Strona główna Napisz do nas Strona główna O nas Komunikaty Kontakt
Liczba odwiedzin:
Brydż sportowy
Turystyka
Taniec
Kręgle i bowling
Szachy i waracaby
Warcaby polskie (warcaby stupolowe zwane międzynarodowymi) to dyscyplina sportowa będąca międzynarodową odmianą znanej gry planszowej - warcaby. Powstała we Francji w pierwszej połowie XVIII wieku.
więcej...

Szachy i warcaby

09.10.2020

PUCHAR STOWARZYSZENIA CROSS


W Łebie zakończył się turniej O Puchar Stowarzyszenia Cross w Warcabach Stupolowych.


Jedna z najważniejszych rangą imprez w środowisku osób z dysfunkcją wzroku w początkowych latach gromadziła na starcie głównie finalistki i finalistów mistrzostw Stowarzyszenia Cross. Ostatnio ranga zawodów znacznie spadła a zawodników z krajowej czołówki można policzyć na palcach jednej ręki.

Nie inaczej było i w tym roku. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Jedna z nich to z pewnością wyjątkowo napięty kalendarz i skomasowanie wielu ważnych imprez w krótkim czasie.

Turniej wygrał rozstawiony z nr 1 Edward Twardy (Sudety Kłodzko), który w 9 partiach zgromadził 15 pkt i o dwa oczka wyprzedził drugiego na mecie Stanisława Raczka (Beskidek Żywiec), trzeciego Ireneusza Grabalę (Jaćwing Suwałki) oraz czwartego – Jana Biskupskiego (Zryw Słupsk). Piąty był, podobnie jak w Indywidualnych Mistrzostwach Stowarzyszenia Cross, Antoni Ignatowski (Jaćwing Suwałki) – 12 pkt.

Wśród kobiet najwyższe miejsce zajęła Petronela Dapkiewicz (Jaćwing Suwałki) – 11 pkt.


Hetman Lublin reprezentowało w Łebie troje zawodników.

Najlepiej z nich, zgodnie z oczekiwaniami, spisał się Bogdan Marszałek, który zajął 6 miejsce z dorobkiem 11 pkt. Bogdan wystartował znakomicie i po 4 rundach był z kompletem punktów samodzielnym liderem. Później trafiał już na bardziej wymagających przeciwników i ostatecznie nie zdołał wdrapać się na pudło.

Pozostali nasi zawodnicy zajęli dalsze lokaty.

Halina Jasińska uplasowała się na 22 miejscu (9 pkt) a Ryszard Jędrzejewski był 27 (8 pkt).

Startowało 40 zawodników, w tym 12 kobiet.


L.S.


02.10.2020

PRZERWANA PASSA


W dniach 20 – 30 września 2020 roku w Giżycku rozegrano XXI Drużynowe Mistrzostwa Stowarzyszenia Cross w Warcabach 100-polowych.

Drużyna Hetmana Lublin po raz pierwszy wystąpiła w trzyosobowym składzie (bez kobiety), co w praktyce przekreślało nasze szanse na medal. Barbara Wójcik, mimo wcześniejszych zapewnień, nie dostała urlopu, gdyż po raz kolejny musiała ratować byt Lubelskiej Spółdzielni Niewidomych. Aż strach pomyśleć, co stanie się z lubelską spółdzielnią, gdy Basia przejdzie na emeryturę…

Z kolei mogąca ją zastąpić Halina Jasińska wybrała wczasy w Krynicy Morskiej. No cóż, można i tak. Podobne kłopoty ze skompletowaniem składów miały też inne drużyny. Szkoda, że wielu zawodników nie rozumie, iż oprócz praw i przywilejów wynikających z przynależności klubowej mają też jakieś wobec swego klubu obowiązki...

W tegorocznej drużynówce zabrakło ekip z Warszawy, Opola i ośmiokrotnego mistrza Stowarzyszenia Cross – Przemyśla ( pierwszy raz w historii).

Doszło do sytuacji, że zaproszenie do udziału dostały wszystkie kluby posiadające sekcję warcabową (w tym również spadkowicze z roku ubiegłego) a i tak nie udało się skompletować pełnej dwunastki…

Ostatecznie zagrało w mistrzostwach 11 drużyn. Spośród nich jedynie Hetman wystąpił w niepełnym składzie. Szkoda tym bardziej, że, jak się okazało, nawet w trójkę byliśmy bliscy medalu. Typowane przeze mnie do miejsca na podium Sudety Kłodzko wyprzedziliśmy wszak w końcowej tabeli.

Tytuł Mistrza Stowarzyszenia Cross po raz dziewiąty a trzeci z rzędu zdobyła, z kompletem punktów meczowych, drużyna Victorii Białystok, grająca od lat w niezmiennym, bardzo silnym i wyrównanym zestawieniu. Jej triumf ani przez moment nie był zagrożony, podobnie jak drugie miejsce Jantaru Gdańsk. Najciekawsza była walka o trzecią lokatę, z której ostatecznie obronną ręką wyszedł Olsztyn. Decydujące okazało się jego zwycięstwo z Kłodzkiem 6:2. Ekipa z Warmii i Mazur od lat była regularnie blisko podium, ale na medal musiała czekać aż 15 lat (srebro w 2005 roku)!


