Strona główna Napisz do nas Strona główna O nas Komunikaty Kontakt
Liczba odwiedzin:
Brydż sportowy
Turystyka
Taniec
Kręgle i bowling
Szachy i waracaby
Warcaby polskie (warcaby stupolowe zwane międzynarodowymi) to dyscyplina sportowa będąca międzynarodową odmianą znanej gry planszowej - warcaby. Powstała we Francji w pierwszej połowie XVIII wieku.
więcej...

Szachy i warcaby

03.01.2012

BILANS  MINIONEGO  ROKU

Wzorem lat ubiegłych prezentuję zestawienie startów zawodników sekcji warcabowej Hetmana w roku 2011 oraz ich indywidualne osiągnięcia. Statystyki uwzględniają najnowsze rankingi ogłoszone 2 stycznia 2012 roku w 50 Komunikacie Komisji Technicznej Polskiego Związku Warcabowego.

Miniony rok potwierdził przynależność Hetmana do ścisłej krajowej czołówki warcabistów ze środowiska osób niewidomych i słabowidzących. Najlepszym tego dowodem są kolejne medale wywalczone przez naszych zawodników we wszystkich turniejach rangi mistrzostw Polski. Oprócz osób, które tradycyjnie przyczyniają się do powiększenia dorobku medalowego klubu, należy wspomnieć koniecznie o Barbarze Wójcik, dla której był to bardzo dobry rok. Udane występy w mistrzostwach Polski zaowocowały w jej przypadku znacznym wzrostem rankingu oraz awansem do kadry narodowej.

W  2012 roku na Ukrainie mają odbyć się nie tylko mistrzostwa Europy w piłce nożnej ale również Mistrzostwa Europy Niewidomych i Słabowidzących w warcabach 100-polowych (8-15 sierpnia w Truskawcu). Udział w tej imprezie powinien być dla zawodniczek i zawodników Hetmana dodatkową motywacją do sumiennej pracy na treningach a dobry w niej występ głównym celem sportowym roku. Przed dwoma laty w Jarnołtówku Polskę reprezentowało aż czworo warcabistów Hetmana.

Jak dobrze pójdzie, teraz może być ... pięcioro.

Starty 2011

Statystyki indywidualne

L.S



12.12.2011

WYSTARTOWAŁA VIII EDYCJA GRAND PRIX WILKOŁAZA

W sobotę, 10 grudnia 2011 roku w Zespole Szkół w Wilkołazie rozegrano pierwszy z czterech turniejów VIII edycji Grand Prix Wilkołaza w warcabach 100-polowych.

Uroczystego otwarcia zawodów dokonał Wójt Gminy Wilkołaz Andrzej Łysakowski w obecności Zastępcy Dyrektora Zespołu Szkół w Wilkołazie Karola Nagajka.

W 20-osobowej stawce warcabistów aż 6 zawodników legitymowało się rankingiem powyżej 2100 pkt, co jest rekordem imprezy. Silny skład uczestników zapowiadał ciekawą i wyrównaną rywalizację. Tak też było w istocie.

Już pierwsza runda przyniosła sporą niespodziankę w postaci zwycięstwa Pawła Malarczyka nad Krzysztofem Furtakiem. W trzeciej rundzie doszło do bezpośrednich pojedynków faworytów. Stefanek zremisował z Marczukiem a Sosnowski z Czarskim. Bajdak pokonał Furtaka i został samodzielnym liderem z kompletem punktów. Po kolejnej rundzie Bajdak umocnił się na prowadzeniu, wygrywając ze Stefankiem a tuż za nim plasował się Sosnowski, który ograł Marczuka. Piąta runda przyniosła zmianę na pozycji lidera. Sosnowski zmusił do kapitulacji idącego dotąd jak burza Bajdaka i objął prowadzenie w tabeli. Nie cieszył się nim jednak zbyt długo, gdyż w kolejnej partii został powstrzymany przez Stefanka. Na czoło stawki powrócił Bajdak, który zremisował z Marczukiem i przed ostatnimi pojedynkami lepszym wartościowaniem wyprzedzał Stefanka i Sosnowskiego. Punkt mniej od trzech zawodników Hetmana mieli Marczuk, Malarczyk i debiutująca w Grand Prix Wilkołaza, studiująca w Lublinie warcabistka Podkarpacia Przemyśl Jolanta Pich.

W ostatniej rundzie szansy na końcowy sukces nie wykorzystał Stefanek, remisując w derbowym pojedynku z Malarczykiem, który postarał się o kolejną  niespodziankę. Jak się okazało, dwa punkty w tej partii zapewniłyby Stefankowi zwycięstwo w turnieju.

W tej sytuacji dwa czołowe miejsca w pierwszym turnieju Grand Prix zajęli Bajdak i Sosnowski, pokonując odpowiednio Czarskiego i Pich.

Zwycięzcą został niespodziewanie rozstawiony dopiero z numerem szóstym Józef Bajdak. Wyprzedził on swoich kolegów klubowych Andrzeja Sosnowskiego i Leszka Stefanka. Poza podium znalazł się reprezentant Sokoła Wrocław Tomasz Marczuk, drugi zawodnik VI edycji Grand Prix Wilkołaza.

Niezły występ zanotowali Barbara Wójcik i Paweł Budniak, natomiast poniżej oczekiwań zagrali pozostali zawodnicy Hetmana Michał Czarski i Krzysztof Furtak.

Sprawa zwycięstwa w Grand Prix pozostaje otwarta, gdyż do końcowej klasyfikacji zaliczane są trzy najlepsze turnieje każdego zawodnika a zatem najsłabszy występ podlega odrzuceniu.

Najbliższa okazja do rewanżu już w styczniu.

Sędzią cyklu Grand Prix jest Konrad Bieżyca.

Oto czołowa dziesiątka turnieju nr 1:

1. Józef Bajdak– 11 pkt, 2.Andrzej Sosnowski – 11 , 3.Leszek Stefanek– 10 ,

4. Tomasz Marczuk – 10 , 5.Paweł Malarczyk – 9 , 6. Jolanta Pich – 8 , 7.Barbara Wójcik– 8 , 8. Paweł Budniak – 8, 9.Michał Czarski – 7, 10. Krzysztof Furtak – 7.

2gp.jpg

Na pierwszym planie partia Pawła Budniaka (z lewej) z Szymonem Wronką.

1gp.jpg

Panie sędzio! Z kim zagramy w następnej rundzie ?

 L.S.


07.12.2011

W  LIDZBARKU  WARMIŃSKIM  BEZ  SUKCESÓW

W dniach 2-4 grudnia 2011 roku zawodnicy lubelskiego Hetmana wzięli udział w Otwartych Mistrzostwach Zrzeszenia Ludowe Zespoły Sportowe w warcabach 100-polowych.

Zawody odbyły się w Ośrodku Wypoczynkowym "Zacisze Leśne" znajdującym się w Medynach koło Lidzbarka Warmińskiego.

Wśród 44 uczestników turnieju męskiego znaleźli się Józef Bajdak, Andrzej Sosnowski i Edward Wójcik.

Nasi reprezentanci nie mogą, niestety, uznać swego występu za udany. Słaby start sprawił, że trudno było im liczyć na nawiązanie walki z czołówką,zwłaszcza, że grano na dystansie zaledwie siedmiu rund. Bajdak i Sosnowski zanotowali wprawdzie tylko po jednej porażce, ale aż po cztery remisy z niżej notowanymi zawodnikami to stanowczo za dużo, by myśleć o wysokich lokatach. Poniżej oczekiwań zagrał też Wójcik. Nie należał on oczywiście do faworytów, ale z przeciwnikami, z którymi przyszło mu rywalizować, mógł z pewnością osiągnąć więcej.

Ostatecznie Andrzej Sosnowski zajął 16 miejsce (8 pkt), Józef Bajdak był 21 (8 pkt) a Edward Wójcik zajął 40 lokatę (4 pkt).

Czterech czołowych zawodników uzyskało po 11 punktów. Zwyciężył Przemysław Oderkiewicz (Czarna Damka Lututów). Tuż za nim uplasowali się Oskar Budis, Mariusz Ślęzak i Władysław Daliga.

W turnieju kobiecym triumfowała aktualna mistrzyni Polski Arleta Flisikowska (Zuch Rychlik).

Rozegrano również mistrzostwa w grze błyskawicznej, w których dobrze wypadł Sosnowski, zajmując w stawce 58 osób siódme miejsce (15 pkt w 11 partiach). Tu również wygrał Oderkiewicz, wyprzedzając Mateusza Piątka (obaj po 17 pkt) i Budisa (15). Bajdak i Wójcik zajęli odległe lokaty.

Sędzią głównym mistrzostw był Konrad Bieżyca.

L.S.


13.11.2011

KONRAD  BIEŻYCA  Z  PIERWSZĄ  KLASĄ  SĘDZIOWSKĄ

W dniu 12 listopada 2011 roku w Krynicy-Zdroju odbyło się Seminarium Sędziowskie , w którym prawo udziału mają wszyscy sędziowie warcabowi w Polsce. Seminarium odbywa się co najmniej dwa razy do roku i jest doskonałą okazją do poszerzenia wiedzy o przepisach warcabowych, ich interpretacji, wymiany poglądów na tematy sędziowskie, zapoznania się z przykładami rozstrzygania konfliktowych sytuacji wynikających z praktyki turniejowej. Słowem każdy czynny arbiter, który poważnie traktuje swoje sędziowskie obowiązki, powinien w takim seminarium uczestniczyć. Tym bardziej, że zgodnie z uchwałą Kolegium Sędziów PZWarc. , sędzia nieobecny na dwóch ostatnio organizowanych seminariach nie powinien być brany pod uwagę przy obsadzie imprez znajdujących się w Kalendarzu Polskiego Związku Warcabowego. Niestety, praktyka w tym zakresie jest nieco inna...

W Polsce jest zarejestrowanych 134 sędziów. Z tej liczby 44 posiada aktualną licencję sędziowską. W seminarium w Krynicy wzięło udział 4 sędziów (słownie : czterech !). Widocznie pozostali uważają, że ich wiedza i umiejętności są kompletne i nie muszą się doskonalić albo są pewni, że i tak dostaną "swoje" turnieje do sędziowania bez względu na posiadaną klasę sędziowską czy prezentowane umiejętności. A  te nie są najwyższe, o czym świadczy duża w ostatnim czasie liczba rażących błędów popełnionych przez znanych sędziów w turniejach często wysokiej rangi. Oprócz sędziego międzynarodowego Jana Kotka i znanego działacza z Warszawy , prezesa Towarzystwa Miłośników Gier Umysłowych Cezarego Domińczaka do Krynicy dojechali dwaj członkowie KS NiS Hetman Lublin i jednocześnie Kolegium Sędziów Konrad Bieżyca i Leszek Stefanek. Obaj zasiedli też wraz Janem Kotkiem w komisji egzaminacyjnej, sprawdzając wiedzę kandydatów na przyszłych sędziów, biorących wcześniej udział w kursie sędziowskim. Potem do egzaminu na wyższą klasę przystąpił, z pomyślnym skutkiem,  Konrad Bieżyca. Teraz posiada już, podobnie jak Stefanek, pierwszą klasę sędziowską.

sem.jpg

Od lewej: Jan Kotek, Konrad Bieżyca i Cezary Domińczak.

L.S.


23.10.2011

STEFANEK I FURTAK WYSOKO W PUCHARZE POLSKI


W dniach 15-22 października 2011 roku w Hotelu „Dwór Ostoia” w Klimkówce (gmina Rymanów) odbył się z udziałem 24 zawodników reprezentujących 9 klubów Stowarzyszenia CROSS Ogólnopolski Turniej w warcabach stupolowych. Była to piąta edycja imprezy zwanej nieoficjalnie Pucharem Polski. Rozegrano 9 rund systemem szwajcarskim z tempem gry 90 minut.

Pierwszeństwo udziału w zawodach mieli członkowie kadry narodowej osób niewidomych i słabo widzących, toteż obsada turnieju była niezwykle mocna.

Nasz klub reprezentowali Leszek Stefanek i Krzysztof Furtak. Obaj spisali się bardzo dobrze,

Leszek Stefanek rozpoczął turniej od trzech zwycięstw a po siedmiu rundach był nawet samodzielnym liderem. Niestety, mimo kamienia przewagi, nie zdołał w przedostatnim pojedynku doprowadzić do wygranej z umiejętnie broniącym się Biegasikiem. W ostatniej rundzie spotkał się z Tołwińskim i tylko zwycięstwo stwarzało mu jeszcze szanse na wygranie turnieju. Ryzykując, popsuł pozycję, wpadł w niedoczas, ale ostatecznie, nie bez pomocy rywala uratował remis. Trzeba przyznać, że szczęście nie opuszczało go i w kilku poprzednich partiach (Sekuła, Grabski, Karczewski). Ostatecznie z sześcioma zwycięstwami i trzema remisami zajął 2 miejsce.

Krzysztof Furtak przegrał tylko dwie partie – z Sekuła i Stefankiem. W pozostałych siedmiu odniósł trzy zwycięstwa ( m.in. z Fiedorukiem) a cztery partie zremisował, przy czym w pojedynkach z Tołwińskim i Sitarzem był bliski zainkasowania kompletu punktów. Zabrakło mu tylko jednego punktu do wypełnienia normy na pierwszą kategorię. O sile rywali Krzysztofa świadczy fakt, że nasz zawodnik miał najwyższe wartościowanie ze wszystkich uczestników turnieju. Z 10 punktami uplasował się na 5 pozycji.

Turniej nie przyniósł większych niespodzianek. Czołowe lokaty zajęli faworyci, ale nie znaczy to, że nie było ciekawie. Poziom emocji był tak wysoki, że nawet najlepsi popełniali proste błędy i nie zawsze zdołali uniknąć ich konsekwencji.

W dwóch przypadkach doszło do wręcz kuriozalnych sytuacji.

Najpierw w partii Sekuła – Tołwiński znajdujący się w ostrym niedoczasie Tołwiński postanowił zredukować materiał. Najpierw oddał swojego kamienia a następnie, chcąc zrobić wymianę, zagrał kamieniem... Sekuły. Prawidłowa wymiana nie była możliwa. Teraz miał już ewidentną przegraną, ale w tym momencie Sekuła, mając na zegarze 20 minut (!) pogodzony z losem ... wyciągnął w jego kierunku rękę na znak remisu. Obaj nie zorientowali się, że doszło do nieprawidłowego posunięcia (!!!).

Z kolei w pojedynku Karczewski – Stefanek białe miały 20 minut do namysłu a czarne tylko minutę. Dążący do remisu Karczewski zrobił wymianę, po której postawił damkę na linii głównej, na polu 46. Pozycja była już remisowa. Białe miały jeszcze kamienia na polu 35 a czarne damkę na polu 8 i dwa kamienie na polach 15 i 25. Stefanek zagrał jeszcze odruchowo damką na 24, po czym mający dużo czasu Karczewski zrezygnowany... pobił damką na 20 i za chwilę poddał partię. O swoim błędzie dowiedział się od Sekuły... dwa dni później (!)

Turniej wygrał po raz piąty Jan Sekuła (Cross Opole) i trzeba będzie chyba powoli myśleć o zmianie nazwy tej imprezy z Pucharu Polski na Sekula Cup.

Wśród kobiet wygrała Ewa Wieczorek z Victorii Białystok, która przy okazji wypełniła pierwszą normę mistrzowską. Wypełnienie normy na tytuł jest rzadkością w tego rodzaju turniejach.

Normy na wyższe kategorie wypełniły ponadto Barbara Gołębiowska - Fryga i Irena Wnuk (obie na II kategorię).

Arbitrem głównym turnieju był sędzia klasy państwowej Stanisław Mazur.

Funkcję koordynatora imprezy pełnił Piotr Sęk.

Trzeba podkreślić znakomitą organizację zawodów. Uczestnikom stworzono doskonałe warunki zarówno do gry, jak i wypoczynku.

Podczas uroczystego zakończenia imprezy obecni byli przedstawiciele miejscowych władz ze starostą krośnieńskim Janem Juszczakiem na czele.

Oto czołówka turnieju o Puchar Polski:

1. Jan Sekuła – 16 pkt, 2. Leszek Stefanek – 15 , 3. Józef Tołwiński – 12, 4. Ryszard Biegasik – 11,

5. Krzysztof Furtak, 6. Maksymilian Karczewski, 7. Mikołaj Fiedoruk, 8. Ewa Wieczorek (po 10),

9. Zenon Sitarz, 10. Mirosław Grabski (po 9).

300.jpg

Pojedynki siódmej rundy: Biegasik - Grabski i Furtak - Tołwiński.

100_1.jpg

Czołowa trójka turnieju. Od lewej stoją: Stefanek, Sekuła i Tołwiński.

L.S


01.10.2011

LISTA RANKINGOWA NA IV KWARTAŁ 2011

Opublikowana została lista rankingowa obowiązująca w czwartym kwartale 2011 roku (komunikat nr 49 Komisji Technicznej PZWarc.).

W ostatnim okresie rozliczeniowym (trzeci kwartał 2011) partie rankingowe rozegrało sześcioro zawodników Hetmana. Tylko Michał Czarski zanotował zyski punktowe (ale za to znaczne!). Największe straty poniósł Andrzej Sosnowski.

Oto miejsca zajmowane przez naszych warcabistów na liście rankingowej A (w nawiasach podano straty i zyski rankingu w porównaniu z poprzednim notowaniem):

12. Leszek Stefanek – aktualny ranking 2328 (-4), 50. Andrzej Sosnowski – 2173 (-18), 61. Michał Czarski – 2144 (+38), 66. Krzysztof Furtak – 2135 (-10), 71. Iwona Flak – 2124 (-5), 78. Józef Bajdak – 2112 (-11), 111. Konrad Bieżyca – 2053 , 146. Barbara Wójcik – 1997 , 217. Edward Wójcik – 1907, 257. Ryszard Budniak – 1847.

Na liście figuruje 278 nazwisk. W czołowej setce rankingu znajdują się 22 osoby ze środowiska osób niewidomych i słabowidzących reprezentujące kluby Stowarzyszenia Cross.

L.S.


25.09.2011

MISTRZOSTWA EUROPY WETERANÓW

Nasz „eksportowy” zawodnik Józef Bajdak, podobnie jak przed rokiem, był jedynym reprezentantem Polski w Mistrzostwach Europy Weteranów w warcabach 100-polowych, które w dniach 18-25 września 2011 roku rozegrane zostały w stolicy Łotwy Rydze.

Bajdak spisał się znacznie lepiej niż w poprzednim czempionacie w Berlinie i z dorobkiem 9 pkt z 9 partii zajął 31 miejsce na 54 startujących.

W kategorii zawodników powyżej lat 60 był szesnasty. Turniej wygrał Jewgienij Gurkow (Rosja) przed Edwardem Bużynskim (Litwa) i Frankiem Teerem (Holandia) – wszyscy po 12 pkt.

Wśród kobiet triumfowała Romualda Szidlauskiene (Litwa).

W turnieju gry błyskawicznej warcabista Hetmana zajął 25 miejsce. Startowało 38 osób.

Bajdak.jpg

L.S.


18.09.2011

TAMARA TANSYKKUŻYNA MISTRZYNIĄ ŚWIATA


Tylko niespełna trzy miesiące na warcabowym tronie przebywała Ukrainka Daria Tkaczenko, która w czerwcu br. wygrała mecz z Zoją Gołubiewą (Łotwa).

W dniach 4-18 września w Równem na Ukrainie rozegrany został z udziałem 14 zawodniczek turniej o mistrzostwo świata kobiet w warcabach 100-polowych.

Dwie czołowe lokaty zajęły Rosjanki Tamara Tansykkużyna i Matrena Nogowicyna, uzyskując w 13 partiach po 19 pkt. Więcej zwycięstw odniosła Tamara i po raz piąty w karierze zdobyła tytuł najlepszej na świecie. Brązowy medal przypadł w udziale reprezentantce gospodarzy Wiktorii Motriczko (17 pkt).

Polka Natalia Sadowska zajęła 10 miejsce (13 pkt). Nasza warcabistka odniosła dwa zwycięstwa, dziewięć partii zremisowała i dwie przegrała.

L.S.


12.09.2011

HETMAN LUBLIN TRZECI WŚRÓD RÓWNYCH


W dniach 2 – 11 września 2011 roku rozegrane zostały w Dźwirzynie XII Drużynowe Mistrzostwa Polski Niewidomych i Słabowidzących w Warcabach Stupolowych. Do Ośrodka Wczasowo-Kolonijnego „Pionier” zjechało 12 czołowych drużyn Stowarzyszenia CROSS.

Zespól Hetmana Lublin przybył w najsilniejszym składzie z aspiracjami powalczenia o najwyższe cele. Sęk w tym, że podobne ambicje miały co najmniej trzy inne teamy. Głównymi naszymi rywalami były tradycyjnie drużyny z Białegostoku, Przemyśla i Opola. W porównaniu z rokiem ubiegłym wzmocnił się jeszcze i tak silny Białystok (wrócił były mistrz Polski Tołwiński).

Po likwidacji klubu grudziądzkiego, czołowi jego zawodnicy przeszli do Opola i z Janem Sekułą stworzyli ekipą zdolną nawet do wygrania ligi. Po raz pierwszy od trzech lat  w optymalnym zestawieniu zagrało Podkarpacie Przemyśl, w którego barwach zadebiutowała w drużynówce brązowa medalistka Mistrzostw Polski Kobiet, młoda i perspektywiczna Jola Pich.

Pierwsza część turnieju to, jak zwykle, pojedynki czołowej szóstki (ustawionej według średniego rankingu) z teoretycznie słabszymi teamami. W tej fazie turnieju trudno liczyć na większe niespodzianki a walka polega na zdobywaniu jak największej ilości małych punktów, które w ostatecznym rozrachunku mogą decydować o układzie tabeli.

W tym roku również wszystko przebiegało planowo, poza jednym wyjątkiem. Otóż w czwartej rundzie doszło do dużej niespodzianki w postaci porażki Przemyśla z Gdańskiem. Na 3 deskach padły remisy i o wyniku meczu decydował pojedynek Jagieła – Gołąbek. Mistrz Polski miał w tej partii przewagę, ale ostatecznie Gołąbek doprowadził do remisowej pozycji. Jagieła nie przyjął propozycji remisu a po chwili... podstawił damkę i dwa punkty zainkasował nieoczekiwanie Jantar Gdańsk. Wynik tego meczu wpłynął dodatkowo motywująco na nasz zespół. W piątej rundzie Hetman Lublin wygrał z Gdańskiem 8:0 i było to jedyne w takich rozmiarach nasze zwycięstwo w tym turnieju. W pozostałych meczach pierwszej części mistrzostw Hetman pokonał kolejno

Kielce i Kłodzko po 7:1, Suwałki 5:3, Słupsk i Nysę po 6:2.

Po 6 rundach prowadził Białystok (40 małych pkt) przed Lublinem (39) i Opolem (36). Te trzy drużyny zgromadziły komplet punktów meczowych (po 12). Czwarte miejsce zajmował Olsztyn (11 – 31) a piąte Przemyśl (10 – 39).

Prawdziwe emocje były jednak dopiero przed nami.

W siódmej rundzie doszło do pierwszego meczu „gigantów”, w którym Białystok pokonał Opole 5:3. Hetman pewnie wygrał z Bydgoszczą 6:2 i został samodzielnym liderem.

W następnej rundzie nasi warcabiści pokonali Olsztyn 6:2 a w kolejnym pojedynku na szczycie Białystok uległ 3:5 Przemyślowi, który tym samym wrócił do gry.

Ostatnie trzy rundy to dla Hetmana boje z najtrudniejszymi rywalami. Zaczęło się od pojedynku z Białymstokiem. Mecze pomiędzy tymi drużynami zawsze miały swoją dramaturgię. Nie inaczej było i tym razem. Już na początku partii przegraną pozycję z Czarskim uzyskał Fiedoruk i jego porażka była tylko kwestią czasu. Z kolei wkrótce bezbłędny dotychczas Stefanek wpadł na prostą kombinację z Tołwińskim i zanosiło się na 2:2. Zupełnie niespodziewanie po kilku minutach sytuacja zmieniła się diametralnie. Pewny już wygranej, mający dużo czasu Tołwiński zbyt pochopnie dorobił damkę i musiał jeszcze mocno popracować, by uratować remis. Po partii Józek podsumował, że był tak bliski pierwszego zwycięstwa nad Stefankiem, jak dwa dni wcześniej polscy piłkarze w meczu z Niemcami (Niemcy wyrównali na 2:2 w 94 minucie).Ciekawie działo się też w partii Iwony Flak z Ewą Wieczorek. Iwona w wygranej pozycji popełniła prosty błąd i musiała grać bardzo precyzyjnie by doprowadzić do remisu. Zrobiła to na szczęście skutecznie. Mniej farta miał za to Krzysio Furtak. W partii z Biegasikiem długo utrzymywał pozycyjną przewagę, ale ostatecznie uległ swemu przeciwnikowi i mecz z Białymstokiem po raz pierwszy w historii zakończył się remisem. Równolegle toczył się pojedynek Przemyśla z Opolem, w którym lepsi okazali się zawodnicy z Podkarpacia (5:3).

W przedostatniej rundzie naszym przeciwnikiem było Opole, z którym nigdy dotychczas nie wygraliśmy. Teraz nie udało się również. Z przebiegu gry powinniśmy przegrać wysoko. Zawiódł przede wszystkim lider drużyny Stefanek, który znowu wpadł na kombinację ( tym razem z Karczewskim) i przegrywaliśmy 0:2. Bardzo ciężką pozycję miał Czarski z Grabskim a Furtak grał z Sekułą i trudno było liczyć na sukces. Gorzej miała też Iwona z Ewą Grabską. Według Sekuły powinno być 0:8. Nie bez pomocy rywali skończyło się na 4:4. Wygrali Michał i Iwona.

Ten remis zapewnił nam co najmniej brązowy medal. Losy mistrzostwa Polski miały rozstrzygnąć się w ostatniej rundzie w meczu Hetmana Lublin z Podkarpaciem Przemyśl. Sytuacja była bardzo klarowna. Wygrana którejkolwiek z tych drużyn dawała jej złoto, w przypadku remisu mistrzem zostawał Białystok.

Pierwsi skończyli Stefanek z Sitarzem. Remis i w meczu 1:1. Ładne zwycięstwo nad Jagiełą odniósł z kolei Czarski i objęliśmy prowadzenie 3:1. Wkrótce remisem zakończyła się partia Furtaka z Mazurem i o wszystkim decydował pojedynek Iwony z Jolą Pich. Iwona miała trudną pozycję i mało czasu, ale na desce były motywy przerywu z szansami na remis. Niestety, tym razem nie udało się. Białystok po raz trzeci w ogóle a drugi z rzędu został drużynowym mistrzem Polski.

Trzy drużyny zakończyły turniej z 19 punktami i o kolejności decydowały małe punkty. Czwarte Opole uzyskało 17 pkt. Tak ciekawego i wyrównanego turnieju dawno nie było.

Interesująca walka toczyła się też o utrzymanie w lidze. Zupełnie niespodziewanie spadł Słupsk. Mimo , iż ostatnie mecze rozgrywał bez swego lidera Mirynowskiego, wydawało się, że bez problemu zachowa miejsce w lidze. Drugiego spadkowicza wyłonił mecz Kłodzko – Kielce. Wynik 7:1 na korzyść Kłodzka nie pozostawił złudzeń, komu należy się miejsce w elicie. Spadkowiczom życzymy szybkiego powrotu do ekstraklasy.

Hetman Lublin wywalczył brązowy medal. Jest to już piąty medal dla naszego klubu w historii drużynowych mistrzostw a czwarty z rzędu. Potwierdziliśmy przynależność do ścisłej krajowej czołówki, aczkolwiek pewien niedosyt z pewnością pozostaje. Martwi brak wartościowych rezerw, co nie sprzyja podnoszeniu sportowego poziomu. Ciężar walki spoczywa od kilku lat na tej samej czwórce. Jakakolwiek niedyspozycja kogokolwiek z żelaznego składu wyklucza w praktyce marzenia o medalu. Pewni miejsca w składzie zawodnicy nie mają motywacji do systematycznego treningu, co odbija się negatywnie na wynikach.

Oto krótka ocena występu naszych zawodników:

Michał Czarski19 pkt, najlepszy zawodnik drużyny, znakomity występ. Stracił tylko 3 pkt , które nie decydowały o wyniku meczu. Komplet zwycięstw w najważniejszych pojedynkach ( z Fiedorukiem, Grabskim i Jagiełą !).

Leszek Stefanek – 18 pkt, podobny występ, jak dwa lata temu również w Dźwirzynie. Udany początek turnieju i niepowodzenia w kluczowych meczach. Generalnie - poniżej oczekiwań swoich i drużyny.

Krzysztof Furtak – 11 pkt, zanotował jeden ze słabszych startów w drużynówce, sporo punktów stracił w partiach, w których nie zdołał zrealizować wypracowanej przewagi (głównie z powodu niedoczasu). Pewny remis z Mazurem w decydującym o złocie meczu z Podkarpaciem.

Iwona Flak – 15 pkt, z pewnością nie zaliczy tego turnieju do najbardziej udanych. Nierówna gra, częste niedoczasy i wynikająca z nich nerwowość w końcówkach spowodowały straty kilku ważnych punktów. Uratowała remis z Opolem, co zapewniło nam brązowy medal.


Wyniki mistrzostw:

1. Victoria Białystok – 19 (66)

2. Podkarpacie Przemyśl – 19 (65)

3. Hetman Lublin – 19 (63)

4. Cross Opole – 17 (58)

5. Warmia i Mazury Olsztyn – 12 (43)

6. Jantar Gdańsk – 11 (43)

7. Jaćwing Suwałki – 8 (40)

8. Sudety Kłodzko – 7 (35)

9. Łuczniczka Bydgoszcz – 7 (34)

10. Atut Nysa – 6 (32)

11. ŚKS Kielce – 4 (22)

12. Zryw Słupsk – 3 (27).


Indywidualnie najlepszy wynik uzyskał Jan Sekuła – 21 pkt (zremisował niespodziewanie z Wernerem Mettelem ze Słupska). Po 19 pkt uzbierali Michał Czarski, Ewa Wieczorek i Jolanta Pich a po 18 pkt Józef Tołwiński, Tomasz Kuziel i Leszek Stefanek.


Koordynatorem mistrzostw był Jan Nafalski.

Sędziowali: Leszek Łysakowski (główny) i Konrad Bieżyca (rundowy).

hetm_2.jpg

L.S.


02.08.2011

DRUŻYNOWE  MP  NiS  -  TROCHĘ  STATYSTYKI

Dużymi krokami zbliżają się kolejne, dwunaste już Drużynowe Mistrzostwa Polski Niewidomych i Słabowidzących w warcabach 100-polowych.

W dotychczasowych jedenastu turniejach mistrzowskich wzięły udział 24 drużyny z 22 klubów Stowarzyszenia CROSS (dwukrotnie dwie drużyny wystawiło Opole a raz Przemyśl).

We wszystkich 11 mistrzostwach startowały teamy z Przemyśla, Białegostoku, Olsztyna i Nysy.

W DMP NiS zagrało  w sumie 181 zawodniczek i zawodników. Z największej liczby graczy skorzystał Białystok (16) a z najmniejszej Radom (3).

Rekordzistami, którzy zaliczyli po 10 startów są: Iwona Flak, Mikołaj Fiedoruk, Mirosław Grabski oraz Janusz Stolarski.

17 osób wystąpiło w barwach więcej niż jednego klubu. Aż trzy kluby korzystały z usług Ryszarda Biegasika (Łódź, Opole i Białystok) oraz Bernarda Olejnika (Bydgoszcz, Kielce i Grudziądz).

Najlepiej punktującą zawodniczką jest zdecydowanie Iwona Flak, która w 10 startach zdobyła co najmniej 172 pkt.

Piszę "co najmniej", gdyż nie dysponuję pełnymi danymi z pierwszych dwóch mistrzostw.

I DMP (Jarnołtówek 2000) rozegrano w dwóch etapach. 15 drużyn podzielono najpierw na dwie grupy eliminacyjne, z których po 4 najlepsze awansowały do finału A (z zaliczeniem wyników między awansującymi teamami). Pozostałe ekipy walczyły w finale B o miejsca 9 - 15 (również z zaliczeniem wyników między zainteresowanymi). W artykule Marka Ptaka opublikowanym w Informatorze Warcabowym Nr14 z lipca 2000r. wydawanym przez Towarzystwo Miłośników Gier Umysłowych z Warszawy nie ma dokumentacji fazy eliminacyjnej.

Brakuje również wyników meczów oraz punktacji zawodników w II DMP (Olszany 2001). Siłą rzeczy zestawienia, które opracowałem, nie są pełne.

W tym miejscu kieruję prośbę do wszystkich osób dysponujących materiałami, o których mowa wyżej,o uzupełnianie brakujących danych a także o zgłaszanie uwag i ewentualnych korekt.Wszystkim nam powinno zależeć, by historia warcabów w środowisku osób niewidomych i słabowidzących nie zawierała białych plam.

Zawodnicy Hetmana Lublin nie grali "na szczęście" w DMP w latach 2000 i 2001, toteż statystyki dotyczące naszego klubu są pełne.

Hetman startował w siedmiu mistrzostwach, zdobywając 2 złote i 2 srebrne medale. Rozegrał łącznie 75 meczów, odnosząc 51 zwycięstw przy 10 remisach i 14 porażkach. Barwy klubu reprezentowało 8 osób (uwzględniam tylko zawodników, którzy wzięli udział w zawodach). Oto ich dorobek punktowy:

L.p.

Klub

Starty

Mecze

Z

R

 P

+

 Pkt

% pkt


HETMAN LUBLIN

 7

75

51

10

14


405

 67,50

 1

CZARSKI Michał

 7

75

44

22

9

 0

110

 73,33

 2

FURTAK Krzysztof

 7

75

40

19

14

 2

103

 68,67

 3

STEFANEK Leszek

 5

55

45

7

2

 1

99

 90,00

 4

FLAK Iwona

 3

33

24

5

3

 1

55

 83,33

 5

BIEŻYCA Konrad

 2

20

8

2

10

 0

18

 45,00

 6

BOBER Emilia

 2

22

5

2

15

 0

12

 27,27

 7

PYTLIK Milena

 1

11

2

0

9

 0

4

 18,18

 8

JAKUBOWSKA Ewelina

 1

 9

0

2

6

 1

4

 22,22

Podobne statystyki przygotowałem dla pozostałych klubów.

Dziękuję Jerzemu Gorczyńskiemu i Janowi Kotkowi za przesłanie materiałów, z których korzystałem, opracowując  zestawienia. Kilka z nich przedstawiam poniżej.

