Strona główna Napisz do nas Strona główna O nas Komunikaty Kontakt
Liczba odwiedzin:
Brydż sportowy
Turystyka
Taniec
Kręgle i bowling
Szachy i waracaby
Warcaby polskie (warcaby stupolowe zwane międzynarodowymi) to dyscyplina sportowa będąca międzynarodową odmianą znanej gry planszowej - warcaby. Powstała we Francji w pierwszej połowie XVIII wieku.
więcej...

Szachy i warcaby

XV  OTWARTE  MISTRZOSTWA  POWIATU  KRAŚNICKIEGO

Tylko trzech zawodników Hetmana Lublin wystartowało w XV Otwartych Mistrzostwach Powiatu Kraśnickiego w warcabach stupolowych, które w sobotę, 16 listopada 2019 roku odbyły się w Szkole Podstawowej w Wilkołazie.

Najlepiej z nich spisał się Leszek Stefanek, który wygrał turniej z dorobkiem 13 pkt w 7 partiach.

Drugi z naszych faworytów, 9-krotny zwycięzca imprezy, Józef Bajdak, musiał tym razem zadowolić się dopiero 10 lokatą (10 pkt).

Na dwunastym miejscu finiszował mieszkaniec Wilkołaza Paweł Malarczyk (10 pkt), zdobywając po raz kolejny tytuł Mistrza Powiatu Kraśnickiego.

W mistrzostwach wystartowało 68 osób (rekord imprezy!).

Wśród uczestników zawodów była m.in. aktualna mistrzyni świata do lat 8 w warcabach klasycznych (Turcja 2019) siedmioletnia Oliwia Gancarz (Czarni Oleszyce) oraz brązowa medalistka mistrzostw Europy do lat 10 w grze szybkiej (Warszawa 2019) Julia Banaś (Libero Basznia Dolna). W sumie w Wilkołazie zagrało w sobotę aż 12 osób, które reprezentowały Polskę w tegorocznych Młodzieżowych Mistrzostwach Europy.

Jednakże to nie młodzieżowcy zaliczani byli do głównych faworytów turnieju.

Za takich uważano przede wszystkim ubiegłorocznego triumfatora Marcina Wociala (niedawny sensacyjny pogromca w grze błyskawicznej czołowego warcabisty świata Aleksandra Getmanskiego), trzeciego w tegorocznym Pucharze Ziemi Lubelskiej w Świdniku Marcina Chęsiaka, aktualną wicemistrzynię Polski juniorek (do lat 19) Klaudię Zaborniak a także dwóch naszych, wspomnianych wyżej warcabistów - Stefanka i Bajdaka. Nie można wszak było wykluczyć niespodzianki ze strony kogoś z młodych „wilczków”. Na krótkim dystansie (tylko 7 rund) przy tak licznej obsadzie nie było o nią trudno.

Już w drugiej rundzie dwa punkty stracił Chęsiak, przegrywając z Wiktorią Węgrzyn. W derbach Hetmana Stefanek pokonał Malarczyka.

W trzeciej rundzie, w pojedynku na szczycie, Bajdak uległ Wocialowi. Stefanek w końcówce, nie bez pomocy rywala, zdołał przechylić na swoją szalę pojedynek z Mateuszem Hanasiewiczem.

W czwartej rundzie na pierwszych trzech stołach grała ze sobą szóstka liderów. Stefanek wygrał z Viktorią Haliniak a partie Wociala z Zaborniak i Dawida Sitenia z Filipem Kalmukiem zakończyły się pokojowo. Tym samym samodzielnym liderem został przed przerwą obiadową Stefanek (8 pkt). Punkt mniej mieli: Wocial, Zaborniak, Siteń, Kalmuk, Łukasz Malec i Dawid Basznianin.

W piątej rundzie Stefanek zdołał, w silnym niedoczasie, uciec na remis Wocialowi, który wypuścił drugą wygraną z rzędu (wcześniej z Zaborniak). Swe partie wygrali Malec (z Siteniem), Zaborniak (z Kalmukiem) i Basznianin (z Banaś), dołączając do Stefanka.

W przedostatniej , szóstej rundzie, czwórka mających po 9 pkt liderów spotkała się ze sobą.

Zaborniak wygrała z Malcem a Stefanek z Basznianinem. Na pierwszych dziesięciu stołach zanotowano tylko jeden remis (Bajdak podzielił się punktami z Chęsiakiem).

Przed decydującymi pojedynkami na czele tabeli znajdowali się: Klaudia Zaborniak i Leszek Stefanek (po 11 pkt). Za ich plecami po 10 pkt mieli: Marcin Wocial i Mateusz Hanasiewicz.

W ostatniej rundzie jedenastki zagrały ze sobą, dziesiątki również.

Partie te zakończyły się zwycięstwami Stefanka i Wociala.

W ten sposób zawodnik Hetmana w swym drugim starcie w mistrzostwach (poprzednio – w 2009 roku był drugi) odniósł swe pierwsze zwycięstwo, wpisując się dopiero jako piąty warcabista na listę triumfatorów. Dotychczas aż 9 razy razy na najwyższym stopniu podium stawał Józef Bajdak, 3 razy Andrzej Sosnowski i raz Wiktor Nesterak i Marcin Wocial. Ten ostatni w tym roku musiał zadowolić się drugą lokatą. Trzecie miejsce zajęła Klaudia Zaborniak, która jednocześnie odebrała puchar dla najlepszej juniorki turnieju. Najlepszym juniorem został czwarty w klasyfikacji generalnej Dawid Siteń. W zeszłym roku zajął on trzecie miejsce w mistrzostwach, wygrywając w ostatniej rundzie z Józefem Bajdakiem. Teraz turniej zakończył wygraną z innym, wyżej od siebie notowanym zawodnikiem – Marcinem Chęsiakiem. Gracz Sokoła Wrocław po raz pierwszy zawitał na turniej do Wilkołaza i , niestety, debiut nie wypadł zbyt okazale. Miejmy nadzieję, że nie zniechęci go to do ponownego odwiedzenia (w celach warcabowych) powiatu kraśnickiego.

Józef Bajdak startował we wszystkich dotychczasowych mistrzostwach. Oprócz 9 zwycięstw był też drugi, trzeci, czwarty, piąty i szósty (po razie). W tegorocznym starcie zanotował najgorsze miejsce – dziesiąte, mimo iż zdobył aż 10 pkt.

Paweł Malarczyk zdobył również 10 pkt i był dopiero dwunasty. W 7-rundowym szwajcarze 10 pkt często wystarcza nawet do zwycięstwa …

Tuż przed nim uplasowała się Monika Kalmuk (Czarni Oleszyce), która rozpoczęła zawody od dwóch porażek, po czym popisała się, jako jedyna w turnieju, serią pięciu zwycięstw z rzędu!


Oto czołówka XV Otwartych Mistrzostw Powiatu Kraśnickiego:


1. Leszek Stefanek (Hetman Lublin) – 13 pkt, 2. Marcin Wocial (Diagram Mińsk Mazowiecki) – 12, 3. Klaudia Zaborniak (Unia Horyniec-Zdrój) – 11(50), 4. Dawid Siteń (Libero Basznia Dolna) – 11(42), 5. Dawid Basznianin (Unia) – 10 (47), 6. Łukasz Malec (Libero) – 10 (47), 7. Mateusz Hanasiewicz (Libero) – 10 (43), 8. Tobiasz Weber (Libero) – 10 (42), 9. Jakub Papiernicki (Unia) – 10 (41), 10. Józef Bajdak (Hetman) – 10 (40), 11. Monika Kalmuk (Czarni Oleszyce) – 10 (37), 12. Paweł Malarczyk (Hetman) – 10 (32), 13. Marcin Chęsiak (Sokół Wrocław) – 9 (44), 14. Filip Kalmuk (Czarni) – 9 (42), 15. Julia Banaś (Libero) – 9 (42).


Turniej sędziował Konrad Bieżyca z Lublina.


Medalistami mistrzostw powiatu kraśnickiego zostali:

1. Paweł Malarczyk (Wilkołaz Pierwszy), 2. Mieczysław Fac (Pułankowice), 3. Jan Plichta (Wilkołaz Pierwszy).


Bezpośrednio po turnieju rozegrano towarzyski mecz na 10 warcabnicach:

Województwo Lubelskie (seniorzy) – Województwo Podkarpackie (juniorzy).

Tempo gry wynosiło 15 minut. Wygrała młodzież z Podkarpacia 12:8.

Oto wyniki partii:

Marcin Chęsiak – Klaudia Zaborniak – 1:1

Marcin Wocial – Dawid Siteń – 2:0

Józef Bajdak – Dawid Basznianin – 1:1

Leszek Stefanek – Łukasz Malec – 1:1

Hubert Samolej – Mateusz Hanasiewicz – 0:2

Emilia Bober – Tobiasz Weber – 2:0

Konrad Bieżyca – Jakub Papiernicki – 0:2

Jan Plichta – Filip Kalmuk – 0:2

Mieczysław Fac – Julia Banaś – 1:1

Paweł Malarczyk – Sebastian Młodowiec – 0:2


Marcin Chęsiak i Marcin Wocial wystąpili gościnnie w barwach Województwa Lubelskiego.

Mecz sędziowała Ewa Żuk (Horyniec-Zdrój).


Podczas uroczystego zakończenia mistrzostw nagrody dla uczestników ufundowane przez Starostwo Powiatowe w Kraśniku i Urząd Gminy Wilkołaz wręczali: Wicestarosta powiatu kraśnickiego Karol Rychlewski i wójt gminy Wilkołaz Paweł Głąb.

Plik turniejowy

L.S.


10.11.2019

 

PUCHAR PODKARPACIA


W dniach 4-10 listopada 2019 roku w Polańczyku rozegrano Ogólnopolski Turniej Niewidomych i Słabowidzących o Puchar Podkarpacia w Warcabach 100-polowych.


Wystartowało 25 osób, w tym dwoje zawodników Hetmana Lublin – Halina Jasińska i Ryszard Jędrzejewski. Oboje w 9 partiach zgromadzili po 9 pkt. Lepiej wypadła Halina, która zajęła 11 miejsce i zyskała 11 pkt rankingowych. Ryszard był trzynasty (stracił 8 pkt w rankingu krajowym).


Zawody wygrał zdecydowanie główny faworyt Stanisław Mazur (Podkarpacie Przemyśl) z dorobkiem 16 pkt. Trzy punkty mniej uzyskali – drugi w klasyfikacji Antoni Lewek (Cross Opole) i trzeci Ryszard Czesław Rewoliński (Kaszub Wejherowo).

Czwarte miejsce zajęła najlepsza z kobiet Teresa Borowiec (Podkarpacie Przemyśl) – 12 pkt.

L.S.


03.11.2019

JÓZEF  BAJDAK  Z  PUCHAREM  WÓJTA

Warcabista Hetmana Lublin Józef Bajdak zwyciężył w rozegranym 27 października 2019 roku VIII Turnieju Warcabowym o Puchar Wójta Gminy Horyniec-Zdrój.

Nasz zawodnik wyprzedził reprezentanta gospodarzy Dawida Basznianina (Unia Horyniec-Zdrój) oraz Łukasza Malca (Libero Basznia Dolna). Cała trójka w 7 partiach uzyskała po 10 pkt.

Wśród kobiet triumfowała Klara Kornaga (Unia Horyniec-Zdrój) przed Kingą Krzych (Libero Basznia Dolna) i Wiktorią Węgrzyn (Unia Horyniec-Zdrój)

W turnieju startowało 17 osób, w tym 9 kobiet.

L.S.


27.10.2019

IV MISTRZOSTWA POLSKI NIEWIDOMYCH


Ryszard Jędrzejewski (Hetman Lublin) zajął ósme miejsce podczas rozegranych w Dusznikach-Zdroju IV Mistrzostw Polski Osób Całkowicie Niewidomych w Warcabach Stupolowych.

Nasz zawodnik zgromadził w 9 rundach 10 pkt (4 zwycięstwa, 2 remisy, 3 porażki) i aż o 17 pkt poprawił swój krajowy ranking.

Zwyciężył obrońca tytułu Jerzy Dzióbek (Jantar Gdańsk) – 16 pkt. Wyprzedził on dwukrotnego mistrza Polski Wojciecha Woźniaka (Jutrzenka Częstochowa) – 15 pkt oraz Dominika Kasperczyka (Atut Nysa) – 12 pkt.

Bliski sprawienia sporej niespodzianki był Wacław Grzegorczyk (Sudety Kłodzko), który przed ostatnią rundą znajdował się na trzecim miejscu i wygrana w ostatniej partii zapewniała mu medal. Niestety, dla niego, jego pojedynek ze Edwardem Skierą (Łuczniczka Bydgoszcz) zakończył się remisem i, dzięki lepszemu wartościowaniu, zdołał go wyprzedzić Dominik Kasperczyk.

W stawce 20 uczestników turnieju znalazły się 4 kobiety. Najwyższe z nich, 11 miejsce, zajęła debiutująca w mistrzostwach Elżbieta Jagieła (Podkarpacie Przemyśl), detronizując dotychczasową liderkę niewidomych warcabistek Urszulę Lauferską (Tęcza Poznań), która ukończyła zawody na 14 miejscu.


Oto dotychczasowi medaliści MP Niewidomych:


Rok 2016: 1. Wojciech Woźniak, 2. Jan Hetnar, 3. Dominik Kasperczyk

( 4. Ryszard Jędrzejewski, 9. Ryszard Budniak) Startowało 12 osób.

Rok 2017: 1. Wojciech Woźniak, 2. Zygfryd Loroch, 3. Dominik Kasperczyk

( 10. Ryszard Jędrzejewski) Startowało 16 osób.

Rok 2018: 1. Jerzy Dzióbek, 2. Dominik Kasperczyk, 3. Wojciech Woźniak

Startowało 17 osób. Zawodnicy Hetmana Lublin nie startowali.

Rok 2019: 1. Jerzy Dzióbek, 2. Wojciech Woźniak, 3. Dominik Kasperczyk

( 8. Ryszard Jędrzejewski) Startowało 20 osób.


L.S.


12.10.2019

20 LAT DRUŻYNOWYCH MP NiS - BILANS HETMANA LUBLIN



Na 20 edycji DMP NiS Hetman Lublin uczestniczył w szesnastu.

Nie startowaliśmy w latach 2000, 2001, 2004 i 2005.

W swoim debiucie w 2002 roku Hetman zajął 8 miejsce a rok później uplasował się na 7 miejscu. Medalu nie zdobyliśmy jeszcze tylko w roku 2007, zajmując 4 miejsce.

W pozostałych 13 występach wywalczyliśmy 13 medali (12 w ostatnich 12 latach):

4 złote (2008, 2009, 2012, 2017)

4 srebrne (2006, 2010, 2014, 2016)

5 brązowych (2011, 2013, 2015, 2018, 2019)

Hetman rozegrał w sumie 174 mecze z 21 przeciwnikami (123 zwycięstwa, 26 remisów, 25 porażek), zdobywając 272 pkt meczowe i 944 małe pkt.