Drużyna Hetmana Lublin wystąpiła w składzie: Krzysztof Furtak, Leszek Stefanek i debiutujący w drużynówce Bogdan Marszałek.

Każdy pojedynek rozpoczynaliśmy od stanu 0:2 i musieliśmy we trzech zdobyć minimum 4 punkty, by nie przegrać meczu. Ta sztuka udała nam się aż 8 razy. Trzy mecze wygraliśmy (6:2 z Łodzią, 5:3 z Częstochową i 5:3 z Giżyckiem) a pięć zremisowaliśmy 4:4 (z Bydgoszczą, Nysą, Olsztynem, Słupskiem i Kłodzkiem). Szczególnie cenne były zwłaszcza remisy z Olsztynem (przegrywaliśmy z nim w ostatnich latach mimo pełnego składu) oraz z Kłodzkiem

Ponieśliśmy tylko dwie honorowe porażki ze złotym i srebrnym medalistą: 3:5 z Białymstokiem oraz 3:5 z Gdańskiem chociaż z tym ostatnim remis był na wyciągnięcie ręki (Krzysztof jeszcze chyba długo będzie pamiętał posunięcie, po którym wypuścił pewną wygraną z Jurkiem Dzióbkiem).

HETMAN LUBLIN w 10 meczach uzbierał 11 dużych punktów i 42 małe, zajmując 5 miejsce w klasyfikacji końcowej mistrzostw.

Występy całej naszej trójki należy ocenić pozytywnie, ale chyba największe słowa uznania należą się debiutantowi.

Bogdan Marszałekzdobył 9 pkt.

W wielu meczach skazany był "na pożarcie", ale ugrał znacznie więcej niż się spodziewano. Wygrana z dużo wyżej notowanym Michałem Ciborskim sprawiła, że przełamaliśmy obronę Częstochowy (w przeciwieństwie do Szwedów w XVII wieku), remis z kadrowiczem, byłym wicemistrzem Stowarzyszenia Cross Ryszardem Pawłowskim dał nam zwycięstwo z gospodarzami – Kormoranem Giżycko a remis w ostatniej partii - z „legendarnym” Stanisławem Jędrzyckim - zapewnił nam podział punktów w meczu z Kłodzkiem i w efekcie wysokie piąte miejsce w mistrzostwach. Zwłaszcza ten ostatni wynik wywołał sporą sensację, bo Stanisław stracił do tej pory tylko 1 pkt a z Bogdanem mógł nawet przegrać, gdyby nasz zawodnik zauważył prostą większość w końcówce partii.

Krzysztof Furtak zdobył 14 pkt.

Krzysztof rozegrał bardzo dobry turniej i znacznie poprawił swój ranking (+19). Poniósł tylko jedną i to dosyć pechową porażkę (z Janem Biskupskim), ale i tak wyjeżdżał z Giżycka z mieszanymi uczuciami, poczuwając się do straty przez drużynę dwóch punktów meczowych (ze Słupskiem i Gdańskiem). Należy jednak dodać, że w partii z Jurkiem Grodeckim (Olsztyn) szczęścia miał aż nadto Uratowała go sprytna pułapka (ukryta większość), w którą wpadł przeciwnik.

Leszek Stefanek zdobył 19 pkt.

Nasz warcabista uzyskał najlepszy wynik na męskich warcabnicach. Jako kapitan miał największy wpływ na ustalanie składu i, zwłaszcza w początkowej fazie turnieju, trafiał na słabsze ogniwa rywali. Później poprzeczka poszła w górę i w partiach z Tadeuszem Gryglewiczem, Andrzejem Gasiulem czy Mirkiem Grabskim miał więcej pracy aż w końcu w ostatniej rundzie stracił jedyny punkt (z Edkiem Twardym) będąc na krawędzi porażki. Raz spóźnił się na kolację, gdyż jego partia z Gasiulem trwała 4 godziny i 20 minut (od 14:00 do 18:20).


Oto wyniki XXI DMP NiS:

1. Victoria Białystok – 20 pkt dużych (64 małe pkt), 2. Jantar Gdańsk – 18 (52), 3. Warmia i Mazury Olsztyn – 13 (49), 4. Łuczniczka Bydgoszcz – 13 (44), 5. Hetman Lublin – 11 (42),

6. Sudety Kłodzko – 11 (41), 7. Zryw Słupsk – 10 (43), 8. Kormoran Giżycko – 6 (32),

9. Atut Nysa – 5 (31), 10. Jutrzenka Częstochowa – 5 (30), 11. Omega Łódź – 0 (12).


Z ligi spadła Omega Łódź, ale, jeżeli sytuacja powtórzy się, być może dostanie szansę i za rok.


Najlepsze wyniki indywidualne:

1. Ewa Wieczorek (Victoria) – 20 pkt (komplet), 2. Leszek Stefanek (Hetman) – 19, 3. Stanisław Jędrzycki (Sudety) 18, 4. Józef Tołwiński – 17, 5. Mirosław Grabski (Jantar) – 16, 6. Bernard Olejnik (WiM Olsztyn) – 16, 7. Joanna Malcer (WiM Olsztyn) – 16, 8. Krzysztof Furtak (Hetman) – 14, 9. Barbara Wentowska (Jantar) – 14, 10. Edward Podczasik (Atut) – 13 .