DMP NiS drużyny

DMP NiS zawodnicy

DMP NiS mecze Hetmana

L.S.


21.07.2011

ZIEMIA  ZAWKRZEŃSKA  NIEGOŚCINNA  DLA  NASZYCH

W dniach 16-21 lipca 2011 roku w Żurominie rozegrany został XI Międzynarodowy Turniej Ziemi Zawkrzeńskiej w warcabach stupolowych. Ciesząca się zawsze dużą frekwencją impreza miała w tym roku rekordową obsadę. Wystartowało aż 96 osób reprezentujących 8 krajów. Ponad połowa uczestników przyjechała z zagranicy (głównie młodzież z Litwy i Łotwy).

Na dystansie 9 rund najlepszy okazał się rozstawiony z nr 1 Holender Frerik Andriessen - aktualny wicemistrz świata juniorów, który uzyskał 15 pkt i wyprzedził Andreja Cehanowicza (Łotwa) , Oskara Budisa (Polska) i Vladislava Splendera (Białoruś) - wszyscy po 13 pkt.

Trzecie miejsce 14-letniego Oskara to spora niespodzianka i dobry prognostyk przed zbliżającymi się Młodzieżowymi Mistrzostwami Europy w Estonii.

W czołowej dziesiątce znalazło się jeszcze troje Polaków. Szósty był Michał Szczybyło, siódma Natalia Sadowska a dziesiąty Bartosz Socha.

Startujący tradycyjnie w Ziemi  Zawkrzeńskiej reprezentanci Hetmana Lublin Józef Bajdak i Andrzej Sosnowski tym razem spisali się słabo, tracąc wiele punktów  z niżej notowanymi rywalami.

Bajdak zajął ostatecznie 40 miejsce (10 pkt) a Sosnowski 48 miejsce (9 pkt).

W turnieju wzięło udział kilkoro warcabistów ze środowiska osób niewidomych i słabowidzących (Sitarz, Grabski, Raczek, Pich, Grabska, Dziędziel). Na uwagę zasługuje zwłaszcza cenny remis Mirka Grabskiego z czołową zawodniczką Europy Natalią Sadowską.

L.S.


03.07.2011

NOWE  LISTY  RANKINGOWE

Komisja Techniczna PZWarc. opublikowała listy rankingowe obowiązujące w trzecim kwartale 2011 roku. Na liście A znajduje się 10 zawodników Hetmana. Debiutuje na niej Edward Wójcik. Na liście B są 4 osoby z naszego klubu, w tym po raz pierwszy Paweł Budniak.

Poniżej przedstawiam aktualne rankingi naszych warcabistów. W nawiasach podano odpowiednio zmiany rankingowe oraz ilość partii rankingowych rozegranych w ostatnim kwartale.

Miejsce na liście A
Zawodnik Kategoria  Ranking  Partie
12  STEFANEK Leszek
 M  2332  (-1)
 293  (11)
42  SOSNOWSKI Andrzej
 I+  2191  (+27)
 109  (9)
59  FURTAK Krzysztof
 II  2145  (-2)
 189  (19)
 68
 FLAK Iwona
 I
 2129  (+6)
 202  (11)
71
 BAJDAK Józef
 K+
 2123  (+18)
 138  (8)
81
 CZARSKI Michał
 II+
 2106  (-13)
 173  (17)
112
 BIEŻYCA Konrad
 III
 2053
   58
147
 WÓJCIK Barbara
 II
 1997  (+59)
   75  (21)
220
 WÓJCIK Edward
 IV
 1907  (-4)
   34  (14)
257
 BUDNIAK Ryszard
 IV
 1847  (+3)
   35  (5)

 BUDNIAK Paweł
 IV
 2000  (-39)
   15  (8)

 ŁUSIAK Eugeniusz
 V
 1983
   12

 KOZYRA Mariusz
 IV
 1957  (-15)
   26  (7)

 BARZYCKI Andrzej
 V
 1946  (-36)
   16  (5)
L.S


01.07.2011

DARIA  TKACZENKO  MISTRZYNIĄ  ŚWIATA

W Dnieprodzierżyńsku na Ukrainie rozegrany został w dniach 15-30 czerwca 2011 roku mecz o mistrzostwo świata kobiet w warcabach stupolowych.

Spotkały się w nim obrończyni tytułu, 12-krotna czempionka globu Zoja Gołubiewa z Łotwy oraz Ukrainka Daria Tkaczenko. W trzech setach (2:1) wygrała ta ostatnia i została po raz czwarty w karierze mistrzynią świata. Poprzednio triumfowała w latach 2005,2006 i 2008.

L.S


27.06.2011

TURNIEJ  SENSACJI  W  KRYNICY-ZDROJU

W Ośrodku Wczasowym "Halny" w Krynicy-Zdroju rozegrany został w dniach 17-25 czerwca 2011 roku Finał XV Indywidualnych Mistrzostw Polski Niewidomych i Słabowidzących w Warcabach 100-polowych.

Brązowy medal w tej imprezie wywalczył jedyny przedstawiciel Hetmana Lublin Leszek Stefanek. Jest to jego pierwszy krążek w tym kolorze zdobyty w mistrzostwach Polski, ale kosztował go najwięcej wysiłku. Turniej w Krynicy miał bowiem wyjątkowo mocną obsadę i obfitował w niespodzianki a nawet sensacje. Faworytów do medali było tym razem aż czterech. Do dominujących w ostatnich latach Jana Sekuły i Stefanka dołączyli w tym roku dwaj silni gracze - powracający po kilkuletniej przerwie były mistrz Polski Józef Tołwiński oraz debiutujący w środowisku crossowskim, zwycięzca półfinału Marek Maćkowiak.

Początkowe rundy wydawały się potwierdzać aspiracje  dwóch ostatnich. W drugiej rundzie doszło do dużej niespodzianki w postaci zwycięstwa Maćkowiaka nad Sekułą. Była to pierwsza porażka czterokrotnego mistrza Polski w  historii jego finałowych występów!

Następne rundy przyniosły kolejne niespodzianki. Maćkowiak nieoczekiwanie został zastopowany przez Stanisława Mazura a Tołwiński przegrał z drugim rezerwowym Tomaszem Kuzielem, który w Krynicy zastąpił nieobecnych z różnych powodów naszych zawodników Michała Czarskiego i Krzysztofa Furtaka.

Tymczasem systematycznie tracili punkty głowni faworyci. Sekuła zremisował m. in. z Olejnikiem i Kuzielem a Stefanek z Fiedorukiem i Mazurem. Jeszcze gorzej wiodło się Maćkowiakowi i Tołwińskiemu. W tej sytuacji swoją wielką szansę zaczął wykorzystywać idący jak burza Andrzej Jagieła. Zawodnik, który ostatnio znacznie poprawił poziom gry i sprawiał już wcześniej sporo kłopotów wyżej notowanym rywalom, tym razem przełamał remisową niemoc (w ubiegłorocznym finale 10 remisów i 1 porażka!) i wreszcie nauczył się wygrywać. W drodze do podium towarzyszył mu przez pewien czas klubowy kolega Mazur, ale ostatecznie nie wytrzymał do końca trudów turnieju. Jagieły za to nikt nie zdołał zatrzymać i staliśmy się świadkami sensacji dużego kalibru. Wygrać tak mocno obsadzony turniej to duża sztuka! Jest to pierwszy złoty medal Andrzeja w indywidualnych mistrzostwach Polski a drugi w ogóle. W 2000 roku zdobył srebro. Po 13 latach odzyskał tytuł dla Przemyśla (w 1998 roku triumfował Mazur).

Do końca o zwycięstwo walczył Jan Sekuła. W drugiej części turnieju zdobył komplet punktów z zawodnikami Victorii Białystok, ale potknął się na Kuzielu i nawet ewentualne zwycięstwo w ostatniej rundzie nad Stefankiem nie dałoby mu złota.

Leszek Stefanek zajął tym razem trzecie miejsce. Znowu, jak przed rokiem, miał trochę problemów w kilku partiach, ale ostatecznie zakończył turniej bez porażki (jako jedyny oprócz Jagieły).

Z pozostałych zawodników na wyróżnienie zasługuje zwłaszcza debiutant Tomasz Kuziel. Po początkowych trzech niepowodzeniach przełamał się w partii z Tołwińskim i później urwał jeszcze sporo punktów znacznie bardziej doświadczonym rywalom.

20 czerwca 2011 roku , po czwartej rundzie turnieju głównego, rozegrano VII Mistrzostwa Polski w Grze Błyskawicznej. W turnieju zagrało 10 osób. Zwyciężył Sekuła (17 pkt) przed Stefankiem (13) i Tołwińskim (12).

A oto wyniki Finału XV Indywidualnych Mistrzostw Polski NiS:

1. Andrzej JAGIEŁA - 18 pkt, 2. Jan SEKUŁA, 3. Leszek STEFANEK (po 16), 4. Józef Tołwiński, 5. Stanisław Mazur (po 13), 6. Marek Maćkowiak (12), 7. Ryszard Biegasik, 8. Tomasz Kuziel (po 9), 9. Mikołaj Fiedoruk (8), 10. Ewa Wieczorek (7), 11. Bernard Olejnik (6), 12. Mirosław Grabski (5).

Mistrzostwa sędziowali: Konrad Bieżyca (jako główny) i Jerzy Gorczyński (jako rundowy).

15.jpg

Uczestnicy mistrzostw przed ośrodkiem wczasowym "Halny" w Krynicy-Zdroju.

 

Finał, podobnie jak u kobiet, rozgrywany był systemem kołowym już po raz siódmy.

Poniżej przedstawiam klasyfikację wszystkich 29 finalistów według zdobytych punktów.

Finaliści IMP NiS systemem kołowym

Finaliści - zestawienie szczegółowe

L.S.


12.06.2011

NASZE  PANIE  WRACAJĄ  Z  TARCZĄ !

Bardzo udany występ zanotowały nasze warcabistki podczas zakończonego wczoraj turnieju finałowego XV Mistrzostw Polski Kobiet Niewidomych i Słabowidzących, który odbył się w Tucholi.

Srebrny medal zdobyła, po raz trzeci z rzędu, Iwona FLAK. Nie jest to wprawdzie wielka niespodzianka, ale trzeba podkreślić, że Iwona miała roczną przerwę w grze i treningach, co niewątpliwie nie ułatwiło jej zadania. Jak sama przyznała, wywalczenie każdego punktu kosztowało ją więcej wysiłku niż w latach poprzednich, tym bardziej, że czołówka znacznie się wyrównała. Nasza zawodniczka dosyć pewnie utrzymała pozycję nr 2 w kraju. Odniosła w sumie 5 zwycięstw przy 6 remisach, nie ponosząc żadnej porażki. Cieszy zwłaszcza wywalczony po pięknej walce remis z najlepszą zawodniczką ostatnich lat Ewą Wieczorek, z którą ostatnio przegrywała.

Bardzo dobrze spisała się również druga reprezentantka Hetmana Barbara WÓJCIK, zajmując piąte miejsce. Sensacyjna zwyciężczyni półfinału potwierdziła wysoką formę i przebojem wdarła się do krajowej czołówki, awansując do kadry narodowej! Niektórzy liczyli wprawdzie po cichu nawet na medal i trzeba przyznać, ze był on realny. Przecież brązową medalistkę Jolę Pich pokonała w półfinale, a czwartą Ewę Spiczak w samym finale! Może, gdyby nie porażka z Ewą Grabską (udany rewanż za półfinał), byłby brąz, ale... gdybając dalej, możnaby całą tabelę odwrócić do góry nogami. Basia odniosła 4 zwycięstwa przy 3 remisach i 3 porażkach.

W finale nie zagrała Maria Gawaluch-Mazur. Zastąpiła ją debiutantka Maria Górzna.

Oto kolejność finału XV Mistrzostw Polski:

1. Ewa WIECZOREK - 19 pkt, 2. Iwona FLAK- 16, 3. Jolanta PICH - 14, 4. Ewa Spiczak - 13, 5.Barbara Wójcik - 12, 6. Irena Ostrowska - 12, 7. Ewa Grabska - 11, 8. Helena Poliniewicz - 10, 9. Joanna Malcer - 9, 10. Emilia Bober - 7, 11. Maria Górzna - 5, 12. Petronela Dapkiewicz - 4.

Tucholafina__11r.JPG

Uczestniczki finału w komplecie.                                               (foto: Paweł Budniak)


Turniej w Tucholi był siódmym finałem rozgrywanym z udziałem 12 zawodniczek systemem kołowym. Poniżej przedstawiam dorobek wszystkich 29 finalistek.

Finalistki IMP NiS

L.S.


29.05.2011

ALEKSANDER  GEORGIEW  MISTRZEM  ŚWIATA

W holenderskich miastach Emmeloord i Urk w dniach 7-28 maja 2011 roku 20 zawodników z 12 krajów rywalizowało systemem "każdy z każdym" o tytuł najlepszego warcabisty globu.

Zabrakło, niestety, w tym gronie Polaków.

Zdecydowane zwycięstwo odniósł Rosjanin Aleksander Georgiew, uzyskując w 19 partiach 26 pkt.

Georgiew o 3 punkty wyprzedził wicemistrza Europy, swego rodaka Morodulo Amriłojewa. Po 22 punkty uzyskali następni w tabeli - Jean-Marc Ndjofang (Kamerun), obrońca tytułu Aleksander Szwarcman (Rosja), Guntis Valneris (Łotwa) i Aleksander Baliakin (Holandia).

Aleksander Georgiew to w ostatnich latach niewątpliwie najlepszy warcabista świata. Można powiedzieć, że zdobył warcabowego Wielkiego Szlema. Jest aktualnym mistrzem olimpijskim (Pekin 2008), mistrzem Europy (Murzasichle 2010) i mistrzem Rosji (2011) a od wczoraj również mistrzem świata (po raz piąty w karierze!).

L.S.


27.05.2011

BARBARA WÓJCIK  ZWYCIĘŻA  W  PÓŁFINALE !!!

Wspaniały sukces odniosła reprezentantka Hetmana Lublin Barbara Wójcik podczas rozegranego w Szczawnicy-Zdroju półfinałowego turnieju Mistrzostw Polski Kobiet Niewidomych i Słabowidzących w warcabach 100-polowych. Nie tylko awansowała bez problemu do finału, ale dokonała tego w wielkim stylu, wygrywając cały turniej!

Basia znajdowała się wśród kandydatek do awansu (chociaż nie wszyscy widzieli ją nawet w tym gronie), ale trudno było przypuszczać, że odegra w mocno obsadzonym turnieju główną rolę. Tymczasem nasza zawodniczka od początku nadawała ton rywalizacji i po czterech rundach została samodzielną liderką z kompletem 8 punktów. Na koncie miała m. in. bardzo cenne zwycięstwa z Pich i Poliniewicz. Kolejne dwie partie stoczyła z głównymi faworytkami - Spiczak i Gawaluch. Wyszła z nich obronną ręką (dwa remisy) i nieoczekiwanie pojawiła się szansa nawet na końcowe zwycięstwo. Żeby nie było za łatwo, Basia zadbała, nie po raz pierwszy, o swoich kibiców, dostarczając im dodatkowych emocji. Siódma runda przyniosła bowiem przerwanie świetnej serii - sprawczynią pierwszej i jedynej porażki naszej warcabistki stała się Petronela Dapkiewicz. Na szczęście porażka nie zrobiła na Basi większego wrażenia, okazując się jedynie wypadkiem przy pracy. Kolejne dwie rundy to zwycięstwa nad Kacprzak oraz doskonale do tej pory spisującą się Renkowską i powrót na fotel liderki. W przedostatniej rundzie doszło do derbów Lubelszczyzny. Jak przystało na wydarzenie tej rangi, areną pojedynku był stolik nr 1. Zasiadły przy nim Barbara Wójcik oraz reprezentująca Ikar Lublin, była zawodniczka Hetmana Emilia Bober. Partia zakończyła się pokojowo, co pozwoliło Basi utrzymać samodzielne prowadzenie. Ostatnia runda to cenne zwycięstwo liderki nad walczącą o awans Ewą Grabską i sensacyjny triumf Barbary Wójcik w szczawnickim półfinale stał się faktem!

W półfinale o 9 miejsc premiowanych awansem do finału w Tucholi walczyło 41 kobiet z całej Polski. Z czołowych zawodniczek zabrakło praktycznie tylko Jadwigi Mróz (nie licząc medalistek z roku ubiegłego - Wieczorek, Flak i Ostrowskiej - które były zwolnione z udziału w półfinale). Generalnie obyło się bez większych niespodzianek i ostatecznie awansowały wyłącznie warcabistki, które już mają na koncie starty w 12-osobowym finale.

Oto czołówka półfinału w Szczawnicy:

1. Barbara Wójcik - 17 pkt, 2. Ewa Spiczak, 3. Jolanta Pich ( obie po 16), 4. Maria Gawaluch, 5.Petronela Dapkiewicz (obie po 15), 6. Emilia Bober - 14, 7. Joanna Malcer, 8. Helena Poliniewicz, 9. Ewa Grabska, 10. Maria Górzna, 11. Wiesława Radke, 12. Barbara Gołębiowska, 13.Irena Wnuk (wszystkie po 13).

L.S.


15.05.2011

AWANS  CZARSKIEGO. FURTAK PIERWSZYM REZERWOWYM.

W Dadaju rozegrany został w dniach 7-14 maja 2011 roku półfinałowy turniej XV Indywidualnych Mistrzostw Polski Niewidomych i Słabowidzących w warcabach 100-polowych. O dziewięć miejsc premiowanych awansem do finału rywalizowało 55 zawodniczek i zawodników z całej Polski a wśród nich trzech reprezentantów Hetmana Lublin - Michał Czarski , Krzysztof Furtak i Edward Wójcik.

Mimo braku kilku czołowych warcabistów (m. in. Suder, Radecki, Sitarz, Piasny, Karczewski) o awans wcale nie było łatwo. Po kilku latach powrócił do gry w środowisku crossowskim były mistrz Polski Józef Tołwiński. Ponadto zadebiutował w nowym towarzystwie silny zawodnik Tęczy Poznań, kandydat na mistrza Marek Maćkowiak . Obaj od razu stali się głównymi faworytami do zwycięstwa.

Turniej nie przyniósł większych niespodzianek i ostatecznie miejsca w finale wywalczyli doświadczeni, zaliczający się do krajowej czołówki zawodnicy. Jedynym debiutantem w ostatecznej rozgrywce będzie... triumfator półfinału Marek Maćkowiak.

W szczęśliwej dziewiątce znalazł się niestety tylko jeden zawodnik Hetmana Michał Czarski, który zdobył w 11 partiach 15 pkt, zajmując ostatnie premiowane awansem miejsce i dosłownie o włos wyprzedził Krzysztofa Furtaka. Krzysztof musi zadowolić się rolą pierwszego rezerwowego.

Obaj nasi czołowi warcabiści nie ponieśli wprawdzie strat rankingowych, ale ich start trudno uznać za szczególnie udany. Nie odnieśli żadnego zwycięstwa z zawodnikami z czołówki turnieju, natomiast zdarzały im się nieoczekiwane potknięcia z graczami niżej notowanymi. Czarski wygrał 5 partii przy 2 porażkach (Wieczorek, Tołwiński) i 4 remisach. Furtak odniósł 6 zwycięstw, zaliczając 2 remisy i 3 porażki (Olejnik, Maćkowiak, Mazur).

Pozytywnie należy ocenić występ Edwarda Wójcika , chociaż grał dosyć nierówno. Zdobywał punkty z faworytami, tracił je, sam będąc faworytem. Do sukcesów może z pewnością zaliczyć remisy z Ewą Spiczak i Tadeuszem Lachem. Łącznie zdobył 11 pkt i zajął 31 miejsce (3 zwycięstwa, 3 porażki, 5 remisów, zysk rankingu +23).

Oto czołówka półfinału:

1. Marek Maćkowiak (17 pkt), 2. Józef Tołwiński (16), 3. Andrzej Jagieła, 4. Stanisław Mazur, 5. Ryszard Biegasik, 6. Mirosław Grabski (po 15), 7. Bernard Olejnik, 8. Ewa Wieczorek, 9. Michał Czarski, 10. Krzysztof Furtak, 11. Tomasz Kuziel (po 14).

Stawkę finalistów uzupełnią ubiegłoroczni medaliści: Jan Sekuła, Leszek Stefanek i Mikołaj Fiedoruk.

L.S.


09.05.2011

MARCZUK  PONOWNIE  NAJLEPSZY  W  FIRLEJU

W dniach 29 kwietnia - 3 maja 2011 roku w Firleju rozegrany został VIII Puchar Ziemi Lubelskiej w warcabach 100-polowych.

Organizatorem turnieju był KS NiS Hetman Lublin.

 Podobnie jak przed rokiem nie dopisała frekwencja. Na starcie stanęły tylko 24 osoby, w tym 12 z lubelskiego Hetmana. Gdyby dojechali wszyscy awizowani zawodnicy, mógłby to być jeden z najciekawszych turniejów w historii tej imprezy. Niestety, nie zdołali ostatecznie dotrzeć na Lubelszczyznę tacy warcabiści, jak Szczybyło, Daliga, Morzy, Niczyporuk czy Pawłowska.

W tej sytuacji głównymi faworytami do zwycięstwa byli przedstawiciele gospodarzy Sosnowski i Bajdak oraz ubiegłoroczny triumfator Tomasz Marczuk z Sokoła Wrocław. Do tych, którzy mogliby pomieszać im szyki, należeli przede wszystkim Białostocczanie - Wieczorek, Fiedoruk i Morgiewicz oraz Czarski i Furtak z Hetmana Lublin.

Po czwartej rundzie samodzielnym liderem został Marczuk i wydawało się, że spokojnie utrzyma  prowadzenie do końca. Tymczasem w przedostatniej, ósmej rundzie niespodziewanie stracił punkt w partii z Morgiewiczem i został doścignięty przez Sosnowskiego. Ostatnie pojedynki nic nie zmieniły i o ostatecznej kolejności zadecydowały punkty pomocnicze. I znów, jak w roku ubiegłym, nie wystarczył solkoff! Wtedy Marczuk wyprzedził Horowskiego dzięki lepszemu wynikowi z Józefem Bajdakiem. Teraz również Bajdak rozdawał karty. Jego porażka z Marczukiem sprawiła, że po raz drugi z rzędu zdobywcą Pucharu Ziemi Lubelskiej został zawodnik Sokoła Wrocław. Tym razem na drugim miejscu znalazł się Sosnowski, który z Bajdakiem zremisował. Na trzecim miejscu finiszował niezagrożony Bajdak. Czołowa trójka miała wyraźną przewagę nad resztą stawki.

Normy na wyższe kategorie warcabowe wypełnili: Tomasz Marczuk (I), Zygmunt Brzeszcz (III) oraz Piotr Kisiel (V).

Oto czołowa "10" turnieju:

1. Tomasz Marczuk(Sokół Wrocław) , 2. Andrzej Sosnowski (Hetman Lublin) - obaj po 15 pkt, 3. Józef Bajdak (Hetman) - 13 pkt, 4. Ewa Wieczorek (Victoria Białystok), 5. Krzysztof Furtak (Hetman), 6. Wacław Morgiewicz (Victoria), 7. Tadeusz Lach (Atut Nysa) - wszyscy po 11 pkt, 8. Mikołaj Fiedoruk (Victoria), 9. Michał Czarski (Hetman) - obaj po 10 pkt, 10. Zygmunt Brzeszcz (Lajkonik Kraków) - 9 pkt.

Pozostali reprezentanci Hetmana zajęli następujące lokaty:

12. Mariusz Kozyra, 14. Ryszard Budniak, 15. Andrzej Barzycki (wszyscy po 9 pkt), 16. Paweł Budniak (8 pkt), 20. Edward Wójcik (7 pkt), 22. Anna Bryda (5 pkt), 23. Henryk Gadzała (3 pkt), 24. Paweł Wojciechowski (1 pkt).

Najlepszą kobietą turnieju okazała się Ewa Wieczorek. Najlepszym juniorem został Paweł Budniak a najlepszą juniorką Emilia Bober (Ikar Lublin).

55_1.jpg

Laureaci VIII Pucharu -  od lewej J. Bajdak, A. Sosnowski, P. Budniak, E. Wieczorek,

E. Bober, T. Marczuk.   (foto z archiwum A. Sosnowskiego)

L.S.


6.04.2011

RADOSŁAW  WIKA  PO  RAZ  TRZECI  MISTRZEM  POLSKI

W Makowicach k. Świdnicy zakończył się dzisiaj finałowy turniej 35 Indywidualnych Mistrzostw Polski w warcabach 100-polowych.

Po zaciętej, trzymającej w napięciu do końca walce triumfował, prowadzący od startu 27-letni Radosław Wika (Kociołki Sarbia-Sarbka). Jest to już jego trzeci tytuł Mistrza Polski. Poprzednio zwyciężał w latach  2006 i 2008. W ostatniej rundzie szanse na jego wyprzedzenie miał jedynie "wiecznie młody" Mirosław Kobyliński (100 Gram Warszawa), który mistrzem Polski został w 1990 roku, kiedy trójki tegorocznych finalistów nie było jeszcze na świecie. Ostatecznie zakończył turniej na drugim miejscu, ulegając zwycięzcy o 1 pkt. Rzutem na taśmę brązowy medal wywalczył dwukrotny mistrz kraju Damian Reszka (Lokator Gniezno), spychając z podium najbardziej utytułowanego w 12-osobowej stawce finalistów Piotra Chmiela ze Szczecina.

Wyżej wymienieni oraz piąty w tabeli Łukasz Kosobudzki i szósta Natalia Sadowska nie ponieśli w turnieju żadnej porażki. Wszystkie bezpośrednie pojedynki między nimi zakończyły się remisami!

Najstarszym uczestnikiem finału był ex mistrz Polski Stanisław Urbanek a najmłodszym ... jego wychowanek, 14-letni Oskar Budis, który już w pierwszej rundzie... pokonał swego nauczyciela.

W 35-letniej historii Indywidualnych Mistrzostw Polski zwyciężało dotychczas 19 zawodników. Na liście medalistów widnieje 35 nazwisk. Jest wśród nich zawodnik Hetmana Józef Bajdak, który w 1978 roku wywalczył wicemistrzostwo Polski. Uległ wtedy jedynie gorszym wartościowaniem Jerzemu Konwerskiemu (chociaż pokonał go w bezpośrednim pojedynku).

Do roku 1999 włącznie mistrzostwa rozgrywane były jednoetapowo, systemem szwajcarskim.

Medaliści IMP

Klasyfikacja medalowa IMP

L.S.


09.04.2011

WILKOŁASKIE  TURNIEJE

Rozegrane tydzień temu Otwarte Mistrzostwa Powiatu Kraśnickiego były czterdziestym oficjalnym turniejem polskiej gry, który odbył się w Wilkołazie.

Łącznie we wszystkich turniejach zagrało dotychczas 117 osób, w tym 25 kobiet.

Pierwszy turniej odbył się  4 grudnia 2004 roku a jego triumfatorem został Krzysztof Furtak.

Najwyższą frekwencję zanotowano 7 stycznia 2007 roku (34 osoby) a najniższą 5 marca 2005 roku (15 osób).

Najwięcej turniejów zaliczyli Józef Bajdak i Michał Czarski (po 36).

Najwięcej zwycięstw odniósł Józef Bajdak (21). Dziewięć razy wygrywał Andrzej Sosnowski, trzy razy Leszek Stefanek, po dwa razy Krzysztof Furtak, Jan Tatarczak i Michał Czarski, jeden raz Tomasz Marczuk.

Na podium stawało do tej pory 19 osób, w tym 3 kobiety. Najczęściej miejsce w czołowej trójce zdołał wywalczyć Bajdak (aż 34 razy). Drugi w tej klasyfikacji jest Sosnowski (18) a trzeci Czarski (15).

Cztery razy zagrał w Wilkołazie aktualny mistrz Polski w warcabach klasycznych Mateusz Niczyporuk, zajmując czterokrotnie ... drugie miejsce (!).

W najliczniej obsadzonym turnieju, 7 stycznia 2007 zagrał m.in. nieznany bliżej Andrzej Podgórski (Moniaki). Zajął niespodziewanie drugie miejsce i więcej w Wilkołazie już się nie pojawił.

Wszystkie turnieje rozegrano systemem szwajcarskim na dystansie 7 rund (tempo gry - 20 minut).

Tylko dwa razy zwycięzca zdobywał komplet - 14 pkt. Ta sztuka udała się jedynie Józefowi Bajdakowi ( 28 stycznia 2006 oraz 9 grudnia 2006).

Wśród kobiet najlepszy wynik punktowy uzyskała 5 stycznia 2008 Iwona Flak (12 pkt - 3 miejsce), najwyższe miejsce zajęła natomiast 11 lutego 2007 Barbara Wójcik (2 miejsce - 11 pkt).

Turnieje warcabowe w Wilkołazie

Najczęściej grali w Wilkołazie

L.S.


03.04.2011

VII  OTWARTE  MISTRZOSTWA  POWIATU  KRAŚNICKIEGO

Józef Bajdak triumfował w rozegranych 2 kwietnia 2011 roku w Wilkołazie VII Otwartych Mistrzostwach Powiatu Kraśnickiego w warcabach 100-polowych. Jest to już jego szóste zwycięstwo w tej imprezie! Tylko raz, w 2007 roku, dał się wyprzedzić Andrzejowi Sosnowskiemu. Również i tym razem walka o końcowy sukces toczyła się pomiędzy wyżej wymienionymi warcabistami Hetmana. Obaj uzyskali po 11 pkt a o pierwszym miejscu zadecydowało dopiero kryterium lepszego wyniku z wyżej sklasyfikowanym zawodnikiem. Zupełnie nieoczekiwanie tą osobą rozdającą karty okazała się trzecia w końcowej klasyfikacji Emilia Bober (Ikar Lublin), która rozegrała świetny turniej, nie mając zupełnie respektu do faworytów. Była zawodniczka Hetmana najpierw urwała punkt Bajdakowi a potem pozbawiła niemal pewnego zwycięstwa Sosnowskiego, pokonując go w przedostatniej rundzie.

Turniej, mimo skromnej obsady - grało 17 osób - miał bardzo interesujący przebieg i sypnął licznymi niespodziankami. Oprócz wspomnianych wyżej wyników Emilii Bober do największych można z pewnością zaliczyć porażki Michała Czarskiego z Pawłem Stefankiem, Konrada Bieżycy z Janem Samolejem, Ryszarda Budniaka z Pawłem Pelcem, czy też remis w ostatniej, siódmej rundzie (!) Pawła Pelca z Bieżycą.

Medalistami mistrzostw powiatu  zostali faworyci. Wygrał Paweł Malarczyk przed Pawłem Stefankiem i Janem Samolejem. Dla tego ostatniego, 81-letniego warcabisty z Zalesia, jest to już piąty medal w tej imprezie (1-1-3). O podium "otarł się" wójt Andrzej Łysakowski, który zajął 4 miejsce, o włos ulegając Samolejowi (o 1 pkt Solkoffa).

W kategorii zawodników do lat 13 zwyciężył Paweł Pelc a do lat 16 Łukasz Gałat. Najlepszą kobietą  turnieju została oczywiście Emilia Bober. Wśród mieszkanek powiatu kraśnickiego zwyciężyła Monika Malarczyk. Podczas zakończenia mistrzostw Monika losowała też dwie nagrody pocieszenia dla uczestników, którzy nie wywalczyli nagród regulaminowych. Szczęście uśmiechnęło się do Karola Pelca i Konrada Bieżycy.

Nagrodą dla wszystkich był też smaczny, obfity obiad w przerwie zawodów.

Turniej uświetnili swoją obecnością przedstawiciele organizatorów - Kierownik Wydziału Edukacji i Sportu Starostwa Powiatowego w Kraśniku Zbigniew Leziak, Wójt Gminy Wilkołaz Andrzej Łysakowski oraz Pani Dyrektor Zespołu Szkół w Wilkołazie Anna Ściegienna.

Zawody sędziował Leszek Stefanek.

Oto wyniki mistrzostw:

1. Józef Bajdak, 2. Andrzej Sosnowski (obaj Hetman Lublin - po 11 pkt), 3. Emilia Bober (Ikar Lublin) - 10 pkt, 4. Paweł Malarczyk (Wilkołaz), 5. Michał Czarski (Hetman) - obaj po 9 pkt, 6. Paweł Stefanek (Wilkołaz), 7. Jan Samolej (Zalesie), 8. Andrzej Łysakowski (Wilkołaz), 9. Łukasz Gałat (Wilkołaz) - po 8 pkt, 10. Konrad Bieżyca (Hetman), 11.Jerzy Maśko (Ikar), 12. Paweł Pelc (Wilkołaz) - po 7 pkt, 13. Ryszard Budniak (Hetman) - 6 pkt, 14. Karol Pelc (Wilkołaz), 15. Monika Malarczyk (Wilkołaz), 16.Anna Bryda (Hetman) - po 5 pkt, 17. Andrzej Barzycki (Hetman) - 2 pkt.

s2.jpg

Triumfatorzy w towarzystwie Anny Ściegiennej i Andrzeja Łysakowskiego.

wszyscy.JPG

Uczestnicy mistrzostw w komplecie.

L.S.


30.03.2011

MISTRZOSTWA  POLSKI  SENIORÓW  STARSZYCH

Tym razem bez medalu wrócili zawodnicy Hetmana z kolejnych Mistrzostw Polski Weteranów w warcabach stupolowych  rozegranych w dniach 23-27 marca 2011 roku w Nowej Rudzie koło Wałbrzycha.

Realna szansa na podium dla naszych warcabistów Andrzeja Sosnowskiego i Józefa Bajdaka istniała do samego końca turnieju. Wygrana w ostatniej rundzie dawała  medal Bajdakowi a na jego ewentualnym potknięciu mógł skorzystać w przypadku zwycięstwa Sosnowski. Niestety, najpierw w partii z Arseniuszem Grzelakiem poległ Bajdak a potem nie wykorzystał szansy również Sosnowski, remisując zaledwie z ostatnim w tabeli Zygmuntem Ślęzakiem.

W stawce 10 zawodników dominował arcymistrz Stanisław Urbanek. Uzyskując komplet 18 punktów, obronił tytuł z roku ubiegłego. Drugie miejsce zajął Edward Perdek a trzecie Jan Chrząszcz. Obaj stracili do zwycięzcy aż 7 pkt (!).

Andrzej Sosnowski zajął 5 miejsce z dorobkiem 10 pkt. Zaczął od bardzo pechowej porażki z Urbankiem, po czym odniósł dwa zwycięstwa (m. in. z Perdkiem). Pozostałe 6 pojedynków zremisował.