We wszystkich (!) meczach Hetmana zagrał Krzysztof Furtak.

Najwięcej meczów rozegraliśmy z Olsztynem, Nysą, Białymstokiem i Przemyślem (po 16).

Najwięcej zwycięstw odnieśliśmy z Gdańskiem (14) oraz z Olsztynem (12).

Najwięcej porażek ponieśliśmy z Przemyślem i Białymstokiem (po 7). Tylko z tymi drużynami mamy ujemny bilans punktowy.

Najwięcej remisów zanotowaliśmy z Przemyślem (5).

Nigdy nie wygraliśmy tylko z … Łodzią ( 2 mecze - 2 remisy).

22 mecze wygraliśmy po 8:0. Czterokrotnie przegrywaliśmy po 1:7.

Najwięcej punktów meczowych (dużych) zdobyliśmy z Gdańskiem (29) oraz z Olsztynem i Nysą (po 25). W tym roku w 15 pojedynku z Gdańskiem straciliśmy pierwszy punkt meczowy.

Najwięcej małych punktów zdobyliśmy z Gdańskiem (94), Nysą (88) i Olsztynem (79).

Dwukrotnie kończyliśmy turniej bez porażki ( w 2011 i w 2017 roku). W roku 2011 osiem zwycięstw i trzy remisy wystarczyły do zdobycia zaledwie brązowego medalu.

Barwy naszego klubu w rozgrywkach drużynowych reprezentowało dotychczas 11 osób.

Oto ich dorobek punktowy:



Zawodnik

02

03

06

07

08

09

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19


1

Stefanek Leszek



22

20

18

17

22

18

18

17

18

20

19

18

22

19

268

2

Czarski Michał

12

15

15

20

16

17

15

19

19

17

18

17

15

18

15


248

3

Furtak Krzysztof

11

17

12

12

16

18

17

11

14

10

11

9

14

13

14

13

212

4

Wójcik Barbara






ns



17

13

15

14


17


15

91

5

Nieścierowicz Iwona





16

20

19

15









70

6

Bieżyca Konrad

5

13















18

7

Jasińska Halina













8


5

3

16

8

Bober Emilia


1


11













12

9

Pytlik Milena



4














4

10

Jakubowska Ewelina

4
















4

11

Wójcik Edward
















1

1


L.S.

11.10.2019

20  LAT  DRUŻYNOWYCH  MP  NiS

W tym roku obchodzimy jubileusz najbardziej prestiżowego turnieju warcabowego w środowisku osób niewidomych i słabowidzących - Drużynowych Mistrzostw Stowarzyszenia Cross.

Kilka dni temu zakończyła się we Władysławowie dwudziesta edycja tej  imprezy.

Jest zatem dobra okazja do podsumowań. W przeciwieństwie do Drużynowych MP Osób Pełnosprawnych w środowisku crossowskim nigdy nie było problemów z frekwencją. Z wyjątkiem początkowych edycji w drużynówce crossowskiej startuje rokrocznie 12 drużyn (systemem kołowyn) a ekipy rezerwowe z utęsknieniem czekają na ewentualną wiadomość o wycofaniu się którejś z drużyn, by móc wskoczyć na jej miejsce. Takie przypadki należą wszak do rzadkości.

Dotychczas medale zdobywały ekipy z 12 klubów, ale tylko trzy zdołały sięgnąć po mistrzowski tytuł. Najwięcej razy na podium meldowali się warcabiści Podkarpacia Przemyśl (15 razy na 20 startów). Indywidualnie najwięcej medali zdobył zawodnik tego klubu Stanisław Mazur (14).

Poniżej prezentuję medalowe tabele wszech czasów Drużynowych MP Stowarzyszenia Cross.


Medaliści Drużynowych MP NiS 2000-2019 (drużynowo)

M-ce

Klub

Z

S

B

Razem

1

Podkarpacie Przemyśl

8

4

3

15

2

Victoria Białystok

8

4

1

13

3

HETMAN Lublin

4

4

5

13

4

Warmia i Mazury Olsztyn

0

3

1

4

5

Cross Opole

0

2

5

7

6

Atut Nysa

0

1

0

1

7

Sudety Kłodzko

0

1

0

1

8

Jantar Gdańsk

0

1

0

1

9

Cross Grudziądz

0

0

2

2

10

Pionek Włocławek

0

0

1

1

11

Tęcza Poznań

0

0

1

1

12

Łuczniczka Bydgoszcz

0

0

1

1

 

Medaliści Drużynowych MP NiS 2000-2019 (indywidualnie)

M-ce

Zawodnik

Z

S

B

Razem

1

MAZUR Stanisław

8

4

2

14

2

FIEDORUK Mikołaj

8

4

1

13

3

MORGIEWICZ Wacław

8

4

1

13

4

NIEŚCIEROWICZ Iwona

8

2

1

11

5

BIEGASIK Ryszard

7

5

1

13

6

JAGIEŁA Andrzej

7

3

3

13

7

WIECZOREK Ewa

7

4

1

12

8

TOŁWIŃSKI Józef

7

3

0

10

9

STEFANEK Leszek

4

4

5

13

10

FURTAK Krzysztof

4

4

5

13

11

CZARSKI Michał

4

4

4

12

12

NIEMCZAK Tadeusz

4

3

1

8

 W tabeli uwzględniłem zdobywców co najmniej 4 złotych medali (również rezerwowych, którzy nie wzięli udziału w zawodach).

Iwona Nieścierowicz i Ryszard Biegasik zdobywali medale dla dwóch klubów (Iwona dla Podkarpacia Przemyśl i Hetmana Lublin a Ryszard dla Cross Opole i Victorii Białystok).

Rekordzistą jest Mirosław Grabski, który sięgał po swe 4 medale DMP NiS z trzema drużynami (z Crossem Grudziądz, Łuczniczką Bydgoszcz i w tym roku z Jantarem Gdańsk).

L.S.


09.10.2019


MISTRZOSTWA WOJEWÓDZTWA PODKARPACKIEGO


W dniach 4-6 października 2019 roku w Baszni Dolnej rozegrano XXI Mistrzostwa Województwa Podkarpackiego w Warcabach 100-polowych.

W zawodach wziął udział gościnnie reprezentant Hetmana Lublin Józef Bajdak.

Nasz zawodnik w stawce 34 graczy uplasował się na wysokim trzecim miejscu, uzyskując w 7 partiach 11 pkt.

Triumfował były mistrz Polski Piotr Paluch (Unia Horyniec-Zdrój) – 13 pkt przed warcabistą gospodarzy Łukaszem Malcem (Libero Basznia Dolna) – 12 pkt.

W turnieju kobiecym zwyciężyła Klaudia Zaborniak (Unia Horyniec-Zdrój) – 12 pkt. Pozostałe miejsca na podium zajęły zawodniczki Libero Basznia Dolna Zuzanna Bosak (11 pkt) i Kinga Krzych (10 pkt).

L.S.


05.10.2019

 

BRĄZOWA  DRUŻYNA


Drużyna Hetmana Lublin (w składzie: Barbara Wójcik, Halina Jasińska, Krzysztof Furtak, Leszek Stefanek i Edward Wójcik) wywalczyła podczas rozegranych we Władysławowie XX Drużynowych Mistrzostw Stowarzyszenia Cross w Warcabach 100-polowych brązowy medal.

Jest to już trzynaste podium Hetmana w tej imprezie a dwunaste z rzędu !


Sukces tym bardziej godny odnotowania, że osiągnięty w mocno osłabionym składzie.

Po raz pierwszy graliśmy bez Michała a ponadto, z różnych przyczyn, nie mogliśmy liczyć na wsparcie innych zawodników pierwotnie wyznaczonych do startu. W tej sytuacji do składu wskoczyli – Halina Jasińska i debiutujący w drużynówce Edward Wójcik.

Faworyt do złota był tylko jeden. Victoria Białystok grająca od lat w tym samym, niezwykle mocnym i wyrównanym składzie, z aktualnymi mistrzami Stowarzyszenia Cross – Ewą Wieczorek i Józefem Tołwińskim, była poza zasięgiem innych rywali. Z pozostałych ekip w zasadzie jedynie Jantar Gdańsk nie miał słabości w swych szeregach i pretendował do srebra.

Najciekawiej zapowiadała się walka o najniższy stopień podium. Kandydatów, oczywiście teoretycznie, było czterech: Sudety Kłodzko, Warmia i Mazury Olsztyn, Podkarpacie Przemyśl oraz Hetman Lublin. Mieliśmy zatem około 25% szans na medal. Dużo zależało od korzystnego ustawienia na deskach. Trafienie ze składem to czysta loteria, ale też nie gwarantuje sukcesu. Potrzebny jest jeszcze ten dodatkowy łut szczęścia, który przeważy szalę. Ale szczęściu też trzeba pomóc...

Turniej rozegrano systemem kołowym. Tempo gry wynosiło 120 minut. 12 drużyn zostało podzielonych umownie na dwie grupy. W pierwszej (nr od 1 do 6) znalazły się teamy, które w roku ubiegłym zajęły 6 czołowych lokat w DMP a w drugiej – pozostałe ekipy. Numery startowe były w ramach grup losowane. Hetman wylosował nr 4.

Zwykle drużyny rozstawia się według średniego rankingu zgłoszonych zawodników. Tym razem było inaczej, co nie wypaczyło wprawdzie przebiegu rywalizacji, ale rozmyło emocje w końcowej fazie turnieju. Siódma w roku ubiegłym ekipa z Gdańska znalazła się w dolnej połówce tabeli (nr 8) a bardzo mocno osłabiona w tym roku Bydgoszcz w górnej.

Pierwsza faza turnieju (nazwijmy ją umownie zasadniczą) to mecze drużyn grupy teoretycznie silniejszej z drużynami drugiej grupy.


Runda 1, 23.09.2019

LUBLIN – SUWAŁKI 5:3

Jeśli marzyliśmy o medalu (a marzyliśmy) nie mogliśmy tracić punktów meczowych w fazie zasadniczej. Z Suwałkami udało się wygrać, ale łatwo nie było. Krzysztof nie po raz pierwszy uległ Ireneuszowi Grabali a Halina miała stratę kamienia z Ewą Gorlewską. Na szczęście grająca na męskiej desce Basia poradziła sobie z Ryszardem Szachniewiczem a Leszek z Antonim Ignatowskim. Halina odrobiła ostatecznie straty i przechyliła szalę zwycięstwa na naszą korzyść.

W najciekawszym z pozostałych meczów Przemyśl uległ Gdańskowi 3:5, ale trudno to uznać za niespodziankę.


Runda 2, 23.09.2019

LUBLIN – GDAŃSK 4:4

Debiut Edwarda Wójcika. Zagrał na pierwszej desce (a raczej na dwóch deskach) z Jerzym Dzióbkiem. Punktów nie zdobył, ale trudno było na nie liczyć. Mecz, zgodnie z oczekiwaniami, wyrównany i zakończony chyba sprawiedliwym remisem. Ciężko tuż po meczu ocenić czy to dla nas strata punktu czy zysk.

Białystok zaledwie 5:3 pokonał Częstochowę (Fiedoruk uległ Pichlakowi a Tołwiński tylko zremisował z Woźniakiem).


Runda 3, 24.09.2019

LUBLIN – NYSA 5:3

Kolejny trudny mecz (na łatwe nie mogliśmy tu liczyć). Na szczęście wygrane Krzysztofa z Edwardem Podczasikiem i Leszka z Dominikiem Kasperczykiem oraz remis Basi z Władzią Jakubaszek pozwoliły nam sforsować Nysę.

Niespodziewanie punkt stracił Przemyśl w pojedynku z Giżyckiem (m. in. remisy Jagieły z Gasiulem i Sitarza ze Sroką). Również remis zanotowano w meczu Olsztyna z Gdańskiem.


Runda 4, 25.09.2019

LUBLIN – GIŻYCKO 5:3

Wygrane Leszka i Basi oraz remis Krzysztofa zapewniły nam kolejne dwa punkty.

Nysa urwała punkt Olsztynowi a Gdańsk pokonał Kłodzko 5:3.


Runda 5, 25.09.2019

LUBLIN – CZĘSTOCHOWA 6:2

Zapowiadało się na niełatwą przeprawę, ale wygrana Basi na męskiej desce ze świeżo upieczonym zdobywcą Pucharu Polski Krzysztofem Pichlakiem dodała nam skrzydeł i odnieśliśmy przekonujące zwycięstwo.

Mimo wygranej Górznej z Jakubaszek niepodziewanym remisem zakończył się mecz Kłodzka z Nysą. Twardy nie dał rady bezbłędnej do tej pory Halinie Kasperczyk a Jędrzycki musiał zadowolić się podziałem punktów w partii z Podczasikiem.

Tego dnia ostatni raz graliśmy dwie rundy.


Runda 6, 26.09.2019

LUBLIN – SŁUPSK 6:2

Na zakończenie rundy zasadniczej trafiliśmy na teoretycznie najsłabszy zespół – Zryw Słupsk i nie mieliśmy tym razem problemów z zainkasowanie kompletu punktów. Niestety, tylko meczowych. Zamiast 8:0 było bowiem „tylko” 6:2, gdyż mająca wygraną pozycję Halina uległa Barbarze Cyganek wskutek …. przekroczenia czasu do namysłu.

Korzystne dla nas wyniki padły w pojedynkach Giżycka z Kłodzkiem (4:4) i Częstochowy z Olsztynem (5:3).

Po południu udaliśmy się na wycieczkę do Helu.


Po pierwszej fazie turnieju z kompletem 12 punktów prowadziła Victoria Białystok. Hetman Lublin był drugi (11 pkt) i o dwa punkty wyprzedzał Przemyśl oraz o trzy punkty Kłodzko, Olsztyn i Gdańsk. Często kolejność po tej części zawodów utrzymuje się do końca a zatem Hetman znalazł się w bardzo korzystnej sytuacji przed drugą, decydującą o medalach, rundą.

Wiadomo było, że szybko do czołówki dołączy Gdańsk, mający już za sobą najtrudniejsze mecze, ale w walce o brąz byliśmy krok przed najgroźniejszymi rywalami.


Runda 7, 27.09.2019

LUBLIN – OLSZTYN 3:5

Rundę, umownie nazywaną przeze mnie play-off (przegrywający praktycznie wypada z gry) rozpoczęliśmy fatalnie. Nie dość, że niezbyt korzystnie trafiliśmy z ustawieniem (Leszek wpadł na najsłabsze ogniwo rywali – Zdzisława Ratajczaka), to jeszcze Krzysztof oddał za darmo (!) dwa kamienie Bernardowi Olejnikowi. Basia nie zdołała przełamać oporu Joasi Malcer i ponieśliśmy pierwszą, ale jakże bolesną, porażkę w turnieju.

Kłodzko szczęśliwie uratowało remis w pojedynku z Przemyślem (Twardy zdołał wygrać remisową końcówkę z Jagiełą).