W turnieju zagrało 46 osób.


Zawody sędziowali arbitrzy z Wrocławia: Arkadiusz Biadasiewicz (główny) i Witold Bajkowski (rundowy).

Koordynatorem imprezy w Giżycku był Wacław Morgiewicz.


Hetman Lublin po raz pierwszy od 2007 roku nie zmieścił się w drużynówce na podium. Przerwana została zatem medalowa passa warcabistów naszego klubu trwająca nieprzerwanie 12 lat.

2.jpg Ligowy debiut Bogdana (z prawej) to wygrana z Czesławem Marczakiem (Omega Łódź).

1_1.jpg Mecz Hetmana z Sudetami Kłodzko. Na pierwszym planie Krzysztof w partii z Marią Górzną.

123.jpg Zespół "Ich Trzech" czyli drużyna na piątkę (5 miejsce w mistrzostwach).

 

 

L.S.



01.10.2020

NA  WCZASACH  W  KRYNICY  MORSKIEJ

W dniach 18-23 września 2020 roku na wczasach w Krynicy Morskiej przebywali zawodnicy Hetmana Lublin Halina Jasińska i Ryszard Jędrzejewski. Przy okazji wzięli oni udział w Turnieju Warcabowym im. Ludwika Hutnera.

Ryszard Jędrzejewski zajął 15 miejsce (8 pkt w 7 partiach) a Halina Jasińska uplasowała się na 23 pozycji (7 pkt).

Zwyciężył Ryszard Szachniewicz (Jaćwing Suwałki) - 12 pkt przed Janem Hetnarem (Podkarpacie Przemyśl) - 11 pkt i Antonim Ignatowskim (Jaćwing Suwałki) - 11 pkt.

W zawodach wystartowały 42 osoby.

L.S.


17.09.2020

BRĄZOWY MEDAL BARBARY WÓJCIK


Zawodniczka Hetmana Lublin Barbara Wójcik wywalczyła brązowy medal podczas zakończonych w Jastrzębiej Górze XXIV Indywidualnych MP Kobiet Niewidomych i Słabowidzących w Warcabach 100-polowych.

W tym roku nie odbyły się półfinały a mistrzostwa rozegrano systemem szwajcarskim na dystansie 9 rund z udziałem 28 warcabistek.

Mistrzynią Polski po raz jedenasty została Ewa Wieczorek (Victoria Białystok). Na drugim stopniu podium stanęła reprezentantka Podkarpacia Przemyśl Dorota Szela, zdobywając swój pierwszy w karierze medal w konkurencji indywidualnej.

Nasza warcabistka rozpoczęła turniej od niespodziewanej porażki z Ireną Wnuk (Sudety Kłodzko) i już na początku zmuszona była do odrabiania strat. Na krótkim dystansie (tylko 9 rund) nie mogła już sobie pozwolić na potknięcia.

Po trzech kolejnych zwycięstwach na drodze Basi stanęła główna pretendentka do złotego medalu Ewa Wieczorek. Utytułowana rywalka po raz kolejny okazała się lepsza. Po pięciu rundach Basia spadła na 5 miejsce w tabeli. Wygrana w 6 rundzie z Joanną Malcer pozwoliła jej przesunąć się o oczko wyżej. Remisy w kolejnych partiach – z Barbarą Wentowską i Dorotą Szela - sprawiły, że przed decydującą rundą Basia byłą czwarta. Prowadziła Ewa Wieczorek (14 pkt) przed Dorotą Szela (12 pkt). Kolejne miejsca zajmowały: Irena Wnuk, Barbara Wójcik, Ewa Grabska i Grażyna Skonieczna (wszystkie po 10 pkt). Praktycznie tylko te zawodniczki pozostawały jeszcze w grze o medale.

Realnie oceniając, Ewa miała już w kieszeni złoto a Dorota srebro. O brąz miały powalczyć korespondencyjnie Basia Wójcik z Ireną Wnuk. Irena trafiła na Asię Malcer a Basia na Teresę Borowiec. Rywalka Ireny wydawała się trudniejsza do pokonania, ale wygrana zapewniłaby zawodniczce z Kłodzka medal.

Wcześniej skończyła się partia Basi z Teresą Borowiec. Reprezentantka Hetmana Lublin wygrała i z niepokojem oczekiwała na rozstrzygnięcie pojedynku Asi z Ireną. Kibice Hetmana trzymali, rzecz jasna, kciuki za Asię, która walczyła jedynie o prestiż. Trzymanie kciuków pomogło. Asia wygrała partię, zapewniając tym samym Basi brązowy medal.

Co ciekawe – Asia Malcer co roku jest w ścisłej czołówce warcabistek Crossu, „ociera się „ o podium, ale nigdy nie zdobyła jeszcze medalu indywidualnie. Jedyny krążek MP NiS wywalczyła 10 lat temu w drużynówce kobiecej (brązowy).


Barbara Wójcik ma już w swej kolekcji 5 medali Indywidualnych MP Kobiet NiS:

1 złoty (2016), 2 srebrne (2015, 2018) i 2 brązowe (2019, 2020).