Józef Bajdak był siódmy, gromadząc na swoim koncie 9 pkt (3 zwycięstwa, 3 remisy i 3 porażki).

Obaj nasi zawodnicy wypadli poniżej swoich możliwości, o czym świadczą chociażby poniesione straty rankingowe. W wielu partiach nie potrafili zrealizować wypracowanej przewagi, bądź wybronić się w remisowych pozycjach.

Zawody sędziował arbiter międzynarodowy Jan Kotek a wśród sędziów rundowych znaleźli się m.in. zawodnicy Hetmana, członkowie Kolegium Sędziów PZWarc. Konrad Bieżyca i Leszek Stefanek, którzy 25 marca wzięli również udział w organizowanym dla wszystkich sędziów Seminarium Sędziowskim.

Szkoda, że w Mistrzostwach Polski Seniorek Starszych nie wystartowała ostatecznie Barbara Wójcik, albowiem miała duże szanse na wywalczenie medalu.

W Nowej Rudzie oprócz rywalizacji weteranów odbyły się również Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w pięciu kategoriach wiekowych. Łącznie odbyło się równolegle 12 turniejów, w których zagrało aż 148 warcabistek i warcabistów z całej Polski.

panel.jpg

Andrzej Sosnowski nie powtórzył tym razem ubiegłorocznego sukcesu.

L.S.


14.03.2011

PÓŁFINAŁY  XXXV  MISTRZOSTW  POLSKI

W Mławie w dniach 9-13 marca 2011 roku rozegrano dwa turnieje półfinałowe XXXV Indywidualnych Mistrzostw Polski w warcabach stupolowych. O osiem miejsc premiowanych awansem do finału walczyło w obu grupach łącznie 42 zawodników.

W 20-osobowej Grupie A wystąpił jedyny reprezentant naszego klubu Józef Bajdak. Jego start nie był udany. Z dorobkiem 6 punktów w siedmiu partiach zajął dopiero 17 miejsce (2 zwycięstwa, 2 remisy i 3 porażki).

Z tej grupy awansowali zaliczani do faworytów Natalia Sadowska, Mirosław Kobyliński, Radosław Wika i Piotr Chmiel. Wszyscy zgromadzili po 9 pkt, podobnie, jak finiszujący za nimi Michał Szczybyło i Mateusz Sowizdrzał. Niespodzianką in minus była dopiero 18 lokata olimpijczyka z Pekinu Karola Dudkiewicza.

W Grupie B grały 22 osoby. Tutaj zaskakujących rozstrzygnięć było więcej. Zwyciężył pewnie Bartosz Gronowski z Gniezna (12 pkt), który aż o 3 pkt wyprzedził najgroźniejszych rywali. Drugie miejsce zajęła nieoczekiwanie juniorka Arleta Flisikowska, która w ostatniej rundzie pokonała i pozbawiła niemal pewnego awansu arcymistrza Andrzeja Słapińskiego (wystarczał mu remis!). Trzecie miejsce wywalczył Przemysław Oderkiewicz  a czwarte niespełna 15-letni Oskar Budis (kolejna niespodzianka).

Oprócz Słapińskiego nie zdołali awansować m. in. rutynowani Marcin Grzesiak, Stanisław Urbanek i Leon Mikulicz. Występująca od czasu do czasu w zawodach Stowarzyszenia CROSS Magda Pawłowska (Roszada Lipno) uplasowała się z dorobkiem 5 pkt na 20 pozycji.

Tradycyjnie przy okazji półfinałów odbyły się też Mistrzostwa Polski w Grze Błyskawicznej. W gronie 41 osób najlepszy okazał się Bartosz Gronowski, który wyprzedził ... sędziego półfinałów Łukasza Kosobudzkiego oraz Piotra Szuberta. Józef Bajdak zajął 36 miejsce.

L.S.


06.03.2011

GRAND  PRIX  DLA  ANDRZEJA  SOSNOWSKIEGO !

Andrzej Sosnowski po raz drugi w karierze sięgnął po Grand Prix Wilkołaza w warcabach 100-polowych. Poprzednio triumfował  dwa lata temu w V edycji tej imprezy.

Odpowiedź na najważniejsze pytanie poznaliśmy zaskakująco szybko. Już w pierwszej rundzie rozegranego  5 marca 2011 roku turnieju stracił punkty wicelider Leszek Stefanek, przegrywając nieoczekiwanie z Janem Samolejem. Tym samym stało się jasne, że będzie musiał zadowolić się drugą lokatą w końcowej klasyfikacji.

O trzecie miejsce rywalizowali Józef Bajdak z Krzysztofem Furtakiem. Ten pierwszy nie zmarnował szansy,  wygrywając pewnie sobotni turniej z dorobkiem 13 pkt. Za jego plecami uplasowali się Sosnowski (11), Michał Czarski (10) i Stefanek (9). Pozostali reprezentanci Hetmana zajęli następujące miejsca: 6. Barbara Wójcik (8), 8. Furtak (7), 13. Andrzej Barzycki (5), 15. Krystyna Głuszek (2).

Zawodnicy Hetmana zdominowali wyraźnie całą imprezę, zajmując w klasyfikacji generalnej pięć czołowych lokat.

Oto czołówka VII edycji Grand Prix:

1. Andrzej Sosnowski (141 pkt), 2. Leszek Stefanek (135), 3. Józef Bajdak (131),4. Krzysztof Furtak (109), 5. Michał Czarski (105), 6. Paweł Malarczyk (82), 7. Jan Dudziak (73), 8. Paweł Stefanek (70), 9. Łukasz Gałat (69), 10. Jan Samolej (69)....

12. Barbara Wójcik (58), 13. Ryszard Budniak (47), 17. Andrzej Barzycki (31), 18. Paweł Budniak (24), 20. Krystyna Głuszek (22). Sklasyfikowano 28 osób.

Najlepszą kobietą cyklu Grand Prix została Barbara Wójcik (Hetman Lublin). W kategorii do lat 19 triumfował Paweł Budniak (Hetman Lublin), do lat 16 - Łukasz Gałat (Wilkołaz), do lat 13 - Paweł Pelc (Wilkołaz).

Wyjątkowo zacięta walka toczyła się o medale mistrzostw gminy Wilkołaz. Zwyciężył pewnie Paweł Malarczyk, ale już za nim było bardzo ciasno. Ostatecznie srebrny medal skutecznym finiszem zapewnił sobie Paweł Stefanek, wyprzedzając zaledwie o jeden punkt Łukasza Gałata i Jana Samoleja. Brąz przypadł w udziale Gałatowi dzięki większej liczbie rozegranych turniejów. A byłoby jeszcze ciekawiej, gdyby w ostatniej odsłonie  mógł zagrać trzeci po trzech turniejach Paweł Pelc...

Bezpośrednio po sobotnim turnieju rozegrano tradycyjny mecz WILKOŁAZ-RESZTA ŚWIATA. Faworytami byli goście, którzy w poprzednich 5 meczach wygrywali czterokrotnie ( w roku ubiegłym 16:0 !). Jeszcze raz okazało się, że rywalizacja drużynowa rządzi się swoimi prawami. Skazanych na pożarcie gospodarzy poprowadził do niespodziewanego triumfu grający na pierwszej desce Wójt Gminy Wilkołaz Andrzej Łysakowski, pokonując Andrzeja Barzyckiego. Ostatecznie Wilkołaz wygrał 10:6.

Sędzią cyklu Grand Prix był Konrad Bieżyca.

Podczas uroczystego zakończenia imprezy nagrody ufundowane przez Urząd Gminy w Wilkołazie wręczali uczestnikom zawodów Wójt Andrzej Łysakowski oraz Zastępca Dyrektora Zespołu Szkół w Wilkołazie Karol Nagajek.

lid.jpg

Pojedynek na szczycie: Sosnowski - Stefanek.                                    Foto:Konrad Bieżyca

mecz.jpg

WILKOŁAZ-RESZTA ŚWIATA. Stół nr1: Łysakowski - Barzycki.

L.S.


07.02.2011

TRZECI  TURNIEJ  GRAND  PRIX  WILKOŁAZA

Zwycięstwem Andrzeja Sosnowskiego zakończył się przedostatni turniej VII Edycji Grand Prix Wilkołaza, który odbył się 5 lutego 2011 roku. Tym samym znacznie przybliżył się on do końcowego sukcesu. Jego przewaga nad drugim w klasyfikacji Leszkiem Stefankiem wzrosła do 6 punktów. Triumfator poprzedniej edycji Grand Prix ma już tylko teoretyczne szanse na wyprzedzenie rywala, podobnie jak czwarty aktualnie Krzysztof Furtak na zepchnięcie z podium Józefa Bajdaka.

Przed ostatnimi zawodami kolejność czołowej piątki jest identyczna z tą, jaka miała miejsce w trzecim turnieju. Prowadzi Sosnowski (141 pkt) przed Stefankiem (135), Bajdakiem (118), Furtakiem (109) i Czarskim (94).

Do sobotniej rywalizacji stanęło 18 osób. Przed turniejem uczestnicy odśpiewali chóralne "sto lat" świętującemu właśnie  81 (!) urodziny Janowi Samolejowi z Zalesia . Pan Jan jest najlepszym przykładem, że warcaby nie znają barier wiekowych. W turniejach wilkołaskich zdobył już kilka medali a obecnie ma duże szanse na kolejny - w mistrzostwach gminy Wilkołaz.

Lider Grand Prix Sosnowski odniósł  drugie zwycięstwo w cyklu, tracąc tylko 1 pkt z Bajdakiem. Wcześniej jednak w pojedynku na szczycie po raz drugi w tej edycji wykazał swą wyższość nad Stefankiem.

Oto czołówka turnieju nr 3:

1. Andrzej Sosnowski - 13 pkt, 2. Leszek Stefanek - 12, 3. Józef Bajdak - 11, 4. Krzysztof Furtak - 10, 5. Michał Czarski - 8, 6. Barbara Wójcik - 8 (wszyscy Hetman Lublin), 7. Jan Dudziak (Opole Lub.) - 8.

Miejsca pozostałych zawodników Hetmana: 8. Ryszard Budniak - 7 pkt, 17. Krystyna Głuszek - 2 pkt.

11.jpg

W ostatniej rundzie Krystyna Głuszek grała z Ryszardem Budniakiem. (foto: Konrad Bieżyca)

L.S.


10.01.2011

DRUGI  TURNIEJ  GRAND  PRIX  WILKOŁAZA

Wyrównaną walkę o zwycięstwo obserwowaliśmy podczas drugiego turnieju VII edycji Grand Prix Wilkołaza, który rozegrany został w sobotę, 8 stycznia 2011 roku.

Faworyci tym razem nie zachwycili, tracąc punkty z niżej notowanymi rywalami. W tej sytuacji szansa na zwycięstwo w turnieju pojawiła się przed Krzysztofem Furtakiem. Po 4 rundach był liderem z kompletem punktów a w piątej zdobył dwa kamienie przewagi z Bajdakiem. Nie wystarczyło to jednak do wygranej. Podział punktów w tej partii oraz porażka w następnej ze Stefankiem sprawiła, że Krzysztof musiał zadowolić się trzecim miejscem. Dużej szansy na objęcie prowadzenia w cyklu nie wykorzystał Stefanek. Mimo wygrania turnieju nie może on zaliczyć tych zawodów do udanych. W kluczowych pojedynkach z Bajdakiem i Sosnowskim zanotował tylko remisy mimo ewidentnie wygranych pozycji, natomiast z Czarskim wywalczył aż remis, gdyż partię miał przegraną po stracie kamienia w debiucie. Liderem Grand Prix pozostał, drugi w sobotę, Sosnowski (porażka z Czarskim).

W decydującej, siódmej rundzie doszło do nieprzyjemnego incydentu w pojedynku Bajdaka z Sosnowskim. Ten pierwszy, w przegranej pozycji, zareklamował dotknięcie kamienia przez przeciwnika i zażądał wykonania nim posunięcia. Sosnowski zaprzeczył stanowczo jakoby dotknął kamienia  i wywiązała się dyskusja, podczas której obaj panowie zachowywali się w sposób odbiegający nieco od powszechnie przyjętych konwenansów. Ostatecznie Bajdak bez kontynuowania gry poddał partię...

W turnieju uczestniczyło 19 osób. Na uwagę zasługuje kolejny udany występ młodego Pawła Pelca, który znowu zameldował się w dziesiątce (poprzednio był 10 a teraz 8). Po dłuższej przerwie zagrał Łukasz Stec, czołowy zawodnik poprzednich edycji Grand Prix.

Oto czołówka turnieju :

1. Leszek Stefanek, 2. Andrzej Sosnowski, 3. Krzysztof Furtak - po 11 pkt, 4. Józef Bajdak - 10 pkt, 5. Michał Czarski (wszyscy Hetman Lublin), 6. Paweł Malarczyk (Wilkołaz) - obaj po 9 pkt.

13 miejsce zajął Andrzej Barzycki (6 pkt) a 19 miejsce Krystyna Głuszek (2 pkt).

Na półmetku prowadzi Sosnowski (92 pkt) przed Stefankiem (91), Bajdakiem (77), Furtakiem (73), Malarczykiem (64) i Czarskim (62). Trzeci z czterech zaplanowanych turniejów odbędzie się 5 lutego.

bar2.jpg

Andrzej Barzycki (z prawej) w zwycięskim starciu z Radkiem Rymarzem.

L.S.



31.12.2010

PODSUMOWANIE  ROKU

Mijający rok przyniósł wiele wydarzeń warcabowych, których uczestnikami byli warcabiści Hetmana.

Na tej stronie starałem się o nich informować na bieżąco. Teraz czas na podsumowania.

Poniżej przedstawiam zestawienie wszystkich startów naszych zawodników w roku 2010 oraz ich statystyki indywidualne.

Starty 2010

Statystyki indywidualne

L.S.


19.12.2010

OTWARTE  MISTRZOSTWA  MIŃSKA  MAZOWIECKIEGO

W sobotę, 18 grudnia 2010 roku o godz. 2 w nocy Konrad Bieżyca uruchomił swojego Sharana, rozpoczynając eskapadę, której celem był Mińsk Mazowiecki. Wyruszając z Lublina, zabrał po drodze Pawła Malarczyka, Józka Bajdaka i Emilię Bober, po czym obrał kurs na Krasnystaw, gdzie dołączył  Andrzej Sosnowski. Dalej trasa prowadziła przez Wilkołaz. Tutaj skład uzupełnili Leszek Stefanek i Łukasz Gałat. Teraz już w komplecie udaliśmy się przez Bełżyce do Mińska. Na miejscu byliśmy o 8:30, przemierzając w sumie ponad 300 km (najkrótsza odległość z Lublina do Mińska to niespełna 150 km).

Turniej w warcabach 100-polowych o mistrzostwo Mińska Mazowieckiego rozpoczynał się o godz.10, toteż było jeszcze dużo czasu na solidny wypoczynek po nieprzespanej nocy. Mimo tak komfortowych warunków nie udało nam się podbić tego miasta

Do walki o czołowe lokaty zdołał włączyć się jedynie lider Grand Prix Wilkołaza Andrzej Sosnowski , któremu niewiele zabrakło do podium. Ostatecznie zajął  4 miejsce, zdobywając w 7 partiach 9 pkt.

W turnieju open wzięło udział 19 osób. Większość z nich to zawodnicy znani na arenie ogólnopolskiej. Zagrali m.in. olimpijczycy z Pekinu, bracia Kosobudzcy. Łukasz to aktualny brązowy medalista mistrzostw Polski. Startował  czwarty zawodnik krajowego czempionatu z ubiegłego roku, złoty medalista tegorocznych drużynowych mistrzostw Polski Bartosz Socha. Zagrało też kilkoro uczestników młodzieżowych mistrzostw Europy, które w tym roku odbyły się w... Mińsku Mazowieckim (Wocial, Derlatka, Biernat).

Czołowe lokaty w turnieju głównym zajęli miejscowi zawodnicy. Zwyciężył Łukasz Kosobudzki (Mazovia Mińsk Maz.) - 12 pkt przed Marcinem Wocialem (Diagram Mińsk Maz.) i Pawłem Sucheckim (Struga Marki) - obaj po 11 pkt.

Członkowie naszej ekipy, poza wspomnianym Sosnowskim, spisali się przeciętnie, zajmując następujące miejsca:

8. Leszek Stefanek (Hetman Lublin) - 8 pkt, 11. Józef Bajdak (Hetman) - 7 pkt, 12. Paweł Malarczyk (Wilkołaz Pierwszy) - 6 pkt, 15. Konrad Bieżyca (Hetman) - 6 pkt, 17. Łukasz Gałat (Wilkołaz Trzeci) - 5 pkt, 18.Emilia Bober (Ikar Lublin) - 5 pkt.

Mimo, iż pod względem sportowym nasz występ nie wypadł zbyt okazale, to jeśli chodzi o frekwencję, pobiliśmy wszystkich na głowę. Byliśmy najliczniejszą ekipą spoza Mińska. Aż 37 % grających w turnieju open to załoga " naszego " Sharana!

s1.jpg

Ostatnia runda: Stół nr 1   Socha - Kosobudzki Ł, ; Stól nr 2   Suchecki - Sosnowski.

L.S.


13.12.2010

RUSZYŁA  VII  EDYCJA  GRAND  PRIX  WILKOŁAZA

W sobotę, 11 grudnia 2010 roku, w Zespole Szkól w Wilkołazie rozegrany został pierwszy z zaplanowanych czterech turniejów kolejnej edycji Grand Prix Wilkołaza w warcabach 100-polowych.

Uroczystego otwarcia imprezy dokonał, w obecności Z-cy Dyrektora miejscowego Zespołu Szkół Karola Nagajka, wybrany niedawno ponownie na następną kadencję Wójt Gminy Wilkołaz Andrzej Łysakowski.

Pan wójt nie tylko zagrał w inauguracyjnym turnieju, ale też był sprawcą największej niespodzianki, pokonując, już w pierwszej rundzie, rutynowanego Krzysztofa Furtaka. W drugiej rundzie poległ natomiast  kolejny reprezentant Hetmana Michał Czarski a jego pogromcą okazał się inny wilkołaziak Paweł Malarczyk. Ten ostatni zaliczył znowu udane zawody, plasując się w końcowej tabeli tuż za podium.

Trzy czołowe lokaty zajęli faworyci. Cała trójka to zawodnicy naszego klubu.

Tym razem najlepszy okazał się Andrzej Sosnowski (13 pkt z 14), wyprzedzając Leszka Stefanka (12 pkt) i Józefa Bajdaka (11 pkt).

Pozostali warcabiści Hetmana uplasowali się na następujących pozycjach :

5. Krzysztof Furtak, 6. Michał Czarski (po 8 pkt), 8. Paweł Budniak, 9. Ryszard Budniak (po 7 pkt).

Wśród 18 uczestników  połowa to mieszkańcy gminy Wilkołaz. Aż siedmiu z nich przeegzaminowała była zawodniczka Hetmana Emilia Bober. Egzamin udał się połowicznie. W 7 partiach zdobyła 7 pkt.

Cykl Grand Prix sędziuje Konrad Bieżyca.

77.jpg

Wójt  Andrzej Łysakowski (z prawej) pokonał nieoczekiwanie Krzysztofa Furtaka.

L.S.


05.12.2010

OTWARTE  MISTRZOSTWA  ZRZESZENIA  LZS

Czternastoletni Oskar Budis (Sokół Wrocław) triumfował w rozegranych w dniach 3-5 grudnia 2010 roku w Sępólnie Krajeńskim Otwartych Mistrzostwach Zrzeszenia LZS w warcabach stupolowych. W dziewięciu rundach zgromadził on 14 pkt i wyprzedził braci Mariusza i Arkadiusza Ślęzaków z Lututowa. Dopiero czwarte miejsce zajął ich kolega klubowy, główny faworyt turnieju Przemysław Oderkiewicz.

Sroga zima sprawiła, że spośród 43 awizowanych zawodników w mistrzostwach wystartowało ostatecznie zaledwie 22 warcabistów, w tym nasz jedynak, niezłomny Józef Bajdak, który z dorobkiem 10 pkt wywalczył 7 lokatę.

Sędzią głównym był Leszek Łysakowski.

L.S.


05.12.2010

PUCHAR  ZIEMI  PRZEMYSKIEJ

W dniach 19-21 listopada 2010 w Przemyślu odbył się turniej w warcabach stupolowych o Puchar Ziemi Przemyskiej.

Zwyciężył Jan Sekuła (Cross Opole) przed Stanisławem Mazurem i Ryszardem Walatem (obaj Podkarpacie Przemyśl).

W zawodach startowała zawodniczka Hetmana Iwona Flak. W stawce 31 osób uplasowała się na 10 miejscu, uzyskując w siedmiu partiach 8 pkt.

Sędziowała Maria Mazur (Gawaluch).

L.S.


09.11.2010

45  KOMUNIKAT  KOMISJI  TECHNICZNEJ  PZWarc.

Z ponad miesięcznym opóźnieniem ukazał się kolejny komunikat KT PZWarc. Podsumowuje on turnieje rozegrane w trzecim kwartale bieżącego roku. Listy rankingowe będące załącznikami do komunikatu obowiązują od 1 października do 31 grudnia 2010.

Dwoje Polaków zdobyło tytuły międzynarodowe.

Mistrzem międzynarodowym (MI) został Mariusz Adamaszek a mistrzynią międzynarodową kobiet (MIF) Natalia Sadowska.

Dotychczas tytuły międzynarodowe zdobyło 11 Polaków i 4 Polki. Najwyższy tytuł z polskich warcabistów posiada Ewa Minkina-Schalley, która jest arcymistrzynią międzynarodową kobiet (GMIF).Wśród mężczyzn mamy dwóch mistrzów międzynarodowych (oprócz Adamaszka jeszcze Tomasz Balcerowicz) oraz 9 mistrzów federacji (MF).

Dwóch zawodników uzyskało też w ostatnim okresie rozliczeniowym tytuły krajowe. Obaj reprezentują kluby Stowarzyszenia Cross.

Tytuł arcymistrza krajowego (AM) zdobył Jan Sekuła (Cross Opole).

Tytuł mistrza krajowego (M) zdobył Leszek Stefanek (Hetman Lublin).

Na liście rankingowej A w dalszym ciągu figuruje 9 osób reprezentujących Hetman Lublin.

Oto ich miejsca (w nawiasie aktualny ranking):

10. Leszek Stefanek (2333),49. Andrzej Sosnowski (2176), 60. Krzysztof Furtak (2147),

61. Józef Bajdak (2138), 67. Iwona Flak (2123), 72. Michał Czarski (2119),

107. Konrad Bieżyca (2053), 193. Barbara Wójcik (1938), 246. Ryszard Budniak (1844).

Na liście rankingowej B znajdują się:

Eugeniusz Łusiak (1983), Andrzej Barzycki (1982), Mariusz Kozyra (1972) i Edward Wójcik (1911).

L.S.


26.10.2010

ZOJA  GOŁUBIEWA  MISTRZYNIĄ  ŚWIATA  KOBIET

Dzisiaj zakończył się w Ufie turniej o Mistrzostwo Świata Kobiet w warcabach stupolowych.

Tym razem, nietypowo, wzięło w nim udział tylko 6 najlepszych zawodniczek globu, wyłonionych według specjalnego klucza. Warcabistki rozegrały dwa koła systemem "każda z każdą".

Po pierwszym kole prowadziła nieoczekiwanie z ogromną przewagą Holenderka Nina Hoekman (z d.Jankowskaja), która w pięciu partiach odniosła  3 zwycięstwa i aż o trzy punkty wyprzedzała najgroźniejsze rywalki. Wydawało się, że sprawa tytułu jest przesądzona. Tymczasem w pościg za liderką ruszyła  Zoja Gołubiewa (z d.Sadowskaja). Już w dwóch pierwszych partiach drugiego koła odrobiła do niej 2 pkt a w ostatniej, dzisiejszej rundzie wygrała z Tamarą Tanssykużyną i zrównała się z Hoekman punktami! Do wyłonienia czempionki potrzebny był w tej sytuacji baraż. Rozstrzygnęła go na swoją korzyść Gołubiewa i po raz dwunasty została mistrzynią świata. Poprzedni tytuł wywalczyła 10 lat temu, wygrywając mecz z ... Hoekman.

Reprezentantka Łotwy Zoja Gołubiewa to najbardziej utytułowana warcabistka świata. Pierwsze mistrzostwo globu zdobyła już w 1986 roku. Rok później wystartowała w rozgrywanych jeszcze wtedy w formule międzynarodowej Mistrzostwach Polski. Grała oczywiście w turnieju męskim. W 13-rundowym szwajcarze zdobyła 23 punkty i aż o 4 pkt wyprzedziła następnego w tabeli Piotra Palucha, który wywalczył mistrzostwo Polski .

Ostatnia dekada XX wieku to pasmo nieprzerwanych sukcesów Łotyszki. Jedynie na rok tytuł odebrała jej Olga Lewina (1993). Po roku 2000 do głosu doszły nowe, młodsze zawodniczki i wydawało się, że czasy panowania Gołubiewej minęły bezpowrotnie.Po ośmiu latach chudych zaskakujący come back miał miejsce w 2008 roku w Pekinie, gdzie triumfowała w I Światowych Igrzyskach Sportów Umysłowych. W roku 2010 w Sępólnie Krajeńskim zdobyła pierwsze w karierze mistrzostwo Europy, by wreszcie po zdobyciu mistrzostwa świata osiągnąć klasyczny warcabowy hattrick (trzy wygrane w najważniejszych turniejach z rzędu!!!).

Również do wyłonienia brązowej medalistki potrzebny był baraż. Rosjanka Matrena Nogowicyna pokonała w nim broniącą tytułu Ukrainkę Darię Tkaczenko.

Zlota i srebrna medalistka uzyskały po 13 pkt z 10 partii a trzecia i czwarta w tabeli po 9 pkt a zatem do zdobycia brązowego medalu wystarczył wynik poniżej 50 % (!!!).

IMG_8955.JPG

Podium Mistrzostw Europy w Sępólnie Krajeńskim. Od lewej : Tamara Tansykkużyna,

Zoja Gołubiewa (z d. Sadowskaja) i Natalia Sadowska .              Foto Bartosz Socha

L.S.


15.10.2010

NASZ  WETERAN  WRACA  NA  TARCZY

W  Berlinie zakończyły się dzisiaj IX Mistrzostwa Europy Weteranów w  warcabach 100-polowych.

O palmę pierwszeństwa rywalizowało 57 warcabistów w wieku powyżej 50 lat, reprezentujących 13 europejskich nacji.

W trwającym tydzień, 9-rundowym turnieju jedynym polskim warcabistą był Józef BAJDAK.

Zawodnik lubelskiego Hetmana nie zaliczał się do grona faworytów, miał jeden z niższych rankingów, ale wydawało się, że przy odrobinie szczęścia może powalczyć o środek tabeli. Niestety, rzeczywistość okazała się mniej różowa. Józek zaczął nawet nieźle, od remisu z Paulem Teerem z Holandii. Później jednak, w drugiej rundzie poniósł przykrą porażkę po prostym  błędzie w początkowej fazie gry z Niemcem Friesenem. Równie łatwo uległ w siódmej rundzie Holendrowi Koopmanowi. Po ośmiu rundach z czterema remisami i czterema porażkami Bajdak plasował się na przedostatnim miejscu, wyprzedzając jedynie innego Holendra Koninga. Obaj mieli po 4 punkty i w dzisiejszej, ostatniej rundzie zmierzyli się ze sobą. Na szczęście tym razem nasz reprezentant zakończył pojedynek zwycięsko, co pozwoliło mu przesunąć się w klasyfikacji o trzy pozycje. Ostatecznie z dorobkiem 6 pkt zajął 53 miejsce.

Mimo braku sukcesu sportowego na start Bajdaka należy spojrzeć też z innej strony. Dotychczas jeden zawodnik z danego kraju brał udział w mistrzostwach na koszt organizatora. W tym roku tak nie było i z tego powodu nie znaleźli się w Polsce weterani chętni do wyjazdu . Jedynym, który ruszył na Berlin i to za własne pieniądze (!) był Józek. Należą mu się za to wielkie słowa uznania. Tylko prawdziwi pasjonaci zdolni są do podobnych poświęceń. Przykład godny naśladowania w dzisiejszym zmaterializowanym świecie...

Bajdak jest dopiero piątym polskim zawodnikiem w 9-letniej historii mistrzostw. Przed nim startowali Zbigniew Kierski, Arseniusz Grzelak, Jerzy Lewandowski oraz Stanisław Markowski - zmarły kilka dni temu wybitny działacz, zawodnik, szkoleniowiec i propagator polskiej gry, wieloletni szef Polskiego Towarzystwa Warcabowego, do ostatnich dni wiceprezes PZWarc. Właśnie on jest autorem najlepszego wyniku w mistrzostwach weteranów. W 2001 roku zajął w nich 9 miejsce, zdobywając jednocześnie brązowy medal w kategorii powyżej 60 lat.

Mistrzem Europy Weteranów został w Berlinie arcymistrz z Litwy, dobry znajomy polskich warcabistów Edward Burzynski, dla którego jest to już trzeci tytuł. Poprzednio triumfował w latach 2007 i 2008.

Pozostałe miejsca na podium zajęli Holendrzy Anton Schotanus i Peter Van Der Stap. Czołowa szóstka turnieju zdobyła po 12 pkt.

Zawody sędziował Polak Marek Maćkowiak w towarzystwie Jana Ziółtkowskiego (Niemcy).

bajdak.jpg

Józef Bajdak - nasz człowiek w Berlinie.

L.S.


26.09.2010

XI  PUCHAR  PODLASIA

W dniach 19-24 września 2010 roku w Augustowie rozegrany został XI Międzynarodowy Turniej o Puchar Podlasia w warcabach 100-polowych.

W tym roku zabrakło w nim, niestety, reprezentantów lubelskiego Hetmana.

Turniej wygrał zdecydowanie Jan Sekuła (Cross Opole), który w 9 rundach zgromadził 16 pkt. Drugi był Białorusin Wiktor Czyż (14 pkt) a trzeci Józef Tołwiński (Victoria Białystok) - 13 pkt.

Na kolejnych pozycjach uplasowali się z dorobkiem 12 pkt uczestnicy Mistrzostw Europy Niewidomych i Słabowidzących - Justinas Kubilius (Litwa), Ricardas Valuzhis (Litwa), Ivan Fidyk (Ukraina), Remigijus Bagdonas (Litwa) i Ewa Wieczorek (Victoria).

Mikołaj Fiedoruk (Victoria) wypełnił pierwszą normę na I kategorię warcabową.

Startowało 55 osób.

Zawody sędziował Leszek Łysakowski z Gniezna.

L.S.


08.09.2010

IV  PUCHAR  POLSKI

W Myczkowie nad Soliną rozegrany został w dniach 1-7 września 2010 roku turniej o Puchar Polski Niewidomych i Słabowidzących w warcabach stupolowych. Jego czwartą edycję, podobnie jak trzy poprzednie, wygrał  mistrz Europy Jan Sekuła (Cross Opole), uzyskując 16 pkt z 9 partii.

Tym razem wyrównaną walkę o zwycięstwo stoczył z nim debiutujący w tej imprezie zawodnik Hetmana Leszek Stefanek. Aż do VII rundy był nawet samodzielnym liderem. Niestety remisy w dwóch ostatnich pojedynkach (z Sitarzem i Jagiełą) nie pozwoliły mu na utrzymanie prowadzenia i ostatecznie zajął on drugie miejsce, ustępując triumfatorowi o 1 pkt. Stefanek nie zdobył wprawdzie pucharu, ale osiągnął główny cel, jaki postawił sobie przed turniejem. Chodziło o osiągnięcie pułapu rankingowego, który pozwoliłby mu na uzyskanie tytułu mistrza krajowego.

Trzecie miejsce wywalczył zawodnik Podkarpacia Przemyśl Andrzej Jagieła (13 pkt), który jednocześnie wypełnił drugą normę na I kategorię.

Wśród kobiet Puchar Polski padł łupem Ewy Wieczorek (Victoria Białystok).

Oprócz Stefanka w zawodach wystąpiło jeszcze troje reprezentantów Hetmana Lublin. Ich występ należy również ocenić pozytywnie.

Krzysztof Furtak zajął 6 miejsce (12 pkt), odnosząc 6 zwycięstw. Punkty stracił tylko z medalistami Mistrzostw Europy (z Sekułą, Stefankiem i Wieczorek).

8 miejsce z dorobkiem 11 pkt wywalczył Konrad Bieżyca. Oprócz czterech zwycięstw zanotował trzy remisy, w tym jeden bardzo cenny - z medalistą Mistrzostw Polski Mikołajem Fiedorukiem.

W normie wypadła Barbara Wójcik. Uzyskała 9 pkt, co pozwoliło jej na zajęcie 23 miejsca. Miała trochę pechowe kojarzenie. Do sukcesów może zaliczyć m.in. remis z Marianem Piasnym.

Zawody, w których wzięło udział 48 osób, sędziował Leszek Łysakowski z Gniezna.

pp1.jpg

Na pierwszym planie Barbara Wójcik w zwycięskiej partii z Ryszardem Walatem.

pp3.jpg

Jedną z atrakcji pozasportowych był rejs po Jeziorze Solińskim.

L.S.


31.08.2010 

ALEKSANDER  GEORGIEW  MISTRZEM  EUROPY

Polska czterokrotnie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy organizowała turnieje warcabowe rangi mistrzostw Europy. Po mistrzostwach osób niewidomych i słabowidzących odbyły się jeszcze w naszym kraju młodzieżowe mistrzostwa Europy oraz mistrzostwa Europy kobiet. Ukoronowaniem tego warcabowego serialu były zakończone dzisiaj w Murzasichlu XVI Mistrzostwa Europy, rozgrywane po raz trzeci w formule otwartej. W zawodach uczestniczyło 65 osób reprezentujących 17 państw.

Tytuł Mistrza Europy wywalczył trzeci raz w karierze Rosjanin Aleksander Georgiew, uzyskując w 9-rundowym turnieju 13 punktów. Drugie miejsce zajął jego rodak Morodulo Amriłojew a trzecie Holender Pim Meurs (obaj po 12 pkt).

Georgiew to 4-krotny mistrz świata (2002, 2003, 2004, 2006).Znacznie wcześniej, bo już w 1995 roku w Kokotku koło Lublińca wygrał swój pierwszy turniej o Mistrzostwo Europy. Sukces ten powtórzył jeszcze w 2006 roku w słoweńskim Bovec. Podobnie, jak aktualna mistrzyni Europy kobiet Zoja Gołubiewa, triumfował również w I Światowych Igrzyskach Sportów Umysłowych w Pekinie (2008).