Przegraliśmy bitwę, ale nie wojnę. W celu naładowania akumulatorów przed następnym bojem udaliśmy się na wycieczkę do Juraty.


Runda 8, 28.09.2019

LUBLIN – KŁODZKO 5:3

Wróciliśmy do gry! Początek meczu nie był dla nas pomyślny. Edek Wójcik trafił wreszcie na przeciwnika w swoim zasięgu – Annę Grzempowską. Niestety, szybko popełnił prosty błąd i przegrywaliśmy 0:2. Gdy wkrótce Krzysztof wpadł na kombinację z Edwardem Twardym, wydawało się, że to już koniec szans na choćby remis w meczu. Okazało się jednak, że kombinacja Twardego była … samobójcza. Edek ocalił damkę kosztem zbyt dużych strat materialnych i nasz zawodnik nie miał większych problemów z osiągnięciem zwycięstwa. Basia uporała się dosyć łatwo z Marią Górzną a nasz triumf przypieczętował Leszek, remisując ze Stanisławem Jędrzyckim.

Humory znacznie nam się poprawiły, chociaż euforii nie było. Radość zmącił remis Przemyśla z Białymstokiem. Grająca dobry turniej Helena Poliniewicz wybroniła się w przegranej pozycji z Ryszardem Biegasikiem, zwiększając medalowe szanse swej drużyny. Teraz, w przypadku realnej porażki z Victorią, musieliśmy wygrać z Przemyślem! Ale na razie koncentrowaliśmy się na walce z Białymstokiem.

Po południu udaliśmy się na wycieczkę do Jastarni.


Runda 9, 29.09.2019 , niedziela

LUBLIN – BIAŁYSTOK 3:5

Przegraliśmy drugi mecz w turnieju, ale po walce. Basia dosyć szybko uległa zmierzającej po komplet punktów Ewie Wieczorek. Myśleliśmy o wstawieniu Basi na męską deskę, ale jakiekolwiek inne ustawienie nie dałoby gwarancji sukcesu. Dla kibiców z pewnością ciekawiej zapowiadał się bezpośredni pojedynek dwóch czołowych warcabistek w środowisku. Dwa punkty zdobył dla Hetmana Leszek (wygrana z Ryszardem Biegasikiem) a jeden Krzysztof (remis z Mikołajem Fiedorukiem).

Olsztyn zremisował z Kłodzkiem i przed ostatnimi dwoma rundami spadliśmy na 4 miejsce.

Prowadził Białystok (17 pkt) przed Gdańskiem (14 pkt). Obu tym drużynom można już było składać gratulacje.

W grze o brąz pozostawały: Przemyśl (13 – 45), Lublin (13 – 42 ) i Olsztyn (13 – 42 ).

W najtrudniejszej sytuacji był Olsztyn, który w najbliższej kolejce czekało starcie z liderem z Białegostoku.

Sprawa była zatem klarowna. Decydujący o brązowym medalu mecz miały stoczyć w 10 kolejce Hetman Lublin z Podkarpaciem Przemyśl. Zwycięzca zapewniał sobie w praktyce podium. W przypadku remisu Hetman musiałby wygrać z Bydgoszczą i liczyć na potknięcie Przemyśla w meczu z Olsztynem.


Runda 10, 30 września 2019

LUBLIN – PRZEMYŚL 5:3

Najważniejszy dla Hetmana mecz w tym roku. Bój o medal.

Bardzo ważne oprócz formy sportowej i odporności psychicznej było ustawienie na deskach. Nie chcieliśmy, by wystawiona na męskiej desce Halina trafiła na kobietę. Było 66% szans, że nie trafi. Udało się. Na Dorotę Szelę wpadł Krzysztof i miał jasne zadanie – wygrać. Naprzeciwko Basi zasiadła Hela Poliniewicz, która na koncie miała już m.in. remisy z Ciborskim, Biegasikiem i Kuzielem. Zadanie Basi – wygrać, albo minimum remis. Leszek trafił na Andrzeja Jagiełę. Ostatnią porażkę w drużynówce Leszek zanotował w 2013 roku – właśnie z Andrzejem. Teraz zadanie dla Leszka – wygrana lub co najmniej remis. Halina zmierzyła swe siły z Zenonem Sitarzem i skazana była na pożarcie.

Najszybciej zakończyły kobiety. Halina do pewnego momentu trzymała się dobrze, ale potem podwiesiła lewe skrzydło i nie potrafiła wybrnąć z opresji. Basia dosyć szybko uporała się z Helą, przełamując jej passę sześciu gier bez porażki. W meczu 2:2. W pozostałych partiach równe pozycje Krzysztofa z Dorotą i Leszka z Andrzejem. Na szczęście dla nas w końcu Dorota popełnia błąd, który Krzysztof wykorzystuje i obejmujemy prowadzenie 4:2. W tej sytuacji wystarcza nam punkt do zwycięstwa. Leszek, mimo niedoczasu, doprowadza partię do remisu i stawia kropkę nad „i”. Do medalu potrzebujemy jeszcze co najmniej remisu z Bydgoszczą, najsłabszym teoretycznie przeciwnikiem w fazie play-off.


Runda 11, 01.10.2019, wtorek

LUBLIN – BYDGOSZCZ 4:4

Runda przyjaźni. Wszystkie zagadki zostały praktycznie rozwiązane wcześniej.

Pierwszy punkt w drużynówce zdobył Edek Wójcik po remisie ze Stanisławem Stańczakiem. Pozostałe partie także skończyły się pokojowo. Basia za zasługi dostała dzień wolny a wieczorem na bankiecie za wybitny wkład w zdobycie medalu otrzymała m.in. medal (podobnie jak pozostali członkowie brązowej drużyny).


Hetman Lublin występem we Władysławowie podtrzymał swą medalową passę, która trwa nieprzerwanie od 2008 roku.

Na 20 edycji drużynowych mistrzostw Stowarzyszenia Cross lubelski klub wywalczył 13 medali (w 16 startach). Obecnie mamy w kolekcji 4 złote, 4 srebrne i 5 brązowych medali i zajmujemy 3 miejsce w klasyfikacji wszech czasów (za Przemyślem i Białymstokiem).


Oto autorzy sukcesu we Władysławowie:


Barbara WÓJCIK - 15 pkt w 10 partiach (6 zwycięstw, 3 remisy, 1 porażka)

Filar drużyny, komplet punktów w 3 partiach na męskiej desce, bezcenne

wygrane w decydujących meczach z Marią Górzną i Heleną Poliniewicz

Leszek STEFANEK - 19 pkt w 11 partiach (8 zwycięstw, 3 remisy)

Kapitan drużyny, zrobił co do niego należało

Krzysztof FURTAK - 13 pkt w 11 partiach (4 zwycięstwa, 5 remisów, 2 porażki)

Solidny występ, dwie wpadki (z Grabalą i Olejnikiem) zrekompensował

wygranymi z Edwardem Twardym i Dorotą Szela, wytrzymał presję w

najważniejszych pojedynkach

Halina JASIŃSKA - 3 pkt w 6 partiach (3 remisy, 3 porażki)

Cenny punkt z Ewą Gorlewską, zapewniający zwycięstwo z Suwałkami.

Niezwykła skuteczność – trzeci start w drużynówce i trzeci medal!

Edward WÓJCIK - 1 pkt w 6 partiach (1 remis, 5 porażek)

Debiutant w drużynówce, przyjechał po naukę a wrócił z medalem,

zapisując się w historii. Lepsi od niego klubowi koledzy zostali w domu.

Pozdrawiamy ich serdecznie.


Oto wyniki XX Drużynowych MP Stowarzyszenia Cross:


1. VICTORIA Białystok - 21 pkt (70 małych pkt), 2. JANTAR Gdańsk – 17 (55), 3. HETMAN Lublin - 16 (51), 4. WARMIA I MAZURY Olsztyn – 15 (48), 5. PODKARPACIE Przemyśl – 13 (51), 6. SUDETY Kłodzko – 11 (47), 7. KORMORAN Giżycko – 11 (40), 8. ATUT Nysa – 9 (39), 9. ŁUCZNICZKA Bydgoszcz – 8 (41), 10. JUTRZENKA Częstochowa – 8 (40), 11. JAĆWING Suwałki – 3 (34), 12. ZRYW Słupsk – 0 (12).


Z ligi spadają zespoły z Suwałk i Słupska.


Mistrzostwa sędziował Arkadiusz Biadasiewicz w asyście Witolda Bajkowskiego.


Wyniki generalnie są zgodne z oczekiwaniami, nie było większych niespodzianek.

Za największą (in minus) uważam skład wystawiony przez Zryw Słupsk. W drużynie, która z powodzeniem mogłaby walczyć o czołowe lokaty zabrakło przynajmniej 5 (!) zawodników lepszych od tych, którzy zaprezentowali się we Władysławowie. Czyżby kierownictwu klubu ze Słupska nie zależało na sukcesach warcabistów ?

 Z kolei niespodzianką in plus jest wypełnienie normy na II kategorię warcabową przez Tadeusza Gryglewicza (Zryw Słupsk). Okazuje się, że najstarszy zawodnik turnieju najwyższą formę w karierze zdołał osiągnąć w wieku 84 lat !  Pan Tadeusz zdobył w turnieju 8 pkt, czyli 2/3 dorobku całej drużyny !

 

Plik turniejowy: http://wyniki.warcaby.pl/2019/0091/190922/

L.S.


21.09.2019

 

PUCHAR POLSKI NiS


W Łebie zakończyła się kolejna edycja Pucharu Polski Niewidomych i Słabowidzących w Warcabach Stupolowych.

W początkowych latach był to turniej, w którym pierwszeństwo udziału mieli finaliści i finalistki Mistrzostw Polski. Obecnie ranga imprezy mocno podupadła.

W tym roku, wśród 43 warcabistów, nie znalazł się w Łebie żaden kadrowicz a z uczestników rozegranych w Sękocinie finałowych turniejów  MP zobaczyliśmy jedynie Joannę Malcer, Grażynę Skonieczną i Hannę Maćkowiak.

Jedną z przyczyn absencji wielu czołowych warcabistów jest z pewnością niekorzystny termin zawodów. Tuż po Pucharze zaplanowano wszak dwie drużynówki – jedna po drugiej - „męską” i kobiecą. Nikt z pracujących crossowiczów nie może pozwolić sobie na tak długi urlop, by wziąć udział we wszystkich NAJWAŻNIEJSZYCH turniejach, nie mówiąc już o tych niższych rangą.

Większość turniejów skomasowano w okresie maj – październik a pozostałe pół roku mamy praktycznie wolne.

Turniej w Łebie wygrał i zdobył Puchar Polski Krzysztof Pichlak (Jutrzenka Częstochowa) , który lepszym wartościowaniem wyprzedził głównego faworyta Stanisława Jędrzyckiego (Sudety Kłodzko). Obaj w 9 partiach zgromadzili po 15 pkt. Trzecie miejsce zajął Antoni Ignatowski (Jaćwing Suwałki) – 14 pkt. W siódmej rundzie pokonał on niespodziewanie mającego w tym momencie już dwa punkty przewagi nad konkurentami Jędrzyckiego.

Wśród kobiet najlepsza okazała się Halina Kasperczyk (Atut Nysa) – 12 pkt.

Sędzią zawodów w Łebie był Robert Sobczyk.


W tegorocznym Pucharze wystartowało troje reprezentantów Hetmana Lublin.

W czołówce turnieju zameldował się Bogdan Marszałek (nr startowy 8), który z 12 punktami zajął 6 miejsce.

Ryszard Jędrzejewski (34) i Halina Jasińska (32) uzbierali po 9 pkt (50%) i zajęli odpowiednio miejsca 21 i 22. Cała trójka wypadła w normie, poprawiając swe krajowe rankingi.

L.S.



09.09.2019

MEMORIAŁ  LUDWIKA HUTNERA 

W Krynicy Morskiej zakończył się tradycyjny Ogólnopolski Turniej Niewidomych i Słabowidzących im. Ludwika Hutnera w warcabach stupolowych.

Startowało 51 osób. Zwyciężył Tomasz Kuziel (Łuczniczka Bydgoszcz) - 13 pkt w 7 partiach. Drugie miejsce zajął Mieczysław Kaciotys a trzecie Barbara Wentowska (oboje Jantar Gdańsk) - po 11 pkt.

W zawodach wystąpiło dwoje reprezentantów Hetmana Lublin. Halina Jasińska uplasowałą się na 27 miejscu (7 pkt) a 30 lokatę zajął Ryszard Jędrzejewski (6 pkt).

L.S.


07.09.2019

EWA  WIECZOREK  WICEMISTRZYNIĄ  EUROPY  WETERANEK

Wspaniały sukces odniosła Ewa Wieczorek podczas rozegranych w Korbach (Niemcy) Mistrzostw Europy Weteranów. Zawodniczka Victorii Białystok sięgnęła po srebrny medal w kategorii kobiet, dając się wyprzedzić jedynie Holenderce, kilkakrotnej medalistce mistrzostw świata kobiet, Barbarze Grass. Ewa była bliska złotego medalu. Niestety, w ostatniej rundzie, Grass zdołała niespodziewanie (?) pokonać swego rodaka, legitymującego się prawie o 200 pkt wyższym od niej rankingiem, znanego z występów w Pucharze Ziemi Lubelskiej, Roepa Bhawanibhieka i "rzutem na taśmę" wyprzedziła naszą warcabistkę. Brąz padł łupem innej Holenderki - Jepie Poepjes.

Aktualna mistrzyni Polski weteranek, Danuta Skrzyńska, nie odegrała w mistrzostwach większej roli, gromadząc w 9 partiach tylko 3 pkt.

Ewa zagrała bardzo dobry turniej, uzyskując 50 % rezultat (3 zwycięstwa, 3 remisy, 3 porażki). W 4 rundzie pokonała w efektowny sposób Holendra Jana Terpstrę (przegrała z nim 3 lata temu również w Korbach). Ewa przeprowadziła w tej partii piękną kombinację:

Ustawienie kamieni: Białe: 24, 28, 29, 30, 32, 35, 42, 47, 48. Czarne: 3, 9, 13, 14, 15, 17, 18, 21, 36.

W tej pozycje czarne zagrały 44. ... 18-22 ?, na co grająca białymi Ewa odpowiedziała: 45. 29-23! 12x33, 46. 32-27 21x32 47. 23-19 14x23 48. 42-38 33x42 49. 48x8 3x12 50. 47-41 36x47 51. 30-25 47x20 52. 25x3.

Srebrny medal Ewy Wieczorek w Korbach to, moim zdaniem, największy sukces warcabowy w całej historii Stowarzyszenia Cross.

W Mistrzostwach Europy Weteranów (zawodnicy i zawodniczki powyżej 50 roku życia) w Korbach startowali też dwaj inni warcabiści kadry Cross. Andrzej Jagieła  zdobył 8 pkt a Mikołaj Fiedoruk 7 pkt. Obaj uplasowali się na dalszych miejscach. Mistrzem Europy został Jeroen Kos z Holandii - 13 pkt.