Oto czołowa „10” XXIV IMP Kobiet NiS:

1. Ewa Wieczorek (Victoria Białystok) – 16 pkt, 2. Dorota Szela (Podkarpacie Przemyśl) – 13, 3. Barbara Wójcik (Hetman Lublin) – 12, 4. Halina Kasperczyk (Atut Nysa) – 11, 5. Barbara Wentowska (Jantar Gdańsk) – 11, 6. Joanna Malcer (Warmia i Mazury Olsztyn) – 11, 7. Ewa Grabska (Jantar Gdańsk) – 11, 8. Irena Wnuk (Sudety Kłodzko) – 10, 9. Władysława Jakubaszek (Atut Nysa) – 10, 10. Grażyna Skonieczna (Syrenka Warszawa) – 10.

Plik turniejowy


L.S.

06.09.2020

OGÓLNOPOLSKI TURNIEJ NiS W POKRZYWNEJ

 

W miejscowości Pokrzywna (woj. opolskie) w dniach 27 sierpnia – 5 września 2020 roku rozegrano Ogólnopolski Turniej NiS w Warcabach Stupolowych.

 

W zawodach wzięło udział 39 osób, w tym 20 kobiet.

 

Nasz klub reprezentował Henryk Gadzała. Z dorobkiem 10 pkt w 9 partiach uplasował się on na niezłej, 12 pozycji (3 zwycięstwa, 4 remisy, 2 porażki).

 

Zwycięzcą turnieju został Stanisław Raczek (Beskidek Żywiec) – 15 pkt. Drugie miejsce zajęła Maria Górzna(Sudety Kłodzko) – 14 pkt a trzecie Barbara Kacprzak (Syrenka Warszawa) – 13 pkt.

 

L.S.

 


 

02.09.2020 

 

W LUTUTOWIE BEZ MEDALU

W dniach 27-30 sierpnia 2020 roku w Lututowie rozegrano XXVII Mistrzostwa Polski Seniorów Starszych w Warcabach 100-polowych.

Wystartowało 16 osób, w tym 3 kobiety.

Hetman Lublin reprezentował Józef Bajdak.

Nasz zawodnik rozpoczął turniej od dwóch zwycięstw (pokonał m.in. am Andrzeja Słapińskiego). Później było już gorzej, ale, mimo dwóch porażek (z Leonem Mikuliczem i Ryszardem Romaszewskim) przed ostatnią rundą Bajdak zajmował samodzielnie trzecią lokatę. Niestety, podobnie jak przed rokiem, uległ w decydującym pojedynku swemu przeciwnikowi, tracąc medalowe szanse. Jego tegoroczny pogromca Jan Chrząszcz zapewnił sobie brązowy krążek.

Turniej wygrał obrońca tytułu Leon Mikulicz. Drugi, tak jak rok temu, był Ryszard Romaszewski.

Oto czołowa szóstka MP Seniorów Starszych:

1. Leon Mikulicz (Lokator Gniezno) – 12 pkt w 7 partiach, 2. Ryszard Romaszewski (UKS Jeziorany) – 9 pkt, 3. Jan Chrząszcz (Senet Janikowo) – 9 pkt, 4. Andrzej Słapiński (100 Gram Warszawa) – 9 pkt, 5. Zygmunt Ślęzak (Czarna Damka Lututów) – 9 pkt, 6. Józef Bajdak (Hetman Lublin) – 8 pkt.


Na pocieszenie pozostaje fakt, że Józef Bajdak został sklasyfikowany najwyżej w kategorii 70+.


Wśród kobiet kolejny raz triumfowała Justyna Borkowska (Lokator Gniezno).

Plik turniejowy

L.S.


 

28.08.2020 

SREBRO NA PODLASIU

W dniach 16-27 sierpnia 2020 roku rozegrane zostały XXIV Indywidualne Mistrzostwa Polski Niewidomych i Słabowidzących w Warcabach Stupolowych. Turniej odbył się w dwóch podlaskich miejscowościach położonych w pobliżu Białegostoku.

Pięć początkowych rund miało miejsce w Ignatkach, pozostałe sześć – w Wasilkowie.

W tym roku wyjątkowo (ze względu na pandemię) odwołano półfinał a zawody mające wyłonić najlepszych warcabistów Stowarzyszenia Cross rozegrano systemem szwajcarskim.

W mistrzostwach wzięło udział 41 osób, w tym aż 14 z nich nie spełniało wymogów określonych w regulaminie (m. in. posiadanie minimum II kategorii warcabowej).

Z liczących się w ostatnich latach w środowisku zawodników zabrakło m.in. Stanisława Jędrzyckiego, Stanisława Mazura i zwycięzcy dwóch tegorocznych turniejów (w Wołkowyi i Giżycku) Zenona Sitarza.

Najliczniejszą ekipę stanowili reprezentanci gospodarzy. Victoria Białystok wystawiła aż 8 osób (czy przepisy o limitach klubowych już nie obowiązują ?!). W ich barwach wystąpił m. in. dawno nie oglądany na warcabowych arenach, trzykrotny mistrz Stowarzyszenia Cross Włodzimierz Karoliński.