Polacy grali ze zmiennym szczęściem. Zdecydowanie najlepiej z nich wypadli Mariusz Adamaszek oraz Łukasz Kosobudzki, którzy z dorobkiem 11 punktów zajęli odpowiednio 17 i 18 miejsce. Zwłaszcza dla Łukasza jest to duże osiągnięcie.

Słabo wypadł jedyny przedstawiciel środowiska osób niewidomych i słabowidzących Jan Sekuła, który uplasował się dopiero na 59 pozycji (6 pkt).

O bardzo wyrównanym poziomie europejskiej czołówki może świadczyć fakt, że obrońca tytułu Guntis Valneris (Łotwa) był tym razem dopiero dziesiąty, 10-krotny mistrz świata Aleksiej Ciżow (Rosja) szesnasty a aktualny mistrz świata Aleksander Szwarcman (Rosja) ...dwudziesty.

L.S


23.07.2010

BRĄZ  NATALII  SADOWSKIEJ  W  MISTRZOSTWACH  EUROPY  

Tegoroczny lipiec obfitował w wiele wydarzeń warcabowych dużej rangi. Do takich należy zaliczyć z pewnością VI Mistrzostwa Europy Kobiet w warcabach 100-polowych, które w dniach 8-14 lipca odbyły się w Sępólnie Krajeńskim.

Wielki sukces odniosła w nich reprezentantka Polski, dziewiętnastoletnia Natalia SADOWSKA.

W stawce 22 czołowych warcabistek Starego Kontynentu wywalczyła brązowy medal, zajmując trzecie miejsce z dorobkiem 11 pkt z 9 partii. Przed nią znalazły się tylko wielokrotne mistrzynie świata Zoja GOŁUBIEWA (Łotwa) i Tamara TANSYKUŻYNA (Rosja). Obie uzyskały po 12 pkt.

Wynik Natalii to największe osiągnięcie polskich warcabów od trzynastu lat!

Polacy dotychczas zdobywali wiele medali w kategoriach młodzieżowych, natomiast w dorosłej rywalizacji nie odnosili dotąd większych sukcesów, poza dwoma wyjątkami.

Pierwszy, historyczny sukces miał miejsce w roku 1989. W rozegranych w Weronie Drużynowych Mistrzostwach Świata polska ekipa zdobyła brązowy medal, występując w składzie : Wojciech Dolata, Marek Kuciński, Leon Mikulicz i Ryszard Sawczyk. Polaków wyprzedziły jedynie reprezentacje ZSRR i Mali. Trzeba jednak dodać, że w mistrzostwach nie wystartowali Holendrzy.

W roku 1997 w Mińsku Mazowieckim zostały rozegrane Mistrzostwa Świata Kobiet. Rewelacyjną formę zademonstrowała w nich Polka Ewa MINKINA-SCHALLEY, zdobywając srebrny medal ex aequo z Białorusinką Olgą Kamyszlejewą. Zwyciężyła... Zoja Gołubiewa. Pod koniec 1997 roku odbył się w Częstochowie mecz pomiędzy Ewą a Olgą o prawo gry w pojedynku o mistrzostwo świata Mecz ten zakończył się nieoczekiwanie wyraźnym zwycięstwem Ewy Minkiny. O tytule mistrzyni świata miał teraz zadecydować mecz Zoja GOŁUBIEWA - Ewa MINKINA. Niestety, do tego fascynującego starcia nie doszło z przyczyn leżących po stronie naszej zawodniczki. Tytuł zachowała Gołubiewa.

I oto rok 2010 przynosi Polsce trzeci seniorski medal w imprezie rangi mistrzowskiej.

Natalia Sadowska to od kilku lat najlepsza warcabistka w Polsce. W Mistrzostwach Polski Kobiet wywalczyła dotychczas 3 złote i 2 srebrne medale. Jest jedyną kobietą, która wystąpiła w finale Mistrzostw Polski Open i to dwukrotnie (za pierwszym razem była piąta nie ponosząc żadnej porażki!).

Reprezentowała Polskę na I Światowych Igrzyskach Sportów Umysłowych w Pekinie w 2008 roku, gdzie zajęła 17 miejsce wśród 50 warcabistek, będąc o krok od awansu do finałowej 16.

W roku 2005 zdobyła brązowy medal w Mistrzostwach Europy do lat 16 a w roku 2008 również brąz w kategorii do lat 19. W Mistrzostwach Świata Juniorek (do lat 19) w roku 2007 była druga a dwa lata później trzecia.

Pod koniec sierpnia 2010 w Murzasichlu odbędą się Mistrzostwa Europy w formule otwartej . Powtórzenie wyniku Natalii wydaje się przekraczać aktualne możliwości naszych czołowych zawodników...

natalia.jpg

17 lipca 2010 roku Natalia Sadowska (z lewej) grała w Bieżuniu z Agnieszką Kwocz.

L.S.


22.07.2010

X  MIĘDZYNARODOWY  TURNIEJ  ZIEMI  ZAWKRZEŃSKIEJ

W dniach 15-20 lipca 2010 roku w Bieżuniu odbył się tradycyjny Międzynarodowy Turniej Ziemi Zawkrzeńskiej w warcabach stupolowych. W tym roku rozegrano już dziesiątą, jubileuszową edycję tej imprezy. Zawody, jak zwykle, cieszyły się dużą frekwencją. Wystartowało aż 94 warcabistów, w tym blisko połowa z zagranicy.

Zwyciężył faworyt - arcymistrz z Litwy Edward Burzyński, który na dystansie 8 rund uzbierał 14 punktów. Drugie miejsce zajął Peteris Gailans (Łotwa) a trzecie Polak Michał Janicki (obaj po 12).

Najlepszą kobietą okazała się szesnastoletnia Rosjanka Nika Leopoldowa (6 miejsce - 12 pkt).

Bardzo dobry występ zanotował zawodnik Hetmana Lublin Andrzej Sosnowski. Z dorobkiem 11 pkt uplasował się  na wysokim 12 miejscu, wyprzedzając wielu znacznie wyżej notowanych zawodników. Sosnowski przegrał tylko jedną partię, z mistrzem FMJD Łotyszem Viestursem Tomassem.

Zawodów w Bieżuniu z pewnością nie zaliczy do udanych drugi nasz reprezentant Józef Bajdak. Trzy zwycięstwa, tyleż remisów oraz dwie porażki z teoretycznie niezbyt silnymi rywalami sprawiły, że Bajdak wylądował dopiero na 34 miejscu i stracił sporo punktów rankingowych.

Jedną z głównych atrakcji tradycyjnie towarzyszących imprezie była wycieczka na pola grunwaldzkie, gdzie uczestnicy turnieju mieli możliwość obejrzeć rekonstrukcję Bitwy pod Grunwaldem. W tym roku okazja była wyjątkowa, gdyż obchodziliśmy okrągłą, 600 rocznicę tego wydarzenia.

sosnowski_kaczmarski.jpg

Andrzej Sosnowski w zwycięskiej partii z Robertem Kaczmarskim (Mazovia Mińsk Maz.)

leopoldova.jpg

Wśród kobiet triumfowała nieoczekiwanie Nika Leopoldova (na pierwszym planie).

L.S.


13.07.2010

I  MISTRZOSTWA  EUROPY  NIEWIDOMYCH  I  SŁABOWIDZĄCYCH

W Jarnołtówku koło Głuchołaz w dniach 4-11 lipca 2010 roku odbyły się I Mistrzostwa Europy Niewidomych i Słabowidzących w warcabach 100-polowych. Rozegrano oddzielne turnieje w kategorii kobiet i mężczyzn.W zawodach wystartowali przedstawiciele pięciu państw - Ukrainy, Rosji, Mołdawii, Litwy i Polski. Nasz kraj reprezentowało 18 osób (7 kobiet i 11 mężczyzn). W tym historycznym wydarzeniu wystąpiło aż czworo zawodników Hetmana Lublin.

W turnieju kobiecym zagrała Iwona FLAK. W stawce 14 zawodniczek zajęła ona 8 miejsce, uzyskując w 9 partiach 8 punktów.

W turnieju męskim wystartowali trzej zawodnicy naszego klubu.

Najlepiej z nich wypadł Leszek STEFANEK, który w gronie 28 warcabistów wywalczył 3 miejsce, zdobywając brązowy medal i tytuł II Wicemistrza Europy. Uzyskał 12 pkt z 9 partii.

Krzysztof FURTAK zajął 16 miejsce (9 pkt) a Michał CZARSKI - 17 miejsce (8 pkt).

Mistrzostwa zakończyły się dużym sukcesem reprezentacji Polski. Z 6 medali możliwych do zdobycia aż cztery przypadły w udziale Polakom, w tym oba najcenniejsze. Dwukrotnie w Ośrodku Leśnik w Jarnołtówku rozbrzmiewał polski hymn,  najpierw dla Magdy Pawłowskiej a następnie dla Jana Sekuły. Na podium towarzyszyli im zdobywcy brązowych krążków Ewa Wieczorek i Leszek Stefanek. Srebrne medale pojechały na Ukrainę a ich zdobywcami byli Irina Grygoruk i Vladimir Peresitchanski.

Sędzią głównym mistrzostw był Jan Ziółtkowski z Niemiec (przed laty mieszkał w Słupsku i należał do czołówki polskich warcabistów).

1_7.jpg

Nasza reprezentacyjna czwórka.

1_6.jpg

Medaliści wśród mężczyzn. Od lewej Peresitchanski, Sekuła i Stefanek.

12_1.jpg

Świetnie wystartował Michał. W V rundzie grał nawet przy stole nr 1. Potem było już gorzej...

L.S.


03.07.2010

NOWE  LISTY  RANKINGOWE

Opublikowane zostały listy rankingowe obowiązujące w trzecim kwartale 2010 roku.

Na liście A znajduje się dziewięcioro zawodników Hetmana. Po raz pierwszy znalazł się na niej Ryszard Budniak.

Oto miejsca zajmowane przez naszych warcabistów na liście rankingowej (w nawiasie ranking):

11. Leszek Stefanek (2324), 53. Andrzej Sosnowski (2162), 54. Józef Bajdak (2161), 61. Krzysztof Furtak(2140), 66. Iwona Flak (2123), 72. Michał Czarski (2119), 115. Konrad Bieżyca (2042), 188. Barbara Wójcik (1941), 246. Ryszard Budniak (1844).

Na liście A znajduje się obecnie 260 osób. W czołowej setce jest aż 21 warcabistów reprezentujących kluby Stowarzyszenia Cross.

Na liście rankingowej B figuruje czterech zawodników Hetmana (w nawiasie ranking i ilość ocenianych partii):

Eugeniusz Łusiak (1983 , 12), Andrzej Barzycki (1982 , 11), Mariusz Kozyra (1972 , 19), Edward Wójcik (1911 , 20). Aby znaleźć się na liście A, należy rozegrać 30 partii rankingowych.

L.S.


30.06.2010

STEFANEK  KOLEKCJONEREM  SREBRA

W dniach 21-28 czerwca w Tucholi odbył się turniej finałowy XIV Indywidualnych Mistrzostw Polski Stowarzyszenia Cross w warcabach 100-polowych.

Tytułu mistrza Polski bronił nasz zawodnik Leszek Stefanek. Tym razem jednak lepszy okazał się jego główny rywal Jan Sekuła z Opola, sięgając po czwarte złoto w karierze, podobnie jak Stefanek po czwarte srebro.

Mistrzostwa rozpoczęły się sensacyjnie. Już w pierwszej rundzie faworyci stracili punkty. Sekuła zremisował z Grabskim a Stefanek ze swoim klubowym kolegą Furtakiem. W rundzie drugiej Sekuła ponownie remisuje, tym razem z Fiedorukiem i  liderem po pierwszym dniu zostaje z kompletem punktów Suder. W trzeciej rundzie kolejny punkt traci Stefanek i to znowu z kolegą klubowym - Czarskim. Od czwartej rundy żarty skończyły się. Faworyci wzięli się ostro do roboty i już po piątej rundzie byli na czele, mając po 8 pkt. Trzeci był Fiedoruk (7) a za nim z 6 punktami plasowali się Mazur i Furtak.

W rundzie szóstej Stefanek remisuje z Jagiełą i Sekuła zostaje samodzielnym liderem. Ten stan utrzymuje się do 9 rundy, kiedy to z Jagiełą traci punkt Sekuła. Na dwie rundy przed końcem Sekuła i Stefanek mają po 15 pkt, trzeci Fiedoruk - 10 pkt, Mazur i Suder po 9 pkt. Bliżej tytułu jest Sekuła, gdyż Stefanek ma aż trzy remisy z minusem. Ostatnie dwie rundy nie przynoszą już zasadniczych zmian w klasyfikacji.

Ostatecznie po raz czwarty mistrzem Polski zostaje Jan SEKUŁA (Cross Opole) - 18 pkt. Drugie miejsce zajmuje również po raz czwarty Leszek STEFANEK (Hetman Lublin) - 17 pkt. Brązowy medal przypada w udziale Mikołajowi FIEDORUKOWI (Victoria Białystok)- 12 pkt. Jest to dla niego pierwszy indywidualny medal w karierze.

Kolejne miejsca zajęli: 4. Ryszard Suder (Warmia i Mazury Olsztyn) - 11, 5. Stanisław Mazur (Podkarpacie Przemyśl) - 11, 6. Michał Czarski (Hetman) - 10, 7. Andrzej Jagieła (Podkarpacie) - 10, 8. Ewa Wieczorek (Victoria) - 9, 9. Krzysztof Furtak (Hetman) - 9, 10. Dariusz Radecki (Victoria) - 9, 11. Mirosław Grabski (Grudziądz) - 9, 12. Jerzy Czech (Opole) - 7.

Każdy z naszych zawodników ma prawo po tym turnieju czuć mniejszy lub większy niedosyt.

Stefanek zagrał nieźle, ale w kilku partiach zabrakło konsekwencji. Błędne decyzje w pozycjach z wyraźną przewagą omal nie doprowadziły go do porażki (pojedynki z Czarskim, Jagiełą i Suderem).

Czarski uzyskał dwa punkty mniej niż brązowy medalista. Niespodziewana porażka z Ewą Wieczorek, proste przeoczenie z Fiedorukiem czy strata punktu ze słabszym na początku turnieju Czechem sprawiły, że z Tucholi przywozimy tylko jeden medal zamiast dwóch.

Furtak zdobył jeden punkt mniej od Czarskiego. Przykra porażka w wygranej pozycji z Czechem oraz wypuszczony remis z Mazurem to straty, które bolą najbardziej. Również w przypadku Krzysztofa medal był realny.

Cała trójka oraz Iwona Flak wśród kobiet będą reprezentować Polskę na zbliżających się I Mistrzostwach Europy Niewidomych i Słabowidzących w Jarnołtówku.

W uzupełnieniu relacji z mistrzostw dodam, że w Tucholi rozegrano również turniej w grze błyskawicznej mający rangę VI Mistrzostw Polski. Zagrało w nim tylko 8 osób. Zwyciężył Leszek Stefanek - 14 pkt przed Stanisławem Mazurem - 9 pkt i Marią Gawaluch - 8. Michał Czarski był szósty a Krzysztof Furtak siódmy (obaj zdobyli po 4 pkt).

Sędzią finału XIV Mistrzostw Polski był Leszek Łysakowski a koordynatorem Ewa Sargalska.

1_5.jpg

Medaliści XIV Mistrzostw Polski

60.jpg

Pojedynki trzeciej rundy: m,in. Furtak-Mazur, Stefanek-Czarski, Czech-Jagieła.

L.S.


30.06.2010

IWONA  WYGRYWA  W  DŹWIRZYNIE

Podczas turnusu rehabilitacyjnego w Dźwirzynie rozegrany został turniej w warcabach 100-polowych O Puchar Prezesa Spółdzielni Pionier w Koszalinie.

Startowało 26 osób. Grano 11 rund systemem szwajcarskim z tempem 60 minut na zawodnika. Zdecydowane zwycięstwo odniosła nasza reprezentantka Iwona Flak, która w jedenastu pojedynkach zanotowała tylko jeden remis (ze Stanisławem Mastkiem), pozostałe partie wygrywając. Drugie miejsce zajął Bernard Olejnik a trzecie Wojciech Lauferski.

L.S.


20.06.2010

BAJDAK  NAJLEPSZY  W  WOJEWÓDZTWIE ... PODKARPACKIM

W dniach 18-19 czerwca 2010 roku w Lubaczowie rozegrane zostały XII Mistrzostwa Województwa Podkarpackiego w warcabach 100-polowych.

W zawodach oprócz mieszkańców Podkarpacia wystartowali również gościnnie reprezentanci Lwowa oraz lubelskiego Hetmana.

 Podobnie jak przed rokiem zwyciężył nasz zawodnik Józef Bajdak, uzyskując w siedmiu rundach 12 pkt. Jedyne punkty stracił w partii z faworytem Michałem Szczybyło. Pozostałe pojedynki wygrał.

Słabiej wypadł Andrzej Sosnowski. W roku ubiegłym był drugi. Tym razem dwie porażki (z Bajdakiem i Szczybyło) oraz remis z Mazurem sprawiły, że nie zmieścił się na podium.

Oto czołówka turnieju męskiego:

1. Józef Bajdak (Hetman Lublin) - 12 pkt, 2. Michał Szczybyło (Unia Horyniec-Zdrój) - 11, 3. Waldemar Karuś (Unia) - 10, 4. Andrzej Sosnowski (Hetman) - 9, 5. Michał Ziętek (Lubaczów) - 9, 6. Stanisław Mazur (Podkarpacie Przemyśl) - 8. Startowało 17 zawodników.

W turnieju kobiecym wygrała Klaudia Mroczko (Meteor Dachnów) przed Heleną Poliniewicz (Podkarpacie Przemyśl) i Natalią Zaborniak (Unia Horyniec-Zdrój). Grało 14 zawodniczek.

Sędzią zawodów był Jan Artymowicz z Lubaczowa.

lubacz.jpg

Od lewej Szczybyło, Bajdak, Karuś oraz sędzia Artymowicz. Foto Andrzej Sosnowski.

L.S.


06.06.2010

SOSNOWSKI  TRIUMFUJE (WRESZCIE)  W  RODZINNYM  MIEŚCIE

W piękną, słoneczną niedzielę 6 czerwca 2010 roku zjechali do Krasnegostawu warcabiści, by wziąć udział w Otwartym Turnieju w Warcabach 100-polowych w ramach obchodów Dni Powiatu i Miasta Krasnystaw.

Kolejny raz do miasta nad Wieprzem zawitała silna i liczna (12 osób) ekipa wychowanków Jana Artymowicza. Dla młodych zawodników z Unii Horyniec-Zdrój turniej ten miał stanowić jedną z ostatnich okazji do szlifowania formy przed Młodzieżowymi Mistrzostwami Polski. Sprawdzian najlepiej z nich zdał  13-letni Wiktor Nesterak, który w klasyfikacji generalnej zajął niespodziewanie 3 miejsce, kończąc turniej bez porażki (m. in. remisy z Bajdakiem, Stefankiem i Sosnowskim).

W zawodach wzięli też udział zawodnicy Meteora Dachnów,Wilkołaza, Zalesia, lubelskich klubów Ikara i Hetmana oraz oczywiście mieszkańcy Krasnegostawu.

I właśnie rodowity Krasnostawianin Andrzej Sosnowski, reprezentujący aktualnie... Hetman Lublin najlepiej uczcił obchody Dni Swojego Miasta. Zwyciężył w turnieju, uzyskując 12 pkt z siedmiu partii.

Jako ciekawostkę można podać, że zawody te były już szóstym otwartym turniejem w warcabach stupolowych w historii miasta. Do tej pory trzy razy wygrywał Stefanek a dwa razy Bajdak. Sosnowski, jak na gospodarza przystało, plasował się z  reguły tuż za nimi. Ale cóż, w końcu każda gościnność ma kiedyś swój kres...

Drugie miejsce wywalczył Leszek Stefanek (11 pkt). Zagrał lepiej niż 3 tygodnie temu, ale brakowało przysłowiowej " kropki nad i ". Wypuścił wygrane w trzech partiach pod rząd (!).

Tuż za zawodnikami naszego klubu uplasował się wspomniany Wiktor Nesterak (10 pkt).

Trzeci "Muszkieter" z Hetmana Józef Bajdak był tym razem dopiero czwarty (10 pkt). Zadecydowała o tym głównie jego porażka z Sosnowskim.

Najlepszą kobietą turnieju została była zawodniczka Hetmana Emilia Bober (Ikar Lublin). Zajęła ona 6 miejsce (9 pkt) i wyprzedziła m. in.naszą Barbarę Wójcik (15 miejsce - 7 pkt).

Oto czołowe trójki pozostałych klasyfikacji (wszyscy nagrodzeni pucharami ufundowanymi przez Burmistrza Krasnegostawu !):

Powiat krasnostawski: 1. Rafał Malinowski, 2. Tadeusz Kokotowski, 3. Ryszard Piekarz (wszyscy Krasnystaw) . Sosnowski otrzymał puchar za klasyfikację ogólną.

Szkoły podstawowe : 1. Klaudia Zaborniak (Unia Horyniec-Zdrój), 2. Michał Bielko, 3. Mateusz Bielko (obaj Meteor Dachnów). Najlepszy w tej grupie Nesterak odebrał puchar za klasyfikację ogólną.

Gimnazja: 1. Natalia Zaborniak, 2. Diana Łania (obie Unia Horyniec-Zdrój), 3. Łukasz Gałat (Wilkołaz).

Startowało 30 osób. Sędziował Konrad Bieżyca.

1_4.jpg

Partię Andrzeja Sosnowskiego z Justyną Pleskacz obserwuje Jan Samolej.

2_3.jpg

Od lewej Stefanek, Sosnowski i Nesterak.

L.S.


02.06.2010

IWONA  FLAK  WICEMISTRZYNIĄ  POLSKI

W Krynicy-Zdrój zakończył się wczoraj finałowy turniej XIV Indywidualnych Mistrzostw Polski Kobiet Niewidomych i Słabowidzących w warcabach 100-polowych.

Wśród 12 uczestniczek wystąpiła zawodniczka Hetmana Lublin Iwona Flak. Nasza reprezentantka, podobnie jak przed rokiem, wywalczyła srebrny medal, dając się wyprzedzić jedynie obrończyni tytułu Ewie Wieczorek (Victoria Białystok). Trzecie miejsce zajęła Irena Ostrowska (Cross Opole).

Iwona przez dłuższą część turnieju znajdowała się na czele stawki, ale najtrudniejsze partie czekały ją pod koniec zawodów. W przedostatniej rundzie doszło do pojedynku na szczycie pomiędzy Iwoną a Ewą Wieczorek, z którego zwycięsko wyszła ta ostatnia i zapewniła sobie trzeci w karierze tytuł mistrzyni Polski.

Zapisy wszystkich partii dostępne są na stronie internetowej klubu Cross Opole.

Oto wyniki końcowe mistrzostw:

1. Ewa Wieczorek (19 pkt z 22), 2. Iwona Flak (16), 3. Irena Ostrowska (16), 4. Ewa Spiczak-Brzezińska (15), 5. Jadwiga Mróz (13), 6. Beata Kasperczyk (12), 7. Helena Poliniewicz (11), 8. Alicja Przyczka (11), 9. Anna Pilipczuk (9), 10. Ewa Grabska (5), 11. Władysława Jakubaszek (4), 12. Hanna Maćkowiak (1).

123.jpeg

Od lewej Iwona Flak, Ewa Wieczorek i Irena Ostrowska.

L.S.


22.05.2010

RESZKA  W  KORONIE

W zakończonym dzisiaj w Murzasichlu turnieju finałowym XXXIV Indywidualnych Mistrzostw Polski w warcabach 100-polowych triumfował po raz drugi w karierze Damian Reszka z Niewiadowa.

Reszka to najmłodszy mistrz Polski w historii. Trzy lata temu, gdy zdobywał swój pierwszy tytuł , miał zaledwie 18 lat. W roku ubiegłym wywalczył srebrny medal , ustępując jedynie (ale aż o 5 pkt!) Mariuszowi Adamaszkowi. Ten ostatni był wielkim nieobecnym tegorocznego finału. Powód - nie zdążył w wyznaczonym terminie potwierdzić udziału (sic!).

Wicemistrzostwo Polski zdobył Grzegorz Siuda (Lokator Gniezno). To już jego czwarte srebro, nadal jednak brakuje mu w kolekcji złotego medalu.

Brąz wywalczył dość nieoczekiwanie Łukasz Kosobudzki (Mazovia Mińsk Maz.). Do finału dostał się dzięki dzikiej karcie i to dopiero po rezygnacji Stanisława Urbanka. Początek miał niezbyt udany, ale późniejsza bojowa postawa doprowadziła go do miejsca na podium.

W finale zagrał też ostatecznie 10-letni Karol Cichocki z Olympu Błonie. Najmłodszy w historii uczestnik (rekord trudny do pobicia!) zajął w debiucie ostatnie, 12 miejsce, ale w wielu partiach sprawił rutyniarzom sporo kłopotów. Uzbierał w sumie aż 7 pkt, odnosząc m.in. cenne zwycięstwo z Kosobudzkim. Zdobyte doświadczenie powinno dać owoce już w niedalekiej przyszłości...

Przebieg partii z finału  można było po raz pierwszy obserwować na żywo w internecie

W marcowych półfinałach startowali bez powodzenia reprezentanci naszego klubu Sosnowski i Bajdak

L.S.


20.05.2010

HETMAN  GÓRĄ  W  KRASNYMSTAWIE

Kolejny raz Klub Szachowo-Warcabowy "Krasnostawianie" na czele z jego prezesem Andrzejem Sosnowskim zaprosił sympatyków polskiej gry do udziału w otwartym turnieju warcabowym.

W niedzielę, 16 maja 2010 roku w gościnnych salach Krasnostawskiego Domu Kultury o miano najlepszego rywalizowało 16 warcabistów, w tym 6 reprezentantów Hetmana Lublin.

Turniej rozgrywany był systemem szwajcarskim na dystansie 7 rund z tempem gry 20 minut na zawodnika.

Zgodnie z przewidywaniami dominowali faworyci. Całe podium zajęli zawodnicy naszego klubu.

Zwyciężył Józef Bajdak, który wyprzedził Andrzeja Sosnowskiego dzięki lepszej punktacji pomocniczej. Obaj uzyskali po 12 pkt. Słabiej niż oczekiwano wypadł tym razem Leszek Stefanek (10 pkt). Dopiero rzutem na taśmę zdołał, nie bez dozy szczęścia, wywalczyć trzecie miejsce, spychając na czwarte notującego kolejny bardzo dobry występ, Pawła Malarczyka z Wilkołaza (9 pkt).

Piątą lokatą musiał zadowolić się Michał Czarski (8 pkt). Nie mógł liczyć na więcej, skoro z czołową trójką turnieju nie zdobył żadnego punktu.

Z pozostałych naszych reprezentantów Ryszard Budniak zajął 9 miejsce (7 pkt) a Krystyna Głuszek - 14 miejsce (4 pkt).

Puchar dla najmłodszego uczestnika zdobył wnuk pana Budniaka - sześcioletni  Adrian Małecki z Lublina.

Zawody sędziował Konrad Bieżyca.

Szansa na rewanż już niebawem. 6 czerwca w ramach obchodów Dni Krasnegostawu odbędzie się tradycyjnie również turniej warcabowy, w którym powalczymy o Złotego Karpia...

102.jpg

Trwają pojedynki drugiej rundy. Na pierwszym planie Ryszard Budniak.

L.S.


09.05.2010

VI  OTWARTE  MISTRZOSTWA  POWIATU  KRAŚNICKIEGO

W sobotę, 8 maja 2010 roku w Zespole Szkół w Wilkołazie rozegrane zostały już po raz szósty Otwarte Mistrzostwa Powiatu Kraśnickiego w warcabach stupolowych.

Uroczystego otwarcia imprezy dokonał Kierownik Wydziału Edukacji i Sportu Starostwa Powiatowego w Kraśniku Zbigniew Leziak. Obecni byli Wójt Gminy Wilkołaz Andrzej Łysakowski oraz Z-ca Dyrektora Zespołu Szkół w Wilkołazie Karol Nagajek.

W turnieju wzięło udział 26 osób, w tym 12 mieszkańców powiatu kraśnickiego i 10 reprezentantów Hetmana Lublin. Zawodnicy naszego klubu należeli do głównych faworytów turnieju i nie zawiedli, aczkolwiek nie obyło się bez niespodzianek.

Zgodnie z przewidywaniami walkę o zwycięstwo stoczyli  Józef BajdakAndrzej Sosnowski.

Zwyciężył ten pierwszy, wygrywając bezpośredni pojedynek z Sosnowskim. To już piąty w ogóle a trzeci z rzędu triumf Bajdaka w tej imprezie.

Na trzecim miejscu uplasował się dość nieoczekiwanie Paweł Malarczyk z Wilkołaza, zdobywając przy okazji tytuł Mistrza Powiatu Kraśnickiego. Paweł kolejny raz potwierdził duże możliwości, jako jedyny urwał punkt zwycięzcy turnieju, pokonał m.in. silnego Bieżycę a jedynej porażki doznał ... już w pierwszej rundzie z Sosnowskim.

Najlepszą kobietą turnieju została Barbara Wójcik z Hetmana a najwyżej sklasyfikowaną   kobietą z powiatu kraśnickiego okazała się siostra mistrza powiatu Monika Malarczyk.

W klasyfikacji zawodników do lat 13 zwyciężył Paweł Pelc z Wilkołaza a w kategorii do lat 16 triumfował jego brat Karol Pelc.

Na podium mistrzostw powiatu obok Pawła Malarczyka stanęli: Jan Samolej z Zalesia (drugie miejsce) oraz Paweł Pelc (trzecie miejsce).

Ciekawostką jest fakt, że różnica wieku między najstarszym uczestnikiem turnieju Janem Samolejem (80 lat) a najmłodszym Adrianem Małeckim (6 lat) wynosi aż 74 lata!. To dowód na to, że w warcaby może grać naprawdę każdy.

Podczas uroczystego zakończenia mistrzostw nagrody, puchary, medale i statuetki dla najlepszych ufundowane przez Urząd Gminy w Wilkołazie i Starostwo Powiatowe w Kraśniku wręczali wójt Andrzej Łysakowski i dyrektor Karol Nagajek.

Na koniec Adrian Małecki wylosował jeszcze dwie nagrody pocieszenia dla pozostałych zawodników. Szczęście uśmiechnęło się do Radka Rymarza i Tomka Kaliszczaka (obaj z Wilkołaza).

Nagrodą dla wszystkich uczestników był też smaczny obiad przygotowany przez miejscowe kucharki. Dziękujemy!

I jeszcze jedna ciekawostka. W regulaminie przewidziano dyplomy dla najlepszych 20 zawodników. Wykonawca wydrukował na zapas kilka więcej i okazało się, że jest ich 26, czyli tyle ilu było grających.

Dyplomy wypisywała mama Adriana i jednocześnie córka Ryszarda Budniaka - pani Ania. Spoczęła na niej duża odpowiedzialność. Nie mogła popełnić żadnego błędu. Udało się!

Oto czołowa "10" turnieju:

1. Józef Bajdak (13 pkt), 2. Andrzej Sosnowski (11), 3.Paweł Malarczyk, 4. Konrad Bieżyca (po 10), 5. Barbara Wójcik, 6. Jan Samolej, 7. Paweł Budniak (po 9), 8. Krzysztof Furtak, 9. Ryszard Budniak, 10. Michał Czarski (po 8).

Miejsca pozostałych zawodników Hetmana: 15. Andrzej Barzycki (7), 26. Krystyna Głuszek (1).

Zawody sędziował Leszek Stefanek.

23.jpg

Uczestnicy mistrzostw prawie w komplecie.

24.jpg

Laureaci : Od lewej Sosnowski, Bajdak i Malarczyk.

13.jpg

Wilkołaska młodzież marzy o sukcesach. Na razie medal zdobył tylko drugi z prawej Paweł Pelc.

L.S.


06.05.2010

WYSOKIE  LOTY   SOKOŁA  W  FIRLEJU

Podwójnym sukcesem zawodników Sokoła Wrocław zakończył się rozegrany w dniach 30 kwietnia - 5 maja 2010 roku w Firleju VII Puchar Ziemi Lubelskiej w warcabach 100-polowych.

Przybysze z Dolnego Śląska zdominowali turniej, osiągając na mecie dużą przewagę nad rywalami.

Zwyciężył Tomasz Marczuk, wyprzedzając swego klubowego kolegę Marka Horowskiego dzięki....lepszemu wynikowi z wyżej sklasyfikowanym zawodnikiem. Obaj uzyskali po 16 pkt z 9 partii, mając również identyczną punktację pomocniczą. Na trzecim miejscu uplasował się reprezentant Podkarpacia Przemyśl Zenon Sitarz, który popisał się  doskonałym finiszem, wygrywając dwie ostatnie partie z wymagającymi przeciwnikami.

Wspaniale rozwijający się z roku na rok turniej w tym roku z niezrozumiałych powodów nie został uwzględniony w kalendarzu Stowarzyszenia CROSS, a co za tym idzie, został pozbawiony głównego sponsora. Nie mogło to pozostać bez wpływu na znacznie słabszą frekwencję niż w latach ubiegłych.

W zawodach wzięły ostatecznie udział zaledwie 22 osoby. Zawód sprawiły zwłaszcza kluby crossowskie, rokrocznie startujące w Firleju, które w ogóle nie przysłały swoich reprezentantów. Mam na myśli takie ośrodki, jak np. Białystok, Nysa czy Łódź. Mimo wcześniejszych obietnic nie dojechał nikt z obfitującego w warcabowe talenty pobliskiego Horyńca-Zdroju a także z Jezioran. Z różnych przyczyn  zabrakło też kilku czołowych zawodników gospodarza imprezy Hetmana Lublin.

W tej sytuacji faworytami turnieju byli goście z Wrocławia, którym szyki mogli pomieszać zwłaszcza Sosnowski i Bajdak z Hetmana. O podium byli też w stanie powalczyć czołowi "crossowcy" kraju Czarski i Sitarz.

Początkowe rundy nie przyniosły niespodzianek. Turniej rozstrzygnął się w środkowej fazie, gdy doszło do bezpośrednich pojedynków pomiędzy najwyżej rozstawionymi zawodnikami.

Rundy IV i V to mini-mecze Sokół - Hetman.

Jeszcze w IV rundzie gospodarze obronili się ( remisy Bajdaka z Horowskim i Sosnowskiego z Marczukiem), ale już następna runda zadecydowała, że "wrocławskie sokoły" oderwały się od czołówki i nie oddały już prowadzenia do końca. Sosnowski uległ Horowskiemu a Bajdak wpadł na kombinację z Marczukiem. Jak się później okazało, właśnie to zwycięstwo zadecydowało o końcowym triumfie Marczuka w całym turnieju.