L.S.



01.09.2019

MISTRZOSTWA ŚWIATA W BIAŁYM DUNAJCU


Warcabiści Hetmana Lublin Barbara Wójcik i Leszek Stefanek znaleźli się w składzie reprezentacji Stowarzyszenia Cross na III Mistrzostwa Świata Niepełnosprawnych w warcabach stupolowych, które w dniach 21-31 sierpnia 2019 roku rozegrano w Białym Dunajcu k. Zakopanego.

Organizatorem mistrzostw był Międzynarodowy Komitet Warcabowy Niepełnosprawnych (IDCD) na czele z jego prezydentem Leszkiem Pętlickim. Zawody sędziował wiceprezydent IDCD Iwan Ilnicki z Ukrainy.

Barbara Wójcik, była Mistrzyni Europy, debiutowała w turnieju rangi MŚ. Początek był dla niej pomyślny. W pierwszej rundzie wygrała z groźną Litwinką Ireną Karsokaite. Później było już nieco gorzej. Basia nie wykorzystała m.in. szansy na zwycięstwo z Ukrainką Olgą Sawczenko. Mimo absolutnie wygranej pozycji zdołała nawet tę partię przegrać. W sumie w siedmiu partiach nasza zawodniczka uzbierała 6 pkt i zajęła 7 miejsce w klasyfikacji kobiet słabowidzących.

Kolejny duży sukces odniosła aktualna mistrzyni Polski Stowarzyszenia Cross Ewa Wieczorek (Victoria Białystok), która zdobyła brązowy medal. Ewa zaczęła od porażki, długo utrzymywała się w środku tabeli, ale skuteczny finisz (m. in. wygrana w ostatniej rundzie z mistrzynią świata niewidomych Ludmiłą Wołkową) zapewnił jej miejsce na podium.

Leszek Stefanek zaczął turniej od zwycięstwa z czołowym Ukraińcem Siergiejem Maninem (przegrał z nim w maju br. w ME w Firleju). W kolejnej rundzie zanotował cenny remis z obrońcą tytułu mistrza świata Wołodymirem Peresyczanskim (Ukraina) i to w zasadzie koniec pozytywów jego występu w Białym Dunajcu. Między drugą a trzecią rundą nastąpiła nadspodziewanie długa przerwa w rozgrywkach trwająca aż … trzy doby (w miejscu rozgrywek,w Karczmie u Furtoka było góralskie wesele). Kolejne dwie rundy (trzecia i czwarta) to dla Stefanka etap niewykorzystanych szans. Najpierw wypuścił remis z Emilem Galijewem (Rosja) a potem pewną wygraną z Józefem Tołwińskim. Zamiast 3 punktów na jego konto wpłynął tylko jeden.

Przed ostatnią rundą nasza ekipa słabowidzących miała jeszcze szanse na wyprzedzenie Litwy i medal w klasyfikacji drużynowej. Aby było to możliwe, Stefanek musiał wygrać z Litwinem Valuzisem. Remis nic nam nie dawał. Stefanek zaryzykował i … przegrał, wypadając z czołowej dziesiątki. Fakt, że zdołał po raz kolejny uniknąć pauzy to niewielkie pocieszenie.

Ostatecznie zajął 14 miejsce w klasyfikacji mężczyzn słabowidzących.


Nie popisali się nasi warcabiści niewidomi, zajmując końcowe miejsca w tabelach. Mimo to „wywalczyli” brązowy medal w klasyfikacji drużynowej (sklasyfikowano trzy drużyny).

Urszula Lauferska w 7 rundach zdobyła tylko 1 pkt a Jerzy Dzióbek i Wojciech Woźniak w 8 partiach uzbierali po 2 pkt (w tym po jednym w partii między sobą).


Oto medaliści w turniejach niewidomych i słabowidzących oraz miejsca Polaków:


Kobiety słabowidzące:


1. Eldys Gataulina (Rosja) – 12 pkt w 7 partiach

2. Ludmiła Gusliewa (Ukraina) – 10 pkt

3. Ewa Wieczorek (Polska) – 9 pkt (3 zwycięstwa, 3 remisy, 1 porażka)


7. Barbara Wójcik (Polska) – 6 pkt (3 zwycięstwa, 4 porażki)


Mężczyźni słabowidzący:


1. Emil Galijew (Rosja) – 11 pkt w 7 partiach

2. Jurij Nosow (Kazachstan) – 10 pkt

3. Dmitrij Andriejew (Rosja) – 10 pkt


10. Józef Tołwiński (Polska) – 7 pkt (1 zwycięstwo, 3 remisy, 2 porażki, 1 pauza)

11. Andrzej Jagieła (Polska) – 7 pkt (1 zwycięstwo, 3 remisy, 2 porażki, 1 pauza)

14. Leszek Stefanek (Polska) – 6 pkt (1 zwycięstwo, 4 remisy, 2 porażki)

16. Jerzy Gorczyński (Polska) – 4 pkt (1 zwycięstwo, 5 porażek, 1 pauza)


Kobiety niewidome:


1. Liubow Wołkowa (Rosja) – 10 pkt w 7 partiach

2. Zinaida Mruczkowska (Ukraina) – 7 pkt

3. Halina Miroszniczenko (Ukraina) – 3 pkt

4. Urszula Lauferska (Polska) – 1 pkt (1 remis, 6 porażek)


Mężczyźni niewidomi:


1. Iwan Fidyk (Ukraina) – 14 pkt w 8 partiach

2. Michaił Kryłow (Rosja) – 13 pkt

3. Dżamal Dżabarow (Azerbejdżan) – 11 pkt


8. Jerzy Dzióbek (Polska) – 2 pkt (2 remisy, 6 porażek)

8. Wojciech Woźniak (Polska) – 2 pkt (2 remisy, 6 porażek)


Mężczyźni niewidomi grali systemem kołowym, pozostałe turnieje grano systemem szwajcarskim na dystansie 7 rund.

Kobiety słabowidzące grały w jednym turnieju razem z kobietami niewidomymi.


Podczas uroczystego zakończenia mistrzostw prezydent IDCD Leszek Pętlicki wręczył nagrodę specjalną Jerzemu Gorczyńskiemu za zasługi w rozwoju ruchu warcabowego w środowisku osób niewidomych i słabowidzących i wprowadzenie warcabów do rywalizacji międzynarodowej (zorganizował I Mistrzostwa Europy NiS w Jarnołtówku w 2010 roku).

Pan Jurek, który w tegorocznych mistrzostwach startował z otrzymaną od organizatora „dziką kartą”, dostał owację na stojąco.

Więcej o MŚ w Białym Dunajcu (w tym zdjęcia i video) na stronie IDCD: https://www.idcd.online/

L.S.


04.08.2019

WARCABIŚCI KADRY CROSS W PUCHARZE ŚWIATA


Dotychczas zawodnicy Kadry Stowarzyszenia Cross wzięli udział w pięciu turniejach z cyklu Pucharu Świata w warcabach stupolowych.

W poniższej tabeli prezentuję ich dorobek punktowy.


L.p.

Zawodnik

Karpacz

2016 *

Praga

2017 *

Budapeszt

2018 *

Izmir

2018 ***

Ryga

2019 *****

Pkt

1

Leszek STEFANEK

7

8

8

7

8

38

2

Edward TWARDY

6

8

8

6

6

34

3

Ewa WIECZOREK


8

8

8

8

32

4

Józef TOŁWIŃSKI


10



6

16

5

Andrzej JAGIEŁA



8

8


16

6

Mikołaj FIEDORUK


7



6

13

7

Ryszard SUDER

8





8

8

Zenon SITARZ

7





7

9

Bernard OLEJNIK



7



7

10

Barbara WÓJCIK





6

6

Dla potrzeb Pucharu Świata punkty zdobyte w turnieju mnoży się przez liczbę gwiazdek, jakimi oznaczony jest dany turniej.

Do klasyfikacji PŚ liczą się cztery najlepsze turnieje z dwóch ostatnich lat. Dla obecnej edycji są to lata 2018 i 2019.

W roku 2018 w trzygwiazdkowym turnieju o Puchar Świata w Szczyrku wystąpił zawodnik spoza kadry Cross – Jan Biskupski. Zawodnik Zrywu Słupsk zdobył 6 pkt.

Klasyfikacja Pucharu Świata

L.S.


01.08.2019

ŁOTEWSKA PRZYGODA KADRY CROSS


Reprezentacja warcabowa Stowarzyszenia Cross miała zaszczyt i przyjemność uczestniczyć w rewelacyjnie obsadzonym turnieju z cyklu Pucharu Świata – RIGA OPEN, który w dniach 22-28 lipca 2019 roku rozegrany został w stolicy Łotwy – Rydze.

Jak stwierdziła podczas uroczystego otwarcia zawodów 16-krotna mistrzyni świata kobiet Zoja Gołubiewa, tegoroczny turniej powinien zostać wpisany do księgi rekordów Guinnessa, gdyż pod względem ilości tytułów mistrzowskich i medali największych imprez warcabowych, którymi mogą pochwalić się jego uczestnicy, nie ma on sobie równych w całej historii.

Kadrę Cross w tym wielkim warcabowym wydarzeniu reprezentowała szóstka zawodników, w tym dwoje warcabistów Hetmana Lublin – Barbara Wójcik i Leszek Stefanek. Oprócz nich w składzie ekipy znaleźli się: Ewa Wieczorek, Józef Tołwiński i Mikołaj Fiedoruk (wszyscy Victoria Białystok) oraz Edward Twardy (Sudety Kłodzko).

W skład ekipy weszli też – grająca trenerka kadry Cross, dwukrotna mistrzyni świata kobiet NataliaSadowska oraz szef misji Wacław Morgiewicz.


Ze względu na bardzo dużą frekwencję rozegrano dwa oddzielne turnieje – męski i kobiecy.

Z kilku chociażby powodów zacznę od turnieju kobiecego.

Po pierwsze turniej ten wygrała Polka i … nie była to rozstawiona z nr 1 liderka światowego rankingu Natalia Sadowska! O ogromną niespodziankę postarała się aktualna mistrzyni Polski kobiet Arleta Flisikowska, rozstawiona z nr 13. Zawodniczka Zucha Rychlik już nieraz sygnalizowała ogromne możliwości (np. turniej w Abidżanie), ale zawsze brakowało tej kropki nad „i”. Tym razem wszystko potoczyło się po jej (i naszej) myśli. Sukces tym większy,że odniesiony w wyjątkowo mocnej obsadzie.

W stawce 41 warcabistek znalazło się aż 9 arcymistrzyń. Trzy z nich ma w kolekcji tytuły mistrzyń świata kobiet (Zoja Gołubiewa – 16 tytułów, Daria Tkaczenko – 4 tytuły i Natalia Sadowska – 2 tytuły). Oprócz nich medale w mistrzostwach świata kobiet zdobywały też: Olga Fiedorowicz, Julia Makarenkowa, Ajgul Idrisowa, Darja Fiedorowicz i Wiktoria Motriczko.

Oprócz Sadowskiej i Flisikowskiej Polskę reprezentowała jeszcze Marta Bańkowska, ubiegłoroczna mistrzyni Polski kobiet i wicemistrzyni Polski open (całe podium zajęły wtedy kobiety – ewenement na skalę światową!). Jak widać w takiej stawce nasze crossowiczki Ewa Wieczorek i Barbara Wójcik mogły wiele się nauczyć , ale nadmierne zdobycze punktowe im nie groziły. Ewa zdołała wygrać dwie partie a Basia jedną. Obie panie zaliczyły też po pauzie oraz remis między sobą. Ostatecznie Ewa uzbierała 8 oczek a Basia 6. Zawodniczka Hetmana mogła mieć lepszy dorobek, ale w partii z młodą Rosjanką Natalią Korobkową bez wahania przyjęła remis w wygranej pozycji. Basia miała m. in przyjemność zagrać (i nieprzyjemność przegrać) z utytułowaną Ukrainką Julią Makarenkową oraz ze znaną z występów w Pucharze Ziemi Lubelskiej Czeszką Petrą Duskovą. Ewa trafiała na silniejsze rywalki (arcymistrzyni Elena Milszina, mistrzynie federacji Alia Aminowa, Zane Magone i Wiktoria Biełaja), ale też nie była w stanie urwać im choćby punktu.


Oto czołówka wśród kobiet:

1. MFF Arleta Flisikowska (Polska) – 13 pkt na 18 możliwych, 2. MIF Julia Makarenkowa (Ukraina) – 12, 3. GMIF Olga Fiedorowicz (Białoruś) – 12, 4. GMIF Zoja Gołubiewa (Łotwa) – 11, 5. Tunaara Fiedorowa (Rosja) -11, 6. GMIF Wiktoria Motriczko (Ukraina)


Miejsca pozostałych Polek (w nawiasie po nazwisku nr startowy):


17. GMIF Natalia Sadowska (1) – 10 pkt, 23. Marta Bańkowska (23) – 9,

34. Ewa Wieczorek (34) – 8, 39. Barbara Wójcik (35) – 6.



W turnieju męskim wystartowało 81 zawodników, w tym 7 Polaków:

MF Filip Kuczewski, MF Mariusz Ślęzak ,Mateusz Lewandowski oraz czterech crossowców: Józef Tołwiński, Leszek Stefanek, Edward Twardy i Mikołaj Fiedoruk.

Na liście startowej znalazło się aż 24 arcymistrzów, w tym 4 mistrzów świata (Aleksiej Ciżow – 10 tytułów, Aleksander Georgiew – 9 tytułów, Aleksander Szwarcman – 4 tytuły, Guntis Valneris – 1 tytuł). Nie zabrakło też medalistów mistrzostw świata – Aleksandra Baliakina, Wadima Wirnyja i Jana Groenendijka oraz aktualnego mistrza Europy, rewelacyjnego 19-latka z Białorusi Michaela Semianiuka.

O sile turnieju może świadczyć fakt, że dwóch arcymistrzów nie zdołało zmieścić się w czołowej … pięćdziesiątce zawodów. Zwycięzca ubiegłorocznego turnieju w Turcji, również mocno obsadzonego, w którym uczestniczyła kadra Cross, Iwan Trofimow zajął w Rydze dopiero 25 miejsce… Trzeci w Turcji Jurij Anikiejew, teraz był trzydziesty(!).


Oto czołówka turnieju męskiego:


1. Aleksander Georgiew (Rosja) – 13 pkt na 18 możliwych, 2. Aleksander Szwarcman (Rosja) – 13, 3. Wadim Wirnyj (Niemcy) – 12, 4. Guntis Valneris (Łotwa) – 12, 5. Aleksiej Ciżow (Rosja) – 12, 6. Michael Semianiuk (Białoruś) - 12


Miejsca Polaków (w nawiasie po nazwisku nr startowy):


38. MF Mariusz Ślęzak (43) – 10 pkt, 39. MF Filip Kuczewski (31) – 9,

55. Mateusz Lewandowski (57) – 8, 63. Leszek Stefanek (65) – 8, 75. Edward Twardy (75) – 6,

77. Józef Tołwiński (71) – 6, 78. Mikołaj Fiedoruk (74) – 6.


Turniej w Rydze miał pięć gwiazdek, co oznacza, że był najwyżej punktowany. Zdobyte punkty mnoży się przez pięć i dodaje do klasyfikacji Pucharu Świata.