Hetman Lublin reprezentowało dwóch zawodników – Krzysztof Furtak i Leszek Stefanek.

Leszek STEFANEK zajął drugie miejsce i wywalczył srebrny medal. Jest to już jego 15 medal w piętnastym starcie w Indywidualnych MP NiS (4-9-2). Nasz zawodnik był jednym z głównych kandydatów do złota, ale nie wykorzystał w pełni swych szans. Porażka z Jagiełą oraz remisy w wygranych pozycjach z Biegasikiem i Fiedorukiem sprawiły, że musiał, podobnie jak przed rokiem, zadowolić się drugą lokatą. Stefanek zdobył 17 pkt (7 zwycięstw, 3 remisy i 1 porażka).

Krzysztof FURTAK  zajął czternaste miejsce. Zdobył 12 pkt (4 zwycięstwa, 4 remisy i 3 porażki).

Po wygranej w 2 rundzie z Biegasikiem Krzysztof z kompletem punktów był współliderem turnieju W trzeciej rundzie powstrzymał go ,niestety, późniejszy triumfator Andrzej Jagieła.

Obaj nasi zawodnicy zagrali na swoim poziomie, tzn. w normie, ale bez rewelacji. Nieznacznie (o 6 pkt) poprawili też swe rankingi krajowe.

Mistrzem Polski NiS został po raz drugi Andrzej Jagieła (Podkarpacie Przemyśl). Uzyskał on 18 pkt, nie ponosząc w turnieju, jako jedyny, żadnej porażki.

Na najniższym stopniu podium uplasował się obrońca tytułu Józef Tołwiński (Victoria Białystok) – 15 pkt.

Kolejne miejsca zajęli: 4. Tomasz Kuziel (Łuczniczka Bydgoszcz) – 15 pkt, 5. Antoni Ignatowski (Jaćwing Suwałki)- 14 pkt, 6. Mikołaj Fiedoruk (Victoria Białystok) – 14 pkt, 7. Edward Twardy (Sudety Kłodzko) – 14 pkt, 8. Ryszard Biegasik (Victoria Białystok) – 14 pkt.

Czołowa ósemka wywalczyła awans do kadry narodowej na rok 2021.

Na uwagę zasługuje znakomity występ Antoniego Ignatowskiego, który wypełnił normę na kandydata i jednocześnie, zajmując 5 miejsce (najwyższe w karierze), przebojem wdarł się do kadry.

1.jpg

Na pierwszym planie Krzysztof Furtak (z lewej) w zwycięskiej partii z Ryszardem Biegasikiem.

 

3.jpg

Od lewej medaliści: L. Stefanek, A. Jagieła, J. Tołwiński oraz koordynator imprezy W. Morgiewicz.

Wyniki turnieju

 

L.S.


 

19.07.2020 

15 FINAŁÓW KOŁOWYCH


W ostatnich 15 latach turnieje finałowe Mistrzostw Polski Niewidomych i Słabowidzących w Warcabach Stupolowych odbywały się z udziałem 12 zawodników, którzy rywalizowali ze sobą systemem kołowym (każdy z każdym).

System kołowy to optymalny sposób na wyłonienie najlepszych.

W tym roku – niestety – finał rozegrany zostanie systemem szwajcarskim z udziałem kilkudziesięciu osób.


W tym miejscu prezentuję zestawienie wszystkich uczestników finałów kołowych.


W latach 2005-2019 w 15 finałach wystąpiło łącznie 38 osób, w tym 2 kobiety.

14 finalistów przynajmniej raz stanęło na podium, w tym 6 na jego najwyższym stopniu.

Swoich reprezentantów w finałach miało 16 klubów Stowarzyszenia Cross.

Najwięcej finałów zaliczyli: Mikołaj Fiedoruk i Leszek Stefanek – po 14. Ryszard Biegasik ma na koncie 13 startów a Andrzej Jagieła – 11.

Mam nadzieję, że za rok powrócimy do finału 12-osobowego i przedstawione tu statystyki będą wymagały aktualizacji.

Finaliści 2005-2019

L.S.



19.07.2020

 

COFAMY SIĘ O SZESNAŚCIE LAT


W 2004 roku Finał Mistrzostw Polski Niewidomych i Słabowidzących w warcabach stupolowych po raz ostatni, jak dotąd, rozegrany został systemem szwajcarskim.

W tym roku, po 16 latach, znowu wracamy do „szwajcara”.

Od 2005 roku przez kolejne 15 lat najlepszego zawodnika Stowarzyszenia Cross wyłaniał turniej z udziałem 12 zawodników grających ze sobą systemem kołowym (każdy z każdym).

Nie trzeba nikogo przekonywać, że system kołowy jest najbardziej sprawiedliwym sposobem rywalizacji i pozwala uniknąć potencjalnych zagrożeń i przypadków, jakie wiążą się ze specyfiką systemu szwajcarskiego.

Dwuetapowy system rozgrywania mistrzostw Stowarzyszenia Cross (półfinał i finał) z czasem stał się niewystarczający i wprowadzono trzeci szczebel współzawodnictwa (ćwierćfinał) umożliwiający start w mistrzostwach praktycznie wszystkim chętnym.