O trzecie miejsce rywalizowali Sosnowski, Bajdak i Sitarz. Wydawało się, że cel osiągnie ten pierwszy, jednak nieoczekiwanie w końcówce turnieju do decydującego ataku przystąpił Sitarz. Najpierw w VIII rundzie pokonał Sosnowskiego, wyprzedzając go w tabeli. W ostatniej rundzie doszło do pojedynku Czarski - Sitarz. Zawodnik Hetmana nie miał już szans na czołowe miejsce, ale walczył o podium dla swojego klubu, gdyż w przypadku remisu lub porażki Sitarza trzecie miejsce zdobyłby Bajdak.

Do zawodnika Podkarpacia uśmiechnęło się szczęście. W gorszej pozycji przeprowadził ładną kombinację. Wygrał kamienia i zdołał zrealizować przewagę materialną.

W ten sposób drugi rok z rzędu zabrakło warcabistów Hetmana w czołowej trójce najbardziej prestiżowego turnieju na Lubelszczyźnie.

Imprezę, jak zwykle świetnie zorganizował Prezes klubu Hetman Lublin Michał Czarski.

Tradycyjnie rozpoczęło się od kolacji grillowej (w tym roku hitem była kaszanka!), w harmonogramie nie zabrakło też wycieczki do Kozłówki (tym razem udało się zwiedzić wnętrza pałacu!) a, jak zwykle, gwoździem programu był bankiet. Stoły były suto zastawione (wśród sponsorów znalazły się m.in. takie firmy, jak Polmos i Solidarność) a o oprawę muzyczną zadbał ... sędzia główny turnieju Konrad Bieżyca, który tego wieczoru występował w roli didżeja.

Patronat honorowy nad imprezą objął Marszałek Województwa Lubelskiego Krzysztof Grabczuk.

Patronem medialnym było tradycyjnie Radio Lublin, które na bieżąco informowało słuchaczy o przebiegu turniejowej rywalizacji.

Oto czołowa "10" turnieju:

1. Tomasz Marczuk, 2. Marek Horowski (obaj Sokół Wrocław ) - po 16 pkt, 3. Zenon Sitarz (Podkarpacie Przemyśl) - 13 pkt, 4. Józef Bajdak, 5. Andrzej Sosnowski (obaj Hetman Lublin) - po 12 pkt, 6. Jolanta Pich (Podkarpacie) - 10 pkt, 7. Michał Czarski (Hetman), 8. Bronisław Korejwo (Cross Opole), 9. Barbara Wójcik(Hetman), 10. Jan Czarkowski (Łuczniczka Bydgoszcz) - wszyscy po 9 pkt.

Pozostali warcabiści Hetmana zajęli następujące miejsca:

12.Ryszard Budniak, 13 Andrzej Barzycki (obaj po 9 pkt), 18. Paweł Budniak (8 pkt), 22. Krystyna Głuszek (1 pkt).

Puchar dla najlepszej juniorki zdobyła Jolanta Pich. Najlepszą seniorką okazała się Barbara Wójcik a najlepszym juniorem Paweł Budniak.

Normy na wyższe kategorie warcabowe wypełnili: Tomasz Marczuk (I), Romana Małyszek (III) oraz Jan Czarkowski (IV).

h7.jpg

Pojedynek Horowskiego z Sosnowskim. Komu kibicuje Mona Lisa ?

mhs1.jpg

Laureaci VII Pucharu - od lewej Horowski, Marczuk i Sitarz

zb1.jpg

"Rodzinna" fotografia uczestników turnieju

L.S.


27.04.2010

PÓŁFINAŁY  MP  NIEWIDOMYCH  I  SŁABOWIDZĄCYCH

Ze zmiennym szczęściem walczyli w tym roku warcabiści Hetmana w półfinałach Indywidualnych Mistrzostw Polski w warcabach stupolowych.

Najpierw do rywalizacji przystąpiły kobiety. W dniach 14-21 kwietnia w Dusznikach-Zdroju reprezentowała nas jedynie Barbara Wójcik Liczyliśmy, że powtórzy ona ubiegłoroczny sukces i zdoła awansować do finału. Były na to realne szanse, zwłaszcza, że zabrakło w stawce kilku czołowych zawodniczek, m.in. Marii Gawaluch i Jolanty Pich.

Wszystko szło zgodnie z planem aż do przedostatniej rundy. Oprócz porażki w trzeciej rundzie z Władysławą Jakubaszek, Basia w pozostałych partiach nie zaliczyła żadnej wpadki i na dwa pojedynki przed końcem zajmowała trzecią lokatę. Do finału brakowało jej w tym momencie praktycznie dwóch punktów. Niestety, awans został utopiony w... Nysie. Decydująca okazała się porażka w 10 rundzie z zawodniczką Atutu Nysa Haliną Kasperczyk Było bowiem niemal pewne, że na koniec trafi na jej córkę Beatę, byłą mistrzynię Polski, która też potrzebowała punktów. Beata istotnie podtopiła Basię, która ostatecznie wylądowała na ósmej pozycji, uzyskując 13 pkt.

Awansowały zaliczane do faworytek J. Mróz, B. Kasperczyk (po 17), I. Ostrowska, H. Poliniewicz  oraz  W. Jakubaszek (po 15). Startowało 38 zawodniczek. W finale zagra też  Iwona Flak, która z udziału w półfinale była zwolniona.

Mężczyźni z Polski Południowej rozgrywali swój półfinał w dniach 18-25 kwietnia w Zawoi.

Startowało 44 zawodników a wśród nich 5 warcabistów Hetmana. Przed rozpoczęciem turnieju wytypowałem awansujących i moje prognozy sprawdziły się w 100 procentach

Praktycznie od początku na czele znajdowała się ta sama piątka graczy : Krzysztof Furtak, Stanisław Mazur, Andrzej Jagieła, Michał Czarski i Zenon Sitarz. W takiej właśnie kolejności ukończyli turniej, wyraźnie wyprzedzając pozostałych konkurentów.

Podobnie, jak przed rokiem, półfinał wygrał Krzysztof, ale tym razem jego sukces jest cenniejszy, gdyż stawka była znacznie mocniejsza. Z liczących się zawodników zabrakło praktycznie tylko Mieczysława Kaciotysa. Nasz zawodnik uzyskał aż 18 pkt, nie ponosząc żadnej porażki, tak samo jak Michał, który uzbierał 16 pkt.

Słabiej niż rok temu wypadł Konrad Bieżyca. Zajął  on 13 miejsce z 12 punktami. Tym razem awans nie groził mu w żadnej fazie turnieju.

Bez rewelacji, ale w granicach swych możliwości wypadł Mariusz Kozyra. 11 punktów pozwoliło mu zająć 26 miejsce.

Oprócz Bieżycy straty rankingowe poniósł też Ryszard Budniak, który uplasował się na 31 pozycji z dorobkiem 10 pkt.

W finale zapewnione miejsce mają bez konieczności gry w półfinale Leszek Stefanek oraz Jan Sekuła

Z Polski Północnej awansowali dokładnie ci sami zawodnicy, którzy grali w ubiegłorocznym finale : Suder, Radecki, Biegasik, Fiedoruk i Grabski.

4_2.JPG

Od lewej finaliści : Furtak, Mazur, Jagieła, Czarski i Sitarz  ( Foto Konrad Bieżyca )

L.S.


26.04.2010

BRĄZOWY  MEDAL  ANDRZEJA  SOSNOWSKIEGO !

W rozegranych w Murzasichlu Mistrzostwach Polski Seniorów Starszych w warcabach 100-polowych wspaniały sukces odniósł zawodnik Hetmana Lublin Andrzej SOSNOWSKI, zdobywając brązowy medal.

W gronie 11 zawodników do głównych faworytów zaliczani byli : były mistrz Polski, arcymistrz Stanisław URBANEK oraz mistrzowie Stanisław Markowski i Tadeusz PRZYMUSIŃSKI.

Tymczasem po sześciu z zaplanowanych ośmiu rund samodzielnym liderem był ... Sosnowski, który zgromadził 9 pkt i o punkt wyprzedzał Urbanka i Przymusińskiego. Sensacja wisiała w powietrzu, ale jeszcze tym razem nie udało się utrzymać prowadzenia. Znacznie bardziej doświadczeni i utytułowani rywale popisali się skutecznym finiszem i zdołali ostatecznie wyprzedzić naszego wojownika, który swe ostatnie pojedynki zremisował i zakończył turniej bez porażki, uzyskując 11 pkt na 16 możliwych. Tyle samo uzyskał Przymusiński, ale miał minimalnie lepszy solkoff. Dwa zwycięstwa w ostatnich dwóch rundach odniósł Urbanek i tym samym dorzucił do kolekcji kolejny tytuł mistrza Polski (w 1984 roku był mistrzem Polski Seniorów, wygrywał też MP w grze błyskawicznej a także MP Niepełnosprawnych).

Warto zauważyć, że medaliści tegorocznych mistrzostw byli jedynymi zawodnikami, którzy uniknęli pauzy. To jeszcze jeden dowód na to, że pauzować raczej nie warto, zwłaszcza  w systemie szwajcarskim...

Niestety, niewiele dobrego da się powiedzieć o występie drugiego naszego reprezentanta. Józef Bajdak był tym razem wyraźnie bez formy i zdołał wywalczyć zaledwie 9 miejsce, mimo iż uzyskał 8 punktów, czyli 50 %.

Obsada turnieju była dosyć mocna. Pięciu uczestników posiada tytuły PZWarc. a wszyscy pozostali legitymują się I kategorią warcabową.

L.S.


06.04.2010

43  KOMUNIKAT  KOMISJI  TECHNICZNEJ  PZWarc.

Opublikowane zostały listy rankingowe obowiązujące w drugim kwartale 2010 roku.

Zawodnicy Hetmana zajmują następujące miejsca na liście A (w nawiasach ranking) :

12. Leszek Stefanek (2319), 53. Józef Bajdak (2158), 61. Andrzej Sosnowski (2143),

75. Iwona Flak (2114), 76. Michał Czarski (2113), 79. Krzysztof Furtak (2110),

101. Konrad Bieżyca (2059), 183. Barbara Wójcik (1949).

Mimo udziału w półfinałach Mistrzostw Polski Bajdak i Sosnowski nie zanotowali żadnych zmian rankingowych, gdyż Komisja Techniczna nie zatwierdziła tych turniejów z powodu braku ważnej licencji sędziowskiej u sędziego głównego zawodów !!!

Co ciekawe, sędzią rundowym był PRZEWODNICZĄCY KOLEGIUM SĘDZIÓW, który decydował o obsadzie sędziowskiej półfinałów. Mając do dyspozycji ponad dwudziestu sędziów z ważną licencją, nominował jednak arbitra, który od trzech lat nie uiszczał żadnych opłat licencyjnych, toteż jego licencja zgodnie z przepisami uległa już dawno zawieszeniu. Taką opłatę wystarczyło wnieść nawet kilka dni przed turniejem, ale kto by sobie zaprzątał głowę takimi drobiazgami...

Obaj Panowie myślami byli jeszcze chyba przy FAMILIADZIE, gdzie w drużynie WARCABISTÓW grali główne role. Ani się spostrzegli a zostali bohaterami kolejnego wydarzenia. Niestety - tym razem negatywnymi bohaterami...

L.S.

22.03.2010

GORZKI  SMAK  SREBRA

Hetman Lublin zdobył tytuł Drużynowego Wicemistrza Polski NiS w Warcabach Stupolowych.

Podczas zawodów rozegranych w dniach 12-21 marca 2010 roku w Augustowie nasza drużyna uznała wyższość gospodarzy - Victorii Białystok. Warcabiści z Podlasia powtórzyli sukces z 2003 roku i po raz drugi w historii klubu sięgnęli po złoto. Dla Hetmana z kolei to drugie w historii drużynowe srebro. Jakże inaczej smakuje ono jednak niż to wywalczone przed czterema laty w Wągrowcu...

Wówczas po początkowych niepowodzeniach (m. in. porażka z Poznaniem, remis z Łodzią) trudno było nawet marzyć o jakimkolwiek medalu. Remisy w kolejnych rundach z silnymi drużynami Opola i Przemyśla pozwoliły  uwierzyć we własne możliwości ale wcale nas do podium nie przybliżyły. Z obliczeń wynikało, że już nawet nie  wystarczy wygrać 6 pozostałych meczów, ale trzeba jeszcze czekać na potknięcia innych.

Nikt nie liczył na tak optymistyczny scenariusz. Tymczasem stało się coś, dzięki czemu sport jest taki piękny, bo nieprzewidywalny. Zaczęliśmy wygrywać mecz za meczem,  a ich dramaturgią możnaby obdzielić kilka turniejów (wystarczy przypomnieć choćby pojedynki z Białymstokiem i Grudziądzem). Niemożliwe stało się faktem. Występując praktycznie w trzyosobowym składzie (grająca na kobiecej desce młoda Milena Pytlik zdobyła zaledwie 4 punkty - jakże jednak bezcenne, bez nich srebra nie byłoby!) wywalczyliśmy pierwszy medal w dziejach sekcji warcabowej Hetmana. Wyczerpaliśmy wtedy chyba limit szczęścia na parę lat, gdyż w roku następnym w Jarnołtówku wyraźnie nam go zabrakło w ostatnim meczu z Białymstokiem. Historia powtórzyła się w tym roku...

Hetman przyjechał do Augustowa w niemal identycznym zestawieniu jak przed czterema laty, jedynie zamiast Mileny Pytlik zagrała wicemistrzyni Polski Iwona Flak. Białystok to już zupełnie inna drużyna, znacznie silniejsza niż w Wągrowcu. Wystarczy powiedzieć, że wicemistrz Polski z 2005 roku Wacław Morgiewicz nie zmieścił się w podstawowym składzie...

W tym roku w mistrzostwach nie wzięła niespodziewanie udziału ekipa Cross Opole. Przemyśl przyjechał mocno osłabiony (bez Mazura, Jagieły, Gawaluch). Silny Olsztyn zagrał niestety bez awizowanego Olszewskiego, co praktycznie wykluczało ten ambitny zespół z walki o medale.

W tej sytuacji faworyci do złota byli tylko dwaj. Lublin i Białystok.

Do brązu kandydowały wyrównane teamy z Grudziądza i Nysy oraz mimo wszystko Olsztyn.

Dwóch spadkowiczów należało upatrywać wśród zespołów z Kłodzka (zagrało zamiast Opola), Częstochowy (beniaminek) oraz Poznania(wystawił rezerwowy skład).

Pierwsza faza mistrzostw (6 rund) nie przyniosła większych niespodzianek. Czołowa szóstka według średniego rankingu grała z drugą szóstką, teoretycznie słabszą i faworyci na ogół wygrywali a jedyną niewiadomą były rozmiary ich zwycięstw. Po sześciu rundach komplet punktów meczowych miały na koncie trzy drużyny. Prowadził ex aequo Lublin z Grudziądzem (po 43 małe pkt) przed Białymstokiem (40).

W siódmej rundzie Hetman wygrał z Gdańskiem 6:2 i został samodzielnym liderem. Grudziądz po ciężkim meczu pokonał Olsztyn 5:3 a Białystok uporał się z Nysą 6:2.

W VIII rundzie doszło do pierwszego pojedynku "gigantów". Na drodze Hetmana stanął idący od początku jak burza Grudziądz, który zaczął turniej od czterech zwycięstw po 8:0 !

Zapowiadały się duże emocje a tymczasem mecz zakończył się znowu wynikiem 8:0. Na szczęście tym razem nie dla Grudziądza... Białystok odprawił z kwitkiem Gdańsk 7:1 i tracił do nas 4 małe oczka.

Runda IX to kolejny mecz na szczycie. Grudziądz przegrał ponownie, tym razem z Białymstokiem 3:5 i stracił definitywnie szanse na tytuł. My ograliśmy Olsztyn 6:2 ale mecz nie należał do łatwych. Wprawdzie już na początku prowadziliśmy 2:0 wskutek braku Olszewskiego, ale na pauzę trafił wygrywający do tej pory wszystko Stefanek i drużyna została pozbawiona głównego atutu w trzech trudnych partiach.

Trzeba dodać, że te mistrzostwa po raz pierwszy rozgrywane były systemem otwartym, polegającym na tym, że w każdym meczu można było zmieniać skład i ustawienie zawodników na poszczególnych warcabnicach było nie do przewidzenia. Jedynie na czwartej desce musiały grać tylko kobiety.

W przedostatniej rundzie odnieśliśmy łatwe zwycięstwo z Nysą 7:1, chociaż powinno być 8:0. Mający dwa kamienie przewagi Krzysztof w pewnym momencie zapomniał zabrać z deski zabitego przed chwilą piona i z wygranej zrobił się remis. Dostał później od nas instrukcje, by w takich sytuacjach  w przyszłości zdejmował raczej więcej pionów niż za mało.

W tej rundzie pierwszy meczowy punkt stracił niespodziewanie Białystok, remisując z Olsztynem. Nie miało to już jednak większego znaczenia. I tak, by zdobyć tytuł, nie mogliśmy przegrać pojedynku na szczycie.

Mecz o złoto rozpoczął się po naszej myśli. Po dwóch godzinach i 15 minutach Stefanek przełamał opór Fiedoruka i było 2:0. Po następnej godzinie gry jeszcze bardziej przybliżyliśmy się do tytułu. Michał po wyjściu z poważnych opresji doprowadził do remisowej końcówki z Radeckim a Krzysztof miał wygraną pozycję z Biegasikiem. Tylko Iwona w partii z Wieczorek miała sytuację nie do pozazdroszczenia.Zanosiło się na spokojne 5:3 dla Hetmana. Tymczasem po kilkunastu minutach mecz zakończył się wprawdzie wynikiem 5:3 ale.. dla Białegostoku. Michał i Krzysztof, mając dużo czasu do namysłu, w sobie tylko wiadomy sposób potrafili znaleźć jedyne warianty prowadzące odpowiednio do porażki i remisu...

W ten sposób po dwóch latach dominacji Hetmana tytuł powędrował do Białegostoku.

Na osłodę Hetman wygrał z kompletem zwycięstw rozegrany po raz pierwszy,jako impreza towarzysząca, turniej drużynowy w grze błyskawicznej.

Oto medaliści XI Drużynowych MP NiS :

1. Victoria Białystok    - 21 (67)  Ewa Wieczorek, Ryszard Biegasik, Mikołaj Fiedoruk,

                                                      Dariusz Radecki Wacław Morgiewicz

2. Hetman Lublin         - 20 (73)  Iwona Flak, Michał Czarski, Krzysztof Furtak, Leszek Stefanek

3. Cross Grudziądz       - 15 (58)  Ewa Grabska, Mirosław Grabski, Maksymilian Karczewski,

                                                      Bernard Olejnik

Szeregi ligowców opuszczają Jutrzenka Częstochowa i Tęcza Poznań.

Najlepsze wyniki indywidualne uzyskali:

Ewa Wieczorek i Leszek Stefanek - po 22 pkt (100% !)

Ryszard Suder (Olsztyn) - 20 pkt

Maksymilian Karczewski, Iwona Flak i Mikołaj Fiedoruk - po 19 pkt.

Krótka ocena  naszych zawodników:

Iwona Flak - 19 pkt , generalnie występ udany, trochę szczęścia w niektórych partiach, niestety porażka w najważniejszym meczu z Ewą Wieczorek, z którą przed rokiem wygrała.

Michał Czarski - 15 pkt, strat rankingowych nie zanotował, ale można było oczekiwać od niego nieco więcej, ładne zwycięstwo z Grabskim, ale przykra porażka z pechowym dla niego Radeckim

Krzysztof Furtak - 17 pkt, bez porażki w turnieju, niezły występ, ale aż trzy wypuszczone wygrane, w tym ta najważniejsza, w ostatnim meczu

Leszek Stefanek - 22 pkt, zrobił co do niego należało, pewne problemy tylko w partii z Kaciotysem, drugi komplet w karierze. Pierwszy miał miejsce... cztery lata temu w Wągrowcu przy okazji pierwszego srebra drużynowego i smakował wtedy znacznie bardziej.

Mistrzostwa sędziował Leszek Łysakowski z Gniezna w asyście Konrada Bieżycy z Lublina.

4_1.JPG

Decydujący mecz z Victorią Białystok

L.S.



21.03.2010

W  PÓŁFINAŁACH  XXXIV  IMP  BEZ  SUKCESÓW

W rozegranych we Mławie w dniach 10-14 marca 2010 roku dwóch turniejach półfinałowych do XXXIV Indywidualnych Mistrzostw Polski wystartowali dwaj zawodnicy Hetmana Lublin.

W grupie A grał Andrzej Sosnowski. W gronie 23 zawodników zajął  15 miejsce , uzyskując 7 punktów w siedmiu partiach (a w zasadzie 5 w sześciu, gdyż w jednej rundzie pauzował). Szanse na awans pogrzebał już po pierwszym dniu rywalizacji, ponosząc dwie porażki. Później walczył już tylko o zachowanie twarzy i trzeba przyznać, że mu się to udało.Cenne wygrane z Leszkiem Napiontkiem i Marcinem Dernogą wydźwignęły go z końca tabeli na w miarę przyzwoitą lokatę. Sosnowski nie był oczywiście faworytem do awansu, ale wydaje się, że zagrał nieco poniżej swoich możliwości.

Z tej grupy awansowali: Bartosz Gronowski, Bartosz Socha, Marcin Grzesiak i Leon Mikulicz.

O krok od sprawienia sensacji był 10-letni Karol Cichocki. Zaledwie jednym punktem solkoffa uległ dwukrotnemu mistrzowi Polski Leonowi Mikuliczowi. Ten ostatni miał sporo szczęścia. Przez cały turniej grał słabo i początkowo okupował dolne rejony tabeli. Gdy w ostatniej rundzie trafił na lidera Sochę, który awans miał już w tym momencie w kieszeni, bookmacherzy zapewne nie wzbogaciliby się zbytnio przyjmując zakłady na wynik partii pomiędzy nimi.Pojedynek wygrał oczywiście Mikulicz. Inny rezultat w polskich realiach był mało prawdopodobny (Socha wcześniej nie poniósł żadnej porażki).

Ciekawe, jakim wynikiem zakończy się ich partia w turnieju finałowym. Ja rzuciłem monetą i wyszło mi, ze tym razem wygra Socha...

W grupie B liczącej 22 osoby wystąpił Józef Bajdak. Zajął on 13 miejsce z dorobkiem 7 punktów.

W zasadzie wszystkie wyżej wymienione uwagi dotyczące  Sosnowskiego można również odnieść do występu Bajdaka. On także rozpoczął od dwóch porażek. Później już nie przegrał partii , ale też i przeciwnicy nie byli z górnej półki.

Z tej grupy awans wywalczyli: Grzegorz Siuda, Karol Dudkiewicz, Mateusz Sowizdrzał oraz niespodziewanie młody Mariusz Ślęzak, który będzie jedynym debiutantem w finale.

Z udziału w półfinałach zwolnieni byli medaliści z roku ubiegłego Mariusz Adamaszek, Damian Reszka i Mirosław Kobyliński.

Bezpośrednio po zakończeniu półfinałów rozegrano też tradycyjnie kolejne XXVII Mistrzostwa Polski w Grze Błyskawicznej.

Doszło w nich do supersensacji. 11-rundowy szwajcar wyłonił najmłodszego mistrza Polski seniorów w historii warcabów. Tym mistrzem został nie kto inny, tylko KAROL CICHOCKI (zapamiętajcie to nazwisko!).Człowiek ten w grudniu 2009 roku skończył 10 lat. Wcześniej jego największym sukcesem był tytuł mistrza Europy do lat 10 (sierpień 2009).O tym, jak gra Cichocki więcej może powiedzieć Andrzej Sosnowski, który uległ młodemu mistrzowi w VI rundzie turnieju głównego.

Nasi zawodnicy również w blitzu zajęli odległe miejsca. W stawce 38 osób Sosnowski był 20 (11 pkt) a Bajdak 28 (10 pkt).

Mistrzostwa sędziował Leszek Pętlicki, jeden z bohaterów Familiady (trzy odcinki teleturnieju z udziałem drużyny WARCABISTÓW zostały wyemitowane na przełomie lutego i marca br.).

L.S.


07.03.2010

WARCABY  W  PANORAMIE

Klub Szachowo-Warcabowy "Krasnostawianie" oraz Galeria Handlowa PANORAMA w Krasnymstawie zorganizowali na zakończenie ferii zimowych otwarty turniej w warcabach stupolowych. Gościnne wnętrza PANORAMY zgromadziły w niedzielę 28 lutego 2010 roku 18 miłośników Polskiej Gry, którzy rywalizowali w 7-rundowym turnieju rozgrywanym tempem 15 minut na zawodnika. o główną nagrodę - fotograficzny aparat cyfrowy. Faworytami zawodów byli warcabiści Hetmana i to właśnie oni dominowali, zajmując pięć czołowych miejsc w końcowej klasyfikacji. Zwyciężył Leszek Stefanek z dorobkiem 12 pkt

Kolejne miejsca w czołówce zajęli: 2. Michał Czarski, 3. Józef Bajdak, 4. Andrzej Sosnowski, 5. Iwona Flak (wszyscy po 10 pkt). Nieco słabiej wypadł Andrzej Barzycki. Uzbierał on tylko 6 pkt, co wystarczyło do zajęcia  12 miejsca.

Zawody sędziował Konrad Bieżyca  Był to dla niego trzeci turniej sędziowany w ciągu trzech dni (!).

Ciekawe usytuowanie rozgrywek sprawiło, że turniej cieszył się dużym zainteresowaniem kibiców, którzy przy okazji odwiedzenia galerii handlowej mieli możliwość zapoznania się z warcabami 100-polowymi, dla wielu z pewnością nieznaną  odmianą prastarej gry.

Równocześnie oprócz warcabów odbywały się też inne konkursy i zabawy dla dzieci

Nikomu z grających nie przeszkadzały specyficzne warunki rywalizacji (głośna momentami muzyka, ruch przechodniów w pobliżu stolików, sceneria dużego domu handlowego).Najważniejsza była możliwość sportowego współzawodnictwa  i miłego spędzenia czasu w atmosferze rodzinnego pikniku.

k2.jpg

Na pierwszym planie z lewej Andrzej Barzycki.

L.S.


03.03.2010

DEBIUTANCI  GÓRĄ  W  VI  EDYCJI  GRAND  PRIX  WILKOŁAZA

W sobotę, 27 lutego 2010 roku zakończyła się VI Edycja Grand Prix Wilkołaza w warcabach stupolowych.

W ostatnim, czwartym turnieju triumfował Józef Bajdak (Hetman Lublin) przed Tomaszem Marczukiem (Sokół Wrocław). Obaj uzyskali po 13 pkt. Trzeci był niespodziewanie Paweł Malarczyk z Wilkołaza (10 pkt). Słabiej wypadł tym razem lider Leszek Stefanek (9 pkt), kończąc zawody na czwartym miejscu. Przegrał on prestiżowy pojedynek z Marczukiem, co omal nie pozbawiło go zwycięstwa w całym cyklu.

W turnieju nr 4 pozostali zawodnicy Hetmana zajęli następujące lokaty: 5. Andrzej Sosnowski, 6. Michał Czarski (po 9), 7. Iwona Flak, 9. Barbara Wójcik (obie po 8), 14. Andrzej Barzycki (7), 15. Edward Wójcik, 16. Ryszard Budniak (obaj po 6), 25. Krystyna Głuszek (2). Startowało 26 osób.

Ponownie zagrał wójt gminy Wilkołaz Andrzej Łysakowski. Zanotował on znacznie lepszy występ niż w debiucie. Zajął wysokie 10 miejsce i wypełnił normę na IV kategorię. W tej sytuacji kolejne turnieje warcabowe w Wilkołazie wydają się być niezagrożone ...

Walka o końcowy triumf w Grand Prix trwała do ostatniej rundy. Toczyli ją dwaj zawodnicy debiutujący w tej imprezie. Dzięki zwycięstwu  Bajdaka w ostatnim turnieju (wyprzedził Marczuka zaledwie o 1 pkt wartościowania)  prowadzenie utrzymał i wygrał VI Edycję Leszek STEFANEK (140 pkt). Tuż za nim uplasował się Tomasz MARCZUK (137).Najniższy stopień podium zajął Józef BAJDAK (133).

Oto miejsca w klasyfikacji generalnej pozostałych warcabistów Hetmana:

4. Andrzej Sosnowski (102), 5. Michał Czarski (99), 7. Iwona Flak (88) - najwyżej sklasyfikowana kobieta cyklu, 8. Barbara Wójcik (74), 12. Edward Wójcik (58), 19. Ryszard Budniak (31), 20. Andrzej Barzycki (26), 23. Krystyna Głuszek (12). Sklasyfikowano 29 osób.

Zawody sędziował Konrad Bieżyca.

Podczas uroczystego zakończenia imprezy puchary , medale, dyplomy oraz cenne nagrody rzeczowe ufundowane przez Urząd Gminy w Wilkołazie wręczył uczestnikom Pan Wójt Andrzej Łysakowski.

Oto dotychczasowi laureaci Grand Prix Wilkołaza :

Edycja  I miejsce
 II miejsce
 III miejsce
 2004-2005  Jan TATARCZAK
 Krzysztof FURTAK
 Michał CZARSKI
 2005-2006  Józef BAJDAK
 Konrad BIEŻYCA
 Michał CZARSKI
 2006-2007  Józef BAJDAK
 Andrzej SOSNOWSKI
 Michał CZARSKI
 2007-2008  Józef BAJDAK
 Andrzej SOSNOWSKI
 Michał CZARSKI
 2008-2009  Andrzej SOSNOWSKI
 Józef BAJDAK
 Mateusz NICZYPORUK
 2009-2010  Leszek STEFANEK
 Tomasz MARCZUK
 Józef BAJDAK

w1.jpg

 

Tradycyjny mecz WILKOŁAZ-RESZTA ŚWIATA zakończył kolejną edycję Grand Prix.

L.S.


07.02.2010

TRZECI  TURNIEJ  GRAND  PRIX  WILKOŁAZA

Grand Prix Wilkołaza wkracza w decydującą fazę.

30 stycznia rozegrany został trzeci  turniej VI edycji. Do zakończenia pozostały już tylko jedne zawody, które zaplanowano na ostatnią sobotę lutego.

W turnieju nr3 triumfował zawodnik Hetmana Leszek Stefanek (13 pkt), który tym samym znacznie przybliżył się do końcowego sukcesu, powiększając przewagę nad rywalami. Zagrozić może mu już jedynie Tomasz Marczuk. Warcabista Sokoła Wrocław był tym razem drugi (12 pkt) i jeśli wygra ostatni turniej, ma jeszcze szanse wyprzedzić Stefanka. Trzecie miejsce wywalczył kolejny nasz reprezentant Józef Bajdak(10 pkt).

Pozostali zawodnicy Hetmana zajęli następujące lokaty:

4.Andrzej Sosnowski, 5. Michał Czarski (po 9 pkt), 7.Edward Wójcik, 8. Barbara Wójcik (po 8 pkt),

16.Krystyna Głuszek(4 pkt).

Wydarzeniem  był udział w zawodach Wójta Gminy Wilkołaz Andrzeja Łysakowskiego.

 Debiutujący w Grand Prix  wójt zapłacił tzw. frycowe(14 miejsce - 5 pkt) i zapowiedział, że więcej turniejów warcabowych w Wilkołazie nie będzie...

Wśród uczestników zapanowała powszechna konsternacja. Na szczęście po chwili okazało się, że ...

to był tylko żart...

10.jpg

Wójt Andrzej Łysakowski w zwycięskiej partii z Krystyną Głuszek

L.S.


10.01.2010

VI  EDYCJA  GRAND  PRIX  WILKOŁAZA  NA  PÓŁMETKU

19 grudnia 2009 wystartowała szósta już edycja Grand Prix Wilkołaza w warcabach 100-polowych.

Tym razem cykl składa się z 4 jednodniowych turniejów, z których do końcowej klasyfikacji zaliczane są 3 najlepsze turnieje każdego zawodnika.

Niesprzyjająca aura (mróz i silne opady śniegu) sprawiła, że w pierwszych dwóch rozgrywkach obsada nie była zbyt liczna. Jak zwykle frekwencję ratowali  niezawodni warcabiści Hetmana.

Turniej nr1 wygrał zawodnik Hetmana, debiutujący w Grand Prix Leszek Stefanek (12 pkt z 14) przed swoim klubowym kolegą Józefem Bajdakiem (11 pkt). Trzecie miejsce wywalczył  kolejny debiutant, znany z występu w Pucharze Ziemi Lubelskiej w Firleju, pochodzący z Zamościa, mieszkaniec Warszawy, reprezentujący ... Sokół Wrocław - Tomasz Marczuk (10 pkt).

Pozostali zawodnicy Hetmana uplasowali się na następujących miejscach :

4. Iwona Flak (10 pkt), 5. Andrzej Sosnowski (9 pkt), 7. Barbara Wójcik (7 pkt).

Startowało 16 osób.

Turniej nr2 został rozegrany 9 stycznia 2010 roku.

Zakończył się on  niespodziewanym sukcesem Tomasza Marczuka (12 pkt). Z powodu fatalnych warunków na drogach jadący z Warszawy Marczuk spóźnił się na pierwszą rundę a w drugiej wskutek nieparzystej w tym momencie liczby graczy - pauzował. Mimo to, szybko doszedł do czołówki i w szóstej rundzie trafił na Stefanka. Była to, jak się okazało, decydująca o losach turnieju partia.Wygrał Marczuk, wyprzedzając tym samym w tabeli swego rywala o 1 pkt a końcowy triumf przypieczętował w ostatniej rundzie zwycięstwem nad Czarskim. Leszek Stefanek, który wcześniej pokonał m.in. Sosnowskiego i Bajdaka, musiał zadowolić się drugą lokatą. Na 3 pozycji finiszował Józef Bajdak. Obaj nasi zawodnicy uzyskali po 11 pkt. Marczuk nie zdążył zagrać ani z Sosnowskim ani z Bajdakiem ...

Oto miejsca pozostałych reprezentantów Hetmana: 4. Michał Czarski, 5. Andrzej Sosnowski (obaj po 10 pkt), 7. Iwona Flak (8 pkt), 9. Barbara Wójcik, 11. Ryszard Budniak, 12. Edward Wójcik (po 7 pkt ), 16. Andrzej Barzycki (4 pkt). Startowało 20 osób.