Najwyższe były też nagrody. Zwycięzca turnieju męskiego zainkasował dwa tysiące euro a triumfatorka wśród kobiet tysiąc euro.


Graliśmy w ekskluzywnym 24-piętrowym hotelu Radisson. Z miejsca zamieszkania (3-gwiazdkowy hotel Irina) mieliśmy do niego ok 15 minut spokojnego marszu.

Podczas tygodniowego pobytu było wystarczająco dużo czasu, by zwiedzić piękną, bogatą w tereny zielone i zabytki w stylu secesji stolicę Łotwy. Zaliczyliśmy też uroczy spacer bulwarem wzdłuż uchodzącej do Zatoki Ryskiej Dźwiny (rzeka tylko o 4 km krótsza od Wisły).

We czwartek z Basią i Edkiem wybraliśmy się do pobliskiej Jurmali (tylko 26 minut jazdy pociągiem do stacji Bulduri), by przy pięknej pogodzie zasmakować uroków niezbyt tłocznego, jak na tę porę roku Bałtyku. W sobotę, 28 lipca moi czwartkowi współtowarzysze podróży ponownie wybrali się nad Zatokę Ryską, wędrując tym razem plażą w kierunku zachodnim. Ja w tym czasie udałem się na poszukiwania stadionu w Rydze, gdzie akurat dzisiaj (1 sierpnia) odbędzie się rewanżowy mecz w kwalifikacjach Ligi Europy pomiędzy mistrzem Łotwy Riga FC a Piastem Gliwice. Okazało się ,że ten stadion liczący niespełna 10 tys. miejsc, na którym gra także swe mecze reprezentacja Łotwy, znajduje się całkiem blisko Hotelu Radisson ( około 2 km, może nawet mniej).

Wrażeń turystycznych wywieźliśmy z Łotwy całe mnóstwo, ale chyba jeszcze więcej sportowych. Graliśmy ze zmiennym szczęściem. Było się od kogo uczyć, ale nie bardzo było z kim wygrywać (szkoda, że nie przyjechali Turcy). Myślę jednak, że zdobyte doświadczenie zaprocentuje w przyszłości. Mam nadzieję, że dużo skorzystamy też z cennych rad i wskazówek, jakich udzielała nam podczas wieczornych analiz arcymistrzyni Natalia Sadowska.

Naszego występu i naszej gry nie oceniam. Każdy może zapoznać się z wynikami, jak również obejrzeć i przeanalizować partie nasze i arcymistrzów, które dostępne są na stronie turnieju http://rigaopen.dambrete.lv/players lub na stronie Holenderskiego Związku Warcabowego .

L.S.




01.08.2019

III ZŁOTA KORONA ŚREDZKA


Nie udała się Józefowi Bajdakowi wyprawa do Środy Śląskiej po Złotą Koronę.

Zawodnik Hetmana Lublin podszedł do zawodów bardzo profesjonalnie i na miejsce rozgrywek przybył już we czwartek rano 18 lipca (turniej zaczynał się dopiero w piątek 19 lipca wieczorem).

Dłuższy czas na aklimatyzację oraz noclegi w dwóch hotelach nie przyniosły jednak spodziewanego rezultatu.

Turniej tegoroczny był dosyć mocno obsadzony i zgromadził na starcie aż 86 uczestników.

Józef Bajdak rozstawiony był z nr 9 i wydawało się, że plan minimum to miejsce w czołowej dziesiątce w klasyfikacji generalnej i walka o zwycięstwo w kategorii niepełnosprawnych.

Początek zawodów był dla reprezentanta Hetmana pomyślny. Po trzech rundach z kompletem punktów znajdował się w trójce liderów (wraz z Sebastianem Wieczorkiem i Szymonem Polinceuszem). Dalej nie było już, niestety, tak różowo. W pozostałych 4 rundach Bajdak zdołał wywalczyć zaledwie 1 punkt, remisując ze swym teoretycznie najsilniejszym rywalem – Amadeuszem Zyber – Moszakiem (siódmy zawodnik tegorocznych MP). Dwie porażki w ostatnich dwóch partiach z niżej notowanymi rywalami sprawiły, że nasz warcabista wylądował dopiero na 39 miejscu, ale , mimo wszystko, zmieścił się w górnej połówce tabeli.

Turniej wygrał jeden z głównych faworytów MF Przemysław Oderkiewicz (Czarna Damka Lututów), który rzutem na taśmę wyprzedził rewelację turnieju, 15-letniego Tymoteusza Myszuka (Roszada Lipno). Obaj uzyskali w 7 rundach po 12 pkt. Skład podium uzupełnił Szymon Polinceusz (Grom Złota Dama Poczesna) – 11 pkt.

W klasyfikacji osób niepełnosprawnych triumfował dość niespodziewanie Jan Biskupski (Zryw Słupsk) przed Stanisławem Jędrzyckim (Sudety Kłodzko) i Wojciechem Woźniakiem (Jutrzenka Częstochowa). Józef Bajdak uplasował się dopiero na szóstej pozycji.

Sędzią oraz głównym organizatorem zaliczanego do rankingu światowego turnieju był Robert Sobczyk.

Wyniki turnieju

L.S.



12.06.2019

DWA MEDALE W SĘKOCINIE


Z dwoma medalami wracają reprezentanci Hetmana Lublin z rozegranych w Sękocinie koło Warszawy finałowych turniejów XXIII Indywidualnych Mistrzostw Polski Stowarzyszenia Cross w warcabach stupolowych.


W finale męskim srebrny krążek wywalczył Leszek Stefanek a w finale kobiecym brązowy medal przypadł w udziale Barbarze Wójcik.


Oba turnieje zdominował duet Victorii Białystok – Ewa Wieczorek i Józef Tołwiński.

O ile wyraźna przewaga Ewy nad konkurentkami nie jest wielką niespodzianką, o tyle styl, w jakim po swe drugie w karierze złoto IMP NiS sięgnął Józek, zaskoczył nawet jego samego.

Tołwiński w ostatnich latach aż czterokrotnie plasował się na pechowym, czwartym miejscu i tylko dwa razy zdołał wdrapać się na najniższy stopień podium. Teraz wyszedł mu turniej życia. 20 zdobytych punktów (na 22 możliwe) to jeden z najlepszych wyników w historii mistrzostw. Więcej (po 21 pkt) zdobywali tylko Jan Sekuła (2006, 2007, 2012) i Leszek Stefanek (2009).

Finały rozpoczęły się w dniu imienin Leszka. Nasz reprezentant zamiast otrzymywać prezenty, sam zaczął je … rozdawać, oddając po punkcie Edwardowi Twardemu i Mieczysławowi Kaciotysowi.

Na rzeczy poznał się dopiero następnego dnia Andrzej Jagieła. Mając znacznie lepszą pozycję, zawodnik Podkarpacia Przemyśl „podarował” wczorajszemu solenizantowi aż dwa oczka.

W kolejnych rundach Stefanek grał ze zmiennym szczęściem, tracąc m.in. po punkcie z Ryszardem Pawłowskim, Mirosławem Mirynowskim oraz zamykającym tabelę Mikołajem Fiedorukiem.

Tołwiński w tym czasie wygrywał swe pojedynki, systematycznie budując przewagę. Na dwie rundy przed końcem mógł już świętować triumf w turnieju.

W 9 rundzie Stefanek odniósł ważne zwycięstwo nad Ryszardem Biegasikiem, zapewniając sobie medal. Teoretycznie mógł go wyprzedzić jeszcze tylko Twardy, który jednak, po niespodziewanej porażce z Kaciotysem, marzył już chyba tylko o brązie.

Ostatnie rundy nie przyniosły większych zmian w tabeli.

Zloty medal po raz drugi (po 17 latach!) zdobył Józef Tołwiński. Srebro (po raz ósmy!) padło łupem Leszka Stefanka a drugi brąz w karierze wywalczył Edward Twardy, wracając na podium po rocznej przerwie.

Leszek Stefanek nie zagrał najlepszego turnieju, ale zdołał uzbierać 16 pkt, co wystarczyło do wypełnienia po raz czwarty normy arcymistrzowskiej.

Zgodnie z przepisami Kodeksu Warcabowego zawodnik Hetmana powinien od 1 lipca 2019 roku otrzymać tytuł arcymistrza krajowego. Zwycięzca turnieju w Sękocinie Józef Tołwiński uzyska tytuł mistrza krajowego.

Bardzo dobry występ zaliczył debiutujący w finale Mieczysław Kaciotys i w ładnym stylu wywalczył miejsce w kadrze narodowej. Poniżej oczekiwań i możliwości wypadli zwłaszcza: „etatowy” kadrowicz Andrzej Jagieła, ubiegłoroczny medalista Mikołaj Fiedoruk oraz były mistrz Polski Stanisław Mazur. Niepowodzenia tego ostatniego z nawiązką zrekompensowała jego małżonka, Maria, która dość nieoczekiwanie zdobyła srebrny medal – pierwszy swój krążek w indywidualnych MP NiS.

Maria Gawaluch -Mazur nie grała w półfinale, ale z powodu braku zawodniczek rezerwowych, które spełniały wymagane do awansu kryteria, wystąpiła w finale jako zawodniczka z najwyższym rankingiem. W finale grała równo, ale bez fajerwerków i dopiero wygrane w ostatnich trzech partiach zapewniły jej medal. Jeszcze przed ostatnią rundą była szósta. Wygrana w ostatniej rundzie też nie gwarantowała podium, w przeciwieństwie do jej rywalki Barbary Wójcik.

Barbara Wójcik, podobnie jak Leszek Stefanek, początek turnieju miała niezbyt efektowny. Zaczęła od trzech remisów. Potem było nieco lepiej i przed ostatnią rundą nasza zawodniczka plasowała się na samodzielnym drugim miejscu. Zestaw par w ostatniej rundzie nie był jednak dla niej zbyt korzystny. Nawet remis nie zapewniał miejsca na podium, gdyż tuż za jej placami z dorobkiem o punkt gorszym znajdowały się aż cztery zawodniczki: Dorota Szela, Teresa Borowiec, Ewa Grabska.i Maria Gawaluch -Mazur.

Wygrane dwóch z nich pozbawiały Basię medalu.

Grabska miała najtrudniej. Grała ze świętującą już 10 tytuł swą imienniczką Wieczorek. Warcabistki Podkarpacia Przemyśl urwały już po punkcie liderce a teraz przyszło im zmierzyć siły z teoretycznie łatwiejszymi rywalkami. Szela grała z Władysławą Jakubaszek a Borowiec z outsiderką Petronelą Dapkiewicz.

Tymczasem wszelkie powyższe dywagacje trzeba było odłożyć na bok , gdyż Basia … przegrała swą partię. Została tym samym wyprzedzona przez Marię Gawaluch-Mazur i mogła liczyć już tylko na brąz. Teraz wygrana którejkolwiek z trójki – Grabska, Szela, Borowiec – pozbawiłaby warcabistkę Hetmana Lublin medalu.

Na szczęście dla nas wszystko skończyło się pomyślnie. Grabska i Szela zremisowały swe partie a mająca teoretycznie największe szanse na dwa punkty Borowiec przegrała z Dapkiewicz. Pani Petronela zmagała się podczas turnieju z pewnymi problemami natury zdrowotnej. Pierwszy punkt zdobyła dopiero w 7 rundzie (!) a jedyne zwycięstwo odniosła w … ostatniej.

Długo wydawało się, że przynajmniej jeden z medali wywalczy zawodniczka Podkarpacia Przemyśl.. I nie była to Maria Gawaluch-Mazur…

Dorota Szela i Teresa Borowiec cały czas utrzymywały się w ścisłej czołówce. Po 8 rundach pozostawały bez porażki. Obie zatrzymała dopiero w końcowych rundach Ewa Grabska…

Wśród kobiet największe zyski rankingowe zanotowały:

Dorota Szela (+31), Teresa Borowiec (+20) i Grażyna Skonieczna (+15).

Wśród meżczyzn bezkonkurencyjny był Józef Tołwiński (+50!). Sporo zyskali też: Edward Twardy (+22) i Mieczysław Kaciotys (+18).


Oto wyniki XXIII IMP NiS, Sękocin, 2-11 czerwca 2019r.


FINAŁ MĘSKI

1. Józef Tołwiński (Victoria Białystok) – 20 pkt (9 zwycięstw), 2. Leszek Stefanek (Hetman Lublin) – 16 (5), 3. Edward Twardy (Sudety Kłodzko) – 13 (3), 4. Ryszard Biegasik (Victoria Białystok) – 12 (3), 5. Mieczysław Kaciotys (Jantar Gdańsk) – 11 (3), 6. Andrzej Jagieła (Podkarpacie Przemyśl) – 10 (2), 7. Ryszard Pawłowski (Kormoran Giżycko) – 10 (2), 8. Tomasz Kuziel (Łuczniczka Bydgoszcz) – 10 (2), 9. Wacław Morgiewicz (Victoria Białystok) – 8 (1), 10. Mirosław Mirynowski (Zryw Słupsk) – 8 (0), 11. Stanisław Mazur (Podkarpacie Przemyśl) – 7 (1), 12. Mikołaj Fiedoruk (Victoria Białystok) – 7 (0).


FINAŁ KOBIECY

1. Ewa Wieczorek (Victoria Białystok) – 19 pkt (8 zwycięstw), 2. Maria Gawaluch-Mazur (Podkarpacie Przemyśl) – 14 (4), 3. Barbara Wójcik (Hetman Lublin) – 13 (4), 4. Ewa Grabska (Jantar Gdańsk) – 13 (3), 5. Dorota Szela (Podkarpacie Przemyśl) – 13 (3), 6. Teresa Borowiec (Podkarpacie Przemyśl) – 12 (3), 7. Grażyna Skonieczna (Syrenka Warszawa) – 12 (2), 8.Władysława Jakubaszek (Atut Nysa) – 11 (3), 9. Barbara Wentowska (Jantar Gdańsk) – 10 (3). 10. Joanna Malcer (Warmia i Mazury Olsztyn) – 8 (1), 11. Petronela Dapkiewicz (Jaćwing Suwałki) – 4 (1), 12. Hanna Maćkowiak (Pionek Włocławek) – 3 (1).

We czwartek, 6 czerwca po południu odbył się turniej gry błyskawicznej, w którym wzięło udział 16 osób, w tym 6 kobiet. Rozegrano 8 rund systemem szwajcarskim.

Zwyciężył Leszek Stefanek (Hetman Lublin) – 14 pkt przed Józefem Tołwińskim (Victoria Białystok) – 12 pkt i Tomaszek Kuzielem (Łuczniczka Bydgoszcz) – 11 pkt.