Taka sytuacja trwała kilka lat. Niestety, w pewnym momencie władze Cross uznały, że trzy szczeble rywalizacji u warcabistów to za dużo i ... zlikwidowały ćwierćfinał. Co ciekawe, nadal w kalendarzu było wiele turniejów warcabowych niższej rangi, w których uczestniczyli głównie „warcabowi turyści”. (pół godziny grania, szybki remis i cały dzień na plaży).


Uważam, że likwidacja ćwierćfinału to był krok wstecz w rozwoju warcabów w środowisku.

Tymczasem władze Cross posunęły się jeszcze dalej i w tym roku wykreśliły z kalendarza półfinał!

Jest to o tyle niezrozumiałe, że pierwotnie oba półfinały (kobiet i mężczyzn) w kalendarzu 2020 figurowały. Mężczyźni pakowali już nawet walizki, gdy w ostatniej chwili turniej odwołano z powodu pandemii.

Gdy po rządowych odmrożeniach sportu pojawił się nowy kalendarz imprez Cross, okazało się, że półfinałów warcabowych w nim nie ma.

Dlaczego? Chyba nie z przyczyn finansowych czy też z braku wolnych terminów?

Wszak w Giżycku odbył się w lipcu turniej warcabowy NiS z udziałem 40 osób. Czy nie można było w to miejsce zorganizować np. męskiego półfinału?

Mam nadzieję, że sytuacja, jaka ma miejsce w tym roku, jest jednorazowym niewypałem. Jeśli półfinałowych turniejów zabraknie i w roku przyszłym, trzeba będzie postawić pytanie:

KOMU WE WŁADZACH STOWARZYSZENIA CROSS ZALEŻY NA MARGINALIZOWANIU WARCABÓW W ŚRODOWISKU OSÓB Z DYSFUNKCJĄ WZROKU?


L.S.


11.07.2020

ZENON SITARZ PONOWNIE NAJLEPSZY

Trwa zwycięska passa zawodnika Podkarpacia Przemyśl Zenona Sitarza. Wygrał on już drugi w ciągu ostatniego miesiąca turniej, tym razem w Giżycku.

W imprezie zagrało 40 osób a właściwie 41, gdyż w inauguracyjnej rundzie pierwszy ruch w partii grającego przy stole nr 1 Sitarza wykonał … burmistrz Giżycka Wojciech Iwaszkiewicz. Dalej pan Zenek musiał już radzić sobie sam i zrobił to na tyle skutecznie, że wygrał nie tylko tę partię, ale również sześć kolejnych. Dopiero w 8 rundzie zdołał pokonać go Michał Ciborski. Nie mogło to jednak przeszkodzić warcabiście z Boguchwały w odniesieniu drugiego z rzędu turniejowego zwycięstwa.

Oto czołówka turnieju w Giżycku:

1. Zenon Sitarz (Podkarpacie Przemyśl) – 16 pkt (w 9 partiach), 2. Edward Twardy (Sudety Kłodzko) – 14, 3. Michał Ciborski (Jutrzenka Częstochowa) – 13, 4. Ryszard Pawłowski (Kormoran Giżycko) – 12, 5. Wojciech Woźniak (Jutrzenka Częstochowa) – 12, 6. Jerzy Dzióbek (Jantar Gdańsk) – 12, 7. Andrzej Gasiul (Kormoran Giżycko) – 12, 8. Antoni Ignatowski (Jaćwing Suwałki) – 11.

Rywale już zapowiedzieli panu Zenkowi: „Do trzech razy sztuka!” i szykują się ostro do rewanżu.

A turniej nr 3 (po przerwie spowodowanej pandemią) to Indywidualne Mistrzostwa Stowarzyszenia Cross, które odbędą się w Ignatkach k. Białegostoku w dniach 16-27 sierpnia br.

W Giżycku zabrakło przedstawicieli Hetmana Lublin. Trzech zawodników naszego klubu planuje natomiast udział w sierpniowych mistrzostwach (Bogdan Marszałek, Krzysztof Furtak i Leszek Stefanek).

L.S.


25.06.2020

WARCABY ODMROŻONE !

Nareszcie! Po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej wybuchem pandemii koronawirusa do gry powrócili warcabiści. W miejscowości Wołkowyja nad Jeziorem Solińskim odbył się w dniach 18-25 czerwca 2020 roku Ogólnopolski Turniej Niewidomych i Słabowidzących o Puchar Podkarpacia.

Były to pierwsze (i jedyne!) zawody w grze bezpośredniej w drugim kwartale tego roku rozegrane w Polsce a może i w Europie.

Warcabiści przerzucili się w tym trudnym dla wszystkich okresie na grę online i od dłuższego czasu rywalizują ze sobą jedynie za pomocą komputera.

Z kalendarza znikają kolejne zawody. Odwołano już m.in. zaplanowane na wrzesień Mistrzostwa Europy Weteranów, które miały odbyć się w Izraelu (Nazaret) a także sierpniowe Młodzieżowe Mistrzostwa Europy (Tallinn – Estonia).

Imprezy z kalendarza PZWarc. zaplanowane do końca lipca br. zostały odwołane bądź przełożone na nieustalone jeszcze terminy.