Oba turnieje w imieniu organizatorów uroczyście otworzył wójt gminy Wilkołaz Andrzej Łysakowski.

Po dwóch turniejach liderem jest Stefanek (91 pkt), który wyprzedza Marczuka (88) i Bajdaka(84).

Wydaje się, że właśnie między tą trójką rozstrzygnie się walka o końcowe zwycięstwo.

Czwarty  Sosnowski (67) ma już sporą stratę do prowadzących.

Turnieje VI Edycji Grand Prix Wilkołaza sędziuje Konrad Bieżyca.

26_1.jpg

Pojedynki ostatniej rundy w turnieju nr2

L.S.


07.01.2010

NOWY  ROK  ROZPOCZYNAMY  OD  ZWYCIĘSTWA !

Udanie rozpoczął się dla warcabistów Hetmana rok 2010.

Sylwestrowo-Noworoczny Turniej Warcabowy o Puchar Prezesa CROSS Opole rozegrany w Dźwirzynie

w dniach 28 grudnia 2009 - 4 stycznia 2010 zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Józefa Bajdaka.

Wygrał on wszystkie 7 partii i wyprzedził o dwa pkt Bronisława Korejwo (Cross Opole) i o 4 pkt

Wojciecha Lauferskiego (Tęcza Poznań).

Startowały 22 osoby z 10 klubów Stowarzyszenia Cross.

Obsada turnieju nie była najmocniejsza, ale zwycięstwo zawsze cieszy, zwłaszcza ze 100% rezultatem.

L.S.


29.12.2009

BILANS  MIJAJĄCEGO  ROKU

Przedstawiam zestawienie startów zawodników Hetmana w 2009 roku.

L.S.

Zestawienie startów 2009

Statystyki indywidualne


29.12.2009

NOWE  RANKINGI

Komisja Techniczna PZWarc. ogłosiła nowe listy  rankingowe.

Obowiązywać one będą w pierwszym kwartale 2010 roku.

Ośmioro warcabistów Hetmana znajduje się na liście A a kolejni czterej zawodnicy na liście B.

 L.p.  Nr ewid.
 Nazwisko i imię
 Miejsce na liście A
 Ranking Ilość partii ocenianych
 1 400
 STEFANEK Leszek
  19  2304 252
 2 19
 BAJDAK Józef
  53  2158 83
 3 5145
 SOSNOWSKI Andrzej
  61  2143 63
 4 3942
 CZARSKI Michał
  78  2114 117
 5 3946
 FURTAK Krzysztof
  92  2092 130
 6 4344
 FLAK Iwona
  95  2089 171
 7 4796
 BIEŻYCA Konrad
110  2059 40
 8 7205
 ŁUSIAK Eugeniusz

 1983 B
 12
 9 5113
 KOZYRA Mariusz

 1961 B
 14
 10 6437
 WÓJCIK Barbara
 200  1949 31
 11 4926
 WÓJCIK Edward

 1911 B
 20
 12 5127
 BUDNIAK Ryszard

 1895 B
 21

Na liście A znajduje się 276 osób. Liderem jest nadal Mariusz Adamaszek (2509).

Na drugie miejsce awansował Jan Sekuła (2399), wyprzedzając Marcina Steca (2395).

L.S.


17.12.2009

III  PUCHAR  POLSKI  NIEWIDOMYCH  I  SŁABOWIDZĄCYCH

Już po raz trzeci Związek Kultury Fizycznej OLIMP zorganizował w Dusznikach- Zdroju  Turniej o Puchar Polski w Warcabach Stupolowych. Zawody odbyły się w dniach 9-16 grudnia 2009r.

Tym razem, po ubiegłorocznej absencji, wystartowali w nim również warcabiści Hetmana.

Niestety, kolizja terminów uniemożliwiła start Leszkowi Stefankowi, który 12 grudnia reprezentował w Białymstoku województwo lubelskie w półfinale Wielkiego Konkursu Olimpijskiego "90 lat na olimpijskim szlaku" zorganizowanym z okazji 90 rocznicy powstania Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Wśród 18 uczestników zajął 2 miejsce i awansował do  finału krajowego.

Tymczasem do Dusznik ostatecznie udali się Barbara Wójcik, Konrad Bieżyca i Krzysztof Furtak.

W stawce 37 osób nasi walczyli ze zmiennym szczęściem. W jedenastu rundach zanotowali łącznie zaledwie pięć remisów, zwycięstwa przeplatając na ogół porażkami.

Najlepiej wypadł Krzysztof Furtak, który popisał się skutecznym finiszem (wygrane w ostatnich dwóch rundach z Ewą Wieczorek i Andrzejem Jagiełą).14 zdobytych punktów pozwoliło mu zająć wysokie 5 miejsce. Zanotował  też  zyski rankingowe(+13).

Nieco gorzej powiodło się Konradowi Bieżycy, który z 12 pkt uplasował się na 12 pozycji (ranking -3).Konrad , być może, byłby wyżej, ale w ostatniej rundzie trafił na  Jana Sekułę, zdecydowanego zwycięzcę turnieju (21 pkt).

W granicach swoich możliwości wypadła Barbara Wójcik. 11 punktów wystarczyło do zajęcia 18 miejsca. Siedem rozegranych partii rankingowych sprawi, iż od nowego roku kolejna nasza zawodniczka zadebiutuje na liście rankingowej A.

L.S.


17.12.2009

WIEDZA  SPORTOWA  DROGĄ  DO  SUKCESU

Pod takim właśnie hasłem odbyło się w Klimkówce k. Krosna zorganizowane przez Klub Sportowy Podkarpacie Przemyśl szkolenie warcabowe dla osób niewidomych i słabowidzących.

Uczestnicy szkolenia wzięli też udział w turnieju w warcabach 100-polowych. 28 osób rywalizowało na dystansie siedmiu rund systemem szwajcarskim z tempem gry 30 minut na zawodnika.

Nasz klub reprezentowały 3 osoby. Najwyżej, na 9 pozycji ukończył zawody Mariusz Kozyra - 8 pkt. Na 22 miejscu sklasyfikowano Krystynę Głuszek - 5 pkt. Turniejowy debiut zaliczyła mama Mariusza - Teresa Kozyra, która z dorobkiem 4 pkt zajęła 26 lokatę.

L.S.


07.12.2009

II MEMORIAŁ ROMUALDA FREYA

W Szczawnicy zakończył się II Memoriał Romualda Freya w warcabach stupolowych dla osób niewidomych i słabowidzących.

W zawodach uczestniczyło 46 osób. Zwyciężyła rozstawiona z nr3 Ewa Spiczak-Brzezińska (Warmia i Mazury Olsztyn) - 17 pkt w 9 rundach . Drugi był Zenon Sitarz (Podkarpacie Przemyśl) - 16 pkt a trzeci Tadeusz Lach (Atut Nysa) - 13 pkt.

Jedyny reprezentant Hetmana Lublin Henryk Gadzała  uplasował się na 29 pozycji z dorobkiem 8 pkt.

Nasz zawodnik wypełnił normę na V kategorię warcabową.

 

Romuald Frey zmarł w 1990 roku. Był działaczem szachowym i dziennikarzem. To właśnie Jego spotkanie z arcymistrzem Wołodią Agafonowem na poczatku lat siedemdziesiątych XX  wieku zapoczątkowało historię warcabów 100-polowych w Polsce. To właśnie On jako pierwszy zaczął zamieszczać na łamach tygodnika "Wiadomości Sportowe" artykuły o teorii gry, dzięki którym Polacy uczyli się nieznanej  im dotąd  Polskiej Gry, czyli warcabów na stupolowej warcabnicy. To On zainicjował w roku 1973 pierwszy  turniej warcabowy w Polsce - Kryształowy Kamień - który odbywa się do tej pory. To On wreszcie napisał i  opublikował (we współpracy z Pęksą i Agafonowem) pierwszą książkę w języku polskim o warcabach stupolowych (Warcaby stupolowe, czyli powrót damy).Od jej wydania minęło w tym roku 30 lat. Z tego podręcznika korzystali wszyscy czołowi polscy warcabiści ubiegłego stulecia.

L.S.


12.10.2009

SUKCES  WARCABISTÓW  HETMANA  W  ŚWINOUJŚCIU

        Aż 70 osób, w tym 30 kobiet, wzięło udział w V Turnieju Warcabowym Osób Niepełnosprawnych o Puchar Prezydenta Świnoujścia, który odbył się w dniach 04-10 października 2009 roku.

W zawodach zwyciężył jeden z głównych faworytów , reprezentant Hetmana Lublin Józef Bajdak (22 pkt w 9 rundach). Wyprzedził on  Mieczysława Kaciotysa (Sudety Kłodzko) oraz swego kolegę klubowego, triumfatora z roku ubiegłego Andrzeja Sosnowskiego (obaj po 21 pkt).

Nasi zawodnicy jako jedyni w turnieju nie ponieśli porażki. Notując po 6 zwycięstw i 3 remisy, zyskali przy okazji spore zdobycze rankingowe.

Warto zauważyć, że turniej ten, jak co roku, charakteryzuje się specyficzną punktacją mającą na celu zwiększenie bojowości zawodników. Za zwycięstwo przyznaje się 3 pkt a za "remis z przewagą" 2 pkt.

Wadą takiej punktacji jest m.in. to, że za "gorszy" remis dostaje się tak samo, jak za zwykły remis 1 pkt.

Co ciekawe, przy tradycyjnej punktacji kolejność czołówki byłaby inna (!) : 1. Bajdak - 15, 2. Sosnowski -15, 3. Perdek - 14, 4. Kaciotys -13.

Mirosław Grabski, który zajął 4 miejsce (21 pkt), przy normalnej punktacji byłby dopiero siódmy(!).

Turniej sędziował Leszek Łysakowski z Gniezna.

swin.jpg

       Laureaci turnieju w Świnoujściu  (foto z archiwum A.Sosnowskiego)

L.S.


02.10.2009

NOWE  LISTY  RANKINGOWE

Komisja Techniczna PZWarc. opublikowała nowe listy rankingowe obowiązujące w czwartym kwartale 2009 roku. Nasi zawodnicy w poprzednich 3 miesiącach rozegrali zaledwie trzy partie rankingowe (Bajdak dwie i Sosnowski jedną -  podczas Turnieju Ziemi Zawkrzeńskiej), toteż zmiany na liście A są symboliczne. Bajdak  spadł o jedno miejsce (spadek rankingu o 1 pkt), Czarski spadł o dwa miejsca (ranking bez zmian) a Sosnowski utrzymał zarówno pozycję jak i ranking.

Należy dodać, że nie został uwzględniony w obliczeniach Turniej o Puchar Podlasia, który będzie rozliczony dopiero w przyszłym kwartale.

Oto miejsca zawodników Hetmana na liście A (w nawiasie ranking):

21. Stefanek (2293), 60. Bajdak (2133), 74. Czarski (2114), 75. Sosnowski (2112), 92. Flak (2089), 93. Furtak (2086), 107. Bieżyca (2062).

Na liście A znajduje się 256 osób. Liderem jest Mariusz Adamaszek (2509).

L.S.


26.09.2009

X  MIĘDZYNARODOWY  TURNIEJ  O  PUCHAR  PODLASIA

W dniach 20-25 września 2009 roku w Augustowie rozegrany został jubileuszowy, dziesiąty już z kolei Międzynarodowy Turniej o Puchar Podlasia w warcabach stupolowych.

Piękne sale Oficerskiego Yacht Clubu gościły tym razem 49 warcabistek i warcabistów ze środowiska osób niewidomych i słabowidzących, w tym czworo reprezentantów Litwy.

Turniej zorganizowany przez Stowarzyszenie Cross oraz klub IKS Victoria Białystok z prezesem Wacławem Morgiewiczem na czele przebiegał pod dyktando faworytów.

Po pierwszym dniu, w którym rozegrano trzy rundy, komplet punktów mieli Jan Sekuła, Leszek Stefanek i Mikołaj Fiedoruk. Następnego dnia w porannej rundzie Sekuła zremisował ze Stefankiem a Fiedoruk z Radeckim i do prowadzącej trójki dołączyli Litwin Kryżevicius i Krzysztof Furtak, który pokonał innego Litwina Buivydasa. Runda wieczorna (po obiedzie była wycieczka po Augustowie i okolicach) wyłoniła dwóch liderów. Swoje partie wygrali Sekuła (z Fiedorukiem) oraz Stefanek (z Furtakiem) i po pięciu rundach mieli po 9 pkt, wyprzedzając o 1 pkt Ewę Wieczorek i Justinasa Kubiliusa.

W trzecim dniu już poranne pojedynki sprawiły, że samodzielnym liderem został Sekuła, który wygrał z Ewą Wieczorek. Stefanek, mimo wygranej pozycji nie zdołał złamać oporu Litwina Kubiliusa i partia zakończyła się pokojowo. Runda VII przynosi m.in. niespodziewany remis Sekuły z Kryżeviciusem, co przy wygranej Stefanka z Grabskim sprawia, że przed ostatnim dniem turnieju znowu mamy dwóch liderów. Środa była pechowym dniem dla Furtaka. Najpierw rano nieoczekiwanie przegrał z Szachniewiczem a po południu  zaledwie zremisował (i to dosyć szczęśliwie) z Teresą Bonik.

Turniej rozstrzygnął się  w przedostatniej rundzie w pojedynkach polsko-litewskich.

Sekuła pokonał Kubiliusa a Stefanek tylko zremisował z Kryżeviciusem. Przed ostatnią, dziewiątą rundą Sekuła zgromadził 14 pkt i o punkt wyprzedzał Stefanka. Składająca się z pięciu osób grupa pościgowa miała po 11 pkt i mogła walczyć już tylko  praktycznie o trzecie miejsce.

Ostatnia runda była ciekawa ze względu na toczącą się równolegle klasyfikacją drużynową. O zwycięstwo zacięty bój toczyła Litwa z Białymstokiem a o 3 miejsce walczyły Lublin, Opole i Suwałki. Kluczowe dla losów tej rywalizacji znaczenie miał, jak się okazało, pojedynek Kryżevicius - Gorczyński. Faworytem był Litwin, ale to były mistrz Polski, mimo nie najlepszej postawy w całym turnieju, zmobilizował się na ostatnią partię i był bliski zwycięstwa. Ostatecznie zremisował, zapewniając jednak Opolu trzecie miejsce i ... spychając swego przeciwnika z podium. Hetman Lublin walczył ambitnie do końca. Spełnił swe zadanie Ryszard Budniak, który wygrał ostatnią partię,  cenny remis z Radeckim zanotował Furtak. Te wyniki powinny zapewnić Hetmanowi 3 miejsce. Niestety - wszystko zepsuł ...Gorczyński.

Z naszych zawodników najlepiej wypadł Leszek Stefanek, który zajął 2 miejsce, wygrywając 5 partii przy 4 remisach. Stefanek pojechał do Augustowa trochę na kredyt, gdyż przegrał wewnętrzne eliminacje z Czarskim, ten jednak nie mógł wziąć udziału w turnieju.

Krzysztof Furtak zajął 12 miejsce (+4=3-2) i z pewnością nie zaliczy tych zawodów do najbardziej udanych.

Ryszard Budniak zajął 20 miejsce (+4=2-3). Z lokaty może być zadowolony, natomiast z gry chyba nie do końca.

Oto czołówka turnieju:

1. Jan Sekuła (Cross Opole) - 16 pkt, 2. Leszek Stefanek (Hetman Lublin) - 14, 3. Justinas Kubilius (Litwa) - 13, 4. Romas Kriżevicius (Litwa), 5. Mikołaj Fiedoruk (Victoria Białystok), 6. Ryszard Biegasik (Victoria Białystok), 7. Czesław Paduszyński (Kielce) - po 12 , 8. Ewa Wieczorek (Victoria Białystok), 9. Dariusz Radecki (Victoria Białystok), 10. Ryszard Szachniewicz (Jaćwing Suwałki) - po 11.

Czołówka klasyfikacji drużynowej (liczyła się suma miejsc trzech najlepszych zawodników) :

1. Victoria Białystok (131 pkt), 2. Litwa (129), 3. Cross Opole (121), 4. Hetman Lublin (116).

Turniej sędziował Leszek Łysakowski z Gniezna. Sędzią rundowym był Jan Artymowicz z Lubaczowa.

1_3.jpg

Od lewej: Ewa Wieczorek (najlepsza kobieta turnieju), Justinas Kubilius,

Jan Sekuła, Leszek Stefanek.

2_2.jpg

Ryszard Budniak (z prawej) w partii z Klausem Glowatzkim.

4_1.jpg

Krzysztof Furtak odbiera nagrodę z rąk Wacława Morgiewicza.

7.jpg

R.Budniak i Jerzy Maśko(Ikar Lublin) wyruszają na połów brakujących punktów.

L.S.


20.07.2009

IX Międzynarodowy Turniej Ziemi Zawkrzeńskiej

W Żurominie odbył się w dniach 15-19 lipca 2009 roku tradycyjny, dziewiąty już Międzynarodowy Turniej Ziemi Zawkrzeńskiej.

Jest to jeden z najliczniej i najmocniej obsadzonych turniejów w Polsce. W tym roku do Żuromina przybyli reprezentanci 7 państw. Oprócz 36 Polaków w zawodach uczestniczyło 24 warcabistów z Łotwy, 10 z Litwy, po 6 z Białorusi i Mołdawii, 2 z Izraela i jeden Holender.

Zwyciężył faworyt, litewski arcymistrz Edward Burzyński przed Viestursem Tomassem z Łotwy (obaj po 14 pkt z 9 partii) i wicemistrzem Polski Damianem Reszką (13 pkt). Przed ostatnią rundą prowadził samodzielnie Reszka, ale porażka w IX rundzie z Tomassem sprawiła, że do niespodzianki nie doszło.

W silnej stawce dzielnie poczynali sobie dwaj zawodnicy Hetmana Lublin. Szanse na dobre miejsce miał zwłaszcza Józef Bajdak, który w VII rundzie pokonał niespodziewanie mistrza FMJD Andrew Tjon A Onga z Holandii i awansował do czołowej dziesiątki. Niestety, ostatnie dwie rundy nie wzbogaciły już jego dorobku punktowego i ostatecznie uplasował się na 26 miejscu (10 pkt).

Również 10 pkt wywalczył Andrzej Sosnowski, który zajął 37 miejsce. W 9 pojedynkach poniósł tylko jedną porażkę. Aż 8 partii rozegrał z zawodnikami zagranicznymi (!).

L.S.


17.07.2009

Iwona FLAK piąta na Mistrzostwach Świata !

W dniach 4 - 12 lipca 2009 roku rozegrane zostały w Polsce (Morąg/Miłakowo) I Mistrzostwa Świata Niewidomych i Słabowidzących w warcabach  klasycznych  64 - polowych.

W turnieju kobiecym wystąpiło 9 pań z 5 krajów. Triumfowała reprezentantka Polski Magda Pawłowska (Roszada Lipno). Bardzo dobre, piąte miejsce z dorobkiem 7 pkt w ośmiu pojedynkach wywalczyła zawodniczka Hetmana Lublin Iwona Flak. Siódma była Petronela Dapkiewicz (Jaćwing Suwałki).

W turnieju męskim startowało 20 zawodników, Zwyciężył Siergiej Manin z Ukrainy.                Reprezentanci Polski zajęli następujące lokaty : 12. Mirosław Grabski, 15. Zenon Sitarz, 17. Marian Piasny, 19. Jerzy Gorczyński.

dsc02406.jpg

Iwona Flak (z lewej) w partii z Magdą Pawłowską.

L.S.


29.06.2009

NOWE  RANKINGI

Komisja Techniczna PZWarc. opublikowała nowe listy rankingowe obowiązujące w trzecim kwartale 2009 roku. Na liście A znajduje się siedmioro zawodników Hetmana a na liście B pięcioro.

 L.p. Nr ewid.. Kat.
Nazwisko i imię
 Miejsce na liście A
Ranking Ilość partii
 1  400  K++  STEFANEK Leszek
 21  2293  245
 2  19  K+  BAJDAK Józef
 59 2134  72
 3  3942  II+
 CZARSKI Michał
 72 2114  117
 4  5145  I  SOSNOWSKI Andrzej
 75 2112  53
 5  4344  I  FLAK Iwona
 92 2089  171
 6  3946  II  FURTAK Krzysztof
 93 2086  112
 7  4796  III  BIEŻYCA Konrad
 107 2062  31
 8  6437  II  WÓJCIK Barbara

1990  24
 9  7205  V  ŁUSIAK Eugeniusz

1983  12
 10  5113  IV  KOZYRA Mariusz

1961  14
 11  5127  IV  BUDNIAK Ryszard

1925  16
 12  4926  IV  WÓJCIK Edward

1911  20



Na liście A znajduje się 251 osób. Liderem listy jest w dalszym ciągu Mariusz Adamaszek (ranking 2509)., który wyprzedza Marcina Steca (2395). Na trzecie miejsce awansował Jan Sekuła (2384).

L.S.


23.06.2009

Józef BAJDAK wygrywa w Lubaczowie

W dniach 20-21 czerwca w Lubaczowie odbyły się XI Otwarte Mistrzostwa Województwa Podkarpackiego w warcabach stupolowych.

12 kobiet i 20 mężczyzn rywalizowało w dwóch oddzielnych turniejach rozgrywanych systemem szwajcarskim na dystansie 7 rund z tempem gry 90 minut na zawodnika.

W turnieju męskim uczestniczyli dwaj zawodnicy Hetmana Lublin -Józef Bajdak i Andrzej Sosnowski.

Oni też okazali się najlepsi w całej stawce, uzyskując po 11 pkt. Lepszą punktację pomocniczą miał Bajdak i to on zwyciężył w zawodach. O punkt mniej od naszych warcabistów wywalczył trzeci w klasyfikacji Andrzej Wójtowicz z Woli Dębowieckiej, zdobywając tytuł mistrza województwa podkarpackiego.

Wśród kobiet triumfowała Agata Skibicka (Unia Horyniec - Zdrój). Uzyskała ona 11 pkt i o 1 punkt wyprzedziła swoje koleżanki klubowe Dianę Łania i Natalię Zaborniak.

L.S.


21.06.2009

Alexander SZWARCMAN nadal MISTRZEM ŚWIATA

W Holandii w dniach 6-21 czerwca 2009 roku rozegrany został mecz o Mistrzostwo Świata w warcabach stupolowych.

Spotkali się dwaj rosyjscy arcymistrzowie - obrońca tytułu Alexander Szwarcman z Moskwy i pretendent Alexander Georgiew z Sankt Petersburga.

Z zaplanowanych 12 partii meczu wszystkie(!) zakończyły się wynikiem remisowym. W tej sytuacji o tytule zadecydowały pojedynki barażowe ze skróconym tempem gry.

Sobotni baraż (20 czerwca) nie przyniósł rozstrzygnięcia. Z sześciu partii 4 były remisowe. Drugą wygrał Georgiew a czwartą Szwarcman.

Niedziela (21 czerwca) to dzień tzw. mikromeczów. Jeszcze krótsze tempo gry, jeszcze większe emocje. Napięcie lepiej zniósł Szwarcman, który wygrał po prostym błędzie swego rywala jedną z partii pierwszego mikromeczu. Druga odsłona to same remisy a w trzeciej, ostatniej, już pierwszy pojedynek wygrał obrońca tytułu i cały mecz zakończył się jego zwycięstwem.

Aleksander Szwarcman ma 42 lata. Mistrzem Świata został po raz trzeci. Wcześniej triumfował w 1998 roku oraz w 2007 roku. Szwarcman był także Mistrzem Świata w warcabach klasycznych!

Aleksander Georgiew (34 lata) to czterokrotny Mistrz Świata. Zwyciężył również w I Światowych Igrzyskach Sportów Umysłowych, które w roku 2008 odbyły się w Pekinie.

L.S.


02.06.2009

SREBRNY  MEDAL  IWONY  FLAK  W  MISTRZOSTWACH  POLSKI  KOBIET 

W Szczyrku w dniach 23 - 30 maja 2009 roku rozegrano z udziałem 12 zawodniczek finałowy turniej XIII Mistrzostw Polski Kobiet Niewidomych i Słabowidzących. w Warcabach 100-polowych.  

Po raz pierwszy nasz klub w decydującej rozgrywce reprezentowały dwie warcabistki. Obok broniącej tytułu mistrzyni Polski Iwony Flak wystąpiła debiutująca w finale Barbara Wójcik.

Od początku było jasne, że walka o zwycięstwo rozegra się pomiędzy Iwoną a Ewą Wieczorek z Białegostoku. Wydawało się, że wobec absencji Ewy Spiczak i Marii Gawaluch szyki mogły pomieszać im jedynie Irena Ostrowska i Jadwiga Mróz. Dosyć szybko okazało się, że Ostrowska jest bez formy, natomiast aspiracje do medalu zaczęła zgłaszać najmłodsza w stawce Jolanta Pich z Przemyśla.

Po czterech rundach z kompletem 8 pkt na czele była Iwona, 7 pkt miała Wieczorek a po 6 Mróz i Pich.

W V rundzie doszło do pojedynku głównych faworytek. Zakończył się on remisem i Iwona utrzymała prowadzenie a do Ewy Wieczorek dołączyły Mróz i Pich, które wygrały swoje partie.

W rundzie VI Iwona zremisowała z Mróz a Wieczorek z Pich i w czołówce nic się nie zmieniło.

W VII rundzie zwycięstwa odniosły Flak i Wieczorek a Mróz zremisowała z Pich.

Runda VIII przyniosła, jak się okazało, decydujące o losach tytułu rozstrzygnięcia. Iwonie nie udało się przełamać oporu Ostrowskiej i mimo przewagi osiągnęła tylko remis. Pozostałe zawodniczki z czołówki wygrały swoje partie. W ten sposób Ewa Wieczorek zrównała się punktami z naszą warcabistką.

Na trzy rundy przed końcem w korzystniejszej sytuacji znalazła się Wieczorek, która miała stosunkowo łatwy dystans do pokonania i w dorobku ważne zwycięstwo z Mróz, z którą Iwona zremisowała. W przypadku równej liczby punktów mógł decydować lepszy wynik z wyżej sklasyfikowaną zawodniczką a szanse Mróz na brązowy medal były w tym momencie znacznie większe niż Pich, którą czekał jeszcze m. in. bój z ...Iwoną.

Ostatnie trzy rundy, zgodnie z przewidywaniami, nie przyniosły już większych emocji i nie spowodowały zmian w czołówce. Nawet niespodziewana porażka Iwony z Ewą Grabską w przedostatniej rundzie nie miała już wpływu na układ miejsc na podium.

Iwona Flak nie obroniła tytułu mistrzyni Polski, ale do końca liczyła się w walce o najwyższe trofeum. Potwierdziła klasę, która pozwala jej niezmiennie od ośmiu lat utrzymywać się na podium  Jej medalowy dorobek  (5-2-1) jest na razie nieosiągalny dla rywalek.

Na wiele ciepłych słów zasłużyła również druga nasza reprezentantka Barbara Wójcik. Już sam awans do finału był dla niej sukcesem. Na szczęście nie zadowoliła się nim i poszła za ciosem, wykorzystując swoją szansę w finale. Grała bez respektu dla bardziej doświadczonych rywalek i uzyskała, jak na debiut, bardzo dobry rezultat 11 pkt z 11 partii (50%). Odniosła aż pięć zwycięstw (m.in. z Dapkiewicz i Poliniewicz), zremisowała z Grabską. Te wyniki świadczą o jej dużych możliwościach i dobrze rokują na przyszłość.

Oto kolejność w finałowym turnieju:

1.Ewa Wieczorek (19 pkt), 2. Iwona Flak(17), 3.Jadwiga Mróz (17), 4.Jolanta Pich(14), 5. Ewa Grabska(13), 6.Petronela Dapkiewicz (12), 7.Irena Ostrowska (12), 8.Barbara Wójcik (11), 9. Krystyna Pękała (7), 10. Jolanta Kozłowska (6), 11. Helena Poliniewicz (3), 12. Barbara Kacprzak (1).

L.S.


31.05.2009

W  KRASNYMSTAWIE  O  PUCHAR  ZŁOTEGO  KARPIA

Andrzej Sosnowski po raz kolejny zaprosił warcabistów Lubelszczyzny i okolic na turniej do swego rodzinnego miasta.. Okazją były w tym roku Dni Krasnegostawu. Otwarty Turniej Warcabowy o Puchar Złotego Karpia zorganizowany przez Starostwo Powiatowe w Krasnymstawie, Urząd Miasta oraz Krasnostawski Dom Kultury był jedną z imprez uświetniających ich obchody.

Oprócz czołowych zawodników z naszego regionu do Krasnegostawu przyjechała w sobotę, 30 maja 2009, liczna reprezentacja zaprzyjaźnionego klubu Unia Horyniec-Zdrój, składająca się w większości z medalistów młodzieżowych mistrzostw Polski. Wystartował m.in. były mistrz Europy orlików Wojciech Wołczak.

Lublinianie nie byli zbyt gościnni dla przyjezdnych. Mimo pewnych trudności w pojedynczych partiach, trzy czołowe lokaty w klasyfikacji końcowej zajęli zawodnicy Hetmana - ci sami, którzy triumfowali przed tygodniem w Wilkołazie w Otwartych Mistrzostwach Powiatu Kraśnickiego. Zamienili się jedynie miejscami na podium.

Tym razem zwyciężył Leszek Stefanek(12 pkt). Drugi był Andrzej Sosnowski a trzeci  Józef Bajdak. Obaj uzyskali po 10 pkt. Tyle samo zgromadzili : 4. Diana Łania, 5. Michał Ziętek (oboje Unia Horyniec),    6. Paweł Malarczyk (Wilkołaz), 7. Wiktor Nesterak (Unia Horyniec).

Oprócz Leszka Stefanka ze Złotym Karpiem wyjechali z Krasnegostawu zwycięzcy w kategoriach młodzieżowych: do lat 9 - Sylwia Krzyśkowska, do lat 13 - Diana Łania oraz do lat 17 - Gabriela Żuk (wszystkie z Unii Horyniec).

Pozostali zawodnicy Hetmana Lublin uplasowali się na następujących pozycjach: 9. Michał Czarski (8 pkt), 17. Edward Wójcik (7), 24. Ryszard Budniak (6), 29. Anna Bryda (4), 30. Krystyna Głuszek (4).

W zawodach rozegranych systemem szwajcarskim na dystansie 7 rund (tempo gry - 20 minut) wystartowały 34 osoby. Sędziował Konrad Bieżyca z Lublina.

17.jpg

Anna Bryda w pojedynku z Pawłem Malarczykiem

L.S.


24.05.2009

V  OTWARTE  MISTRZOSTWA  POWIATU   KRAŚNICKIEGO

Józef Bajdak triumfował w rozegranych 23 maja 2009 roku w Wilkołazie V Otwartych Mistrzostwach Powiatu Kraśnickiego w warcabach stupolowych.

Organizatorami zawodów były: Urząd Gminy w Wilkołazie, Zespół Szkół w Wilkołazie, Starostwo Powiatowe w Kraśniku oraz KS UNIA Wilkołaz. Uroczystego otwarcia mistrzostw dokonał w obecności p. Dyrektor Zespołu Szkół Anny Ściegiennej Kierownik Wydziału Edukacji, Sportu i Turystyki Starostwa Powiatowego Zbigniew Leziak.

Turniej, w którym wystartowało 18 osób, rozegrano systemem szwajcarskim na dystansie 7 rund. Sędziował Konrad Bieżyca.

Faworytami byli zawodnicy lubelskiego Hetmana i oni też zajęli cztery czołowe lokaty. Za plecami Józefa Bajdaka, czterokrotnego zwycięzcy tej imprezy, który uzyskał 12 pkt, uplasowali się Leszek Stefanek, Andrzej Sosnowski ( po 11) i Michał Czarski (10). Stefanek został jednocześnie mistrzem powiatu kraśnickiego. Srebrny medal zdobył Łukasz Stec a brązowy Jan Samolej.

Najlepszą kobietą turnieju okazała się Anna Bryda z Hetmana, która zajęła 15 miejsce (4 pkt).

Pozostali zawodnicy Hetmana wywalczyli następujące lokaty : 9. Paweł Budniak (7 pkt - wypełnił normę na IV kategorię), 10. Edward Wójcik (7), 12. Ryszard Budniak (6), 17. Krystyna Głuszek (2).

Podczas uroczystości zakończenia mistrzostw puchary, medale oraz cenne nagrody rzeczowe wręczał uczestnikom turnieju Wójt Gminy Wilkołaz Andrzej Łysakowski.

12.jpg

L.S.


18.05.2009

Złoto pod Tatrami

Leszek Stefanek przełamał wreszcie zwycięską passę Jana Sekuły(Cross Opole) i sięgnął w Murzasichlu k. Zakopanego po tytuł Mistrza Polski Niewidomych i Słabowidzących w warcabach 100 - polowych.

W jedenastu pojedynkach odniósł on aż 10 zwycięstw. Jedyny punkt stracił w remisowej partii z ustępującym czempionem. Sekuła bardzo wysoko ustawił poprzeczkę naszemu zawodnikowi i walka  o końcowy triumf trwała do końca.Ostatecznie na mecie różnica między nimi wyniosła zaledwie 1 pkt.

Brązowy medal wywalczył zasłużenie Dariusz Radecki(Victoria Białystok).

Wśród najlepszych 12 warcabistów Stowarzyszenia Cross wystąpiło aż czworo reprezentantów Hetmana.Poza Stefankiem byli to Iwona Flak, Michał Czarski i Krzysztof Furtak. Pozytywnie można ocenić tylko występ Iwony, która po słabym starcie miała bardzo udany finisz, odnosząc m.in. cenne zwycięstwa nad Piasnym i Sitarzem. Znacznie poniżej możliwości zagrali Czarski i Furtak. Być może miało na to wpływ zmęczenie spowodowane udziałem w niedawno zakończonym Pucharze Ziemi Lubelskiej w Firleju.

Oto końcowa kolejność finału XIII Mistrzostw Polski NiS :

1. L.Stefanek (21 pkt), 2. J.Sekuła (20), 3. D. Radecki (12), 4. R.Suder (11), 5. M.Grabski, 6. M.Fiedoruk, 7. R.Biegasik (po10), 8.M.Czarski(9), 9. M.Piasny, 10. I.Flak (po 8), 11.K.Furtak(7), 12. Z.Sitarz (6).

Po zakończeniu turnieju głównego, który trwał od 9 do 16 maja 2009, rozegrano V Mistrzostwa Polski w Grze Błyskawicznej. Tu najlepszy okazał się Sekuła (21 pkt). Srebro przypadło w udziale Stefankowi (17) a brąz Fiedorukowi (16). Piąte miejsce zajęła Iwona Flak(12), szóste Krzysztof Furtak (11) a jedenaste Michał Czarski (5).