Wśród kobiet najlepsza okazała się Barbara Wójcik (Hetman Lublin) – 8 pkt (9 miejsce w turnieju).

Finał męski sędziował Mirosław Grabski a kobiecy Arkadiusz Biadasiewicz.

Koordynatorem zawodów był Wacław Morgiewicz.

Mistrzostwa rozegrano w Hotelu „Groman”. Zawodnicy mieli bardzo dobre warunki do gry, wypoczynku i regeneracji sił. I tylko upał doskwierał zbyt mocno, uniemożliwiając, przynajmniej niektórym uczestnikom, dłuższe spacery po okolicy.

L.S.


26.05.2019

BOGDAN MARSZAŁEK TRZECI W WILKASACH


Zawodnik Hetmana Lublin Bogdan Marszałek zajął trzecie miejsce w Ogólnopolskim Turnieju Niewidomych i Słabowidzących w Warcabach 100-polowych, który w dniach 19-26 maja 2019 roku odbył się w Wilkasach koło Giżycka.

Wśród 36 warcabistów najlepsi okazali się kadrowicze Cross. Zwyciężył główny faworyt Józef Tołwiński (Victoria Białystok), który w 9 partiach zgromadził 17 pkt. Drugie miejsce zajął Wojciech Woźniak (Jutrzenka Częstochowa) – 13 pkt. Po 12 pkt uzbierała trójka warcabistów. Z nich najkorzystniejsze wartościowanie miał nasz reprezentant i uzupełnił skład podium.

Na czwartym miejscu finiszował Jerzy Dzióbek (Jantar Gdańsk) a na piątym Petronela Dapkiewicz (Jaćwing Suwałki).

Rozstawiony z nr 8 Bogdan zaliczył udany występ, chociaż turniej zakończył porażką z Dapkiewicz. Wcześniej pokonał m.in. Woźniaka, Januszewskiego i Srokę oraz zremisował z Dzióbkiem i Szachniewiczem. Warcabista Hetmana wypełnił normę na II kategorię warcabową.

W zawodach zagrali też inni zawodnicy Hetmana – Halina Jasińska i Ryszard Jędrzejewski.

Oboje uzyskali po 8 pkt. Halina zajęła 24 miejsce a Ryszard był 26.

L.S.


 

15.05.2019

 

V ME NIEPEŁNOSPRAWNYCH W FIRLEJU


W dniach 7-15 maja 2019 roku w Hotelu Imperium w Firleju odbyły się, zorganizowane przez Międzynarodowy Komitet Warcabowy Niepełnosprawnych (IDCD) V Mistrzostwa Europy Niepełnosprawnych w Warcabach Stupolowych.

W mistrzostwach uczestniczyło łącznie 72 warcabistów z siedmiu krajów – Litwy, Ukrainy, Rosji, Mołdawii, Białorusi, Azerbejdżanu i Polski.

Rozgrywki toczyły się w sześciu turniejach, w których rywalizowali ze sobą zawodnicy z określonymi rodzajami niepełnosprawności.


W zawodach wystąpiła też reprezentacja Stowarzyszenia Cross w liczbie 5 osób.

Kadrowicze Cross zagrali w dwóch turniejach.


W turnieju kobiet niewidomych i słabowidzących wystąpiło 13 zawodniczek reprezentujących 5 krajów. W tej grupie znalazły się 3 osoby całkowicie niewidome, w tym Urszula Lauferska (Tęcza Poznań) oraz 10 kobiet słabowidzących, wśród nich Ewa Wieczorek (Victoria Białystok).

Grano systemem szwajcarskim na dystansie 7 rund.

Obie Polki wywalczyły brązowe medale, zajmując w swoich kategoriach 3 miejsca.

Oto medalistki mistrzostw:

Kobiety niewidome:

1. Zinaida Mruczkowska (Ukraina) – 7 pkt

2.. Halina Miroszniczenko (Ukraina) – 6 pkt

3. Urszula Lauferska (Polska)– 4 pkt

Kobiety słabowidzące:

1. Eldyz Gataulina (Rosja) – 14 pkt (komplet!)

2. Inna Korżyłowa-Stecenko (Ukraina) – 10 pkt

3. Ewa Wieczorek (Polska)– 9 pkt


W turnieju mężczyzn niewidomych i słabowidzących zagrało 20 zawodników z 6 krajów.

Sześciu z nich to osoby całkowicie niewidome, w tym Wojciech Woźniak (Jutrzenka Częstochowa). Wśród 14 warcabistów słabowidzących znaleźli się dwaj Polacy – Leszek Stefanek (Hetman Lublin) oraz Józef Tołwiński (Victoria Białystok). System gry – identyczny jak u kobiet.


Oto medaliści mistrzostw:

Mężczyźni niewidomi:

1. Iwan Fidyk (Ukraina) – 9 pkt

2. Michaił Kryłow (Rosja) – 8 pkt

3. Djamal Djabbarow (Azerbejdżan) – 7 pkt


4. Wojciech Woźniak (Polska) – 6 pkt


Mężczyźni słabowidzący:

1. Wołodymir Peresyczanski (Ukraina) – 11 pkt

2. Denis Malejew (Rosja) – 10 pkt

3. Justinas Kubilius (Litwa) – 10 pkt


8. Leszek Stefanek (Polska) – 7 pkt

11. Józef Tołwiński (Polska) – 6 pkt


Z polskich zawodników należy przede wszystkim wyróżnić Wojtka Woźniaka, któremu niewiele zabrakło do medalu. Pokonał on m.in. mistrza świata i Europy niewidomych Iwana Fidyka a także mocnego Rosjanina Dmitrija Andrejewa.

Zawodnik Hetmana Lublin Leszek Stefanek nie zaliczy zawodów w Firleju do najbardziej udanych. Grał ze zmiennym szczęściem. Już na starcie stracił punkt po remisie z Woźniakiem a potem zwycięstwa przeplatał porażkami, kończąc turniej z 50% rezultatem.

Szkoda, że w mistrzostwach nie zagrała, przewidywana wcześniej w składzie, warcabistka Hetmana Lublin Barbara Wójcik. Wydaje się, że w obecnej dyspozycji byłaby w stanie powalczyć o jeden z medali...

Sporą atrakcją dla uczestników była wycieczka do jednego z najbardziej reprezentatywnych zabytków Lubelszczyzny – Pałacu w Kozłówce i zwiedzanie znajdującego się w jego wnętrzach muzeum. Zespół pałacowo-parkowy rodziny Zamojskich w Kozłówce został wpisany w 2007 roku na listę Pomników Historii.

Więcej o ME w Firleju a także o innych zawodach warcabistów niepełnosprawnych można przeczytać na stronie internetowej IDCD: www.idcd.online.

L.S.


15.05.2019

JÓZEF BAJDAK TUŻ ZA PODIUM


W dniach 9 – 12 maja 2019 roku w Lututowie odbyły się XXVI Mistrzostwa Polski Seniorów Starszych w Warcabach 100-polowych.

Wystartowało w nich 25 osób, w tym jedyny reprezentant Hetmana Lublin Józef Bajdak.

Nasz zawodnik wystartował znakomicie i po czterech z siedmiu zaplanowanych rund prowadził w turnieju z kompletem punktów. Niestety, druga część zawodów nie była dla niego równie pomyślna. Po porażce w 5 rundzie z głównym faworytem, dwukrotnym mistrzem Polski open (1988, 1989) Leonem Mikuliczem oraz remisie w 6 rundzie z Edwardem Perdkiem warcabista Hetmana spadł na drugie miejsce w tabeli, tracąc do lidera Mikulicza 1 punkt.

O medalach miała zadecydować ostatnia runda, w której Mikulicz (10 pkt) zmierzył się z Zenonem Wesołowskim (9), Perdek (8) z Ryszardem Romaszewskim (9) a Bajdak (9) z Edwardem Wilczewskim (7). Pierwsze dwa pojedynki zakończyły się remisami. Gdyby w trzecim padł identyczny rezultat, Bajdak zachowałby drugie miejsce i do Lublina wróciłby ze srebrnym medalem. Tak się jednak nie stało. Józek przegrał i zakończył mistrzostwa na 4 miejscu (9 pkt).

Złoty medal wywalczył Leon Mikulicz (11 pkt). Na drugim stopniu podium stanął Ryszard Romaszewski (10 pkt) a na trzecim Zenon Wesołowski (10 pkt).

Wśród kobiet najlepsza okazała się Danuta Skrzyńska. Drugą lokatę zajęła Wioletta Flisikowska a trzecią Justyna Borkowska.

L.S.


14.05.2019

Publikujemy stanowisko Czeskiej Federacji Warcabowej dotyczące zdarzeń mających miejsce podczas XVI Pucharu Ziemi Lubelskiej w Świdniku. Jest to reakcja na artykuł " Petra po raz drugi i ... ostatni".

WERSJA  CZESKIEJ  FEDERACJI  WARCABOWEJ


05.05.2019

 

PETRA PO RAZ DRUGI I ... OSTATNI


W dniach 29 kwietnia - 5 maja 2019 roku rozegrany został XVI Puchar Ziemi Lubelskiej w Warcabach Stupolowych.

Turniej , jak zawsze miał charakter otwarty i integracyjny. W tym roku gościliśmy na Lubelszczyźnie trójkę obcokrajowców - Petrę Duskovą (Czechy), Roepa Bhawanibhieka (Holandia) oraz debiutującego w imprezie reprezentanta egzotycznego Surinamu Krisa Kalidiena.

Turniej po raz pierwszy nie odbył się w Firleju. Przyczyny zmiany lokalizacji nie są bliżej znane i niezależne od organizatora. Ponoć niektórzy uczestnicy narzekali na nieodpowiednie warunki pobytu. Dziwi to, zwłaszcza, że w tymże Firleju dwa dni po Pucharze Ziemi Lubelskiej zaplanowano ... Mistrzostwa Europy Niewidomych i Słabowidzących, w których weźmie udział m.in. kadra Stowarzyszenia Cross.

Po raz pierwszy zabrakło też pomysłodawcy i organizatora wszystkich dotychczasowych edycji Pucharu, prezesa Hetmana Lublin, Michała Czarskiego. Podczas uroczystego otwarcia turnieju uczczono Jego pamięć minutą ciszy. Kontynuowania dzieła Michała podjął się nowy szef klubu Lucjan Fiuta.

W tym roku warcabistów miał zaszczyt gościć Hotel "Kaprys" w Świdniku.

Świdnik to 40-tysięczne miasto leżące 10 km na wschód od Lublina. Prawa miejskie uzyskał dopiero w 1954 roku. W Świdniku znajduje się siedziba Portu Lotniczego Lublin. Kibicom sportowym miasto kojarzy się z klubem "Avia" (mistrzowie olimpijscy w siatkówce Tomasz Wójtowicz i Lech Łasko czy bokserski mistrz Europy Ryszard Petek to jego wizytówki). Miasto znane jest z Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego produkującego samoloty i śmigłowce a wcześniej również popularne motocykle WSK. I właśnie od zwiedzania tej fabryki rozpoczął się turniej. Uczestnicy zawodów mieli okazję obejrzeć "na żywo" produkcję w Zakładzie Mechanicznym oraz Lotniczym. Zapoznali się też z historią i teraźniejszością przedsiębiorstwa WSK "PZL-Świdnik" SA.

Szesnasta edycja Pucharu zgromadziła na starcie 40 zawodników, w tym 16 kobiet. Swoich przedstawicieli wystawiło 13 klubów Stowarzyszenia Cross. Najliczniej, jak przystało na gospodarzy, reprezentowany był lubelski Hetman (7 osób). Grano systemem szwajcarskim na dystansie 9 rund. Tempo gry wynosiło 90 minut.

Do faworytów zaliczali się przede wszystkim zwycięzcy tego turnieju z lat poprzednich - MF Roep Bhawanibhiek, Petra Duskova, Józef Bajdak i Leszek Stefanek. Szyki mogli im pomieszać Marcin Wocial (dwa razy trzeci w Firleju) i debiutant Marcin Chęsiak (zdobywca Złotej Korony Średzkiej w 2017 roku). Na sprawienie niespodzianki liczył najmłodszy w stawce, Franciszek Szumera, uczestnik młodzieżowych MŚ i ME, ubiegłoroczny wicemistrz Polski do lat 16.

Turniej miał bardzo interesujący przebieg. Działo się wiele ciekawego, ale ostatecznie obyło się bez sensacji i wymieniona wyżej siódemka zajęła siedem czołowych miejsc w tabeli (tylko kolejność była nieco inna). Zanim jednak omówię bliżej przebieg rywalizacji - kilka zdań o wydarzeniu, które przyćmiło na pewien czas sportowy wątek turnieju. Otóż Petrę... pogryzł robak i zaczęły się jej kaprysy w "Kaprysie". Pozornie błahy incydent urósł wkrótce do wielkiej afery, która omal nie otarła się o ambasadę czeską. Duskova dostała uczulenia, zaliczyła wizytę w świdnickim szpitalu, po czym, narzekając na brud w pokoju, zażądała zmiany lokum i wysuwała kolejne, coraz wyższe roszczenia o odszkodowanie. Wezwany na tę okoliczność Sanepid nie stwierdził żadnych uchybień. Władze "Kaprysu" dążyły mimo wszystko do ugody, ale Petra była nieugięta. Skończyło się ... interwencją policji i eksmisją z hotelu. Tylko dobrej woli organizatora warcabistka z Pragi zawdzięcza, że mogła dokończyć turniej. Należy dodać, że w zawodach tych zagrała, nie ponosząc żadnych kosztów (nie licząc kosztów podróży, za które też zresztą domagała się zwrotu jako rekompensaty za doznane cierpienia!).


Pierwsza runda turnieju to tradycyjnie pojedynki mające wyraźnych faworytów. Teraz też przeważnie oni byli górą, ale na niespodzianki nie musieliśmy długo czekać. W kolejnych rundach po cennym punkcie z crossowcami stracili m. in. Bajdak (w derbach Hetmana z Barbarą Wójcik) i Wocial (z Michałem Ciborskim). Z innych ciekawszych wyników należy odnotować wygraną Duskovej z Szumerą i remis Stefanka z Chęsiakiem.

Po trzech rundach już tylko dwoje zawodników mogło pochwalić się kompletem punktów - Duskova i Bhawanibhiek.

W rundzie czwartej liderzy podzielili się punktami i do czołówki dołączyli Chęsiak, Wocial i Stefanek, którzy pokonali odpowiednio Bajdaka, B.Wójcik i Ciborskiego.

Po 5 rundzie samodzielnym liderem został Chęsiak, który zmusił do kapitulacji w derbowym (jeszcze ?) pojedynku Duskovą (oboje reprezentują Sokół Wrocław). Roep zremisował z Wocialem a Szumera wygrał ze Stefankiem. Należy zauważyć czwarte z rzędu (!) zwycięstwo Anny Pilipczuk z poznańskiej Tęczy, która, wykorzystując stosunkowo korzystne kojarzenie, przebojem wdarła się do czołówki.