Tymczasem warcabiści Stowarzyszenia Cross powrócili na sportowe areny już w czerwcu!

Do Wołkowyi przybyło 28 najodważniejszych zawodniczek i zawodników reprezentujących 10 klubów. Jako pierwsi musieli oni zmierzyć się nie tylko ze sobą, ale też z ryzykiem związanym z niewygasającą wciąż pandemią.

W stawce uczestników znalazło się również dwoje warcabistów Hetmana Lublin – Halina Jasińska i Ryszard Jędrzejewski.

Zdecydowanymi faworytami imprezy byli wielokrotni finaliści MP: Zenon Sitarz, Stanisław Mazur i Bernard Olejnik.

Turniej rozegrany na dystansie 9 rund z tempem 90 minut zakończył się wyraźnym zwycięstwem przedstawiciela gospodarzy, rozstawionego z nr 1 Zenona Sitarza, który pokonał w bezpośrednich pojedynkach głównych rywali (Mazura i Olejnika) i z dorobkiem 17 punktów niezagrożony minął linię mety. Aż o 4 pkt wyprzedził on drugiego w tabeli Stanisława Mazura oraz trzeciego Stanisława Raczka. Raczek jako jedyny urwał zwycięzcy turnieju punkt i niespodziewanie znalazł się na podium kosztem faworyzowanego Bernarda Olejnika, który musiał zadowolić się czwartą lokatą.

Tym samym Zenon Sitarz wygrał w drugim kwartale 2020 roku najwięcej turniejów rozgrywanych na żywo w Polsce, a kto wie czy nie na świecie. Wraz ze Stanisławem Raczkiem są też jedynymi warcabistami, którzy w tym okresie nie przegrali żadnej partii na długi czas rozgrywanej w grze bezpośredniej.

Turniej w Wołkowyi zapisze się w historii warcabów tym, że po raz pierwszy zawodnicy grali w maseczkach ochronnych.

Dobry występ zaliczyli zawodnicy Hetmana Lublin.

Wysokie, ósme miejsce, zajął Ryszard Jędrzejewski, który w 9 partiach uzyskał aż 11 pkt i był bliski wypełnienia normy na III kategorię.

Trzecie miejsce wśród kobiet wywalczyła Halina Jasińska (9 pkt i 13 miejsce w turnieju), którą wyprzedziły jedynie warcabistki Podkarpacia Przemyśl – Helena Poliniewicz (11 pkt , 6 miejsce w turnieju) i Halina Budziak (9 pkt i 12 miejsce w turnieju).

Okazja do rewanżu będzie już niedługo. W dniach 5-12 lipca 2020 r. zaplanowano kolejny turniej warcabowy dla osób niewidomych i słabowidzących. Tym razem miejscem rywalizacji będzie Giżycko.

Wyniki turnieju

L.S.



­

W  TYM  ROKU  WARCABOWY  PUCHAR  ZIEMI  LUBELSKIEJ  NIE  ODBĘDZIE  SIĘ.


25.02.2020

ZAWODNIK  HETMANA  W  KSIĘDZE  REKORDÓW  GUINNESSA ?


Warcabista lubelskiego Hetmana Edward Wójcik dokonał w roku 2019 niesamowitego wyczynu.

I nie mam tu na myśli bynajmniej brązowego medalu, po który sięgnął w swym debiucie w Drużynowych Mistrzostwach Stowarzyszenia Cross. Edek wystąpił we Władysławowie jako rezerwowy. Zagrał w sześciu meczach. Zdobył w nich tylko jeden punkt, ale jako medalista zapisał się w historii.

Ten sukces blednie jednak w porównaniu z osiągnięciem, jakiego dokonał podczas rozegranego w Świdniku XVI Pucharu Ziemi Lubelskiej. Turniej ten zaliczany jest do rankingu światowego.

Nasz zawodnik startował w tych zawodach z rankingiem światowym 1908. W turnieju stoczył 9 pojedynków, ale dopiero w ostatniej rundzie spotkał się z graczem posiadającym światowy ranking (Ryszard Czesław Rewoliński – ranking 1911). Partię tę Edek wygrał i dzięki temu jego światowy ranking wzrósł aż o 45 pkt (słownie: czterdzieści pięć punktów). Tempo gry w Świdniku wynosiło tylko 90 minut. Gdyby było dłuższe, zyskałby dwukrotnie więcej!


To niewątpliwie fakt godny uwiecznienia w Księdze Rekordów Guinnessa.


Legitymujący się IV kategorią warcabową Edward Wójcik posiada aktualnie ranking światowy 1953 a zatem wyższy niż chociażby Józef Bajdak (1929), Krzysztof Furtak (1903) czy kadrowicze Stowarzyszenia Cross –Barbara Wójcik (1918), Andrzej Jagieła (1942), Ewa Wieczorek (1936), Józef Tołwiński (1907), Mikołaj Fiedoruk (1897) i Edward Twardy (1870).


Już za dwa miesiące planowana jest w Świdniku kolejna edycja Pucharu Ziemi Lubelskiej. Zapraszamy na Lubelszczyznę wszystkich miłośników polskiej gry!

Możecie, przy odrobinie szczęścia, znacznie poprawić światowy ranking (z krajowym może być trudniej – w zeszłym roku w Świdniku Edek … stracił w nim 6 punktów i ma ich obecnie 1924).