1_2.jpg

Od lewej stoją: sędzia główny Jan Kotek, koordynator Jan Nafalski,

Jan Sekuła, Leszek Stefanek, Dariusz Radecki, sędzia rundowy Jerzy

Gorczyński i sędzia techniczny Leon Miklosik

L.S.


06.05.2009

Krótka historia Pucharu Ziemi Lubelskiej

Pomysłodawcą turnieju był obecny prezes KS NiS Hetman Lublin Michał Czarski.

Początkowo miały to być jedynie zawody dla członków Hetmana  Pierwszy turniej rozegrany został  29 sierpnia 2004 roku systemem kołowym z tempem 20 minut na zawodnika.

Od drugiej edycji turniej ma już charakter otwarty.  Nowy termin - długi majowy weekend , rankingowe tempo gry (90 minut), system szwajcarski -.to kolejne zmiany wprowadzone w roku 2005.

W szóstej edycji, w roku 2009 po raz pierwszy turniej odbył się w obsadzie międzynarodowej. Do Firleja przyjechali  trzej zawodnicy z Republiki Czeskiej. W  naszym turnieju zagrał pierwszy zawodnik z tytułem międzynarodowym ( mistrz FMJD Jiri Sysel).

Pierwsze dwa turnieje sędziował Leszek Stefanek. Od roku 2006 zawody w Firleju sędziuje Leszek Wilczopolski z Jezioran.

Oto dotychczasowi laureaci Pucharu Ziemi Lubelskiej :

 Edycja  Rok  I miejsce
 II miejsce
 III miejsce
 Ilość start.
 I  2004  Michał CZARSKI
 Krzysztof FURTAK
 Wiesław POPIOŁEK
 10
 II  2005  Józef BAJDAK
 Michał CZARSKI
 Jerzy DYĆ
 24
 III  2006  Michał SZCZYBYŁO
 Ryszard ROMASZEWSKI
 Leszek STEFANEK
 30
 IV  2007  Leszek STEFANEK
 Marek HOROWSKI
 Tomasz MARCZUK
 42
 V  2008  Leszek STEFANEK
 Magdalena SZCZYBYŁO
 Józef BAJDAK
 54
 VI  2009  Jiri SYSEL
 Władysław DALIGA
 Józef TOŁWIŃSKI
 50

Tłustym drukiem zaznaczono zawodników reprezentujących w trakcie turnieju klub Hetman Lublin.

We wszystkich 6 turniejach zagrały tylko cztery osoby : Anna Bryda, Michał Czarski, Krzysztof  Furtak oraz Edward Wójcik.

L.S. 


05.05.2009

Jiri SYSEL najlepszy w VI PUCHARZE ZIEMI LUBELSKIEJ

W dniach 30 kwietnia - 5 maja 2009 roku już po raz szósty spotkali się w Firleju warcabiści , by rywalizować o Puchar Ziemi Lubelskiej w warcabach 100-polowych.

Wśród 50 uczestników turnieju oprócz zawodniczek i zawodników z całej Polski znaleźli się tym razem również zaproszeni goście z Republiki Czeskiej. W długi majowy weekend postanowił zawitać do Firleja Jiri Sysel - wielokrotny (również aktualny) mistrz Czech. Posiadający tytuł Mistrza FMJD zawodnik, który przez wiele lat utrzymywał się w czołowej setce światowego rankingu (obecnie z Polaków wyprzedza go tylko Adamaszek) nie chciał podróżować sam, więc namówił do wyjazdu do Polski swego ucznia, 13-letniego Marka Haisa oraz Karela Henca, czołowego czeskiego warcabistę, świetnie mówiącego po polsku, z którym miałem przyjemność grać już w 1986 w Poczesnej podczas Międzynarodowych Mistrzostw Polski.

Do Firleja przyjechał również wielokrotny uczestnik Młodzieżowych Mistrzostw Europy, dwukrotny brązowy medalista tej imprezy, 16-letni Władek Daliga z Jezioran. Właśnie on, a także zawodnicy lubelskiego Hetmana - Stefanek, Bajdak i Sosnowski - uważani byli za tych, którzy mogą pokrzyżować szyki faworytom z Czech.

Na Ziemię Lubelską zjechało wielu czołowych zawodników z klubów stowarzyszenia Cross, w tym kilku finalistów tegorocznych MP NiS. Mieli okazję skonfrontować swe umiejętności z warcabistami o innych stylach gry i podpatrzeć, jak grają lepsi od nich. Jak odrobili tę lekcję, pokażą finały - męski i kobiecy - które jeszcze w maju odbędą się w Murzasichlu.

W pierwszym dniu turnieju odbyły się trzy rundy. Zanotowano pierwsze niespodzianki. Henc przegrał z Tołwińskim, Furtak ograł swego kolegę klubowego Stefanka a Sosnowski zremisował z Syselem. Z kompletem 6 punktów prowadzili : Daliga, Bajdak, Czarski, Furtak i Tołwiński.

W sobotę, 2 maja, rozegrano kolejne dwie rundy. W IV rundzie z liderów wygrali tylko Bajdak i Daliga, zatem po południu doszło do pierwszego pojedynku na szczycie. Lepszy okazał się  Daliga i po drugim dniu zawodów został samodzielnym liderem z kompletem 10 punktów.  

W niedzielę, 3 maja, w VI rundzie Sysel przełamał opór młodego Daligi i wysunął się na czoło turnieju. W kolejnej rundzie w najciekawszych pojedynkach Bajdak przegrał pechowo z Sosnowskim a Sysel pokonał Stefanka. Przed ostatnim dniem prowadził Sysel (13) przed Daligą (12), Sosnowskim (11) oraz Tołwińskim i Hencem (po 10).

Zmęczeni już ciężkimi bojami zawodnicy zasłużyli na chwilę relaksu. Chwila trwała około 7 godzin i w turniejowej nomenklaturze nosiła nazwę : "uroczysta kolacja z oprawą muzyczną".

Poniedziałek, 4 maja, ostatni dzień turnieju. Przedostatnia runda to bezkompromisowa walka czołówki. Na pierwszych 9 stołach nie było żadnego  remisu ! W tej rundzie bolesne straty notują zawodnicy Hetmana. Przegrywają swe partie Bajdak (wpada na kombinację z Syselem), Sosnowski z Daligą, Furtak z Tołwińskim, Czarski z Sitarzem . Ostatnia runda to praktycznie walka już tylko o trzecie miejsce. Sysel pokonuje Sitarza i stawia kropkę nad "i", wygrywając, jak sam powiedział, swój pierwszy międzynarodowy turniej w karierze. Remis z Hencem zapewnia z kolei drugie miejsce Dalidze. Toczy się jeszcze partia Sosnowski -Tołwiński. Jej zwycięzca stanie na podium. Gra kończy się jednak remisem, który przekreśla szanse Sosnowskiego. Do 3 miejsca pretendują Henc, Tołwiński i Stefanek, którzy zgromadzili po 13 pkt .Okazało się, że minimalnie najlepszą punktację pomocniczą ma Tołwiński, były zwycięzca "Kryształowego Kamienia", najstarszego turnieju w Polsce.

Oto czołowa "10" VI Pucharu Ziemi Lubelskiej :

1.  Jiri SYSEL                         -  Czechy                            - 17 pkt

2.  Władysław DALIGA          -  UKS Jeziorany                - 15

3.  Józef TOŁWIŃSKI            -  Victoria Białystok            - 13 (79)

4.  Karel HENC                       -  Czechy                           -  13 (78)

5.  Leszek STEFANEK            -  Hetman Lublin                -  13 (77)

6.  Andrzej SOSNOWSKI       -  Hetman Lublin                -  12

7,  Józef BAJDAK                    -  Hetman Lublin                -  11 (80)

8.  Zenon SITARZ                    -  Podkarpacie Przemyśl     -  11 (77)

9.  Krzysztof FURTAK             -  Hetman Lublin                 -  11 (73)

10.Michał CZARSKI                -  Hetman Lublin                 -  11 (71)

Najwyżej sklasyfikowaną kobietą okazała się Maria Gawaluch (Podkarpacie Przemyśl). Nagrodę dla najlepszego juniora otrzymał Szymon Kasperczyk (Atut Nysa).

Osiem osób wypełniło normy na wyższe kategorie warcabowe.

W zawodach startowało 10 reprezentantów Hetmana. Pięciu z nich uplasowało się w pierwszej "10". Pozostali zajęli następujące lokaty: 18. Barbara Wójcik (10 pkt), 26. Mariusz Kozyra (9 - zdobył IV kategorię warcabową), 30. Eugeniusz Łusiak (9), 35. Edward Wójcik (8), 47. Anna Bryda (5).

Zawody sędziował Leszek Wilczopolski z Jezioran. Sędzią rundowym był Konrad Bieżyca (Hetman Lublin), który licencję sędziowską zdobył w roku ubiegłym na kursie w Horyńcu-Zdroju.

Turniej zorganizowany przez Stowarzyszenie Cross oraz KS NiS Hetman Lublin -z prezesem Michałem Czarskim na czele -  przebiegał jak zwykle w doskonałej atmosferze, w malowniczej scenerii jeziora Firlej i okolicznych lasów oraz - w przeciwieństwie do roku ubiegłego - przy wspaniałej pogodzie. Nie brakowało dodatkowych atrakcji. O niektórych z nich była mowa wyżej.

Najlepszą laurkę wystawił organizatorom Karel Henc, który podczas uroczystego zakończenia stwierdził m.in., że ... ma problem : nie wie, czy powiedzieć w swoim kraju całą prawdę o tym turnieju, gdyż w tym przypadku trzeba będzie  przeprowadzić w Czechach dwustopniowe eliminacje w celu wyłonienia reprezentantów na przyszłoroczny Puchar Ziemi Lubelskiej...

foto4.jpg

Triumfatorzy VI Pucharu - od lewej Daliga, Sysel i Tołwiński

foto1.jpg

Jiri Sysel w partii z Józefem Bajdakiem. Za chwilę Czech przeprowadzi

zwycięską kombinację (34-29 itd.)

foto6.jpg

W Firleju zawodnicy spotykają się nie tylko za warcabowymi stołami.

L.S.


26.04.2009

Mariusz ADAMASZEK po raz czwarty MISTRZEM POLSKI !

Równolegle z turniejem w Murzasichlu toczyła się w Mińsku Mazowieckim rywalizacja 12 najlepszych zawodników w Polsce o tytuł mistrza kraju. W finale XXXIII Indywidualnych Mistrzostw Polski triumfował bezapelacyjnie Mariusz Adamaszek (WOK Wronki), który zdeklasował pozostałych konkurentów, uzyskując nad drugim Damianem Reszką (Niewiadów) aż 5 pkt przewagi, czyli tyle, ile Reszka miał nad ...jedenastym zawodnikiem. Adamaszek w 11 partiach odniósł 7 zwycięstw przy 4 remisach i po raz czwarty w karierze sięgnął po tytuł, wyrównując tym samym osiągnięcie Tomasza Balcerowicza.Brązowy medal zdobył  Mirosław Kobyliński (100 gram Warszawa). Zawodnik, który od lat utrzymuje się w ścisłej krajowej czołówce, na swój kolejny krążek czekał aż ... 19 lat. Gdy w 1990 roku zdobywał tytuł mistrza Polski, dwóch tegorocznych finalistów nie było jeszcze na świecie...

Warto zobaczyć, jak grają najlepsi zawodnicy w Polsce. Wszystkie partie dostępne są na stronie PZWarc. www.warcaby.pl

L.S.


24.04.2009

Barbara  WÓJCIK  w  finale  Mistrzostw  Polski Kobiet NiS !

W Murzasichlu k. Zakopanego w dniach 18 - 24 kwietnia 2009 roku rozegrany został Półfinał Mistrzostw Polski Kobiet Niewidomych i Słabowidzących (Polska Południowa).

35 zawodniczek z  9 klubów rywalizowało o 5 miejsc premiowanych awansem do 12 - osobowego finału.

Znakomicie spisała się reprezentantka Hetmana Lublin  Barbara Wójcik, która, mimo iż rozstawiona dopiero z nr 14, od początku turnieju grała w zawodach główną rolę, cały czas utrzymując się w czołówce i wywalczając pewny awans do finału mistrzostw Polski! Basia zaczęła od trzech zwycięstw, co postawiło ją w doskonałej sytuacji przed dalszymi pojedynkami. Pechowa porażka w czwartej rundzie z Jadwigą Mróz (nasza zawodniczka miała wygrywającą kombinację) nie zdeprymowała jej i w następnych partiach spokojnie kontrolowała sytuację.Lekki niepokój pojawił się dopiero po dwóch z rzędu porażkach w 8 i 9 rundzie, ale to tylko sprawiło, że jej występem mogliśmy emocjonować się do ostatniego pojedynku (wyniki były aktualizowane na bieżąco i dostępne w internecie bezpośrednio po zakończeniu każdej  rundy).

Dodatkowym sukcesem Barbary Wójcik jest wypełnienie normy na II kategorię warcabową.

Druga zawodniczka Hetmana Ewa Łusiak zdobyła w Murzasichlu 5 pkt i zajęła 34 miejsce.

Oto warcabistki, które wywalczyły awans : 1. Jadwiga Mróz (Atut Nysa) - 20 pkt, 2. Irena Ostrowska (Cross Opole) - 18, 3. Jolanta Pich, 4. Helena Poliniewicz (obie Podkarpacie Przemyśl) - po 17, 5. Barbara Wójcik (Hetman Lublin) - 15 (z 22).

Z półfinału dla Polski Północnej, który odbył się w Augustowie awansowały : Ewa Grabska (Grudziądz), Petronela Dapkiewicz (Suwałki), Barbara Kacprzak (Warszawa), Jolanta Kozłowska (Białystok), Krystyna Pękała (Słupsk).

W finale zagrają ponadto Iwona Flak (Hetman Lublin) oraz Ewa Wieczorek (Victoria Białystok), najlepsze zawodniczki ubiegłorocznego finału, które były zwolnione z udziału w kwalifikacjach.

bas.jpg

Żmudne treningi dały efekt. Na zdjęciu B. Wójcik i M. Czarski.

Białe zaczynają i wygrywają. Kto rozwiąże szybciej...?

L.S.


22.04.2009

NASI   GRALI  W  HORYŃCU

W dniach 14 - 22 kwietnia 2009 roku w Horyńcu - Zdroju rozegrany został III Ogólnopolski Turniej Osób Niewidomych i Słabowidzących w warcabach stupolowych.

W stawce 30 zawodników z całej Polski wystąpiło dwóch reprezentantów Hetmana - Ryszard Budniak oraz. Andrzej Barzycki. Dla tego drugiego był to pierwszy turniej w -  miejmy nadzieję - długiej i obfitującej w sukcesy - karierze warcabowej. Debiutant walczył bardzo dzielnie i zajął przyzwoite jedenaste miejsce, zdobywając w 11 partiach 11 pkt oraz ...V kategorię warcabową.. Bardziej doświadczony Budniak z takim samym dorobkiem punktowym uplasował się na 10 pozycji.

Zawody wygrał finalista tegorocznych mistrzostw Polski Zenon Sitarz (Podkarpacie Przemyśl) - 20 pkt. Wyprzedził on Ryszarda Ostapiuka (Atut Nysa)-18 pkt i Ryszarda Grzywacza (Omega Łódź) - 17 pkt.

L.S.


19.04.2009

Andrzej SOSNOWSKI  ZWYCIĘZCĄ  V EDYCJI  GRAND  PRIX  WILKOŁAZA

Sukcesem zawodników Hetmana zakończyła się V Edycja Grand Prix Wilkołaza w warcabach stupolowych 2008-2009.

Ostatni turniej, rozegrany w sobotę 18 kwietnia 2009, wygrał  Józef Bajdak(13 pkt) przed Mateuszem Niczyporukiem (12),  Michałem Czarskim i Konradem Bieżycą ( po 9).

Pozostali nasi zawodnicy zajęli następujące miejsca : 5. Andrzej Sosnowski, 6. Krzysztof Furtak, 7. Mariusz Kozyra (wszyscy po 8), 8. Iwona Flak (7), 17. Anna Bryda (5), 19. Krystyna Głuszek (2).

Startowało 20 osób.

W całej edycji Grand Prix uczestniczyło 34 warcabistów, w tym 13 z Hetmana Lublin.

Triumf w końcowej klasyfikacji zapewnił już sobie wcześniej Andrzej SOSNOWSKI, który wygrał trzy z pięciu turniejów i łącznie zgromadził 156 pkt GP. Drugie miejsce zajął zwycięzca dwóch turniejów Józef BAJDAK  (152). Na trzecie miejsce po ostatnich zawodach awansował  zawodnik Roszady Lipno, młodzieżowy mistrz Polski w warcabach klasycznych Mateusz NICZYPORUK(138).

A oto lokaty pozostałych zawodników Hetmana.: 4. Michał Czarski (125), 5. Krzysztof Furtak (101). 6. Konrad Bieżyca (99), 15. Mariusz Kozyra (66), 16. Ryszard Budniak (65), 17. Iwona Flak (63), 18. Paweł Budniak (55), 19. Barbara Wójcik (53), 23. Anna Bryda (25), 25. Edward Wójcik (16), 28. Krystyna Głuszek (11).

Najlepszą kobietą cyklu GP okazała się zawodniczka Hetmana Iwona Flak.

W kategoriach młodzieżowych triumfowali : do lat 13 - Łukasz Gałat (Wilkołaz), do lat 16 - Albert Wagner (Wilkołaz), do lat 19 - Mateusz Niczyporuk (Roszada Lipno).

Medalistami mistrzostw gminy Wilkołaz  zostali : 1. Łukasz Stec, 2. Paweł Malarczyk, 3. Jan Samolej.

Po zakończeniu ostatniego turnieju odbył się tradycyjny mecz WILKOŁAZ - RESZTA ŚWIATA. Zdecydowane zwycięstwo 13:3 odnieśli goście.

W imieniu organizatorów nagrody dla uczestników GP wręczyli :Wójt Gminy Wilkołaz Andrzej Łysakowski oraz .Dyrektor Zespołu Szkół w Wilkołazie Anna Ściegienna.

W mojej ocenie, mimo nie najlepszej frekwencji, tegoroczna edycja była pod względem sportowym najciekawsza z dotychczasowych. Niemała w tym zasługa warcabistów Hetmana.

1_1.jpg

Triumfatorzy V edycji GP. Od lewej : Bajdak, Sosnowski i Niczyporuk.

2_1.jpg

Od lewej Anna Ściegienna, Iwona Flak, Andrzej Łysakowski.

4.jpg

Pora odjeżdżać. Ekipa Hetmana na tle nowego klubowego busa.

 

L.S.


05.04.2009

W  PÓŁFINALE  IMP  NiS  CAŁE  PODIUM  DLA  HETMANA  !!!

Wspaniały sukces odnieśli warcabiści Hetmana w Półfinale XIII Mistrzostw Polski Niewidomych i Słabowidzących (Polska Południowa), który rozegrany został w dniach 28 marca - 04 kwietnia 2009 roku w pensjonacie "U Aniołka" w Murzasichlu.

Na starcie zabrakło kilku liczących się zawodników (m.in. Mazur, Jagieła, Niemczak, Czech). Z tego powodu nasi zawodnicy nie mieli zbyt wielu poważnych konkurentów w walce o pięć premiowanych awansem do finału miejsc, co w niczym nie umniejsza ich sukcesu.

Krzysztof Furtak, Michał Czarski i Iwona Flak od początku nadawali ton rywalizacji i w takiej też kolejności zajęli miejsca na podium a dzielnie wspierał ich Konrad Bieżyca, który niemal do końca liczył się również w walce o awans. Ostatecznie zajął szóste miejsce i został pierwszym rezerwowym.

W stawce 40 warcabistów niezłe, siedemnaste miejsce zajął Edward Wójcik, który w jedenastu rundach zdobył 12 pkt. Eugeniusz Łusiak zajął 37 miejsce z siedmioma punktami.

Oto czołówka turnieju w Murzasichlu:

1. FURTAK Krzysztof (Hetman)                 - 18 pkt

2. CZARSKI Michał (Hetman)                    - 17

3. FLAK Iwona (Hetman)                           - 17

4. SITARZ Zenon (Podkarpacie Przemyśl)  - 17

5. PIASNY Marian (Cross Opole)              - 16

6. BIEŻYCA Konrad (Hetman)                   - 13

W równolegle rozegranym w Dadaju półfinale dla Polski Północnej awans wywalczyli : Ryszard Biegasik, Mikołaj Fiedoruk (obaj Victoria Białystok), Ryszard Suder, Zygmunt Siluk (obaj Warmia i Mazury Olsztyn) oraz Mirosław Grabski (Grudziądz).

Stawkę finalistów uzupełniają Jan Sekuła (Cross Opole) i Leszek Stefanek (Hetman Lublin),  którzy jako dwaj czołowi zawodnicy ubiegłorocznego finału zwolnieni byli z kwalifikacji.

Leszek Stefanek był sędzią rundowym turnieju w Murzasichlu, pomagając w prowadzeniu zawodów Leszkowi Łysakowskiemu z Gniezna, byłemu wieloletniemu Prezesowi Polskiego Towarzystwa Warcabowego.

hetm.jpg

Hetman przybywa - puchary zdobywa. Od lewej z pucharami stoją :

K.Furtak, I.Flak, M.Czarski. Wyżej od lewej - E.Łusiak i E.Wójcik.

hetma.jpg

Miejsce pierwszego rezerwowego wywalczył Konrad Bieżyca.

Na zdjęciu - Konrad (z prawej) w zwycięskim pojedynku z T. Lachem.

L.S.


04.04.2009

KOMUNIKAT  NR 39  KT PZWarc.

Opublikowany został kolejny komunikat Komisji Technicznej PZWarc.

Zawiera on m.in.  listy rankingowe, obowiązujące w drugim kwartale 2009 roku.

Oto miejsca naszych zawodników na liście A :

  29 STEFANEK Leszek (2245)

  60 CZARSKI Michał  (2130)

  65.BAJDAK Józef  (2123)

  78 SOSNOWSKI Andrzej  (2100)

  91.FURTAK Krzysztof (2079)

103.FLAK Iwona (2056)

Na liście B są ponadto : Konrad Bieżyca (2063), Edward Wójcik (1962) i Ryszard Budniak (1959).

Po raz pierwszy na liście A znalazł się Sosnowski. Największe zyski rankingowe odnotowała Iwona Flak (aż o 52 pkt!). Do czołowej setki awansował Furtak.

L.S.

 


21.03.2009

HETMAN  ZWYCIĘŻA  W  X  DRUŻYNOWYCH  MP  NiS !!!

W dniach 14 - 21 marca 2009 roku w ośrodku "Pionier" w Dźwirzynie rozegrane zostały X Jubileuszowe Drużynowe Mistrzostwa Polski Niewidomych i Słabowidzących w warcabach 100-polowych.

W grze bezpośredniej systemem "każdy z każdym" rywalizowało ze sobą 12 najlepszych drużyn stowarzyszenia CROSS.

Hetman Lublin jechał z zamiarem powtórzenia sukcesu sprzed roku, kiedy to pierwszy raz zdobyliśmy tytuł Drużynowych Mistrzów Polski. Do głównych naszych rywali zaliczaliśmy przede wszystkim Białystok oraz Opole i Przemyśl. Gdy okazało się, że ten ostatni przyjechał w mocno osłabionym składzie (bez Mazura i Niemczaka), wydawało się, że medaliści są znani a jedyną niewiadomą będą tylko kolory krążków dla trzech głównych faworytów.

Nasza drużyna od  początku nastawiła się na walkę w każdej partii, gdyż w końcowym rozrachunku przy wyrównanym poziomie mogły decydować małe punkty.

W pierwszych dwóch rundach w meczach bez historii pokonałiśmy gładko beniaminka ze Słupska 8:0 oraz Bydgoszcz 7:1. W pierwszej rundzie doszło do dużej niespodzianki w postaci zwycięstwa Przemyśla nad Opolem 5:3.

Następne dwa dni przyniosły nam kolejne cztery wyrażne wygrane - z Przemyślem aż 6:2, z Gdańskiem 8:0, z Poznaniem 6:2 i z Kielcami 8:0. W ten sposób zakończyła się pierwsza faza mistrzostw, w której sześć czołowych według rankingu drużyn grało z drugą szóstką.

Od startu zdecydowanie prowadziły dwie drużyny, które jako jedyne nie straciły jeszcze punktu meczowego - Lublin i Białystok. Team ze stolicy Podlasia wyprzedzaliśmy o 3 małe punkty. O dwa duże punkty za liderami plasowały się Nysa, Olsztyn i Opole. Między tymi drużynami miały rozstrzygnąć się losy medali.

Drugą odsłonę zawodów rozpoczęliśmy od mocnego uderzenia, odprawiając "na sucho" zawsze groźny Grudziądz 8:0!. W ósmej rundzie doszło do meczu na szczycie LUBLIN - BIAŁYSTOK. Lepiej wojnę nerwów wytrzymali nasi zawodnicy i Victoria tym razem poległa i to aż 2:6, chociaż walka była znacznie bardziej zacięta niż wskazywałby na to wynik.

Po tej wygranej byliśmy już bardzo blisko upragnionego złota. Do rozegrania pozostawały trzy mecze. Najpierw pokonaliśmy dobrze grającą w tym turnieju Nysę, która dzień wcześniej rozgromiła niespodziewanie Opole 6:2. Do pełni szczęścia potrzebowaliśmy już tylko jednego zwycięstwa. Niestety następny mecz z Opolem udowodnił , że w sporcie do końca nie można niczego przesądzać. Drużyna prowadzona przez Jana Sekułę pokazała charakter i mimo nie najlepszej do tej pory dyspozycji, zdołała zmobilizować się na decydujące o medalach mecze. Porażka Hetmana 2:6 sprawiła , że Białystok dogonił nas w tabeli i wyprzedzaliśmy go jedynie małymi punktami. W ostatniej rundzie Hetman grał z Olsztynem a Białystok z Opolem. Zarówno Olsztyn jak i Opole walczyły tylko o prestiż. Opole zapewniło już sobie  wcześniej medal brązowy. Sytuacja była jasna - przy wygranej Białegostoku musieliśmy wygrać z Olsztynem (wystarczało skromne 5:3).

Pierwsza zakończyła się partia Piasnego z Fiedorukiem i Opole objęło prowadzenie 2:0. Gdy wkrótce Krzysio Furtak przełamał opór Grodeckiego a Sekuła pokonał Biegasika , tytuł dla Hetmana był na wyciągnięcie ręki. Potrzebowaliśmy jeszcze dwóch remisów lub jednego zwycięstwa.Kropkę nad "i" postawiła Iwona Flak, wygrywając po błędzie swej przeciwniczki remisową końcówkę i w ten sposób pozostałe partie nie mogły już nic zmienić. HETMAN OBRONIŁ TYTUŁ WYWALCZONY ROK TEMU !

Siłą Hetmana jest przede wszystkim bardzo wyrównany skład.

Autorami sukcesu są :

Michał CZARSKI  - 17 pkt z 11 partii - zwycięstwo na pierwszej warcabnicy

Kolejny bardzo dobry turniej Michała. Oprócz sporych już umiejętności cechuje go duży spokój udzielający się drużynie oraz walka do końca, która przyniosła mu punkty w kilku partiach. Parę razy dopisało mu szczęście. Najważniejsze, że potrafił z niego skorzystać

Leszek STEFANEK- 17 pkt z 11 partii - drugie miejsce na drugiej warcabnicy ( za Sekułą z Opola)

Solidny początek turnieju (wygrane w pierwszych siedmiu meczach). Pechowa porażka z Biegasikiem z Białegostoku na szczęście nie miała wpływu na wynik tego ważnego meczu. Generalnie występ nieco poniżej oczekiwań, ale -  jak słusznie zauważył Prezes - wartościowe uzupełnienie składu.

Krzysztof FURTAK- 18 pkt z 11 partii - drugie miejsce na trzeciej warcabnicy (za Jagiełą z Przemyśla)

Znakomity występ! Nie popełniał grubszych błędów. Kluczowe wygrane w ważnych meczach (z Przemyślem, Białymstokiem, Olsztynem).Świetnie tym razem zniósł presję, najbardziej denerwując się jedynie w absolutnie wygranych już pozycjach, czym dostarczał jak zwykle wielu dodatkowych emocji licznym obserwatorom

Iwona FLAK - 20 pkt z 11 partii - zwycięstwo na kobiecej warcabnicy, najlepszy wynik indywidualny w całym turnieju!

Iwona potwierdziła klasę, tracąc tylko dwa punkty po remisach z Gawaluch z Przemyśla i Ostrowską z Opola. Bardzo ważna wygrana z Ewą Wieczorek w meczu z Białymstokiem. Gra Iwony nie była pozbawiona błędów, zwłaszcza w końcówkach, ale skuteczność godna podziwu! To już  jej ósmy drużynowy tytuł, w tym drugi w barwach Hetmana.

Barbara WÓJCIK  - zawodniczka rezerwowa

Nie wystąpiła w żadnym meczu, ale myślę, że już wkrótce będzie miała okazję do zademonstrowania swojego talentu w turniejach mistrzowskich.

Opiekunem ekipy była Agnieszka Jargiło - dobry duch drużyny, obecna  również przy pierwszym drużynowym triumfie w roku ubiegłym w Murzasichlu.

Oto czołówka mistrzostw :

1. HETMAN                LUBLIN                      20 pkt (72)

2. VICTORIA              BIAŁYSTOK              19 pkt (63)

3. CROSS                    OPOLE                       16 pkt (58)

4. PODKARPACIE      PRZEMYŚL               13 pkt (51)

Spadek dotknął nieoczekiwanie zespoły z  Bydgoszczy i Kielc.

1.jpg

 

 

Czy to w górach (2008), czy nad morzem (2009)

nikt wyprzedzić nas nie może.

2.jpg

Zwycięska drużyna na  podium. W pierwszym rzędzie od lewej 

M.Czarski i L.Stefanek. Z tyłu od lewej K.Furtak, I.Flak oraz B.Wójcik

3.jpg

Kluczowy pojedynek z Victorią Białystok. Z lewej Michał Czarski

w zwycięskiej partii z Mikołajem Fiedorukiem.

L.S.


09.03.2009

 

PÓŁFINAŁY  XXXIII  INDYWIDUALNYCH  MISTRZOSTW  POLSKI

W Trzciance koło Piły rozegrane zostały w dniach 5 - 8 marca 2009 roku  półfinały XXXIII Indywidualnych Mistrzostw Polski w warcabach 100-polowych.

38 uczestników rywalizowało w dwóch równoległych turniejach o osiem przepustek do 12-osobowego finału. Stawkę finalistów  uzupełnią medaliści z roku ubiegłego oraz jeden zawodnik z dziką kartą.

Hetman Lublin reprezentowany był w tej najważniejszej imprezie warcabowej w Polsce przez dwóch zawodników - Andrzeja Sosnowskiego i Leszka Stefanka.

W półfinale A zagrał Andrzej SOSNOWSKI i .zajął piętnaste miejsce wśród 20 zawodników.W siedmiu partiach zdobył on 7 pkt, wygrywając dwa pojedynki przy dwóch porażkach i trzech remisach. Sosnowski zadebiutował w Mistrzostwach Polski i jak na pierwszy występ w turnieju takiej rangi wypadł co najmniej przyzwoicie. Zawody rozpoczął od cennego remisu z medalistą mistrzostw Polski sprzed dwóch lat Michałem Szczybyło. Należy podkreślić, że w takim turnieju nie ma łatwych rywali i o każdy punkt trzeba walczyć ciężko. Przez cztery dni grano po dwie partie, które trwały średnio po około 4 godziny. Nasz zawodnik, mimo iż był najstarszym uczestnikiem półfinałów (!), świetnie wytrzymał trudy turnieju kondycyjnie i urywał punkty wyżej od siebie notowanym rywalom. Zebrał poza tym bezcenne doświadczenie, które powinno procentować już w najbliższej przyszłości. Najważniejsze, że Sosnowski zdaje sobie doskonale sprawę ze swoich mankamentów i nie brakuje mu chęci do pracy nad podniesieniem  poziomu sportowego.

W półfinale B wystąpił  Leszek STEFANEK i zajął  jedenaste miejsce  w gronie 18 zawodników. Podobnie, jak jego klubowy kolega, wywalczył 7 pkt ( również dwa zwycięstwa. dwie porażki i trzy remisy). W przeciwieństwie do Sosnowskiego Stefanek to wielokrotny uczestnik mistrzostw Polski (w tym trzykrotny finalista w ostatnich ośmiu latach) i można było oczekiwać z jego strony na lepszy występ. Niestety, szanse na awans stopniały praktycznie do zera już po dwóch rundach (niespodziewana, chociaż pechowa porażka z Kociszewskim i zaledwie remis z Drozdowskim). Później było już lepiej, ale na krótkim dystansie nie dało się odrobić strat poniesionych na starcie. Ambitna pogoń zaowocowała m.in. ładnym zwycięstwem nad Zapartem oraz wygraną... ale tylko pozycją (niezrealizowana przewaga w końcówce) z olimpijczykiem z Pekinu Łukaszem Kosobudzkim. Przed ostatnią rundą istniała jeszcze teoretyczna szansa na awans, ale na drodze Stefanka stanął kolejny olimpijczyk, najmłodszy w historii mistrz Polski Damian Reszka. Niekorzystne wyniki w zakończonych wcześniej partiach na innych stołach sprawiły, że wynik trwającego jeszcze pojedynku Reszki ze Stefankiem miał już w tym momencie jedynie prestiżowe znaczenie.

Z półfinału A awansowali : Mariusz Adamaszek. Mirosław Kobyliński, Przemysław Pałeczny i Natalia Sadowska.

Z półfinału B weszli : Damian Reszka, Bartosz Socha, Przemysław Oderkiewicz i Bartosz Gronowski.

 

Sporą niespodzianką jest awans młodego Pałecznego, który będzie jedynym debiutantem w finale.

 

Nasi zawodnicy wzięli również udział w rozegranych bezpośrednio po półfinałach -  XXVI Mistrzostwach Polski w Grze Błyskawicznej. Tutaj nasze szanse na sukces były zdecydowanie mniejsze. Zarówno Stefanek, jak i Sosnowski lepiej czują się w partiach z dłuższym tempem gry.

W stawce 29 osób Stefanek zajął 18 miejsce ( 9 pkt w 9 rundach) a Sosnowski 26 miejsce (7 pkt).

Tytuł Mistrza Polski w Grze Błyskawicznej wywalczył Karol Dudkiewicz - również olimpijczyk z Pekinu.


trzcianka.jpg

Na pierwszym planie z prawej Andrzej Sosnowski

L.S.