Do końca zawodów pozostawały 4 rundy (dwa dni).

W świąteczny piątek, 3 maja, rano Chęsiak zremisował z Roepem a Wocial z Szumerą. Duskova wygrała z Pilipczuk a w derbach Hetmana Lublin Stefanek, mimo przewagi kamienia, nie zdołał pokonać Bajdaka (który to już raz?). Do czołówki doszli Tomasz Kuziel (wygrana z Krzysztofem Furtakiem) i Ciborski (pokonał Petronelę Dapkiewicz).

Po południu walka rozgorzała na dobre. Na pierwszych dziewięciu stołach zanotowano tylko jeden remis (w partii Wociala z Chęsiakiem). Roep wygrał z Ciborskim, Duskova z Kuzielem, Bajdak z Szumerą. Stefanek z B. Wójcik.

Przed ostatnim dniem rywalizacji na czele tabeli znajdowali się Roep, Chęsiak i Duskova (po 11 pkt). Po 10 pkt mieli: Stefanek, Wocial, Bajdak i Wojciech Woźniak.

W sobotę, 4 maja przed południem, w przedostatniej rundzie na pierwszych sześciu stołach nie zanotowano żadnego remisu! Główna w tym zasługa Stefanka, który przegrał z Roepem w kuriozalny sposób, popełniając szkolny błąd w remisowej końcówce 2 na 3. Niedoczas nie może być tu dla niego jakimkolwiek usprawiedliwieniem. Swe pojedynki wygrali m. in. Chęsiak z Woźniakiem, Duskova z Wocialem i Bajdak z Kuzielem.

Przed decydującymi o losach rywalizacji bojami mieliśmy trójkę liderów: Po 13 pkt zgromadzili: Roep, Chęsiak i Duskova. 12 pkt miał Bajdak, po 11 pkt: Szumera i Ciborski a po 10 pkt: Stefanek, Wocial, Woźniak i Furtak.

Czołowa dziesiątka zagrała między sobą, tworząc następujące pary:

Bajdak - Roep, Chęsiak - Szumera, Ciborski - Duskova, Furtak - Wocial, Stefanek - Woźniak.

Pojedynki na pierwszych dwóch stołach zakończyły się remisami.

Z liderów zdołała wygrać jedynie Duskova i dzięki temu zapewniła sobie triumf w całym turnieju. Powtórzyła tym samym sukces z roku 2015, kiedy to zupełnie niespodziewanie sięgnęła po główne trofeum.

Tym razem było to jednak zwycięstwo pyrrusowe.

W tym roku zanotowała szósty start w Pucharze Ziemi Lubelskiej. Wszystko wskazuje na to, że ostatni... Turniej wygrała, pieniądze zaoszczędziła, ale straciła coś, czego nigdzie się nie kupi - szacunek warcabowej braci.

Było to aż nadto widoczne podczas zakończenia zawodów. Petra dostała skromne oklaski, podczas gdy drugi w klasyfikacji Roep i trzeci Marcin Chęsiak - długotrwałą owację.

Turniej zakończył się tradycyjnie uroczystą kolacją z oprawą muzyczną i tańcami. Michał, patrząc z góry, z pewnością był zadowolony...


Oto czołowa "10" XVI Pucharu Ziemi Lubelskiej, Świdnik, 29.04.2019 - 05.05.2019


1. Petra Duskova (Czechy) - 15 pkt, 2. Roep Bhawanibhiek (Holandia) - 14, 3. Marcin Chęsiak (Sokół Wrocław) - 14, 4. Józef Bajdak (Hetman Lublin) - 13, 5. Marcin Wocial (Diagram Mińsk Mazowiecki) - 12, 6. Leszek Stefanek (Hetman Lublin) - 12, 7. Franciszek Szumera (Grom Złota Dama Poczesna) - 12, 8. Michał Ciborski (Jutrzenka Częstochowa) - 11, 9.Barbara Wójcik (Hetman Lublin) - 11, 10. Krzysztof Kusowski (Jantar Gdańsk) - 11.


W klasyfikacji zawodników Stowarzyszenia Cross zwyciężył Leszek Stefanek przed Michałem Ciborskim i Barbarą Wójcik.


Anna Pilipczuk wypełniła normę na I kategorię warcabową.

Normy na IV kategorię warcabową wypełnili: Mateusz Gembski (Kielce) i Urszula Awtuch (Elcross Elbląg).

Najwyższy wzrost rankingu krajowego wśród crossowców zanotowali: Krzysztof Kusowski (+24),

Hanna Maćkowiak (+20) i Jolanta Woźniak (+15).


Zawody sędziowali: Konrad Bieżyca (sędzia główny) i Iwona Nieścierowicz (sędzia rundowy).

Koordynatorem zawodów był Lucjan Fiuta.


Oto wyniki zawodników Hetmana Lublin:

 

M-ce

Zawodnik

PKT

Zwyc.

Remisy

Porażki

Ranking

4

Józef Bajdak

13

5

3

1

+21

6

Leszek Stefanek

12

5

2

2

-8

9

Barbara Wójcik

11

4

3

2

-1

14

Krzysztof Furtak

10

4

2

3

-13

17

Edward Wójcik

10

4

2

3

-6

26

Halina Jasińska

8

2

4

3

-11

36

Paweł Wojciechowski

6

1

4

4

-27


Jak widać, występ naszych reprezentantów nie był najlepszy Na plus wyszedł tylko Józef Bajdak, ale trzeba przyznać, że w niektórych partiach dopisało mu szczęście. Tego szczęścia brakowało natomiast Barbarze Wójcik. Turniej zakończyła jednak mocnym uderzeniem, pokonując w efektownym stylu czołowego crossowca Tomasza Kuziela. Basia miała w Świdniku nie grać, gdyż planowała start w ME Słabowidzących. które już za dwa dni rozpoczynają się w Firleju. Ku jej zaskoczeniu została jednak, bez podania powodów, wycofana ze składu reprezentacji. Przygotowujący się do tych mistrzostw Leszek Stefanek, po 7 miesiącach wolnych od gry turniejowej, wypadł słabo. Popełnił zbyt wiele prostych błędów. Miejmy nadzieję, że niedoczasy, w które wpadał, wynikały jedynie z braku ogrania. Krzysztof Furtak występem w Świdniku pragnął zatrzeć niemiłe wspomnienia z niedawnego półfinału MP NiS w Krynicy-Zdroju. Niestety, nie do końca ta sztuka mu się udała.

Pozostali nasi zawodnicy także, delikatnie mówiąc, nie zachwycili.

Plik turniejowy

L.S.


05.04.2019

 

Z KRYNICY NA TARCZY


Nie udał się Krzysztofowi Furtakowi (Hetman Lublin) start w Półfinałowym Turnieju Indywidualnych Mistrzostw Polski Niewidomych i Słabowidzacych, który rozegrano tradycyjnie w Ośrodku „Gaborek” w Krynicy-Zdroju.

Jedyny reprezentant naszego klubu w tych zawodach przerwał swą dobrą passę trzech kolejnych awansów w ostatnich trzech latach i odegrał tym razem tylko rolę statysty.

W stawce 42 zawodników Krzysztof uplasował się dopiero na 27 miejscu, gromadząc w 9 partiach 9 punktów (50 %).

Awans do finału wywalczyło dziewięciu warcabistów:

1. Andrzej Jagieła (Podkarpacie Przemyśl) – 13 pkt, 2. Stanisław Jędrzycki (Sudety Kłodzko) – 13, 3. Edward Twardy (Sudety Kłodzko) – 12, 4. Tomasz Kuziel (Łuczniczka Bydgoszcz) – 12, 5. Wacław Morgiewicz (Victoria Białystok) – 12, 6. Ryszard Pawłowski (Kormoran Giżycko) - `12, 7. Józef Tołwiński (Victoria Białystok) – 12, 8. Stanisław Mazur (Podkarpacie Przemyśl) – 11, 9. Mieczysław Kaciotys (Jantar Gdańsk) – 11.


Zawodnikami rezerwowymi są w kolejności:

Antoni Ignatowski, Mirosław Grabski, Mirosław Mirynowski, Jerzy Gorczyński, Bernard Olejnik i Roman Januszewski.


Jedynym debiutantem w finale, który w czerwcu rozegrany zostanie w Sękocinie k. Warszawy, będzie Mieczysław Kaciotys.

Stawkę finalistów uzupełnią medaliści z roku ubiegłego: Leszek Stefanek (Hetman Lublin), Ryszard Biegasik (Victoria Białystok) i Mikołaj Fiedoruk (Victoria Białystok).

L.S.


26.03.2019

 

HALINA JASIŃSKA BEZ AWANSU


We Wdzydzach zakończył się półfinałowy turniej Indywidualnych Mistrzostw Polski Kobiet Niewidomych i Słabowidzących w warcabach stupolowych.


Jedynej reprezentantce Hetmana Lublin, Halinie Jasińskiej, nie udało się awansować do 12-osobowego finału, który w czerwcu rozegrany zostanie w Sękocinie k. Warszawy.

Nasza zawodniczka zajęła 15 miejsce (na 25 startujących) z dorobkiem 9 pkt. Halina dwie partie wygrała, dwie przegrała i pięć zremisowała.


Awans wywalczyły w kolejności zajętych miejsc:

1. Barbara Wentowska (Jantar Gdańsk) – 13 pkt, 2. Władysława Jakubaszek (Atut Nysa) – 12, 3. Dorota Szela (Podkarpacie Przemyśl) – 12, 4. Grażyna Skonieczna (Syrenka Warszawa) – 12, 5. Ewa Grabska (Jantar Gdańsk) – 11, 6. Petronela Dapkiewicz (Jaćwing Suwałki) – 11, 7. Maria Górzna (Sudety Kłodzko) – 11, 8. Teresa Borowiec (Podkarpacie Przemyśl) – 11, 9. Hanna Maćkowiak (Pionek Włocławek) – 11.

Zawodniczką rezerwową jest Joanna Malcer (Warmia i Mazury Olsztyn).


Udział w finale mają ponadto zapewniony medalistki z roku ubiegłego: Ewa Wieczorek (Victoria Białystok), Barbara Wójcik (Hetman Lublin) i Teresa Bonik (Jaćwing Suwałki).


Już pojutrze w Krynicy-Zdroju walkę o awans do finału rozpoczną mężczyźni. My trzymamy kciuki za jedynego przedstawiciela naszego klubu w męskim półfinale – Krzysztofa Furtaka.

L.S.


 

03.03.2019

 

ZAWODNICY HETMANA NA PODIUM GRAND PRIX WILKOŁAZA


Dobiegła końca XV Edycja Grand Prix Wilkołaza w warcabach stupolowych.

Rozegrane w sobotę, 2 marca 2019 roku, zawody finałowe przebiegały pod znakiem walki zawodników Hetmana Lublin i zawodniczek Unii Horyniec-Zdrój o czołowe lokaty w cyklu GP.

Przed ostatnim turniejem cyklu wiadomo było, że liderowi, Leszkowi Stefankowi może zagrozić już właściwie tylko Kinga Hulak a walkę o trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej stoczą Klara Kornaga oraz Józef Bajdak. Szanse innych zawodników wydawały się nieco mniejsze.

Te przewidywania sprawdziły się. Ostatecznie cel udało się osiągnąć obu zawodnikom Hetmana.

Leszek Stefanek, mimo słabszego występu (m. in. porażka z Filipem Kalmukiem), zdołał odeprzeć ataki najgroźniejszej rywalki i zakończył zwycięsko ten korespondencyjny pojedynek (Leszek z Kingą nie spotkali się w sobotę w bezpośredniej potyczce). Kinga zajęła piątą lokatę i odrobiła do Leszka, który był szósty, 4 pkt GP. Było to jednak zbyt mało, by wyprzedzić go w całym cyklu.

Dla Stefanka to już trzecie zwycięstwo w Grand Prix Wilkołaza (na sześć startów). Poprzednio triumfował w VI oraz IX edycji imprezy.

Jeszcze ciekawszą walkę, o najniższy stopień podium, stoczyli Józek z Klarą. Nasz zawodnik musiał odrabiać straty poniesione w poprzednich dwóch turniejach. Ta sztuka udała mu się, aczkolwiek nie wszystko zależało od niego. Ze swej strony zrobił wiele, by wejść na podium, ale wygranie turnieju nie wystarczyłoby, gdyby nie wyniki innych pojedynków. W ostatniej rundzie świetnie spisująca się w sobotę Kinga Krzych pokonała zawsze groźnego Dawida Basznianina (pokonał niedawno Bajdaka w Mistrzostwach Województwa Podkarpackiego) a Klara Kornaga nie potrafiła przekuć w zwycięstwo wygranej pozycji ze Stefankiem. Krzych zajęła ostatecznie drugie miejsce a Kornaga trzecie. Obie uzyskały identyczny wynik punktowy i punktację pomocniczą. Dopiero trzecie kryterium (sollkoff redukowany) przesądził o wyższej lokacie Kingi Krzych. Gdyby było odwrotnie, Józef Bajdak mógłby zapomnieć o podium w "generalce".

Trzeci zawodnik Hetmana Paweł Malarczyk po raz kolejny sięgnął po tytuł mistrza gminy Wilkołaz. O złoto musiał walczyć do końca, gdyż jeden turniej opuścił i nad najgroźniejszymi konkurentami miał niewielką przewagę. W klasyfikacji generalnej Malarczyk zajął 21 lokatę.

Wyżej wymienieni zawodnicy Hetmana zagrali w sobotę w finale A (zakwalifikowało się do niego trzydziestu najlepszych zawodników wyłonionych w pierwszych dwóch turniejach cyklu).

Pozostali zagrali w finale B. Wśród nich znalazł się kolejny nasz reprezentant - Mirosław Duda.


W turnieju finałowym wystąpiło 68 zawodników (27 w finale A i 41 w finale B).


Oto czołowa "10" finału A:

1. Józef Bajdak (Hetman Lublin) - 11 pkt, 2. Kinga Krzych (libero Basznia Dolna) - 10, 3. Klara Kornaga (Unia Horyniec-Zdrój) - 10, 4. Filip Kalmuk (Czarni Oleszyce) - 10, 5. Kinga Hulak (Unia) - 10, 6. Leszek Stefanek (Hetman) - 9, 7. Bartłomiej Szymeczko (Unia) - 9, 8. Dawid Basznianin (Unia) - 8, 9. Tobiasz Weber (Libero) - 8, 10. Dawid Siteń (Libero) - 8.


Paweł Malarczyk zajął 17 miejsce (6 pkt) w finale A.

Mirosław Duda zajął 29 miejsce (6 pkt) w finale B.