L.S.



 

23.02.2020 

PODKARPACKIE WOJAŻE JÓZEFA BAJDAKA


Tegoroczny sezon dla warcabistów Hetmana rozpoczął się od występów naszego „eksportowego”zawodnika Józefa Bajdaka w turniejach rozgrywanych w powiecie lubaczowskim na Podkarpaciu.


Najpierw – 26 stycznia 2020 roku - wziął on udział w eliminacjach Podkarpackiej Indywidualnej Ligi Warcabowej, które odbyły się w Baszni Dolnej. Jego start nie wypadł zbyt okazale (dopiero 6 miejsce), ale cel najważniejszy, czyli awans do ośmioosobowego finału został osiągnięty.


Następnie – 15 lutego 2020 roku – w Oleszycach nasz reprezentant uczestniczył w trzeciej edycji Turnieju Warcabowego „Warcabowe Love”. W kategorii open, w stawce 30 zawodników uplasował się na trzecim miejscu. Zwyciężył Dawid Basznianin (Unia Horyniec-Zdrój) przed Filipem Kalmukiem (Czarni Oleszyce).


Po tygodniu przerwy Józef Bajdak ponownie udał się na Podkarpacie.

W dniach 22-23 lutego 2020 roku w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Baszni Dolnej odbył się finałowy turniej Podkarpackiej Indywidualnej Ligi Warcabowej. Finałowa ósemka zmierzyła swe siły w bezpośredniej rywalizacji systemem kołowym, grając tym razem tempem rankingowym (90 minut).

Zawodnik Hetmana Lublin nie zawiódł. W swoim debiucie w tej imprezie zajął pierwsze miejsce w kategorii open.

Drugą lokatę wywalczył Dawid Basznianin a trzecią Klara Kornaga (oboje Unia Horyniec-Zdrój).

L.S.



11.01.2020

WARCABIŚCI WŚRÓD WYRÓŻNIONYCH

W piątek, 10 stycznia 2020 roku, w sali konferencyjnej Targów Lublin odbyło się Podsumowanie Sportowego Roku 2019, podczas którego nagrodzono ponad 250 sportowców reprezentujących lubelskie kluby. Na uroczystej gali pojawili się też przedstawiciele Hetmana Lublin. Wśród wyróżnionych 12 zawodników naszego klubu, najliczniejszą grupę stanowili warcabiści (5 osób). Listy gratulacyjne od prezydenta miasta Lublin Krzysztofa Żuka oraz upominki odebrali oni z rąk wiceprezydenta Mariusza Banacha.

hetma_1.jpg

 

Od lewej: wiceprezydent miasta Lublin Mariusz Banach, Leszek Stefanek, Krzysztof Tarkowski,

Emilia Sawiniec, Alicja Walczuk, Barbara Wójcik, Beata Chraścina, Zdzisław Koziej i Monika Mazur.

Hetman_2019.jpg

 

L.S.


 02.01.2020

BILANS ROKU 2019

W rywalizacji sportowej wystąpiło w minionym roku 11 warcabistów naszego klubu. Wzięli oni udział w 24 zawodach różnej rangi.

W Mistrzostwach Polski Stowarzyszenia Cross zdobyliśmy 3 medale.

W czerwcu w Sękocinie k. Warszawy srebrny medal w IMP NiS wywalczył Leszek Stefanek a w IMP Kobiet NiS brązowy medal zdobyła Barbara Wójcik.

We wrześniu we Władysławowie w XX DMP NiS ekipa Hetmana Lublin w składzie: Barbara Wójcik, Halina Jasińska, Krzysztof Furtak, Leszek Stefanek i Edward Wójcik stanęła na najniższym stopniu podium, podtrzymując medalową passę trwającą nieprzerwanie od 2008 roku.

Barbara Wójcik i Leszek Stefanek, jako członkowie kadry Stowarzyszenia Cross, reprezentowali Polskę w turniejach międzynarodowych.

Najpierw, w maju, Leszek Stefanek startował w ME Niepełnosprawnych w Firleju a następnie wraz z Barbarą Wójcik wystąpił w lipcu w zawodach z cyklu Pucharu Świata w Rydze oraz w sierpniu w   MŚ Niepełnosprawnych w Białym Dunajcu.

Według stanu na dzień 31 grudnia 2019 roku sekcja warcabowa Hetmana Lublin liczy 25 zawodniczek i zawodników z licencją PZWarc.

20 osób posiada ranking krajowy a 7 z nich również światowy.

Na krajowej liście rankingowej A figuruje 9 zawodników Hetmana.

­Na światowej liście rankingowej A znajduje się, jak na razie, dwóch zawodników naszego klubu.

Poniżej prezentuję statystyki dotyczące występów warcabistów Hetmana Lublin na arenach krajowych i zagranicznych w roku 2019.

Starty 2019

Statystyki indywidualne

666_1.jpg

Nasi medaliści na molo w Jastarni (28 września 2019).

L.S.      



 

­ ­ ARCHIWUM WIADOMOŚCI:

2008-2009

2010

2011

2012­

2013

2014

2015­

2016

2017

­2018

2019

­