01.03.2009

Turniej Nr 4  Grand Prix Wilkołaza

W sobotę, 28 lutego 2009 roku rozegrano czwarty turniej V Edycji Grand Prix Wilkołaza.

Zawody zdominowali dwaj reprezentanci Hetmana Andrzej Sosnowski i Józef Bajdak, którzy zdobyli po 13 pkt. Zremisowali tylko ze sobą, pozostałe pojedynki wygrywając. Uzyskali oni na mecie aż 4 pkt przewagi nad następnymi w klasyfikacji, zawodnikami z Wilkołaza Łukaszem Stecem i Pawłem Malarczykiem.

Dzięki minimalnie lepszemu wartościowaniu pierwsze miejsce zajął Sosnowski przed Bajdakiem. Trzeci był Stec , czwarty Malarczyk a piąty Jan Samolej z Zalesia (8 pkt).

Wśród 16 uczestników turnieju było 7 zawodników naszego klubu.

Na szóstym miejscu finiszował Konrad Bieżyca (8 pkt). Siódmy był Michał Czarski (7 pkt), dziewiąty Ryszard Budniak, jedenasty Paweł Budniak i trzynasta Barbara Wójcik (wszyscy po 6 pkt).

Dzięki trzeciemu z rzędu zwycięstwu triumf w końcowej klasyfikacji zapewnił sobie Andrzej Sosnowski, który po odliczeniu najsłabszego wyniku ma obecnie 146 pkt GP i wyprzedza Józefa Bajdaka (137) oraz Michała Czarskiego (102).

Ostatni turniej V edycji Grand Prix odbędzie się w kwietniu.

34.jpg

 Barbara Wójcik w partii z Janem Dudziakiem.

L.S.



 09.02.2009

Turniej Nr 3  Grand Prix Wilkołaza

W sobotę, 7 lutego 2009 roku w Zespole Szkół w Wilkołazie odbył się trzeci turniej V Edycji Grand Prix Wilkołaza w warcabach stupolowych.

W gronie 23 uczestników znalazło się ośmioro reprezentantów Hetmana.

Podobnie jak w poprzednim turnieju triumfował Andrzej Sosnowski chociaż, trzeba przyznać, że tym razem szczęście mu sprzyjało. W ostatniej partii z Michałem Czarskim miał kamienia mniej a mimo to potrafił jeszcze wygrać. Michał chyba tylko w sobie wiadomy sposób znalazł w remisowej już pozycji wariant ... przegrywający. Dzięki temu zwycięstwu Sosnowski zrównał się punktami z Mateuszem Niczyporukiem (Roszada Lipno). Obaj uzyskali po 12 pkt ale minimalnie lepszą punktację pomocniczą miał zawodnik Hetmana.

Trzecie miejsce wywalczył Józef Bajdak - 10 pkt i obronił pozycję lidera po trzech turniejach.

Pozostali nasi warcabiści zajęli następujące lokaty : 4. Michał Czarski (9 pkt), 5. Barbara Wójcik (9),

7. Krzysztof Furtak (8), 14. Ryszard Budniak (6), 15. Paweł Budniak (6), 19. Mariusz Kozyra (5).

Paweł Budniak zdobył w tych zawodach V kategorię warcabową.

Do końca rywalizacji pozostały jeszcze dwa turnieje.

Realne szanse na końcowy sukces zachowują czterej czołowi zawodnicy w klasyfikacji generalnej :

Bajdak (132 pkt), Sosnowski (122), Czarski (102), Niczyporuk (88).

Ten ostatni zagrał tylko w dwóch turniejach, toteż jego dorobek punktowy może znacznie wzrosnąć

(do końcowej klasyfikacji zaliczane są 3 najlepsze turnieje każdego zawodnika).

143.jpg

Paweł Budniak w remisowym pojedynku z Aldoną Szlanta.

L.S.


02.02.2009

W Mistrzostwach Polski Seniorów Starszych bez medalu

W Licheniu Starym  w dniach 29 stycznia - 1 lutego 2009 roku rozegrane zostały XVI Mistrzostwa Polski Seniorów Starszych w warcabach stupolowych. Prawo startu mieli zawodnicy urodzeni w roku 1959 lub wcześniej. W gronie 20 osób wystąpiło dwóch reprezentantów Hetmana - Józef Bajdak (nr start.6) oraz Andrzej Sosnowski (9). W porównaniu z poprzednimi latami tym razem dopisała frekwencja. Pojawiło się też kilku silnych niegdyś a dawno nie oglądanych w turniejach graczy (Przymusiński, Porochnicki, Mamet, Minkiewicz). Zwyciężył jeden z głównych faworytów, czołowy zawodnik kraju w latach 70 i 80 ubiegłego stulecia Stanisław Markowski z Poczesnej. W 9 rundach zdobył on 15 pkt i zdecydowanie wyprzedził byłego dwukrotnego wicemistrza Polski Tadeusza Przymusińskiego ze Szczecina, obecnie reprezentującego Mazovię Mińsk Mazowiecki oraz Zenona Wesołowskiego z Gniezna. Czwarty był najstarszy uczestnik zawodów, 79-letni Witold Minkiewicz z Warszawy. Wszyscy trzej uzyskali po 11 pkt.

Nasi zawodnicy mieli udany początek turnieju. Po czterech rundach zajmowali 3 i 4 miejsce a w piątej zremisowali ze sobą.Niestety, decydujące pojedynki były mniej udane i obaj ostatecznie nie stanęli na podium.Bliższy sukcesu był Sosnowski ale porażka w przedostatniej partii z Wesołowskim (jedyna w turnieju) sprawiła, że aby marzyć o medalu musiał wygrać z Osiołkowskim i liczyć na korzystną punktację pomocniczą.Partia zakończyła się jednak remisem... Mimo wszystko Andrzej Sosnowski może zaliczyć turniej do udanych. Wypełnił on drugą normę na I kategorię i zajął w końcowej klasyfikacji wysokie siódme miejsce. Tuż za nim , na 8 pozycji finiszował Józef Bajdak. Obaj uzyskali po 10 pkt.

W turnieju kobiet wśród sześciu warcabistek (ur. w roku 1974 lub wcześniej) startowały dwie zawodniczki ze środowiska osób niewidomych i słabowidzących. Wicemistrzostwo Polski wywalczyła Alicja Przyczka (Bryza Szczecin) - 12 pkt a czwarta była Jadwiga Mróz (Atut Nysa) - 11 pkt. O takiej kolejności zadecydowała ostatnia runda, w której Przyczka wygrała z Mróz. Mistrzynią Polski została Danuta Skrzyńska (Krajna Sępólno Krajeńskie) - 13 pkt.

Szkoda, że w tym gronie zabrakło zawodniczek Hetmana Lublin

Myślę, że Barbara Wójcik mogłaby spokojnie powalczyć o jeden z medali.

L.S.


12.01.2009  

Turniej Nr 2 Grand Prix Wilkołaza

W sobotę, 10 stycznia 2009 w Zespole Szkól w Wilkołazie rozegrany został drugi turniej V edycji Grand Prix Wilkołaza. W gronie 18 uczestników zabrakło kilkoro liczących się zawodników (m.in. Niczyporuk, Furtak, Bieżyca , Flak). W tej sytuacji zdecydowanymi faworytami byli trzej reprezentanci Hetmana Bajdak, Sosnowski i Czarski.

Istotnie, właśnie oni nadawali ton rywalizacji i w komplecie zajęli miejsca na podium.

Tym razem triumfował Andrzej Sosnowski - 13 pkt przed Józefem Bajdakiem - 12 pkt i Michałem Czarskim - 11 pkt.

W klasyfikacji po dwóch turniejach prowadzenie utrzymał Bajdak (92 pkt), który wyprzedza Sosnowskiego (74 pkt). Trzeci jest Czarski (67 pkt), czwarty Jan Wójtowicz z Niedrzwicy Dużej (59 pkt) a piąty Albert Wagner z Wilkołaza ( 54 pkt).

warc046.jpg

Edward Wójcik (białe) w partii z Ryszardem Budniakiem

L.S.


 04.01.2009

Komunikat Nr 38 KT PZWarc.

Ukazał się kolejny komunikat Komisji Technicznej PZWarc.

Rozliczone zostały w nim turnieje , które odbyły się w IV kwartale 2008 roku.

W tym okresie z zawodników Hetmana tylko Krystyna Głuszek rozegrała partię rankingową (z Alicją Przyczka w Murzasichlu). Pozostali nie uczestniczyli w turniejach z tempem rankingowym. Mimo to cztery osoby zanotowały awans na liście rankingowej A, na której w dalszym ciągu znajduje się 5 zawodników naszego klubu. Oto ich aktualne miejsca na liście A:

  26. Leszek Stefanek  (2268)

  57. Józef Bajdak  (2131)

  65. Michał Czarski  (2113)

110. Krzysztof Furtak  (2039)

131. Iwona Flak  (2004)

W czołowej setce  figuruje 11 zawodników ze środowiska osób niewidomych i słabowidzących.

Są to w kolejności : Sekuła, Stefanek, Radecki, Czarski, Mazur, Fiedoruk,

                               Jagieła, Biegasik, Suder, Grabski i Karczewski.

Nowa lista zostanie opublikowana 1 kwietnia 2009 roku.

L.S.


 

CZAS  PODSUMOWAŃ

Mijający rok 2008 obfitował w wydarzenia warcabowe, których uczestnikami byli reprezentanci lubelskiego Hetmana.

Liczny udział naszych zawodników w turniejowych zmaganiach zaowocował wieloma sukcesami.

Najcenniejszy  wydaje się być zdobyty po raz pierwszy w historii klubu złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski NiS.

Nie mniej cieszą zdobycze indywidualne. Kolejne mistrzostwo Polski kobiet (ale pierwsze w barwach Hetmana) Iwony Flak, wicemistrzostwo Leszka Stefanka, brąz Michała Czarskiego świadczą o coraz silniejszej pozycji klubu na arenie krajowej.

Ogółem w mijającym roku warcabiści Hetmana wzięli udział w 22 różnego rodzaju i rangi turniejach.

Liczba tzw. osobostartów wyniosła 83.

Poniżej zamieszczam szczegółowe zestawienia dotyczące wszystkich startów zawodników naszego klubu

w roku 2008.

Zestawienie startów

Zawodnicy Hetmana


Dzień po  sobotnim triumfie w Wilkołazie Józef Bajdak postanowił pójść za ciosem i pojechał na podbój Mińska Mazowieckiego, gdzie w niedzielę,  7 grudnia 2008 odbyły się XII Otwarte Mistrzostwa tego miasta w warcabach stupolowych.

W silnej stawce rywali nasz zawodnik radził sobie bardzo dobrze. Gdy w piątej rundzie pokonał reprezentanta Polski na niedawne Igrzyska Sportów Umysłowych w Pekinie Łukasza Kosobudzkiego, zanosiło się na sporą niespodziankę. Na dwie rundy przed końcem turnieju Bajdak został wraz z Grzesiakiem i Janickim liderem zawodów. Niestety, trudy dwóch turniejów w ciągu doby dały znać o sobie i dwa ostatnie pojedynki z wyżej wymienionymi zakończyły się jego porażką, co zepchnęło go na siódme miejsce w końcowej klasyfikacji. Bajdak uzyskał w siedmiu partiach 8 pkt.

Całe podium zajęli zawodnicy UKS Struga Marki. Zwyciężył Michał Janicki (12 pkt) przed Marcinem Grzesiakiem (11) i Pawłem Sucheckim (9).


Ruszyła V Edycja Grand Prix Wilkołaza !

Józef Bajdak z Hetmana Lublin triumfował w pierwszym z zaplanowanych pięciu turniejów

V edycji Grand Prix Wilkołaza w warcabach 100-polowych.

Zwycięstwo nie przyszło mu łatwo.Dwa remisy już na początku turnieju sprawiły, że faworyt zawodów musiał mocno napracować się, by dogonić liderującego od startu siedemnastolatka z Białej Podlaskiej Mateusza Niczyporuka, ubiegłorocznego sensacyjnego wicemistrza Polski w warcabach...klasycznych.

Do bezpośredniego starcia między nimi doszło w 5 rundzie. Tym razem rutyna wygrała z młodością i nasz zawodnik zrównał się punktami z Mateuszem, co ostatecznie zapewniło mu końcowy sukces.

W zawodach, które  odbyły się  w sobotę, 6 grudnia 2008 , w Zespole Szkół w Wilkołazie w gronie 21 osób wystartowało ośmioro reprezentantów Hetmana.

Oto czołówka turnieju:

1. Józef       BAJDAK               -  Hetman Lublin            -  12 pkt z 14

2. Mateusz  NICZYPORUK     -  Roszada Lipno           -  12

3. Krzysztof  FURTAK             -  Hetman Lublin            -  10

4. Iwona  FLAK                       -  Hetman Lublin            -   9

5. Albert  WAGNER                -  Gimnazjum Wilkołaz   -   9

Pozostali warcabiści Hetmana zajęli następujące lokaty:

6. Konrad Bieżyca, 7. Michał Czarski, 8. Andrzej Sosnowski (wszyscy po 8 pkt),

15. Mariusz Kozyra (6 pkt), 21. Krystyna Głuszek (2 pkt).

kozyr.jpg

Mariusz Kozyra (z lewej) w partii z kolegą klubowym Konradem Bieżycą.

samo.jpg

W warcaby może grać każdy.

W Wilkołazie Kasia Bieżyca zagrała m.in. z Janem Samolejem.

Różnica wieku między nimi wynosi ....71 lat.

 


 W dniach 17 - 21 listopada 2008 w Murzasichlu k. Zakopanego rozegrany został I Turniej Niewidomych

i Słabowidzących im. Romualda Freya w warcabach stupolowych.

Z kompletem 14 pkt zwyciężył Jan Sekuła przed Ireną Ostrowską (oboje Opole) i Ewą Grabską (Grudziądz).

Jedyną reprezentantką Hetmana była w tym turnieju Krystyna Głuszek. Zajęła ona 32 miejsce (3 pkt).


Zwycięstwo Andrzeja Sosnowskiego w Świnoujściu!

 

Józef Bajdak i Andrzej Sosnowski  wzięli udział w IV Ogólnopolskim Turnieju w Warcabach Stupolowych Osób Niepełnosprawnych, który odbył się w dniach 4 - 11 października 2008 r. w Świnoujściu.

Faworytem turnieju był Bajdak, tymczasem doskonale spisał się drugi z reprezentantów naszego klubu

Andrzej Sosnowski, który okazał się zdecydowanie najlepszy w stawce 56 warcabistów.

W 9 rundach uzyskał on aż 16 pkt i o 2 pkt wyprzedził Maksymiliana Karczewskiego i Zenona Sitarza.

Józef Bajdak zajął dopiero czwarte miejsce - 13 pkt, ponosząc 2 porażki ( m.in. z Sosnowskim).

 

sos_1.jpg

Andrzej Sosnowski (z lewej) i Józef Bajdak

 



Ukazał się Komunikat Nr 37 Komisji Technicznej PZWarc. obejmujący turnieje rozegrane

w trzecim kwartale 2008 roku.

Na liście rankingowej A , obowiązującej  w okresie od 1 października do 31 grudnia 2008 r. znajduje się pięcioro zawodników Hetmana.

Największy awans w stosunku do poprzedniej listy zanotował  Michał Czarski (awans o 22 miejsca , wzrost rankingu o 35 pkt), który w finale IMP NiS w Gdańsku wypełnił pierwszą normę na I kategorię.

Znacznie w górę przesunął się również Krzysztof Furtak ( o 14 miejsc -  wzrost o 30 pkt).

Oto miejsca naszych zawodników na najnowszej liście rankingowej A ( w nawiasie ranking):

  26. Leszek       STEFANEK      (2268)

  65. Józef          BAJDAK          (2131)

  72. Michał        CZARSKI         (2113)

122. Krzysztof   FURTAK          (2039)

145. Iwona        FLAK               (2004)

Na liście rankingowej B znajdują się ponadto:

Andrzej SOSNOWSKI (2067), Konrad BIEŻYCA (2063), Edward WÓJCIK (1962),

Ryszard BUDNIAK (1959) i Emilia BOBER (1897).

 

W czołowej setce listy rankingowej A figuruje obecnie 8 zawodników reprezentujących środowisko osób niewidomych i słabowidzących:

6. Jan Sekuła (2350), 26. Leszek Stefanek (2268), 62. Dariusz Radecki (2135),

72. Michał Czarski (2113), 75. Stanisław Mazur (2110), 77. Mikołaj Fiedoruk (2104).

91. Ryszard Biegasik (2084), 99. Andrzej Jagieła (2068).

Spośród kobiet słabowidzących najwyżej, na 129 miejscu, sklasyfikowana jest Irena Ostrowska (2023).


Józef BAJDAK startował w rozegranym w dniach 4 - 7 września 2008 w Świeciu nad Wisłą Międzynarodowym Turnieju Warcabowym "Lato z Damą".

W silnie obsadzonych zawodach, z udziałem ścisłej krajowej czołówki, w gronie 35 osób zawodnik Hetmana zajął 20 miejsce, zdobywając w 9 rundach 9 punktów.

Zwyciężył mistrz międzynarodowy Litwin Aleksiej Domczew przed trzykrotnym mistrzem Polski Mariuszem Adamaszkiem ( obaj po 14 pkt) oraz Mateuszem Sowizdrzałem (12 pkt).



 ZAWODNICY  HETMANA  LUBLIN  Z  LICENCJĄ  PZWarc.

(stan na dzień 21 sierpnia 2008)

Aktualnie 19 zawodników Hetmana (w tym 6 kobiet) posiada licencję Polskiego Związku Warcabowego.

Spośród nich 5 osób znajduje się na liście rankingowej A a dalsze 5 na liście B.

2 zawodników legitymuje się tytułem PZWarc.

14 zawodników posiada kategorie warcabowe.

L.p.
Zawodnik
Ranking
Kat.
Miejsce na liście A
Nr ewid.
1
STEFANEK Leszek
2261   A
K
27
400
2
BAJDAK Józef
2136   A
K
63
19
3
SOSNOWSKI Andrzej
2087   B
II

5145
4
CZARSKI Michał
2078   A
II
94
3942
5
BIEŻYCA Konrad
2063   B
III

4796
6
FLAK Iwona
2016   A
I
131
4344
7
FURTAK Krzysztof
2009   A
II
136
3946
8
WÓJCIK Edward
1962   B
IV

4926
9
BUDNIAK Ryszard
1959   B
IV

5127
10
BOBER Emilia
1897   B
III

5128
11
WÓJCIK Barbara

III

6437
12
POPIOŁEK Wiesław

IV

5126
13
BRYDA Anna

IV

6802
14
BUDNIAK Emil

V

6805
15
KOZYRA Mariusz

V

5113
16
ŁUSIAK Eugeniusz

V

7205
17
BUDNIAK Paweł



6806
18
GŁUSZEK Krystyna



5392
19
ŁUSIAK Ewa



6807


MEDALOWE  OSIĄGNIĘCIA  ZAWODNIKÓW  HETMANA  LUBLIN

W  MISTRZOSTWACH  POLSKI  NIEWIDOMYCH  I  SŁABOWIDZĄCYCH

W  WARCABACH  STUPOLOWYCH


 Rok MP  Kobiet MP Mężczyzn  Drużynowe MP
 2006
 2. Leszek STEFANEK  

2. Leszek STEFANEK

    Michał CZARSKI

    Krzysztof FURTAK

    Milena PYTLIK

 2007
 2. Leszek STEFANEK

 

 

 2008  1. Iwona FLAK

 2. Leszek STEFANEK

 3. Michał CZARSKI


1. Leszek STEFANEK

    Michał CZARSKI

    Krzysztof FURTAK

    Iwona FLAK



 

DWA  MEDALE  W  GDAŃSKU  !

W rozegranym w Gdańsku w dniach 1 - 9 sierpnia 2008  finale XII  Indywidualnych Mistrzostw Polski Niewidomych i Słabowidzących w Warcabach Stupolowych doskonale spisali się reprezentanci lubelskiego Hetmana.

W stawce 12 zawodników drugie miejsce wywalczył (po raz trzeci) Leszek STEFANEK - 17 pkt.

Tuż za nim uplasował się Michał CZARSKI - 15 pkt, zdobywając swój pierwszy indywidualny medal w karierze warcabowej. Jednocześnie wypełnił on pierwszą normę na I kategorię.

Doskonałe, czwarte miejsce zajął Krzysztof FURTAK - 12 pkt.

Tytuł mistrza Polski zdobył  ponownie Jan Sekuła (Cross Opole) - 20 pkt.

Sekuła triumfował również w IV Mistrzostwach Polski w grze błyskawicznej (15 pkt).Drugie miejsce zajął obrońca tytułu Leszek Stefanek (14 pkt). Pokonał on jako jedyny Sekułę, ale stracił punkty w partiach z Czarskim i Jagiełą . Siódme miejsce wywalczył Krzysztof Furtak a dziewiąte Michał Czarski.

Srebrny medalista Leszek Stefanek

Srebrny medalista Leszek Stefanek


SDC10685.JPG

Brązowy medalista Michał Czarski


SDC10632.JPG

Czwarte miejsce - Krzysztof Furtak



 

IWONA FLAK - MISTRZYNI POLSKI KOBIET 2008 Gratulacje !!!


­zak_starosta.JPG


Drużynowy Mistrz Polski 2008 - HETMAN LUBLIN

I_miejsce_Lublin.jpg


Stoją od prawej: sędzia główny - Jan Kotek, dyrektor turnieju - Jerzy Gorczyński, przedstawiciel Stowarzyszenia Cross - Wacław Morgiewicz, sędzia rundowy - Leszek Łysakowski,
w górnym rzędzie stoją bohaterowie mistrzostw.



Warcaby stupolowe, zwane także "polską grą", uzyskały już na forum międzynarodowym status dyscypliny sportowej. Z opinii działaczy wynika, że zdobywają coraz większą popularność wśród niewidomych i słabowidzących w naszym kraju. Brakuje jeszcze systematycznych działań popularyzatorskich, wspartych większą liczbą wydawnictw ukazujących piękno i złożoność tej gry, nie jako dziecinnej zabawy, ale jako dyscypliny sportowej godnej najtęższych umysłów.

W warcaby grano już w starożytności.
W. Litmanowicz i J. Giżycki w książce "Szachy od A do Z" podają, że warcaby to gra towarzyska, tablicowa, strategiczna. Należy ona do najbardziej popularnych gier na świcie dzięki prostocie zasad gry i nieskomplikowanej formie, a przy dużych możliwościach kombinacyjnych. Jest jedną z najstarszych gier tablicowych, gdyż w warcaby grano w starożytnym Egipcie około 2700 lat p. n. e. Świadczą o tym rysunki w grobowcach i piramidach, jak również dwie warcabnice z tego okresu przechowywane w Muzeum w Luwrze, a także staroegipski obraz w Muzeum Brytyjskim w Londynie przedstawiający lwa i owcę grających w warcaby. Wzmianki o nich znajdujemy w Odysei Homera i dziełach Platona.

Do Europy warcaby trafiły prawdopodobnie ze Wschodu w początkach średniowiecza. Różnice w regułach gry stworzyły wiele odmian narodowych. Były to warcaby sześćdziesięcioczteropolowe, zwane dzisiaj warcabami klasycznymi. Warcaby stupolowe - jak podaje M. Moldenhawer-Frej i R. Frej - wynalazł w 1723 r. Polak, Maciej Żubr herbu Ostroga, oficer ze świty Marii Leszczyńskiej na dworze w Paryżu. Otrzymały one nazwę "polskich" albo "gry polskiej". Miłośnikami tej gry byli szachiści: H.N.Pillsburg, Emanuel Lasker, Paul Keres. Ze sławnych ludzi do entuzjastów warcabów należeli: Beniamin Franklin, Napoleon Bonaparte, Mikołaj Gogol, Edgar Allan Poe. Pasjonował się nimi także nasz wielki poeta Adam Mickiewicz. W Polsce w XIV w. gra w warcaby była już rozpowszechniona. Wincenty Kadłubek w swej kronice opisuje epizod spoliczkowania Kazimierza Sprawiedliwego przez jego dworzanina za to, że król oszukiwał w grze w warcaby(kostki). Kazimierz nie darmo zwany Sprawiedliwym podobno przeprosił dworzanina i grano dalej. Za czasów Kazimierza Wielkiego pasjonowano się warcabami, a Statut Wiślicki wyraźnie zakazywał gry na pieniądze w bierki. O warcabach wspomina także Hieronim Morsztyn w swojej rozprawie: "Światowe rozkosze". W okresie międzywojennym mieliśmy kilku utalentowanych warcabistów, grających na 64 polach, m. in. E. Falkowski.

Warcaby - dyscypliną sportową.
Po II wojnie światowej nastąpił rozwój gry w warcaby stupolowe. W 1977 r. Główny Komitet Kultury Fizycznej i Sportu nadał centralnej Komisji Gry Warcabowej prawo kierowania i koordynowania ruchem warcabowym w Polsce na zasadzie Związku. Corocznie odbywają się Drużynowe Mistrzostwa Polski, jak również Mistrzostwa Polski Niepełnosprawnych, Indywidualne Mistrzostwa Polski i inne. Polscy zawodnicy wyjeżdżają na turnieje międzynarodowe, odnosząc tam niemałe sukcesy, wygrywając lub remisując ze znanymi mistrzami i arcymistrzami.

Tytuł "Ojca chrzestnego polskich warcabistów" otrzymał Włodzimierza Agafonow (dwukrotny mistrz świata w grze korespondencyjnej), który na zaproszenie ówczesnego sekretarza PZSzach Romualda Freja (1972 R) przyjeżdżał rokrocznie, przez 7 lat do Polski. Przez 3 miesiące jeździł po całym kraju i trenował zawodników, dawał seanse gry jednoczesnej i propagował tę piękną grę. Podobnie jak w szachach rozgrywane są "żywe warcaby", symulanty, seanse gry na ślepo", warcaby błyskawiczne, gra korespondencyjna; organizowane są turnieje krajowe i międzynarodowe.

Warcaby wśród niewidomych
W środowisku niewidomych i słabowidzących problematyką warcabową interesowano się od dawna. Rozgrywano towarzyskie partie między członkami Polskiego Związku Niewidomych, jego kołami i okręgami, toczono boje o tytuł mistrza gminy czy miasta. Gra byłą prowadzona w warcabach klasycznych na 64 polach. Pierwszym propagatorem warcabów "polskich" stupolowych w środowisku niewidomych był Edward Witkowski z Opola, entuzjasta tej gry. Zarząd Okręgu PZN, którym kierował, we własnym zakresie sporządził sprzęt warcabowy, przystosowany dla niewidomych. Wydatnie w tym pomagał nieżyjący już Kazimierz Wołowiec. Przeszkolono w zakresie zasad i przepisów gry w warcaby pracowników zasad i przepisów gry w warcaby pracowników kulturalno- oświatowych w Okręgu opolskim i wszystkich zainteresowanych w kołach. Rozpoczęto organizowanie turnieji. Zainteresowano również warcabami stupolowymi burmistrzów miast i wójtów gmin, dzięki czemu stali się fundatorami nagród, pucharów i upominków dla zwycięzców turniejów. Sytuacja dla warcabów stupolowych ułożyła się najpomyślniej, kiedy to w Warszawie powstało Stowarzyszenie Kultury Fizycznej Sportu i Turystyki Niewidomych i Słabiwidzących "Cross". W Opolu i innych miastach powstało wiele klubów o tym samym charakterze, które przystąpiły do Stowarzyszenia. Wiele z nich zaczęło propagować warcaby stupolowe, szkolić zawodników, na rozgrywanych turniejach kontrolować nabytą przez nich wiedzę. Pomyślano też o młodzieży, dla której zaczęto organizować specjalne turnusy szkoleniowe. Na kursach prowadzonych przez Polskie Towarzystwo Warcabowe wielu naszych działaczy zdobyło kwalifikacje sędziów i organizatorów gry w warcaby. Imprez warcabowych jest coraz więcej i ich poziom stale się podnosi. Można spodziewać się, iż warcaby stupolowe staną się w środowisku niewidomych i słabowidzących grą równie atrakcyjną, jak tradycyjne szachy.

G
łówne zasady i przepisy gry
Podstawowym sprzętem do gry w warcaby jest warcabnica oraz 20 warcab (kamieni, bierek) białych i 20 czarnych, zaś w grze turniejowej - dodatkowo zegar kontroli czasu i arkusze zapisu partii.

Warcabnica
Jest to kwadratowa plansza o wymiarach 45x45cm podzielona na 100 jednakowej wielkości pól naprzemian jasnych i ciemnych, wielkości 4,5x4,5cm. Prawidłowo ustawiona warcabnica między zawodnikami ma narożne czarne pola po lewej ręce każdego z nich. Gra toczy się na ciemnych (czarnych) polach. Ciemne pola są ponumerowane. Numeracja przebiega - patrząc z góry od strony białych - od lewej bandy do prawej, zaczynając od pola nr 1 (pierwsze pole czarne linii pierwszej, górnej), a kończąc na polu 50 (ostatnie czarne pole linii dziesiątej) .Dla niewidomych i słabo widzących ciemne kwadraty pól na warcabnicy są lekko podwyższone i mają otwory do zamocowania warcab.

Warcaby i damki
Powszechnie nazywane są bierkami lub kamieniami. Mają kształt krążków o średnicy 31 I do 38 mm i wysokości 10 do 12 mm. Warcaby, jak i warcabnica, winny być matowe (nie błyszczące) . Dla niewidomych warcaby mogą mieć nieco inne wymiary, przy czym czarne warcaby muszą być specjalnie oznaczone, aby dotykiem można je było rozpoznać. Każda warcaba musi mieć dopasowany kołek do zamocowania jej w warcabnicy.

Zegar kontrolny
Powinien mieć dwie tarcze, urządzenia sy gnalizujące upływ czasu (tzw. chorągiewki) oraz dwie dźwignie do kolejnego uruchamiania mechanizmu zegarowego. Po zakończeniu ruchu zawodnik naciska dźwignię zegara, zatrzymując swój mechanizm zegarowy i jednocześnie uruchamiając mechanizm zegarowy partnera. Dźwignię zegara należy nacisnąć tą samą ręką, którą wykonało się ruch. Jeżeli zawodnik przypadkowo przemieści (strąci, rozrzuci) jedną lub kilka warcab, to powinien on "w swoim czasie" ustawić je na właściwych polach. Przeciwnik ma prawo uruchomić zegar tego zawodnika na czas niezbędny do przywrócenia właściwej pozycji warcab.

Ruchy (posunięcia) warcab
Rozróżniamy następujące warcaby: a - warcaba zwyczajna, b - damka. Warcaba zwyczajna porusza się po przekątnej, na wolne pole następnej linii do przodu. Damka porusza się po przekątnych we wszystkich kie runkach, po dowolnej liczbie wolnych pól. Ruch uważa się za wykonany, jeżeli:

  • warcaba została umieszczona w sposób pewny w innym otworze
  • posunięcie zostało zapowiedziane
  • w przypadku bicia, gdy zawodnik postawił na nowym miejscu warcabę i zdjął z warcabnicy zbitą warcabę (zbite warcaby)

Moment oderwania ręki od warcaby kończy ruch, ale przeciwnik może rozpocząć swój ruch dopiero wtedy, gdy został uruchomiony jego mechanizm zegarowy. Warcabę uważa się za dotkniętą, jeśli została wyjęta z otworu na polu warcabnicy. Przejęzyczenie w zapowiedzi ruchu musi być bezzwłocznie sprostowane, przed włączeniem zegara przeciwnika. Na życzenie zawodnika niewidomego sędzia informuje go o czasie gry zużytym przez obu zawodników.

Zasady bicia
Bicie warcab przeciwnika jest obowiązkowe, można bić zarówno do przodu, jak i do tyłu.

  • zawsze należy bić większą liczbę warcab, jeśli taka możliwość istnieje
  • jeżeli w trakcie bicia warcaba osiągnie pole przemiany, i nie ma możliwości dalszego bicia, to uprawnienia damki nabywa w następnym ruchu
  • jeżeli warcaba w trakcie bicia osiągnie pole przemiany damkowej, i ma możliwość dalszego bicia, to musi je kontynuować, pozostając nadal zwyczajną warcabą
  • podczas bicia można wielokrotnie przeskakiwać przez puste pola, nie wolno natomiast przeskakiwać przez ten sam kamień
  • wczasie bicia nie można zdejmować z warcabnicy zbitych warcab. Należy to zrobić dopiero po całkowitym zakończeniu bicia i to w kolejności bicia, zaczynając od pierwszej zbitej warcaby


Partia turniejowa
Partia jest wygrana, jeśli jeden z zawodników:

  • zbił wszystkie warcaby przeciwnika
  • zablokował wszystkie warcaby przeciwnika, uniemożliwiając mu wykonanie ruchu
  • oświadczył, że uważa się za pokonanego i poddaje partię
  • nie wyraża zgody na kontynuowanie gry
  • przekroczył ustalony regulaminemczas gry, to znaczy że na zegarze kontrolnym czasu spadła mu chorągiewka (wymagane jest tu jednak, aby zgłaszający zwycięstwo sędziemu, po zatrzymaniu zegara, miał chorągiewkę sygnalizującą czas gry uniesioną, zaś przeciwnik - opuszczoną) .


Partia remisowa
Następuje w przypadku:

  • uzgodnienia między zawodnikami, po wyko naniu co najmniej 40 ruchów opadnięcia chorągiewek zegara kontrolnego obu zawodnikom
  • żądania jednego z zawodników, jeżeli ta sama pozycja powtórzyła się lub ma się powtórzyć po raz trzeci, przy czym ten sam zawodnik jest na ruchu gdy zawodnik będący na ruchu wykaże, że podczas 25 (przynajmniej) ostatnich posunięć wykonano posunięcia tylko damkami bez bicia
  • gdy od powstania pozycji - trzy damki, dwie damki i kamień, damka i dwa kamienie przeciwko jednej damce minęło minimum 17 posunięć
  • gdy od powstania pozycji - dwie damki, damka i kamień, damka przeciwko jednej damce minęło minimum 5 posunięć.


Zawodnik może zaproponować przeciwnikowi remis tylko po wykonaniu swojego ruchu i przed włączeniem zegara przeciwnika (na swoim czasie). Propozycja zachowuje ważność do momentu udzielenia odpowiedzi. Po otrzymaniu odpowiedzi negatywnej ten sam zawodnik może zaproponować remis dopiero po takiej propozycji ze strony przeciwnika lub po dalszych 30 posunięciach. Jeśli zawodnik wykonał ruch, jest to równoznaczne z odrzuceniem propozycji remisowej.