CZOŁÓWKA  KLASYFIKACJI  GENERALNEJ:

1. Leszek Stefanek (Hetman Lublin) - 129 pkt, 2. Kinga Hulak (Unia Horyniec-Zdrój) - 122, 3. Józef Bajdak (Hetman) - 112, 4. Klara Kornaga (Unia) - 111, 5. Filip Kalmuk (Czarni Oleszyce) - 97, 6. Kinga Krzych (Libero Basznia Dolna) - 89, 7. Dawid Basznianin (Unia) - 83, 8. Mateusz Hanasiewicz (Libero) - 80, 9. Tobiasz Weber (Libero) - 63, 10. Norbert Ludwik (Libero) - 56.

...21. Paweł Malarczyk - 32

...47. Mirosław Duda - 18

Sklasyfikowano 85 zawodników.

Laureaci w pozostałych kategoriach:

Medaliści mistrzostw gminy Wilkołaz: 1. Paweł Malarczyk, 2. Mieczysław Fac, 3. Hubert Samolej

Najlepsza kobieta: 1. Kinga Hulak, 2. Klara Kornaga, 3. Kinga Krzych

Najlepszy zawodnik do lat 10: 1. Mateusz Hanasiewicz, 2. Norbert Ludwik, 3. Julia Banaś

Najlepszy zawodnik do lat 13: 1. Kinga Hulak, 2. Filip Kalmuk, 3. Kinga Krzych

Najlepszy zawodnik do lat 19: 1. Klara Kornaga, 2. Dawid Basznianin, 3. Natalia Dobosz

Najlepsi w finale B: 1. Julia Nazarko, 2. Sebastian Młodowiec, 3. Paweł Kalmuk


Sędzią cyklu Grand Prix był arbiter klasy państwowej Konrad Bieżyca z Lublina.


Uroczystość zakończenia cyklu GP uświetnił koncert Młodzieżowej Orkiestry Dętej z Wilkołaza.

Nagrody, puchary i dyplomy, ufundowane przez Urząd Gminy Wilkołaz, wręczał laureatom wójt gminy Paweł Głąb.

Wszyscy uczestnicy cyklu GP otrzymali ponadto pamiątkowe medale.

Klasyfikacja końcowa

Galeria zdjęć

L.S.



 

18.02.2019

"WARCABOWE  LOVE"  W  STARYM  SIOLE

W sobotę, 16 lutego 2019 roku, w Starym Siole koło Oleszyc rozegrano drugą edycję Turnieju Warcabowego "Warcabowe Love".

Rozgrywki toczyły się w trzech grupach: w kategorii open oraz do lat 10 i do lat 8.

W turnieju open wystartował reprezentant Hetmana Lublin Józef Bajdak. Nasz zawodnik zajął w stawce 37 warcabistów 2 miejsce, gromadząc w 7 partiach 11 pkt.

Tyle samo punktów uzyskali też - zwycięzca turnieju, 11-letni Filip Kalmuk (Czarni Oleszyce) oraz trzeci na mecie Dawid Siteń (Libero Basznia Dolna). Ósme miejsce zajęła najlepsza z kobiet - Kinga Hulak (Unia Horyniec-Zdrój).

W kategorii do lat 10 triumfowała Julia Banaś (Libero Basznia Dolna) a do lat 8 jej klubowy kolega Adam Deneka.

Bajdak odniósł 5 zwycięstw, jedną partię zremisował (z Tobiaszem Weberem) i jedną przegrał (z Kingą Krzych).

L.S.


03.02.2019

XV  EDYCJA  GRAND  PRIX  WILKOŁAZA  -  TURNIEJ  NR 2

W sobotę, 2 lutego 2019 roku, rozegrany został drugi z trzech turniejów XV Edycji Grand Prix Wilkołaza w warcabach stupolowych.

Tym razem zagrało 70 osób, w tym trzech zawodników Hetmana Lublin Drugie zwycięstwo odniósł reprezentant Hetmana Leszek Stefanek, ale nie może być jeszcze pewny ostatecznego triumfu, gdyż niewielką stratę ma do lidera Kinga Hulak (Unia Horyniec-Zdrój), która pnownie finiszowała na drugim miejscu, tracąc punkty, podobnie jak poprzednio, tylko z nim. Pozostałe 12 partii wygrała!.

Trzecie miejsce zajął w sobotę Filip Kalmuk. Warcabista Czarnych Oleszyce pokonał w przedostatniej rundzie Józefa Bajdaka (Hetman Lublin), pozbawiając go szans na podium. Bajdak jako jedyny urwał wcześniej punkt Stefankowi, remisując z nim w piątej rundzie. Do tego momentu nasi zawodnicy mieli komplet 4 zwycięstw, podobnie jak Klara Kornaga (Unia Horyniec-Zdrój). Ta ostatnia została po piątej rundzie samodzielną liderką z 10 punktami na koncie. Na finiszu nie potrafiła jednak odeprzeć ataków Leszka Stefanka i Kingi Hulak, zajmując ostatecznie piątą lokatę.

Zaskakująco udany występ zanotowali młodzi zawodnicy z Baszni Dolnej - Norbert Ludwik i Julia Banaś. Najlepszy swój start w Wilkołazie zaliczył Sławomir Złotucha, który po raz pierwszy uzyskał dwucyfrowy dorobek punktowy.

Oto czołowa "10" turnieju nr 2/3:

1. Leszek Stefanek (Hetman Lublin) - 13 pkt, 2. Kinga Hulak (Unia Horyniec-Zdrój) - 12, 3. Filip Kalmuk (Czarni Oleszyce) - 11, 4. Józef Bajdak (Hetman) - 11, 5. Klara Kornaga (Unia) - 10, 6.Norbert Ludwik (Libero Basznia Dolna) - 10, 7. Julia Banaś (Libero) - 10, 8. Dawid Basznianin (Unia) - 10, 9. Mateusz Hanasiewicz (Libero) - 10, 10. Sławomir Złotucha (Opole Lubelskie) - 10.

Trzeci z zawodników Hetmana - Mirosław Duda zajął 45 miejsce z dorobkiem 6 punktów.

Normy na wyższe kategorie warcabowe wypełnili:

Dawid Ciepły (IV), Dariusz Banaś (V), Eryk Karol Kopciuch (V) i Jan Plichta (V).

Turniej sędziował Konrad Bieżyca z Lublina.

Po tym turnieju została wyłoniona czołowa "30" zawodników, którzy w ostatnich zawodach cyklu (2 marca 2019) zagrają w finale A. Pozostali wystąpią w finale B.

Oto uczestnicy uprawnieni do gry w finale A:

1. Leszek Stefanek (99 pkt), 2. Kinga Hulak (88), 3. Klara Kornaga (71), 4. Józef Bajdak (65), 5. Filip Kalmuk (61), 6. Mateusz Hanasiewicz (60), 7. Dawid Basznianin (58), 8. Kinga Krzych (47), 9. Norbert Ludwik (46), 10. Julia Banaś (41), 11. Marcin Wocial (41), 12. Tobiasz Weber (39), 13. Łukasz Malec (37), 14. Maciej Kisyk (37), 15. Dawid Siteń (33), 16. Andrzej Sosnowski (27), 17. Bartłomiej Szymeczko (26), 18. Sławomir Złotucha (25), 19. Mateusz Sysak (23), 20. Jakub Papiernicki (22), 21. Patryk Żak (21), 22. Paweł Malarczyk (21), 23. Jan Dudziak (20), 24. Dawid Ciepły (19), 25. Wiktoria Węgrzyn (19), 26. Wiktoria Haliniak (19), 27. Mieczysław Fac (17), 28. Hubert Samolej (17), 29. Amelia Kornaga (16), 30. Natalia Dobosz (16).

Lista finału A jest ostateczna. W przypadku absencji kogoś  z tej listy w ostatnim turnieju, w finale A zagra wówczas mniej niż 30 osób.

L.S.


19.01.2019

PODSUMOWANIE  ROKU  2018

Wzorem lat ubiegłych prezentuję statystyki dotyczące występów warcabistów Hetmana Lublin na arenach krajowych i zagranicznych w roku 2018.

W rywalizacji sportowej wystąpiło w minionym roku 11 zawodników naszego klubu. Wzięli oni udział w 23 zawodach różnej rangi.

W Mistrzostwach Polski Stowarzyszenia Cross zdobyliśmy 3 medale.

W maju w Ustce złoty medal w IMP NiS wywalczył Leszek Stefanek a w IMP Kobiet NiS srebrny medal padł łupem Barbary Wójcik.

We wrześniu w Suwałkach brązowy medal w DMP NiS zdobyła ekipa Hetmana Lublin w składzie: Halina Jasińska, Michał Czarski, Krzysztof Furtak, Leszek Stefanek.

Barbara Wójcik i Leszek Stefanek zakwalifikowali się do kadry narodowej Stowarzyszenia Cross na rok 2019.

Po turnieju półfinałowym IMP NiS w Krynicy-Zdroju pierwszą kategorię warcabową zdobył Krzysztof Furtak.

Starty 2018

Statystyki indywidualne

L.S.


08.01.2019

 

XV EDYCJA GRAND PRIX WILKOŁAZA


­W sobotę, 5 stycznia 2019 roku, w Szkole Podstawowej w Wilkołazie rozegrano pierwszy turniej w ramach XV Edycji Grand Prix Wilkołaza w Warcabach Stupolowych.

Uroczystego otwarcia zawodów dokonał, w imieniu wójta gminy Wilkołaz Pawła Głąba, dyrektor Szkoły Podstawowej w Wilkołazie Karol Nagajek.


Bezpośrednio przed rozpoczęciem zawodów minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego 9 grudnia 2018 roku prezesa klubu sportowego Hetman Lublin Michała Czarskiego, który uczestniczył aż w 63 turniejach, które odbyły się w Wilkołazie. Rozegrane 13 października 2018 roku Otwarte Mistrzostwa Powiatu Kraśnickiego były ostatnim turniejem warcabowym w jego życiu. Michał Czarski był jednym z trzech zawodników, obok Huberta Samoleja i Józefa Bajdaka, którzy wzięli udział we wszystkich dotychczasowych edycjach Grand Prix Wilkołaza. W pierwszych czterech edycjach zajmował 3 miejsce w klasyfikacji generalnej.


Sobotnie zawody zgromadziły na starcie rekordową liczbę 74 uczestników, w czym główna zasługa warcabistów z powiatu lubaczowskiego. Kluby z Podkarpacia reprezentowały aż 62 osoby.

Do Wilkołaza przybyli pod wodzą samego prezesa Podkarpackiego Okręgowego Związku Warcabowego Jana Artymowicza. Po raz pierwszy po kilkuletniej przerwie zawitali do Wilkołaza zawodnicy Unii Horyniec-Zdrój z młodzieżowymi reprezentantkami Polski Kingą Hulak i Klarą Kornaga na czele. Również Czarni Oleszyce i Libero Basznia Dolna wystawiły silne składy, w których aż roi się od medalistów młodzieżowych MP.

Tym razem jednak ilość nie przeszła w jakość i turniej nr 1 wygrał, z kompletem 14 punktów, przedstawiciel gospodarzy, reprezentant Hetmana Lublin, Leszek Stefanek.

Drugie miejsce wywalczyła Kinga Hulak, która przegrała tylko ze Stefankiem i w 7 partiach uzbierała 12 pkt. Na trzecim miejscu finiszował Marcin Wocial. Zawodnik Diagramu Mińsk Mazowiecki zgromadził 11 pkt, podobnie jak czwarta w klasyfikacji Klara Kornaga.

Za w/w czwórką aż 10 zawodników uzyskało po 10 pkt. Najwyższe z nich miejsce (piąte) zajął Mateusz Hanasiewicz (Libero Basznia Dolna). Za nim uplasowali się kolejno: 6. Dawid Basznianin (Unia Horyniec-Zdrój), 7. Józef Bajdak (Hetman Lublin), 8. Andrzej Sosnowski (Krasnystaw), 9. Kinga Krzych (Libero), 10. Dawid Siteń (Libero), 11. Tobiasz Weber (Libero), 12. Paweł Malarczyk (Hetman), 13. Filip Kalmuk (Czarni Oleszyce), 14. Maciej Kisyk (Libero).


W barwach Hetmana zadebiutował nowy zawodnik - Mirosław Duda. Zajął on 53 miejsce z dorobkiem 6 pkt.

Cykl Grand Prix składa się w tym roku z 3 turniejów. Turniej nr 2 odbędzie się 2 lutego 2019r.

Sędzią cyklu jest Konrad Bieżyca z Lublina.

Organizatorami imprezy są: Urząd Gminy Wilkołaz i Szkoła Podstawowa w Wilkołazie.

L.S.



07.01.2019

NOWY  ROK  POWITALI  W  SUWAŁKACH

Sezon warcabowy trwa okrągły rok. Najlepszym tego przykładem jest Ogólnopolski Turniej Warcabowy dla Osób Niewidomych i Słabowidzących, który odbył się w Suwałkach. Rozpoczął się on 29 grudnia 2018 roku a zakończył 5 stycznia 2019 roku, czyli trwał dwa lata, chociaż odbył się w zimie.

Okazuje się , że w Holandii skopiowali nasz pomysł i również na przełomie roku zorganizowali mecz o mistrzostwo świata w warcabach: Aleksander Szwarcman - Roel Boomstra. Mecz rozpoczął się w roku ubiegłym i jeszcze trwa. Na razie prowadzi Boomstra 8:6.

Ale wracajmy do Suwałk.

Nowy Rok na tym polskim biegunie zimna postanowiło przywitać 40 warcabistek i warcabistów (oczywiście z osobami towarzyszącymi). Dodatkową atrakcją była dla nich możliwość zagrania w turnieju warcabowym, zwanym potocznie Pucharem Podlasia.

Turniej przebiegał pod dyktando faworytów i nie przyniósł większych niespodzianek. Za taką można uznać chyba tylko drugą lokatę Antoniego Ignatowskiego (Jaćwing Suwałki), ale w końcu grał on u siebie a jak wiadomo gospodarzom nawet ściany pomagają.

Pierwsze miejsce wywalczył Józef Tołwiński (Victoria Białystok), który zgromadził w 7 rundach 11 pkt (tyle samo co Ignatowski). Za tą dwójką znalazł się tercet Victorii Białystok: 3. Wacław Morgiewicz, 4. Ewa Wieczorek, 5. Mikołaj Fiedoruk (wszyscy po 10 pkt).

W zawodach wzięło też udział troje reprezentantów Hetmana Lublin.

Najlepiej z nich wypadła Halina Jasińska, która zgromadziła w 7 rundach 9 pkt i zajęła wysokie 9 miejsce (drugie wśród kobiet) i znacznie poprawiła swój ranking. W ostatniej rundzie pokonała dobrze jej znanego (a zatem i świetnie rozpracowanego) Ryszarda Jędrzejewskiego, spychając go aż na 18 miejsce (7 pkt). Na 21 pozycji ukończył turniej dawno nie oglądany na warcabowych arenach Henryk Gadzała (7 pkt).

Turniej sędziował Mirosław Grabski.

L.S.




­ ­ ARCHIWUM WIADOMOŚCI:

2008-2009

2010

2011

2012­

2013

2014

2015­

2016

2017

2018


­